7 listopada 2016

Spacer

Lubię spacery od kiedy pamiętam. Jako nastolatek uwielbiałem chodzić nad staw lub do parku i wyobrażać sobie, że jestem prezesem znanego klubu piłkarskiego lub szefem wielkiej firmy.
Jako dorosły facet lubiłem pomedytować w czasie spaceru, podziwiać piękno przyrody, porozmyślać o sprawach religijnych czy psychologicznych.

Miałem w życiu różne miłości związane ze sportem i aktywnością. Kiedyś sporo jeździłem na rowerze. Bardzo to lubiłem. Ale po paru latach zupełnie mi się znudziło i od kilku lat w ogóle nie siedziałem na rowerze.
Inną sportową miłością było pływanie. Z powodu monotonii i ciągle zajętych torów basenowych przestałem chodzić na pływalnię już po kilkunastu miesiącach.
Jeszcze szybciej, bo po kilku miesiącach skończyła się moja przygoda z bieganiem i sztukami walki. Tu akurat powodem była kontuzja nogi.

Miłość do spacerów nie skończyła się nigdy. Ba, nawet się powiększyła, bo po dwudziestce pokochałem góry. A przecież chodzenie po górach to też spacer tyle że trochę trudniejszy.

Niektórzy mówią, że spacery są tylko dla emerytów. Dla starszych pań i panów, którzy mają nadmiar wolnego czasu.
Dla innych spacer to abstrakcja. Bo po co chodzić po parku czy lesie skoro można w tym samym czasie obejrzeć ciekawy program w TV albo spędzić kilka godzin w galerii handlowej.
Ja jednak polecam spacer. Każdemu. Nie dość, że można podziwiać piękną polską przyrodę lub świetną architekturę, oddychać świeżym powietrzem (nie zawsze), to jeszcze dbamy o swoją figurę, a nawet o zdrowie. Same korzyści.

25 komentarzy:

  1. Spacery nadają sens i mojemu życie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wyobrażam sobie życia bez spacerów.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Bieganie zawsze mi się marzyło i jakoś pociągało, ale mój organizm strasznie źle je znosi i próby tej dyscypliny kończą się fiaskiem, bo potwornie źle się czuję podczas biegania.
    Na rowerze też kiedyś jeździłam dużo, ale z czasem stało się uciążliwe to wyjmowanie i chowanie roweru (mieszkam w bloku).
    Aktualnie staram się chodzić na zajęcia fitness, miałam jednak długą przerwę, więc na nowo muszę odbudować swoją kondycję.
    Nawiązując jednak do spaceru, też je lubię.. zawsze lubiłam, teraz lubię jeszcze bardziej odkąd mam dzieci. Chodzimy prawie codziennie, jeśli pogoda zbytnio nie utrudnia wyjścia. Podziwiam jesienną przyrodę i barwy, które kocham. Cieszę się też, że mam dobre miejsca na spacery i sprzyjającą okolicę :)
    Zabieram ze sobą męża, który kiedyś twierdził, że spacery nic nie dają.. a teraz je lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też od zawsze fascynowało bieganie. Gdyby nie kontuzja nogi, może biegałbym do dziś.
      Jeśli chodzi o rower, to duże znaczenie miały dla mnie warunki atmosferyczne. Bo jednak w Polsce przez większą część roku pada deszcz i śnieg.
      Ostatnio najczęściej chodzę właśnie do klubu fitness i na razie jestem zadowolony.
      Fajnie, że często chodzisz na spacery i zaraziłaś tą pasją Męża:)
      Ja z kolei zaraziłem swoją drugą połowę pasją chodzenia po górach.

      Usuń
  3. co tam dla emerytów, mi spacer pozwala pozbierać myśli. jest też po to, żeby się dotlenić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo. Sama czynność spacerowania jest bardzo zdrowa, a niejako przy okazji myślę o różnych sprawach, często też podczas spaceru wymyślam tematy postów na blog:)

      Usuń
  4. Też lubię spacery. Czy to z psem, czy to z aparatem. I nie zawsze tu chodzi o zdjęcia, bo zdarzają się takie, że nawet aparatu nie włączę tylko idę, idę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię spacer dla samego spaceru.
      Chociaż przy okazji chodzenia załatwiam inne sprawy, na przykład rozmawiam z różnymi osobami przez telefon. Jakoś dobrze mi się rozmawia, gdy idę:)

      Usuń
  5. Spaceruję często, ale nie są to spacery zaplanowane, nawet wtedy, gdy rezygnuję z samochodu, lub wysiadam kilka przystanków A/T wcześniej. Najczęściej łączę je z próbami rozwiązywania trudnych problemów, oczekiwania na coś/kogoś, itd.,...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba po prostu lubię chodzić. Gdy byłem nastolatkiem, czasami wolałem przejść kilka kilometrów, żeby załatwić coś w innej części miasta niż jechać autobusem. Nawet, gdy miałem już prawo jazdy, nieraz zdarzało mi się wybrać spacer niż jazdę samochodem, którą też bardzo lubię.

