28 sierpnia 2016

Miej wyjebane, a będzie ci dane

"Miej wyjebane, a będzie ci dane" albo bardziej poetycko, jak pisał ksiądz Twardowski o miłości: "Spróbuj nie chcieć jej wcale, wtedy przyjdzie sama". W pełni zgadzam się z tymi słowami, chociaż strasznie trudno je stosować w życiu.

Gdy byłem nastolatkiem, bardzo brakowało mi czułości, bliskości. Brakowało mi osoby, do której mógłbym się przytulić, z którą mógłbym porozmawiać o wstydliwych sprawach. Brakowało mi też seksu. Do tego czułem kompleksy i zazdrość, że moi rówieśnicy mają dziewczyny, a ja nawet się nie całowałem.
Zawsze byłem nieśmiały, więc nie szukałem dziewczyn na jedną noc, i dobrze, bo w ten sposób mógłbym spieprzyć życie komuś albo sobie. Ale ciągle myślałem o tym, że chcę znaleźć drugą połowę. Pisałem miłosne wiersze do szuflady. Nocami płakałem z samotności. Spędzałem kilka godzin dziennie, pisząc na różnych czatach z przedstawicielkami płci pięknej. Nie chodziłem do klubów, ale na imprezach u znajomych albo ogniskach też rozpaczliwie szukałem drugiej połowy. 
Aż w końcu się odlałem na szukanie miłości. Skoncentrowałem się na piciu zimnego piwa ze znajomymi, na grze w piłkę w pełnym Słońcu, na czytaniu książek, na jeździe na rowerze, na nauce, na sprzątaniu domu rodzinnego.

I miłość przyszła sama, prawie od niechcenia.

46 komentarzy:

  1. Bo miłość już taka jest zjawia się znienacka.Może by wytęskniona ,długo wyczekiwana.Może także spaść na człowieka jak ten przysłowiowy grom z jasnego nieba.
    Potem bywa różnie.Może nas miłość wziąć w swe ramiona już na całe życie.Albo bywa i tak,że po pierwszej miłości przyjdzie druga,trzecia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że o wszystko trzeba walczyć. O miłość też trzeba walczyć, żeby trwała.
      Najgorzej jest osiąść na laurach i przestać się starać.
      Sam muszę trochę się poprawić w tej kwestii..

      Usuń
  2. I tak właśnie jest miłość ucieka od tych którzy ją gonią. ..
    Cieszę się ze znalazłeś swoją drugą połowę. W Twoich słowach odnalazlam się sprzed łaty,w LO też byłam nieśmiała, nie miałam chlopaka i nie wierzylam w siebie. Na studiach się zmienilam, bawiłam się, znajomi, piwko itp: )i miłość się sama znalazla: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dalej jestem trochę nieśmiały, ale na pewno o wiele mniej niż w liceum.
      Masz rację, trzeba coś robić, szukać okazji, poznawać ludzi, a wtedy miłość sama się znajdzie:)

      Usuń
  3. Bo jak czlowiek czegos bardzo chce to sie okropnie spina, koncentruje na tym i....taki spiety, staje sie niedostepny omija to co moze byc fajne, chodzace zoombie . A jak wyluzuje , staje sie miekki, lekki w kontaktach i to przyciaga:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się z Tobą zgadzam, ale strasznie trudno nie przejmować się i nie spinać, gdy na czymś nam zależy.
      Na pewno warto próbować:)

      Usuń
    2. Wszystko dzieje sie w naszym mysleniu o sobie i swiecie, naszym miejscu w tym swiecie. Jak cos nie gra, trzeba wtedy nad mysleniem popracowac. Przyjrzec sie swoim myslom, lapac je i wypleniac te destrukcyjno -meczaco- blokujace... Oczywiscie wszystko wgranicach rozsadku i wiedzy o sobie samym. tak , aj wiem ze dobrze jest to mowic, tym bardziej , ze praca nad myslami to zajeb nie z tej ziemi, na poczatku ma sie rozumiec, bo kazdy trening czyni mistrza. to musi sie w glowie przestawic. Dlatego trzeba byc swiadomym tego, jak funkcjonujemy, a kazdy z nas, w swym funkcjonowaniu, jest po porstu przecietnym Kowalskim. Kazdy toczka w toczke popelnia te same bledy myslowe o sobie samym:))

      Usuń
    3. Zajeb zas w pracy nad myslami polega na tym, ze sa skubane szybkie i chytre jak lisy. Sa szybsze niz predkosc swiatla, docierajacego na Ziemie. Kiedys naukowcy mysleli o przekroczeniu bariery dzwieku, teraz swiatla, ale juz, juz pojawiaja sie gadki w stylu: "predkosc swiatla osiagnac? E tam, lepiej predkosc mysli dogonic."

