22 stycznia 2017

Czy można żyć bez pracy?

Od czasu zrobienia licencjatu nie zdarzyło się, bym pozostawał bez pracy dłużej niż przez miesiąc. Jedne prace były gorsze, inne lepsze, ale nie wyobrażam sobie, żebym w ogóle nie pracował. 
Moja obecna praca nie sprawia mi zbyt dużej radości ani satysfakcji. Jest nawet źródłem frustracji z powodu wynagrodzenia zupełnie nieadekwatnego do poziomu stresu i odpowiedzialności. Wiem jednak, że bycie bezrobotnym byłoby dla mnie o wiele gorsze i niszczące wszystkie sfery życia.

Paradoksalne jest to, że im więcej robimy, tym więcej mamy energii i jesteśmy lepiej zorganizowani. Kiedy patrzę na niektórych swoich klientów, widzę, że brak pracy spowodował ich zupełną marginalizację społeczną. Siedzą godzinami z puszką dyskontowego piwa w dłoni, pośród dymu z ukraińskich papierosów i pogrążają się w czarnych myślach i zupełnym braku jakiejkolwiek aktywności. Tak mijają im całe lata. Lata wegetacji, a nie życia.
Kiedy czytam o znanych aktorach, którzy grają w serialach, filmach, teatrach, do tego biegają w maratonach, a poza tym spędzają czas z rodziną i działają charytatywnie, to aż nie chce się wierzyć, że doba ma tylko 24 godziny i nie można jej rozciągnąć.

Najlepiej znaleźć złoty środek. Pozostawanie bez pracy przez 5 lat na pewno nie jest dobrym rozwiązaniem. Ale dobrym rozwiązaniem nie jest też pracowanie 12 godzin na dobę w branży, która oferuje niskie wynagrodzenie i wysoki poziom stresu.
 

20 komentarzy:

  1. Pracuje się głównie by mieć na chleb, jak to mówią, ale jeśli lubimy swoje miejsce pracy, mamy fajnych współpracowników to jest to wygrana na loterii, dobre zarobki są bonusem do reszty. Świetna pensja przy marnej reszcie tez sie nie sprawdza na dłuższą metę.Brak pracy wpływa demoralizująco , ale psychicznie gorzej znoszą to chyba mężczyźni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość ludzi rzeczywiście pracuje głównie dla pieniędzy, ale są też szczęśliwcy, którzy kochają to, co robią, a do tego zarabiają sporo.

      Co do facetów, może to wynikać z tego, że według stereotypu mąż powinien dużo zarabiać i zapewnić dobre życie swojej żonie i dzieciom..

      Usuń
  2. Moim wielkim marzeniem jest mieć pracę, którą z całego serca pokocham... a nie taka, przy której trzeba sie zmuszać, by do niej pójść i liczyć dni, które uciekły przez palce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo i pewnie większość ludzi o tym marzy.
      Udaje się nielicznym, ale na pewno jest to możliwe.

      Usuń
  3. Najlepiej byłoby robić to, co się lubi. Wtedy nawet niskie wynagrodzenie chyba by tak nie przeszkadzało. Niestety, współcześnie mało kto lubi swoją pracę. Stresy na każdym kroku. Bezrobotni są jedną z grup zagrożonych marginalizacją obok np. niepełnosprawności czy starości, bezrobocie powoduje biedę a to kolejna przyczyna wykluczenia. Jak się ma pracę, to ma się co robić i ma się za co żyć, tak po prostu jest. Też podziwiam ludzi, którzy biorą udział w tylu dziedzinach i właściwie nie widać po nich zmęczenia czy zniechęcenia, są zadowoleni i pełni pasji, fajne to. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie byłoby robić to, co się lubi i do tego dużo zarabiać ;)
      Ale rzeczywistość jest taka, że często ci, którzy ciężko pracują, zarabiają grosze jak np. pielęgniarki albo pracownicy socjalni.
      Są też zawody, gdzie można sporo zarobić, np. prawnicy albo przedstawiciele handlowi, ale oni często pracują po kilkanaście godzin dziennie, a to musi źle się odbijać na ich życiu prywatnym..

      Chciałbym kiedyś znaleźć złoty środek :)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Tobą. Płaca pracownika socjalnego to już w ogóle jest nieadekwatna do tego, co musi robić...

      Usuń
    3. Niestety znam ten temat z autopsji..

