24 lipca 2016

Jak wynegocjować niższy abonament za Internet, telewizję, telefon

Do napisania tego postu skłoniła mnie niedawna wizyta u dostawcy Internetu i telewizji. Idąc do biura, myślałem, że uda mi się obniżyć opłatę za abonament przy zachowaniu tej samej ilości programów i prędkości Internetu. Albo zachować taką samą kwotę abonamentu przy zwiększeniu ilości programów i prędkości Internetu.
Jakie było moje zdziwienie, gdy pracownik firmy powiedział, że muszę płacić 10 zł więcej za pakiet, który miałem dotychczas. 
Użyłem różnych argumentów i w końcu udało mi się zostać przy dotychczasowej wysokości abonamentu, czyli 75 zł, ale nie jestem zadowolony.

Za to mój znajomy przeprowadził świetne i skuteczne negocjacje w tej samej firmie. Powiedział, że albo będzie płacił 50 zł (za pakiet lepszy niż mój), albo przechodzi do konkurencji. Na początku powiedzieli mu, że absolutnie nie ma takiej możliwości. Ale po kilku dniach do niego zadzwonili i grzecznie zaakceptowali jego warunki!!
Ja jednak bałbym się takiego ryzyka. On pojechał po bandzie i dużo ryzykował, bo gdyby rzeczywiście chciał przejść do konkurencji musiałby zapłacić kilkaset złotych kary za zerwanie umowy z dotychczasową firmą.
 

35 komentarzy:

  1. Dla nich przejście do konkurencji jest najlepszą metodą. Nawet za cenę zapłacenia kary warto zmienić operatora na tańszego. Z drugiej strony to nie są firmy charytatywne, świadczą usługi telekomunikacyjne i też muszą na tym zarabiać. Nie ma niczego za darmo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka razy myślałem, by tak zaszantażować moją obecną firmę, ale co by było, gdyby powiedzieli, że w porządku i mogę odejść. Musiałbym zapłacić kilka stów za zerwanie umowy. Znajomy sporo ryzykował, mówiąc o przejściu do konkurencji.

      Usuń
  2. Aby skutecznie negocjować trzeba mieć w ręku jakieś argumenty, a do najlepszych należy kończąca się umowa, albo niezrealizowane przez dostawcę warunki umowy. W pozostałych przypadkach jest to jazda po bandzie, może się udać, albo nie.

    Andrzej Rawicz (Anzai)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja nigdy nie odważyłbym się tak zrobić jak znajomy. Akurat trafił na pracownika, który zgodził się na jego warunki, ale gdyby trafił na innego, musiałby rzeczywiście odejść i zapłacić kilka stów kary za zerwanie umowy.

      Usuń
  3. Niebawem sama będę w podobnej sytuacji. Kończy mi się umowa i zamierzam płacić połowę tego, co obecnie. Jeszcze nie wiem, co uda mi się wynegocjować. Zależy od operatora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostro grasz, że chcesz wynegocjować aż połowę z tego, ile płacisz teraz.
      Mnie na przestrzeni lat udało się wynegocjować obniżenie rachunku tylko o 10 zł miesięcznie, zwiększyć ilość programów o 20 i przyspieszyć Internet o 100%.
      W każdym razie życzę Ci powodzenia:)

      Usuń
  4. Hej ! Z tym szantażowaniem to trzeba ostrożnie i wyczuć grunt żeby nie wyjść na jakiegoś obojętnego konsultanta, któremu wszystko zwisa i powie: a to sobie idź, krzyżyk na drogę :D Trzeba być po prostu bardzo dobrym w te klocki. Sprytnie ich zaginać i wykazać się inteligencją. Dla takich klientów trzymają lepsze oferty a dla tych co nie umieją rozmawiać i tylko krzyczą, że odejdą nic nie mają ;) Powiem tak na zachętę, że negocjować z takimi warto przez telefon lub internet. Oni mają lepsze możliwości niż Ci w salonie bo jest im trudniej upolować klienta bo go nie widzą itp itd. I tak jak pisałam na początku ważne by wyczuć człowieka i nie trafić na jakiegoś ignoranta. Tak samo face to face. Trzeba go bacznie obserwować bo może zgrywać cwaniaka a np. Będzie bawił sie rekami, będzie zagubiony i niepewny i wtedy trzeba cisnąć dalej.życzę powodzenia, pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. *żeby nie natrafić na jakiegoś obojętnego konsultanta miało być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój znajomy właśnie tak zrobił, bo rozmawiał przez telefon. I zrobił to bardzo skutecznie:)
      Ja zawsze wolę rozmawiać osobiście twarzą w twarz, a nie przez telefon. Co roku przedłużam umowę w biurze i pracownicy są bardzo różni. Niestety przeważnie są niezbyt mili i raczej nieustępliwi, ale zawsze walczę i staram się coś ugrać.

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Bo widzisz Ci w salonach odgórnie dostają mniejsze pole manewru i mniej mogą dać. Do mojego kolegi zadzwonil jego operator z propozycją przedłużenia umowy. Wyskoczył, że jest niezadowolony i przejdzie do konkurencji. Pani się rozłączyła. Po godzinie dzwoni z taką ofertą, że mu szczena opadła. Oczywiście wcześniej byl zadowolony i nigdzie się nie wybierał :D Poczytaj książki o telemarketingu, jak to działa, jakie sztuczki stosują. No i wiedz, że negocjacje nie działają jednostronnie. Są jak zakupy. Ty coś dajesz od siebie i ktoś Ci coś daje. Jeśli interesuje Cię ten temat polecam książkę Pana Macieja Dutko Zen negocjacji. Facet bardzo dowcipnie i zrozumiale pisze. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Dużo dałaś mi do myślenia, bo ja zawsze myślałem, że w ramach jednej firmy warunki ustalone przez telefon albo osobiście są zawsze takie same.
      Poza tym zawsze bałem się umów ustalanych przez telefon. Raz, że konsultant może się później wyprzeć ceny, którą podał podczas rozmowy telefonicznej, a dwa, że kurierzy zawsze się spieszą i każą od razu podpisywać, a nie czytać umowy.

      W takim razie następnym razem spróbuję zastosować sposób Twojego kolegi:)

      Usuń
  6. Próbuj :) Rozmowy są zawsze nagrywane. Możesz prosić o wzór umowy na emeila ale też nie zawsze chcą dać a tu masz rację, że kurier nie ma czasu stać. Masz 14 dni na rezygnacje lub tylko 5 jeśli wyrazisz przez telefon zgodę na natychmiastową aktywacje, zależy co tam mają w regulaminie.Najlepiej jak oni sami do Ciebie zadzwonią, bo wtedy wychodzi, że to oni mają do Ciebie interes. Poczytaj to http://www.spidersweb.pl/2014/04/wszystkie-tajemnice-playa-1.html
    Tu jest dużo ciekawych rzeczy. Ale oni wszyscy działają podobnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbezpieczniej jest jak oni do Ciebe dzwonią albo kończy Ci się umowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za link, na pewno poczytam:)

      Ale jest duży problem, bo wypowiedzenie trzeba złożyć minimum 2 miesiące przed końcem umowy, inaczej trzeba zapłacić kilkaset złotych kary. A oni są sprytni i jeśli dzwonią, to tuż przed końcem umowy..

      Usuń
    2. Tak. Muszą być sprytni. Mają bowiem z tego prowizje ;D Pozdrawiam

      Usuń
  8. To mój M. zawsze gra tak vabank, albo dzwoni i upomina sie o jakieś promocje, narzekająć, że jako wierny klient jest beznadziejnie traktowany i w razie czego ma coś lepszego na oku, a czasami jest miły i tylko pyta o zniżki, a i tak zwykle mu coś korzystnego zaproponują. Często mu mówię, że ma we krwi żyłkę do targowania. Nawet kiedy kupuje coś w sklepie internetowym, to potrafi zadzwonić i uzyskać upust! Ja tak niestety nie potrafię, ale nie muszę, w związku ludzie się uzupełniają ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu umiejętności można się w życiu nauczyć.
      Spróbuję w takim razie nauczyć się od takich osób jak Twój M. skutecznych negocjacji:)

      Usuń
  9. Jedni mają żyłkę to targowania się inni nie. Ja chyba należę do tych drugich. Ponieważ wiem o tym, zawsze staram się przygotować do negocjacji. Robię to zanim skończy mi się umowa. Po pierwsze sprawdzam, co mogą mi zaoferować inni operatorzy. Po drugie rozpytuję znajomych, tych bardziej obrotnych ode mnie, z kim mają umowy i jakie. Więc, gdy ze mną skontaktuje się pracownik infolinii, ja jestem przygotowany i wiem, czego mogę się domagać :-)
    Jednak raz mnie zaskoczyli, dzwoniąc prawie rok przed wygaśnięciem umowy i zaproponowali mi nową, bardzo dla mnie korzystną umowę. Nie mogłem w to uwierzyć, ale sprawdziłem na mieście i rzeczywiście, nigdzie nie mogłem dostać lepszej. Wtedy też się dowiedziałem, że ci z infolinii mają inne uprawnienia, niż ci w punktach obsługi klienta, mogą zaoferować ci znacznie więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rozmawiam ze znajomymi, sprawdzam też oferty innych firm.
      Ale gdy ostatnio powiedziałem, że znajomy płaci o wiele mniej za lepszy pakiet niż mój, to pracownik biura powiedział, że to jest niemożliwe. Nie powiedziałem oczywiście, jak nazywa się znajomy, ale widać, że w biurach kłamią.

