22 czerwca 2016

Dlaczego nie dbamy o zęby?

W swojej pracy często spotykam osoby, które pełnym uśmiechem mogły się pochwalić kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt lat temu. Ale trzeba brać poprawkę na to, że są to ludzie, którzy mają 80 lat albo 40-latkowie, którzy wolą pić tanią wódkę i palić ukraińskie papierosy niż myć zęby.
Bardziej od zębów klientów pomocy społecznej przeraża mnie stan uzębienia zwykłych Polaków. Ludzi, których mijam codziennie na chodnikach, których spotykam w autobusach czy sklepach. Bo jak można doprowadzić do tego, by w wieku 40 lat nie mieć prawie w ogóle zębów. Jak można doprowadzić do tego, by już przed czterdziestką wstydzić się uśmiechać, wstydzić się mówić, wstydzić się całować. 

Ale najbardziej nurtuje mnie jedno pytanie: Czy ci ludzie nie czują w ogóle bólu?
Bo przecież zęby psują się i wypadają przez kilka lat, a nie przez kilka dni.

33 komentarze:

  1. Poruszyles ważny temat, trochę temat tabu w Polsce. Fakt ze Polacy niestety oszczędzają na zębach. Takie rzeczy jak nitka dentystyczna codziennie, płyn do płukania ust czy elektryczna szczoteczka do zębów jest uznawana za fanaberie. Do tego prywatni dentyści są drodzy, kto położy za leczenie kanałowe 520 zl? Lepiej wyrwać na nfz, w mysl zasady, że to z tyłu i nie widać....sprawy wstawienia usunietych braków to następny temat....młodzi,często wykształceni ludzie chodzą np bez górnej czwórki. I nic nie robią. Fakt,mosty są drogie, jak i cała bardziej zaawansowana protetyka. Wstawienie np 6tki to nieraz cała pensja. ..

    Pisałam na podobny temat u mnie
    http://megi8.blogspot.com/2014/12/dentofobia.html?m=0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję się bez bicia, że nie używam elektrycznej szczoteczki ani płynu do płukania ust.
      Na szczęście myję zęby długo i dokładnie, żuję często gumę, regularnie robię też przeglądy u dentysty.

      Wydaje mi się, że wielu ludzi uważa zęby tylko jako coś estetycznego. Jak włosy albo paznokcie. A przecież od zębów może powstać wiele groźnych chorób.

      Masz rację, leczenie zębów jest strasznie drogie. Odkąd jestem dorosły wydałem na dentystę tylko kilka stów, ale znam ludzi, którzy wydali na stomatologa kilka tysięcy, a to ogromna kwota.

      Usuń
    2. A gdybyś był z tych co muszą wydać na zęby więcej niż kilka stów, to wydałbys? Bo wiesz parę stawek to łatwo położyć.

      Też mnie zastanawia jak ludzie o których piszesz radzą sobie z bólem. Ból zęba jest straszny! !!

      Usuń
    3. Wolę nie myśleć o tym, że musiałbym wydać kilka tysięcy na zęby.
      W najbliższym czasie planuję porządnie zająć się zębami. Pewnie będzie borowanie, może usuwanie kamienia, więc parę stów trzeba będzie wydać.

      Ja też nie mam pojęcia, jak sobie radzą. Może ciągle zażywają tabletki przeciwbólowe?

      Usuń
  2. Co jakieś trzy lata wydaję na zęby około 2 tysięcy. Wcale nie dziwi mnie widok ludzi z brakami w uzębieniu - z taką polityką państwa w kwestii stomatologii daleko nie ujedziemy. Grozi nam opinia społeczeństwa bezzębnego. Dotyczy to nawet już bardzo młodych ludzi. Nie każdy docenia powagę sytuacji, wolimy zainwestować w nowy telewizor, meble, czy samochód. Tak czy owak zawsze jestem ostrożna w ocenie i nie potępiam takich ludzi. Potrzebna jest długoterminowa polityka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dużo wydajesz na zęby. Nie zazdroszczę Ci..

      Staram się nie oceniać i nie potępiać ludzi, którzy nie mają zębów, ale wielu ma zepsute zęby na własne życzenie. Jeśli ktoś rzadko myje zęby, nie używa w ogóle nici i płynu, pije dużo odrdzewiacza, czyli coli, to nie może mieć ładnych i zdrowych zębów.

      Usuń
  3. U nas jak u nas,ale jeśli chodzi o USA to tam jest FATALNIE jeśli chodzi o ceny leczenia. Zwykłych ludzi na to nie stać. To kraj kontrastow, z jednej strony idealne snieznobiale uśmiechy a z drugiej zupełnie coś przeciwnego...

