3 listopada 2016

Poobiednia drzemka. Przejaw mądrości czy lenistwa?

Naukowcy są podzieleni co do wpływu poobiedniej, krótkiej drzemki na nasze zdrowie. Spanie w ciągu dnia zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę. Może też powodować problemy z zasypianiem lub nawet bezsenność.
Z drugiej strony krótka drzemka znacząco zmniejsza ryzyko chorób serca. Paradoksalnie powoduje także, że mamy więcej energii i jesteśmy bardziej kreatywni.

Jeśli chodzi o mnie, to też mam ambiwalentny stosunek do spania po obiedzie. Jeszcze kilka lat temu byłem bardzo leniwy i prowadziłem bardzo nudne życie. Po pracy jadłem obiad i od razu szedłem w kimono. Nic mi się nie chciało, ciągle byłem zmęczony i zgorzkniały. Poobiednia drzemka była symbolem mojego nudnego życia.

Od kilku lat rzadko zdarza mi się spać w ciągu dnia, bo po prostu nie mam na to czasu. Jeśli już przydarzy mi się okazja, to śpię maksymalnie godzinę. Nie muszę nastawiać budzika, mój organizm sam dba o to, bym spał od 30 do 60 minut. 
Ogromnym paradoksem jest to, że gdy 15 minut po takiej drzemce idę na ćwiczenia, czuję się jak nowo narodzony.

27 komentarzy:

  1. Widzę, że maraton notek na temat snu. :) Ja nie śpię w dzień, bo potem czuję się nieprzytomna. Do spania służy noc i tego się trzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam przygotowany następny post. Będzie na zupełnie inny temat:)
      Kiedyś spanie w dzień łączyło się u mnie z lenistwem i byciem nieprzytomnym. Teraz kojarzy mi się z zastrzykiem energii.

      Usuń
  2. Właściwie to zależy od organizmu i własnych preferencji. Zdarza mi się ucinać tzw. "zbawienne" 20-minutowe drzemki, które faktycznie mają swoje zalety. Więcej czasu to już dla mnie jakby za dużo, trudno jest wstać, no i wiadomo, brakuje jednak czasu na to spanie. Także w okresie jesienno-zimowej chandry dobrze czasami na chwilę się położyć, ale nie przesadzajmy, są także inne sposoby na zdobycie energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie jak Ty. Moje drzemki w ciągu dnia (ostatnio bardzo rzadkie)trwają krótko, nie więcej niż godzinę. Świetnie się po nich czuję.
      Ale znam ludzi, którzy potrafią spać kilka godzin w ciągu dnia. Dla mnie to ogromne marnowanie czasu i zdrowia.

      Usuń
    2. Podzielam Twoje zdanie, jakoś bym tak nie potrafiła.

      Usuń
  3. Taka drzemka wpływa na mnie lepiej niż kawa. Czasami po prostu tego potrzebuję. Ale nie kładę się do łóżka i nie zasuwam rolet. Wybieram kanapę i koc. Nigdy nie pozwalam sobie na drzemanie dłużej niż godzinę, bo to sprawia że jestem ospała i budzę się z ogromną ochotą na słodycze :< Ale 30 minut z zamkniętymi oczami w półśnie to wybawienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawy nie piję, bo w ogóle na mnie nie działa.
      Robię tak samo jak Ty. Kładę się na kanapie i przykrywam kocem. A mój organizm sam dba, bym nie spał dłużej niż godzinę:)

      Usuń
  4. Hmmm... spanie w dzień sprzyja cukrzycy? Z jakiego powodu? Jestem cukrzykiem, dużo wiem o tej chorobie, ale z takim stwierdzeniem się nie spotkałem i wątpię, aby miało ono cokolwiek wspólnego z faktami.
    Badacze snu coraz częściej dochodzą do wniosku, że spanie ciągiem po kilka godzin jest nienaturalne i narodziło się wraz z upowszechnieniem elektryczności. Bardziej naturalnym jest sen w pewnych interwałach czasowych. Nie ma znaczenia czy śpimy w dzień czy w nocy, lecz czy się wysypiamy. To niewyspanie jest przyczyną wielu chorób. A drzemka w dzień? Wszystko zależy od organizmu, ale obecnie przyjmuje się, że jest wskazana, byle nie była zbyt długa i nie przeszła w głęboką fazę snu. Zbyt długa drzemka nie popsuje nikomu zdrowia, natomiast po przebudzeniu - zamiast zenergetyzowani, możemy się czuć ospali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy naukowcy (chińscy i brytyjscy) twierdzą, że spanie w ciągu dnia może powodować cukrzycę.
      Według nich im dłuższe drzemki, tym większe ryzyko zachorowania na cukrzycę.
      Jeśli chodzi o mnie, to jestem zwolennikiem drzemek w ciągu dnia, ale krótkich. Takie drzemki dają mi pozytywnego kopa i chęć do działania.
      Chociaż znam osoby, które mówią, że gdy zdrzemną się popołudniu, są tak przymulone i słabe, że nic im się nie chce i nie wychodzą nawet wynieść śmieci.

