28 czerwca 2017

Ile stron książki można przeczytać w ciągu jednego dnia?

Czytanie książek jest moją największą pasją. Oczywiście lubię też inne czynności. Na przykład wielką radość sprawia mi leżenie na łóżku albo chodzenie po górach. Wielką radość sprawiają mi spacery po lesie albo oglądanie gwiaździstego nieba. Od czasu do czasu lubię też napisać jakiś post na blogu albo napić się zimnego piwa z regionalnego browaru.
Ale czytania nic nie jest w stanie przebić. Czasem się zastanawiam co by było, gdybym nie był mężem, nie był ojcem. Gdybym nie pracował 8 godzin dziennie. Aż ogarnia mnie przerażenie. Bo może wtedy czytałbym po 500 stron dziennie. Czy nie zabrakłoby osiedlowych bibliotek i drzew?
 
Mój czytelniczy rekord to przeczytanie ponad 300 stron książki w ciągu jednego dnia podczas urlopu. Byłoby ich znacznie więcej gdyby nie to, że oprócz załatwiania potrzeb fizjologicznych i jedzenia sporo czasu zajęło mi sprzątanie mieszkania czy pójście na spacer.

4 czerwca 2017

Problem z jedzeniem w miejscu pracy

Temat może wydawać się banalny i nie warty uwagi, ale gdyby głębiej się zastanowić, to wychodzi, że jest on jednym z najważniejszych w życiu. 
Dlaczego uważam, że jest on aż tak ważny? Dlatego, że w pracy spędzamy nawet 30% dorosłego życia. A jeśli dodamy do tego fakt, że w Polsce miliony ludzi pracują nocami i na różne zmiany dzienne, to problem jedzenia w czasie pracy robi się poważny.

Nie pracuję nocami, ale podejrzewam, że musi to destabilizować życie. Jeśli nie mocno, to na pewno trochę. Bo przeciętny człowiek w nocy śpi, a nie pracuje. Przeciętny człowiek je w dzień, a nie w nocy.

Pracuję od  08.00 do 16.00. Wydaje się więc, że nie mam żadnych problemów z jedzeniem w pracy. Niestety rzeczywistość nie jest tak różowa. Bo od rana przyjmuję klientów, a ponieważ nie mamy w biurze pokoju socjalnego, muszę jeść ukradkiem przy biurku pomiędzy kolejnymi klientami i telefonami. Inni pracownicy muszą radzić sobie w taki sam sposób. 
W godzinach popołudniowych chodzę do mieszkań klientów. Jeśli chcę wtedy jeść, muszę to robić podczas marszu na świeżym powietrzu.

Zastanawialiście się kiedyś, jak jedzą i załatwiają potrzeby fizjologiczne kierowcy miejskich autobusów?