      Usuń
  4. Ostatnio jadąc w tramwaju i mijając akurat przystanek "Telewizja" na Woronicza dotarło do mnie, po co tak naprawdę chodzimy do pracy, abstrahując oczywiście od kwestii finansowej. A no właśnie po to, abyśmy mieli jakiś codzienny cel w życiu. Banalne a jakie prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego sporo ludzi pracuje, będąc na emeryturze. Bo w domu by się nudzili i zamartwiali, a tak to mają motywację do codziennego wstawania z łóżka.
      Praca zawodowa ma tysiące minusów, ale na pewno warto pracować. Mimo wszystko :)

      Usuń
  5. Powodów do tego, żeby pracować jest wiele. Praca i otrzymane za nią pieniądze są potrzebne do życia. Praca jest po to, żeby spełniać się zawodowo, czyli robić to co lubimy i co jest zgodne z naszym wykształceniem. W końcu chyba każdy uczy się lub studiuje to, co go interesuje. Poza tym nasza praca jest komuś potrzebna niezależnie od tego co robimy - czy ktoś jest lekarzem, nauczycielem, sprzątaczką lub sprzedawcą w sklepie. Można żyć bez pracy, ale wtedy trzeba żyć na cudzy koszt, a to jest pasożytnictwo lub wegetacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o studia, to wiele osób studiuje, bo rodzice im każą, bo znajomi idą na daną uczelnie, bo jest taka moda. Poza tym wiele osób w szkole średniej nie wie jeszcze w jakiej branży chce pracować..

      Ja nie mógłbym żyć na cudzy koszt. Źle bym się z tym czuł.

      Usuń
  6. Są ludzie, którzy nie mogą bez pracy żyć, nawet na emeryturze, tylko wtedy czują się potrzebni. Mój ojciec, który ma sporo lat, co prawda już by nie dał rady pracować zarobkowo, ale jest bardzo aktywny w domu, jak na swój wiek - sprząta, gotuje, pierze, robi zakupy. Natomiast moja mama świetnie się realizuje w nic nierobieniu. Ale tak naprawdę potrzeba pracy, to coś więcej niż zarabianie pieniędzy. Tam, gdzie przeprowadzono eksperyment z dochodem gwarantowanym, okazało się, że nie było masowych odejść z pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam kilka osób, które nie lubią swojej pracy, a mimo to nie idą na emeryturę (chociaż mogą), bo perspektywa siedzenia w domu przeraża je bardziej od pracy.

      Podziwiam Twojego ojca, że jest taki aktywny i że wbrew głupim stereotypom robi sporo w domu.
      Ja też robię takie "babskie" rzeczy jak mycie naczyń albo sprzątanie.

      Ludzie chyba mają wrodzoną potrzebę pracy. Dlatego pracują, otrzymując dochód gwarantowany. Dlatego uprawiają działki, działają charytatywnie itd.

      Usuń
  7. Nie jestem zwolenikiem Makarenki, którego dewizą stało się wychowywanie przez pracę, ale obiektywnie trzeba przyznać, że nie ma lepszych systemów pozwalających człowiekowi na lepszą integrację ze środowiskiem w całym okresie jego życia. Od kilkudziesięciu lat zrozumieli to Japończycy, którzy w wielkich metropoliach odchodzą od cyfryzacji i robotyzacji, i zarzucają rozwój sztucznej inteligencji, na rzecz powrotu do tradycyjnie wykonywanych czynności przez ludzi. Na wielkich lotniskach roboty i hologramu są zastępowane przez zwykłe (starsze) panie, które z szufelkami i szczotkami, albo talerzykami na monety w toaletach przywracają poprzednie klimaty. Interakcja międzyludzka jest bowiem niezastąpiona, i praktycznie wymusi reindustrializację świata. Oby tylko zdążyła. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Japonia to bardzo dobry przykład, bo sporo ludzi umiera tam z przepracowania i to dosłownie!
      Sporo ludzi nie zakłada rodzin, nie tworzy dzieci, bo całe ich życie podporządkowane jest pracy. Dobrze, że nadeszły zmiany, o których piszesz.

      Na szczęście w wielu branżach ludzie są niezastąpieni i zawsze będą :)

      Usuń
  8. Ja pracuję bo muszę, nie ma innej opcji by wyżyć i zapewnić jakiś byt rodzinie.. niestety, bo chętnie nie pracowałabym wcale, a zajęła się zainteresowaniami, hobby itp. nie martwiąc się o finanse.
    Chociaż marzy mi się też coś swojego, coś co robiłabym z pasją i chęcią.. może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz tak jak większość ludzi, w tym ja. Pracujemy, bo mamy kredyty, bo musimy utrzymać rodzinę, bo chcemy zapewnić jakąś przyszłość dzieciom.
      Ja też marzę, by robić to, co kocham, a do tego zarabiać na tym duże pieniądze. Ale na razie tylko marzę..

      Życzę Ci, by udało się zrealizować te marzenia :)

      Usuń
  9. Ja nie mogłabym żyć bez pracy. W młodości zaciągnęłam kilka pożyczek i muszę myśleć o ich spłacie. Ale gdybym nie miała długów to kto wie:) choć pewnie bez pracy cholernie by mi się nudziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość ludzi pracuje, bo musi spłacać kredyty, opłacać rachunki itd.
      Ja nie przepadam za swoją pracą, ale też nie mógłbym bez niej żyć :)

      Usuń