      Usuń
    4. Masz rację, praca nad sobą jest najtrudniejszą pracą na świecie.
      A praca nad sobą zaczyna się od zmiany myślenia. Myślenie strasznie boli, ale na pewno warto próbować je zmienić.
      Próbować, próbować i jeszcze raz próbować:)

      Usuń
  4. Jak się szuka to bywa się czasami zbyt natarczywym, niecierpliwym i siłą rzeczy niejako się odstrasza. dlatego to prawda stara jak świat, o jakiej piszesz - miłość sama nas znajduje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy próbuje się coś zrobić na siłę, to przeważnie się nie udaje.
      Wiele razy doświadczyłem tego na samym sobie.
      Dobrze, że z tą miłością odpuściłem ;)

      Usuń
  5. Tak jest chyba ze wszystkim... z miłością, pracą itd. nic na siłę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłość i pieniądze (które zarabiamy w pracy) to jedne z najważniejszych rzeczy w życiu.
      Dlatego tak bardzo się spinamy i stresujemy, gdy ich brakuje

      Usuń
  6. Nic odkrywczego Ci nie napiszę, może porównanie do pieniędzy - podobno jak się goni za kasą to właśnie jej się nie ma, a gdy skupisz sie na pasji, pieniądze same przyjdą.
    Widocznie gdy skupiłeś sie na samorozwoju i całkiem przydatnych sprawach,zaimponowało to jakiejś dziewczynie i wyłowiła Cie z tłumu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedną dziewczynę strasznie do siebie zniechęciłem przez moje narzekanie na wiele spraw, narzucanie swojego punktu widzenia, natarczywość.
      Uczyłem się na błędach i później już inaczej się zachowywałem w stosunku do płci pięknej i to chyba też zaprocentowało.

      Co do kasy, to bardzo przykry temat dla mnie. Moją pasją było stowarzyszenie. Nie zarobiłem tam ani złotówki, choć plany były wielkie.
      Podobnie jest z blogiem. Podobnie jest z wierszami.
      Coś te moje moje pasje nie przynoszą mi żadnych pieniędzy :(

      Usuń
    2. To jest nas dwoje....milionerką raczej nie będę :-(

      Usuń
  7. W tej kwestii to się akurat bardzo często sprawdza, tak mi się wydaje. W innych prawdopodobnie też, dlatego niekiedy żałuję, że są sprawy, do których wciąż nie potrafię podejść w ten sposób, na czym niestety tracę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba we wszystkich dziedzinach życia to się sprawdza.
      Ostatnio bardzo usilnie próbowałem znaleźć dobrego kolegę z dawnych lat. Szukałem go w necie i przez inne źródła przez kilka miesięcy, ale bez skutku.
      Było mi smutno, ale się odlałem na szukanie. Niedawno znajomy sam się odezwał. Nie wiem, jakim cudem mnie znalazł :)

      Usuń
  8. Coś w tym musi być. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja powiem inaczej - ta reguła nie zawsze się sprawdza. Są ludzie, którzy nie szukają miłości na siłę, a i tak są sami i jakoś ona nie spada im z nieba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego czy czują się samotni, czy nie.
      Jeśli dobrze czują się jako single, to fajnie. Gorzej jeśli są gejami albo lesbijkami, a wstydzą się do tego przyznać i całe życie są sami. Wtedy to tragedia..

      Usuń
    2. Mówię o tych, którzy nie chcą być sami, a jednak nie mogą spotkać drugiej osoby. Brak szczęścia czy coś innego, nie wiem... I to nie zależy od wyglądu, znam kobiety otyłe, które znalazły szczupłych i całkiem przystojnych facetów.

      Usuń
    3. Wygląd jest ważny, ale też bardzo ważny jest charakter, osobowość, zainteresowania, pasje itd.
      Ważne jest też szukanie okazji. Bo szczęściu czasami trzeba pomóc:)

      Usuń
    4. Teraz zaprzeczasz sobie, bo w notce pisałeś, że przestałeś szukać okazji i miałeś "wyjebane". Jesteś za, a nawet przeciw? :)

      Usuń
    5. Nie przestałem szukać okazji. Przestałem obsesyjnie myśleć o tym, by kogoś znaleźć.
      Dalej siedziałem na różnych czatach, ale o wiele rzadziej. Dalej chodziłem na ogniska, ale skupiałem się na piciu, rozmowach ze znajomymi, a nie szukaniu kogoś na siłę.
      Gdybym tylko leżał na łóżku, to bym nikogo nie znalazł;)

      Usuń
    6. Czyli jednak szukałeś w dalszym ciągu, tylko mniej. W takim razie jak poznałeś swoją żonę?

      Usuń
    7. Poznałem przez Internet.
      Szukałem, ale nie napinałem się jak wcześniej, nie byłem tak natarczywy, zrzędliwy, narzekający na samotność itd.

      Usuń
    8. Może przez portal randkowy, bo na czatach to rozmowy w ciemno - nie wiadomo z kim się rozmawia, a w portalach podaje się dane o sobie (miasto, wiek, wzrost, wykształcenie itp.)

