4 czerwca 2017

Problem z jedzeniem w miejscu pracy

Temat może wydawać się banalny i nie warty uwagi, ale gdyby głębiej się zastanowić, to wychodzi, że jest on jednym z najważniejszych w życiu. 
Dlaczego uważam, że jest on aż tak ważny? Dlatego, że w pracy spędzamy nawet 30% dorosłego życia. A jeśli dodamy do tego fakt, że w Polsce miliony ludzi pracują nocami i na różne zmiany dzienne, to problem jedzenia w czasie pracy robi się poważny.

Nie pracuję nocami, ale podejrzewam, że musi to destabilizować życie. Jeśli nie mocno, to na pewno trochę. Bo przeciętny człowiek w nocy śpi, a nie pracuje. Przeciętny człowiek je w dzień, a nie w nocy.

Pracuję od  08.00 do 16.00. Wydaje się więc, że nie mam żadnych problemów z jedzeniem w pracy. Niestety rzeczywistość nie jest tak różowa. Bo od rana przyjmuję klientów, a ponieważ nie mamy w biurze pokoju socjalnego, muszę jeść ukradkiem przy biurku pomiędzy kolejnymi klientami i telefonami. Inni pracownicy muszą radzić sobie w taki sam sposób. 
W godzinach popołudniowych chodzę do mieszkań klientów. Jeśli chcę wtedy jeść, muszę to robić podczas marszu na świeżym powietrzu.

Zastanawialiście się kiedyś, jak jedzą i załatwiają potrzeby fizjologiczne kierowcy miejskich autobusów?

17 komentarzy:

  1. Zauważyłam na przystankach toy-toyki, a co do jedzenia? na przystanku końcowym nie raz widziałam jak kierowca rozkładał jedzenie, wyjmował termos. Tak więc sobie radzą. jak każdy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toalety przenośne często nie są zbyt czyste, a jedzenie na desce rozdzielczej zbyt komfortowe.
      Ale masz rację, każdy musi sobie radzić z tymi sprawami..

      Usuń
  2. Ja nie widzę problemu - po prostu nie jeść w pracy. Wystarczą trzy posiłki dziennie: śniadanie, po pracy obiad i kolacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam to za duży problem. Bo większość lekarzy i dietetyków twierdzi, że powinno się jeść małe posiłki co 3-4 godziny. Niejedzenie przez 8 godzin na pewno nie jest zbyt zdrowe.

      Usuń
  3. Niedawno pisałam o przerwach w pracy jako takich:
    http://pojedyncza.blog.pl/2017/04/09/przerwa-w-pracy/
    Ale rzeczywiście zależy to głównie od konkretnego stanowiska - są takie, w którym nawet zjedzenie kanapki może być problematyczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałem Twój ciekawy post o przerwach w pracy i dodałem komentarz, dlatego tu nie będę się powtarzał.
      Szkoda, że w wielu miejscach pracy nawet zjedzenie kanapki jest problematyczne..

      Usuń
  4. Faktycznie dość problematyczne, bo jednak to kwestia potrzeby i zdrowia, która nagle przestaje być tak oczywista, gdy patrzy się na 8-godzinny (lub dłuższy) dzień pracy. Jasne, trzeba sobie radzić, ale to dość typowe powiedzenie w życiu codziennym, które nie zawsze jest takie proste w realizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też jest to problem głównie zdrowotny. Bo jeśli nałogowy palacz nie zapali przez 8 godzin, to tylko wyjdzie mu na dobre. A jeśli cukrzyk albo ktoś stosujący dietę nie zje przez 8 godzin, to może skończyć się tragicznie.

      Usuń
  5. Ja bym poszedł nieco dalej z pytaniem, a co mają zrobić dajmy na to cukrzycy, albo osoby z innymi chorobami, w których odpowiednio częste jedzenie jest bardzo ważne. Fakt, zwykle nie zastanawiamy się nad takimi sprawami, może jak zaczynają nas dotyczyć coś nam zaczyna świtać w głowie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce samych osób chorych na cukrzycę może być nawet kilka milionów. Problem jedzenia w czasie pracy jest więc ogromny.
      Taka prawda, że zaczynamy się nad czymś zastanawiać dopiero, gdy zaczyna nam to przeszkadzać..

      Usuń
  6. Kierowcy raczej mogą korzystać z zajezdni, w których już raczej mają dostęp do zaplecza sanitarnego.
    A co do jedzenia na nockach - po prostu się je, błędem jest wtedy nie jeść, bo noc. Lepiej jeść nieco mniej ciężkostrawne potrawy, ale przecież wtedy człowiek pracuje i niestety potrzebuje energii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, gdy pracuje się w nocy, to trzeba jeść, by mieć energię do pracy.
      Ciekaw jestem jak wygląda to z punktu widzenia dietetyków, jeśli ktoś jest na diecie cukrzycowej albo odchudzającej..

      Usuń
  7. Kierowcy często mają kilku lub kilkunasto minutowe przestoje na przystankach końcowych i wtedy wielokrotnie widziałam jak siedzą w kabinie i jedzą.
    Jeśli ktoś pracuje dłużej w danej pracy czy w danym systemie zmianowym to raczej w jakiś sposób przystosował się z jedzeniem do takiego a nie innego systemu, jak choćby jedząc w drodze do kolejnej rodziny :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kierowcy mają tylko kilkuminutowe postoje, to na pewno jedzenie nie jest zbyt komfortowe. Ale kilkanaście minut w zupełności powinno im wystarczyć.
      Wielu ludzi musiało się dostosować, w tym ja, ale sprawa z jedzeniem powinna inaczej wyglądać. W wielu zakładach pracy nie ma pokojów socjalnych, a to spore utrudnienie dla pracowników.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Ja pracuję w domu, także nie mam z tym problemu. Gorzej ma Mąż, który niestety często nie ma czasu nic zjeść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W domu jesteś sterem, żeglarzem i okrętem, więc możesz jeść, kiedy masz ochotę :)

      Usuń
  9. Nie ma innej opcji, jak zmusić szefostwo do wydzielenia pokoju socjalnego lub choćby powieszenia kotary w wydzielonej przestrzeni. Podobnie z kierowcami, należy tak ułożyć rozkłąd, by w tej zajezdni spokojnie zjeść posiłek. Jedzenie ukradkiem nie należy do przyjemności, a w pośpiechu to na pewno nie wyjdzie na zdrowie.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń