16 maja 2017

Niewolnicy kredytów

Czytałem kiedyś oświadczenia majątkowe wyższych urzędników samorządowych w moim mieście. Moją uwagę szczególnie przykuł fakt, że ludzie mający 40-50 lat, zarabiający przez kilkanaście lat po 5.000-6.000 zł miesięcznie, mają niespłacone kredyty mieszkaniowe. Niektórym zostało do spłaty nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. 
Gdybym ja zarabiał 5.000 zł na miesiąc, to skakałbym z radości i przed 40-tką już dawno miałbym spłacony kredyt mieszkaniowy, poza tym jeździłbym porządnym samochodem. Nie wiem na co ci ludzie przeznaczają kasę, dzięki której mogliby już dawno cieszyć się wolnością od wszelkich kredytów.

Myślę sobie o przeciętnych polskich rodzinach, w których facet zarabia 2.000 zł, jego partnerka tyle samo. Mają dwoje dzieci i kredyt mieszkaniowy na 30 lat. Skończą go spłacać, gdy będą mieli prawie 60 lat. I w końcu będą mogli cieszyć się życiem.