2 marca 2018

5 lat blogu! Nie wierzę..

Tak, to już aż 5 lat. Pół dekady. Aż nie chce mi się wierzyć, że tak długo piszę ten blog. W głowie mam tysiące refleksji o tym moim "dziecku". Spróbuję trochę je usystematyzować.

Pierwsza myśl to smutek. Smutne, że czas tak szybko leci. Wręcz zapierdala. Smutne, że już go nie cofniemy, nie wykorzystamy go lepiej, nie naprawimy błędów, nie nauczymy się nowych rzeczy.

Kolejna myśl to radość. Radość, bo dzięki temu blogowi poznałem wielu naprawdę niesamowitych ludzi. Każdy ma inny charakter, inne talenty, od każdego można nauczyć się czegoś pozytywnego.

Te 5 lat obecności w blogosferze nauczyło mnie też tolerancji. Tak, to jest paradoksalne, bo przecież internet pełen jest jadu i bezinteresownej nienawiści wylewanych nie tylko przez hejterów. Blogi też nie są wolne od tych zjawisk. Ale gdy zaczynałem pisać ten blog, byłem o wiele bardziej radykalny niż obecnie. Wtedy myślałem o ludziach w czarno-białych kolorach, w systemie zero-jedynkowym. Dzisiaj wiem, że wiele spraw jest nieoczywistych, wiele zjawisk ma drugie dno, a ludzi nie można zaszufladkować.

Dziękuję.

25 komentarzy:

  1. Serdecznie Ci gratuluję. Druga połowa tej dziesiątki powinna być jeszcze bardziej imponująca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ciekawe, czy będę tak długo pisał na tym blogu..

      Usuń
  2. Gratuluję Ci tych 5 lat bloga. I życzę kolejnych potęg tej 5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Chyba dużo tych potęg nie będzie, ale kto wie..

      Usuń
  3. Nie nauczymy się nowych rzeczy?! Ale pierdolisz! :P Trzeba tylko mądrze gospodarować czasem. Bo nie obejrzymy się, jak nam życie minie.
    Ja będę miał 5 lat, ale w sierpniu. I zupełnie jak u mnie - na początku mnóstwo postów, z biegiem lat coraz mniejsza średnie w ciągu roku.

    Także... owocnych kolejnych pięciu :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Pisząc o tym, że nie nauczymy się nowych rzeczy miałem na myśli te 5 lat, które już minęły.
      Co do liczby postów, to na początku przygody z blogiem miałem tysiące pomysłów na wpisy. A później coraz mniej i coraz mniej..

      Usuń
    2. Ale te 5 przed nami można jak najbardziej użyć do nauki :P.
      Napisałbyś maila, to będziesz mógł do mnie zaglądać: myslinieskrywane#gmail,com. Zwłaszcza, że blogerów w blogosferze jest 15%, reszta to babiniec ;p.

      Usuń
    3. Te 5 najbliższych lat można bardzo intensywnie wykorzystać. Mam nadzieję, że zrealizuję chociaż część planów.

      Mejl wysłałem :)

      Zastanawia mnie, dlaczego tak niewielki procent blogerów to faceci. Bo wśród poetów czy pisarzy jest ich o wiele więcej..

      Usuń
    4. Bo nie zawracamy sobie głowy uzewnętrznianiem własnych myśli. Co niektórzy z nas mało myślą :P.

      Usuń
  4. No to podobnie zmieniliśmy się pod względem myślenia w trakcie całego okresu blogowania :)
    Kolejnych pięciu lat życzę. I więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Dobrze, że tak zmieniło się nasze myślenie, a nie poszło w stronę radykalizmu.

      Usuń
  5. Nie ma co się smucić. Trzeba się cieszyć :) Dziecko już duże coraz bardziej samodzielne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Ale smutne refleksje też przychodzą mi na myśl..
      Ciekawe co będzie, gdy stanie się całkowicie samodzielne ;)

      Usuń
  6. Gratulacje i życzę kolejnych pięciu lat :)

    Miło/ść

    OdpowiedzUsuń
  7. takie rocznice zawsze wzruszają
    gratuluję i życzę dalszej weny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Trochę wzruszają, trochę przerażają..

      Usuń
  8. 5 lat to dużo, wiele ciekawych blogów w tym czasie zniknęło z sieci. Z drugiej strony, jak przetrwa się te 5 lat, to następne 15 leci, jak z górki :-) Jestem ciekaw czy jest ktoś w sieci, kto tyle lat pisze bloga????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5 lat to bardzo długo, a strasznie szybko to zleciało.. O 15 latach nawet nie marzę ;)
      Szkoda, że tak wiele ciekawych blogów zniknęło..
      Pewnie są przypadki, gdy ktoś prowadzi blog ponad 10 lat, ale na pewno jest to margines blogosfery. Sam jestem ciekaw, ile ich jest.

      Usuń
  9. Czekam na kolejny, jak zawsze dobrze napisany post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy zawsze są dobrze napisane, ale może niedługo pojawi się jakiś nowy post :)

      Usuń
  10. Gratuluję blogowego jubileuszu:)) I życzę dalszej radości z tworzenia każdego wpisu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki :)
    Radość jest mniejsza niż na początku pisania blogu, ale na szczęście całkiem jeszcze nie wygasła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Max.
    Gratuluję tych pięciu lat ale przede wszystkim tej drogi, która za Tobą nie tyle blogowej co życiowej. Bo bloga bez życia by nie było. Znane mi to i dobrze zrozumiane postrzeganie przez Ciebie ludzi; to czarno-białe; to zero-jedynkowe... Kiedy to przeczytałam zdałam sobie sprawę, że ja też już tak nie postrzegam nie tyle ludzi, co samej siebie, świata, życia...
    Życzę Ci zatem kolejnych sukcesów, tych tu w blogosferze ale przede wszystkim w życiu i każdej jego sferze. Powodzenia..
    Pozdrawiam:
    Renata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Renata.
      Dzięki :)
      Mam w sobie jeszcze chyba zbyt dużo radykalizmu i sztywnego, wąskiego myślenia, ale dzięki temu blogowi i dzięki Wam, blogerom, jestem dużo bardziej tolerancyjny i spokojniejszy niż 5 lat temu..
      Pozdrawiam

      Usuń