      Usuń
    9. Nigdy nie byłem zarejestrowany na żadnym portalu randkowym.
      Na czatach też można poznać wartościowe osoby. Sam znam kilka par, które poznały się w ten sposób i są ze sobą od kilku lat.

      Usuń
    10. :) Zależy na jakich czatach, może tematycznych. Na towarzyskich można spotkać głównie młodzież, która szuka łatwego seksu z byle kim.

      Usuń
    11. Wiesz, że nawet nie pamiętam, jaki to był czat.
      Może to było przeznaczenie;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Hmm, miałam na myśli jak wyglądało to przyjście od niechcenia, jeśli mogę tak bezczelnie spytać xD
      W sumie to mnie pocieszyłeś tym postem, dzięki :)

      Usuń
    2. Swoją drugą połowę poznałem w Internecie.
      Wcześniej siedziałem na różnych czatach nawet po kilka godzin dziennie. I tylko się frustrowałem. Gadałem z różnymi osobami, ale nic z tego nie wynikało.
      Później się odlałem i wchodziłem na czaty raz na kilka tygodni, trochę od niechcenia. I wtedy poznałem obecną żonę:)

      Usuń
  11. Faceci też płaczą do poduszki w nocy? Naprawdę?
    Cóż! Powieliłam to co napisałeś. W momencie kiedy skoncentrowałam się na swoim życiu, znajomych i wreszcie zaczęło mi być z tym dobrze, z samą sobą dobrze - wtedy nagle ta miłość przyszła. Niestety przyniosła więcej strat niż korzyści - ale mimo wszystko nauczyła mnie, że jeśli ma przyjść to przyjdzie, więc lepiej cieszyć się chwilą i życiem takim jakie jest..
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faceci też płaczą do poduszki. Dla mnie najgorsze i najsmutniejsze były właśnie samotne wieczory i noce.

      Czasami nieudane związki też są dla nas pożyteczne. Dzięki temu możemy popełniać mniej błędów w przyszłości. Ale wiem, że łatwo się mówi..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Popieram w stu procentach. Też mnie kiedyś bolało, że 'wszyscy mają', że na imprezę nie pójdę bo same pary i co ja tam będę robić... A jak sobie odpuściłam, poświęciłam więcej czasu swoim zainteresowaniom to dzięki temu poznałam kogoś fajnego... I nawet się nie spodziewałam że akurat wtedy coś może być.
    A takie szukanie na siłę nie ma sensu, nikt w takim układzie nie będzie szczęśliwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę, to wiele rzeczy robimy, bo komuś zazdrościmy albo czujemy się gorsi od innych.
      Zazdrościłem innym, że mają partnerów, czułem się gorszy i było mi zwyczajnie smutno, gdy inni przytulali się do swoich drugich połówek, a ja mogłem przytulić się tylko do butelki wódki.

      Presja jest straszna. Na przykład presja na posiadanie dzieci. Bo wszyscy wokół mają, a lata lecą..

      Usuń
  13. Z jednej strony masz rację, z drugiej niekoniecznie. Oczywiście wszelkie spinanie się, natarczywe dążenie do celu, nie zastanawiając się co jest po drodze, raczej nie pomaga. Lecz brak działania w kierunku też nie. Znam osoby, które czekają na miłość, już wiele lat i chyba się jej nie doczekają, ponieważ nic nie robią w tym kierunku, nie dają jej okazji, szansy, aby przyszła.
    W jednym z komentarzy napisałeś, że z jednej strony odpuściłeś sobie natrętne czatowanie, z drugiej na tego czata wchodziłeś. Tylko w sposób rozsądny, mniej namolny. I wtedy znalazłeś. Najlepszym rozwiązaniem, tak mi się wydaje, nie jest całkowite odpuszczenie, tylko racjonalne szukanie, stwarzanie okazji, aby miłość miała szansę się pojawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli myślimy podobnie.
      Myślę, że bardziej trzeba zmienić kwestię myślenia niż działania.
      Najlepiej ciągle działać mimo niepowodzeń, ale nie spinać się, nie wkurzać na samego siebie, nie wpadać w stany depresyjne.
      Pamiętam, że wtedy, kiedy usilnie starałem się znaleźć drugą połowę, myślałem sobie: do świąt wielkanocnych będę kogoś miał. Przychodziły święta i nic. Wtedy myślałem: do wakacji na pewno będę w związku. Przychodziły wakacje i nic.
      Ta presja tylko mnie dołowała.

      Usuń
  14. To powodzenia w miłości :> nic na siłę. Ja wcześniej też szukałam na siłę i nic dobrego z tego nie wychodziło. Teraz jestem szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Ty też potwierdzasz tytuł mojego postu.
      Dzięki i Tobie również życzę powodzenia w miłości:)

      Usuń
  15. Chciałabym poznać historię tej miłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznaliśmy się banalnie, bo przez Internet. Bez żadnych fajerwerków i sztucznych ogni;)

      Usuń