      Usuń
  6. Do spacerów, tak jak do wielu rzeczy trzeba dojrzeć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do spacerów dojrzałem już w wieku kilkunastu lat;)
      Myślę, że niektórzy muszą dojrzeć, jak piszesz, ale niektórzy po prostu nie przepadają za spacerami lub traktuje je jako coś bezsensownego. Ich strata.

      Usuń
  7. Spacery lubię,ale muszą być do tego odpowiednie warunki.Przyroda,cisza i ja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię spacerować na łonie natury, ale nawet w centrum miasta spacer sprawia mi przyjemność. Po prostu lubię chodzić.

      Usuń
  8. Spacer dla emerytów? W przestrzeni publicznej mnóstwo podobnych etykietek, ale nie przejmujemy się i spacerujemy dalej. Spacer nie dość, że jest niekontuzyjny, to jest tak samo dobry (a może i lepszy) dla zdrowia niż jogging. Dla zdrowia duszy i ciała! Oczywiście nie musimy spacerować tempem emeryta ;-) Chyba, że szybciej, to wtedy juz nie jest spacer... Zresztą, jak zwał, tak zwał. Może chodzenie będzie lepszą nazwą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stereotypy są śmieszne i krzywdzące.
      Ale nieraz słyszałem, że spacery są dobre dla dziadków, podobnie jak nordic walking.
      Z kolei my, blogerzy, mamy za dużo wolnego czasu według niektórych ;)
      Najważniejsze, żeby się ruszać. A spacer to najtańsza i najłatwiejsza forma ruchu.

      Usuń
  9. Spacer to same plusy, potrzeba tej chwili dla siebie i myśli, takiego oderwania od codziennych spraw, wciągnięcia tego powietrza do płuc i prostego uśmiechu. Od lat uwielbiam spacerować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy napisałaś, że spacer to same plusy, przyszło mi do głowy, że oprócz korzyści, które wymieniłem w poście i które wymieniliśmy w komentarzach, spacer jest bardzo ekonomiczny. Zamiast jechać do sklepu, urzędu czy pracy kilometr lub dwa, możemy iść piechotą. Oszczędzamy sporo na biletach lub paliwie:)

      Usuń
    2. O właśnie, tym bardziej warto korzystać z tego rozwiązania :)

      Usuń
  10. Jak świetnie, że poruszyłeś ten temat - spacerowanie jest zajebistą sprawą! A prawda jest taka, że ... ludzie NIE SPACERUJĄ. Ja od niedawna zaczęłam spacerować i wkręciłam się. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak to dobrze działa na nasz organizm i psychikę. Ruch jest niesamowicie ważny. Spacer nie obciąża stawów tak jak na przykład bieganie, co dla mnie jest istotne przy problemach ze stawami. Spacerować może każdy i powinien każdy. Poza tym to niesamowicie pozytywnie wpływa na psychikę człowieka, tak oczyszczająco. I przyznam, że jest to dość zaraźliwe - ja się trochę zaraziłam od osoby, która zaraziła się od innej osoby :D I bardzo dobrze. :) I w ogóle jest mnóstwo badań na temat pozytywnego działania spacerowania na organizm człowieka. Co tu dużo gadać - nic, tylko wyjść na spacer! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było tak, że lubię spacerować od kiedy pamiętam. Natomiast w chodzeniu po górach zakochałem się po dwudziestce, a te czynności są ściśle ze sobą związane.
      Mnie nikt nie zachęcał do spacerów, podobnie do gór, o których dowiedziałem się z książek czy filmów.
      Fajnie, że Ciebie ktoś zaraził miłością do spacerów:)
      Ważne, by zarażać innych pozytywnymi pasjami jak czytanie książek czy właśnie chodzeniem, które jest jedną z najtańszych, najprostszych i najzdrowszych form ruchu:)

      Usuń
    2. To znaczy u mnie to właściwie wyszło samo w te wakacje, że zaczęłam dużo chodzić, w sumie na początku głównie, dlatego, że chciałam się opalić :D I spodobało mi się. Ale faktem jest, że niekiedy ktoś mnie musi namówić do tego, kiedy sama nie mam motywacji i to jakoś tak fajnie napędza człowieka na to.

      Kiedyś też zdarzało mi się wychodzić na spacery czy bieganie, ale to były raczej takie bardziej jednorazowe wyskoki i nie widziałam w tym wtedy jeszcze jakiegoś większego sensu. Teraz głównie dla zdrowia zaangażowałam się w to. I dla lepszego samopoczucia.

      Usuń
    3. Najlepiej, gdy to, co robimy sprawia nam satysfakcję.
      Kiedyś często chodziłem na basen. Robiłem to dla zdrowia, dla wyglądu, ale dawało mi to mało satysfakcji. Najbardziej wkurzało mnie to, że tory były wiecznie zapchane. Do tego męczyła mnie monotonia pływania.
      A spacer nigdy mi się nie znudził:)

      Usuń
  11. Spacer po górach, to i owszem, ale gdy wybieram się do barku zawsze biorę kije ze sobą, chociaż mówią, że Nordic Walking, to tylko dla emerytów jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stereotypy często są krzywdzące.
      O spacerach też wielu mówi, że są dla emerytów, a ja zacząłem spacerować jako nastolatek :)

      Usuń