29 października 2016

Bezsenność

Przeżywałem kiedyś bardzo mroczny czas w swoim życiu, który trwał wiele ciągnących się w nieskończoność miesięcy. Nie mogłem zasnąć. Codziennie.
Leżałem z zamkniętymi oczami, odmawiałem zdrowaśki, liczyłem barany. Wszystko na nic. Im bardziej chciałem zasnąć, tym bardziej nie mogłem. Te noce wspominam jako piekło. Płakałem leżąc sam na łóżku w pustym pokoju. Zupełnie sam.

Te czasy na szczęście minęły. Od wielu lat mam jedynie epizody bezsenności. Na przykład, gdy jadę pociągiem lub autokarem. Ale to jest naturalne. Naturalne jest też to, że ja, mieszkaniec dużego miasta, nie mogę zasnąć u krewnych, którzy mieszkają na wsi. Ta cisza i ta ciemność są dla mnie nie do zniesienia. Słychać tylko szczekanie psów z oddali. Natomiast po wódce śpię na wsi jak niemowlę. Wtedy nic mi nie przeszkadza.

Podobno bezsenność jest przyczyną ogromnej ilości wypadków w pracy  i wypadków drogowych. O wiele częstszą przyczyną niż picie alkoholu!!

17 października 2016

Ile godzin snu potrzebujemy do szczęścia

Jeszcze w czasach liceum potrafiłem spać nawet ponad 10 godzin na dobę. Nie, nie było to po mocno zakrapianej imprezie albo morderczym treningu. Po prostu przychodził weekend albo wakacje i spałem prawie do południa. Rodzice słusznie mnie za to krytykowali. Wtedy mnie to wkurzało, teraz wiem, że tak długie spanie nie było zbyt mądre z mojej strony. Bo przesypiałem życie. Przesypiałem tyle niesamowitych możliwości spędzania czasu. 
Ale sny były tak przyjemne. Sen był dla mnie ucieczką przed okrutnym światem.

Według większości naukowców dorosły człowiek potrzebuje od 6 do 9 godzin snu na dobę, by dobrze funkcjonować i być zdrowym. Przy czym szkodliwe dla organizmu jest spanie poniżej 6 godzin, szkodliwe jest również spanie powyżej 9 godzin w ciągu doby.
Od kilku lat śpię średnio 7 godzin w nocy, a nawet gdy zdarza mi się spać tylko 6, to i tak jestem wyspany. Czyli idealnie mieszczę się w normie.
Chociaż są ludzie, którzy śpią tylko 5 godzin na dobę, a mimo to świetnie funkcjonują. Są też tacy, którzy muszą spać 10 godzin, bo inaczej zasypiają na stojąco.

7 października 2016

Po co wstawać wcześnie rano?

Zawsze miałem problemy z wczesnym wstawaniem. Nie lubiłem wstawać przed lekcjami w szkole, nie lubiłem wstawać na zajęcia na studiach, nie lubię wstawać do pracy. 
Często rano myślę sobie, że fajnie byłoby jeszcze trochę pospać i pośnić o czymś przyjemnym. Czasami, gdy pokój tonie w mroku, a za oknem słychać szum deszczu, nachodzą mnie nawet myśli, by wziąć urlop na żądanie, ale zawsze wstaję i idę grzecznie do pracy.
Dla mnie 7.00 to wcześnie rano. Gdy zdarzało mi się nie spać o 5.00 i patrzeć przez okno na przystanek autobusowy pełen ludzi, zawsze patrzyłem z niesłabnącym niedowierzaniem. Bo jak to możliwe już o 5.00 jechać do pracy. Tak wcześnie? Gdy świat jeszcze tonie w mroku.

Tak sobie myślę, że gdyby ludzie nie musieli wyprowadzać psów na spacer, zaprowadzać dzieci do przedszkola, chodzić do pracy, to spaliby codziennie do 12.00. A jeśli nie do południa, to przynajmniej do 10.00. Sny są przecież tak przyjemne.