22 sierpnia 2017

Jak stracić fortunę u dentysty

Niedawno, po kilkuletniej przerwie, wybrałem się w końcu do dentysty. Po prostu bolał mnie ząb, dlatego tam poszedłem. Gdy nic mnie nie bolało, gabinety stomatologiczne omijałem szerokim łukiem. Trochę z braku czasu, trochę ze strachu, trochę z głupiego polskiego myślenia "jakoś to będzie".
Okazało się, że muszę naprawić kilka zębów. W najlepszym wypadku, gdy nie trzeba będzie leczyć kanałowo, skończy się na kilku wizytach i kilku stówach w plecy. W najgorszym wypadku, gdy trzeba będzie robić kanałowo jeden lub dwa zęby, zapłacę grubo ponad tysiąc złotych. Ale i tak powinienem się cieszyć, bo mam znajomych, którzy wydali na zęby 3-4 tysiące złotych podczas kilkutygodniowego leczenia.  

Staram się dbać o zęby. Myję je 2 razy dziennie po kilka minut. Często żuję gumę, bardzo rzadko piję kolorowe napoje, w ciągu dnia wypijam sporo czystej wody. 
Ale przyznaję się bez bicia, że bardzo rzadko używam nici dentystycznej, nie mogę się też zmusić do zakupu szczoteczki elektrycznej. Nie jest źle, ale sporo przede mną do poprawy.

A Wy macie sprawdzone sposoby na zdrowe i dobrze wyglądające zęby?