      Usuń
  5. Ja i moja mama codziennie po szkole czy pracy musimy zrobić sobie krótką drzemke, bez niej nie damy rady przeżyć dnia, ale ja niestety przez to mam problemy z zasypianiem w nocy a mama z łatwością zasypia...
    Bardzo ciekawy post

    Zapraszam do mnie i proponuję wspólną obserwację :3
    nicoleotremba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może chodzi o długość drzemki?
      Moje drzemki są krótkie. Gdyby były dłuższe, na pewno też miałbym później problemy z zasypianiem w nocy.

      Usuń
  6. Ja pilnuję, żeby nie spać w ciągu dnia, bo później czuję się fatalnie - nie mogę sie rozbudzić, taka 'przytrzymana" jestem. No i wieczorem ciężko zasnąć, zdecydowanie wolę przeczekać i położyć się spać godzinę wcześniej niż zasnąć w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy organizm jest inny, może Tobie akurat spanie w ciągu dnia nie służy.
      Kilka razy zdarzyło mi się spać w ciągu dnia dłużej niż godzinę albo zbyt późno, np. o 18.00. Wtedy też nie mogłem zasnąć w nocy.

      Usuń
  7. Nie wiem co to tak naprawdę drzemka. Nigdy nie spałam w dzień, nawet jak słaniałam się na nogach a oczy się zamykały. Sen w dzień był dla mnie nie do przyjęcia. Od kiedy zaczęłam pracować, jedyne wyjątki, kiedy zasypiam w dzień na kilka godzin to wtedy, kiedy jestem po całej nocce a czasami po 24 i więcej godzinach w pracy. Wtedy z przymusu idę spać, na te trzy czy cztery godziny aby jakoś funkcjonować przez resztę dnia. Ale sama drzemka w sobie nie miała i na razie nie ma miejsca w moim życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nigdy nie pracowałem nocami. Spanie po przepracowanej nocy na pewno jest potrzebne, by organizm mógł normalnie funkcjonować.
      Najlepiej mają ci, którzy pracują w nocy, a mogą spać, np. ochroniarze albo pracownicy stacji paliw. Nie dość, że śpią, to jeszcze im za to płacą ;)

      Usuń
  8. --- z moich obserwacji wnioskuję, że to chyba po części zależy też od wieku... kiedyś po takiej drzemce nie mogłam się rozbudzić, co bardzo źle wpływało na mój nastrój w domu, teraz, przyznam, że rzadko zapadam w drzemkę, o ile to tak można nazwac, jest to dosłownie kilku minutowy sen, a zaraz potem zrywam się pełna energii ( często do tego jeszcze strasznie głodna hi hi) no ale jak mówią co kraj, to obyczaj, co człowiek to inna natura... miłego ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, pewnie dużo zależy od organizmu, stanu zdrowia, wieku itd.
      Na każdego drzemki w ciągu dnia działają inaczej i raczej nie na każdego pozytywnie.
      Miłego dnia:)

      Usuń
  9. Poobiednim drzemkom to ja mówię nie. Raz, że spanie w ciągu dnia źle na mnie wpływa, to jeszcze spanie po tym, jak się najem... No kończy się to tak, że potem nie wychodzę w ogóle z łóżka. Osobiście odradzam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdania na temat poobiedniej drzemki są podzielone, jak widać w komentarzach.
      Niektórym osobom spanie po obiedzie służy (w tym mnie, chociaż bardzo rzadko mam na to czas), a innym zdecydowanie nie.
      Ja osobiście polecam;)

      Usuń
  10. Różne opinie (biegunowe) na temat drzemki słyszałam i dlatego zwracam uwagę czy mi służy. Czasami, kiedy czuję w trakcie dnia duże znużenie, to nie odmawiam sobie drzemki, bo i tak doniczego innego się wtedy nie nadaję. Ale z doświadczenia wiem, że jeśli przeciągnę ją do godziny to przedobrzę. Dlatego jeśli drzemię, to z włączonym minutnikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy nie śpię w ciągu dnia dłużej niż godzinę. Nie muszę włączać budzika, bo mój organizm sam mnie budzi.
      Chyba, że mam zaplanowane coś ważnego, to wtedy włączam budzik na wszelki wypadek.

      Usuń
  11. Młodzi ludzie potrzebują dużo snu, także w dzień. Im człowiek starszy, tym snu mniej organizm potrzebuje. Problem w tym, że stres, kłopoty i choroby np. tarczycy mogą zaburzać sen. Drzemki widocznie potrzebne, skoro możesz zasnąć.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miał czas, to pewnie spałbym w ciągu dnia codziennie. Ale nie mam, dlatego ucinam sobie poobiednie drzemki bardzo rzadko.
      Spanie to w ogóle przyjemna sprawa:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Zamieniłem drzemkę po pracy na bieganie i fitness park na powietrzu
    :)Energia życiowa x5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o wiele częściej ćwiczę niż śpię po obiedzie (ostatni raz kilka tygodni temu).
      Ale krótka drzemka nie przeszkadza mi, by pójść po niej na ćwiczenia:)

      Usuń
  13. O proszę, węszę fajną zmianę stylu życia! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest łatwo pokonać lenistwo i wygodę, ale na pewno warto i to bardzo:)

      Usuń