      Dzięki Waszym komentarzom dowiedziałem się, że przez telefon można wynegocjować o wiele lepsze warunki, dlatego teraz nie będę chodził do biura, tylko dzwonił:)

      Usuń
  10. podobno najlepiej powiedzieć, że się rezygnuje...i wtedy pojawiają się najlepsze oferty. lojalnosci sie akurat nie docenia, charakter i tupet tak

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój znajomy właśnie tak zrobił, ale sporo ryzykował, bo kończyła mu się umowa i gdyby rzeczywiście chciał odejść, zapłaciłby kilka stów kary.
    Gdybym ja tak robił, powiedziałbym to minimum 2 miesiące przed końcem umowy, czyli przed okresem wypowiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie ryzyko spore, więc całkiem możliwe, że mu się poszczęściło, ale jak widać się opłacało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja następnym razem może zastosuję jego metodę, ale na pewno przed okresem wypowiedzenia, by nie płacić kary.

      Usuń
  13. Targowanie się zostawiam innym członkom rodziny. Chyba nie mam smykałki do tego, ale jeśli miałabym tak negocjować, musiałabym mieć jakąś kartę przetargową. Bez niej bym tak nie zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem, czy umiem się targować czy nie.
    Na pewno sporo dowiedziałem się dzięki komentarzom pod tym postem i spróbuję to zastosować w praktyce.

    OdpowiedzUsuń
  15. raczej by nie odpuścili klienta, w końcu mają swoją prowizję za nową umowę, a kara nawet jeśli większa nie szła by na konto żadnego z pracowników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałem, że aż tak dużo mogą obniżyć abonament, ale widocznie "klient nasz pan" :)

      Usuń
  16. Zauważcie, że w niektórych firmach ceny za usługi są niżesz dla nowych użytkowników a starym wciskają dość wygórowane ceny.
    Poza tym kilka razy też mi się udało w ten sposób zadziałać, że ok to chcę zrezygnować z umowy (ale uwaga trzeba zobaczyć, żeby odpowiednio szybciej przyjść, żeby okres wypowiedzenia się zgadzał), to nagle znalazła się dla mnie oferta taka jak trzeba.
    Nie lubię się targować, ale jeszcze bardziej nie lubię jak ze mnie idiotkę robią. Przy czy, ktoś w komentarzach wspomniał, nie może to być kobitka (tak osoba obsługująca), która ledwo do trzech umie policzyć, tylko ktoś na tyle kumaty, żeby wiedział, że nie może pozbyć się klienta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to mnie wkurza, bo jestem od kilku lat w tej firmie, a płacę więcej niż nowi klienci. Kilka razy mówiłem o tym pracownikom, ale tłumaczyli się, że takie mają przepisy. Znam starszą osobę, której ta firma wcisnęła umowę prawie za 200 zł miesięcznie!!!
      Mądrze zrobiłaś, że powiedziałaś, że odchodzisz do konkurencji, przed okresem wypowiedzenia. Mój znajomy ostro zagrał, bo minął mu już okres wypowiedzenia.

      Usuń
  17. Powiedz, że przechodzisz do konkurencji to standardowo zaoferują coś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Waszych komentarzach zacznę stosować tę metodę, ale nie tak jak mój znajomy, który zaryzykował i powiedział tak po okresie wypowiedzenia, tuż przed końcem umowy.

      Usuń
  18. ciekawy temat, widzę, że zawieranie teraz umowy na usługi telekomunikacyjne to jak targ u arabów, póki co mnie to nie dotyczy, płacę tylko za internet, ale tu nie mam pola do negocjacji wielkich, telewizji nie mam nie korzystam, telefon na kartę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś myślałem, że opłaty za abonament są sztywne, w przeciwieństwie do ceny samochodu czy mieszkania, a okazuje się, że prawie wszystko można negocjować i to z dobrym skutkiem:)

      Usuń
  19. Ja to ćwiczyłam z telefonią komórkową i to naprawdę działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze preferowałem osobisty kontakt w biurze firmy, ale piszecie, że lepiej rozmawiać telefonicznie, więc tak będę negocjował. Mam nadzieję, że skutecznie:)

      Usuń