    Cobjakis czas są tam organizowane akcje charytatywne, ze dentyści np w hali sportowej leczą żeby za.darmo,jak np tu

    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/36581/dentysta_w_usa_getty625.jpeg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stany Zjednoczone to w ogóle kraj ogromnych paradoksów. Z jednej strony drapacze chmur i ogromne samochody, a z drugiej dzielnice nędzy, prawie getta.
      Zadziwia mnie też to, że z jednej strony mają najlepszych biegaczy, bokserów czy koszykarzy na świecie a z drugiej dziesiątki milionów grubych ludzi.
      Dziwny ten kraj;)

      Usuń
  4. Tak, wszystko rozgrywa się w kwestii pieniądza. Ja sama mam bardzo słabe zęby od urodzenia. Miałam robione już chyba wszystko co możliwe - na NFZ, bo rodziców nie było stać prywatnie ale niestety to nie pomagało. Teraz moim największym marzeniem jest mieć piękny uśmiech ale zwyczajnie mnie na to nie stać. Dwa lata temu złamała mi się dwójka. Wstawiłam. Dałam 1000 zł za jednego zęba. Kolejnych nie liczę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że 90% światowych problemów można by rozwiązać dzięki pieniądzom, ale to już zupełnie inny temat.

      Jako dziecko też leczyłem się na NFZ, ale po tym, jak pewna dentystka wyrwała mi zęba bez żadnego znieczulenia, zacząłem chodzić tylko prywatnie. To jest chore, że całe życie płacimy składki zdrowotne, pracujemy, a musimy leczyć się prywatnie za ogromne pieniądze..

      Usuń
  5. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie jak tych ludzi bez zębów i z całą czarną resztą zębów, która im została musi boleć.. chociaż słyszałam,że są ludzie których zęby nie bolą mimo takiego stanu, wypadną i tyle.

    Dentysta wiadomo przyjemny nie jest, sama się denerwuję przed każdą wizytą, ale jest konieczny, od zębów mogą zacząć się inne problemy, bo próchnica szybko się rozprzestrzenia.
    Ja za dziecka regularnie bywałam u dentysty, wiadomo Mama zabierała mnie na kontrole i od razu do leczenia jeśli była konieczność. Potem na swoim odpuściłam, bo przecież zęby nie bolą, nigdy nie bolały, czasu wciąż brak, podobnie jak pieniędzy, a to nie ma nikogo sprawdzonego w nowym mieście, a to znowu się nie można zmobilizować i odkłada się w nieskończoność, ale do czasu...

    No i mam za swoje,od 3 miesięcy leczę regularnie zęby, wydam chyba z 3 tys. a i tak nie zrobię wszystkiego. Jeden robię aż kanałowo i wciąż mi coś w nim nie gra i dokucza.. istna masakra. Teraz już nigdy nie zaniedbam wizyt u dentysty, będę tam stałą pacjentką :)

    Także wszystkim od tej chwili radzę iść na kontrolę i robić, znaleźć czas i mobilizację.. bo potem może być tylko gorzej i kosztowniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zadziwia to, że ktoś nieraz nie ma połowy zębów, a nie czuje bólu??

      Najgorsze jest właśnie to, że czasami szkoda nam pieniędzy na przegląd, który kosztuje 50 zł albo szczoteczkę elektryczną za 100 zł, a później okazuje się, że musimy płacić aż kilka tysięcy za leczenie. A za kilka tysięcy można kupić nawet samochód.

      Ja też namawiam innych, by regularnie robili przeglądy zębów, regularnie je myli i czyścili. Bo zęby to nie tylko kwestia estetyczna, ale też bardzo ważna dla zdrowia całego organizmu.

      Usuń
  6. No niestety , nie jest to takie proste, zwłaszcza w małych miejscowościach. Leczenia z ubezpieczenia jest mocno ograniczone, prywatnie nie wszystkich stać.
    Czasami konieczne są kosztowne zabiegi i nie wszędzie trafisz dobrego specjalistę, niektórzy to zwykli wyrywacze zębów.
    Sama całe życie jestem stałą bywalczynią gabinetów, ale nie powiem, żebym była zadowolona z usług, a na implanty nie mam kasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To smutne, że mając ubezpieczenie nie możemy leczyć się bezpłatnie, ale faktycznie takie są realia.. Prywatnie też zależy na kogo się trafi, sama trafiłam na dentystkę, która mi pogorszyła sprawę zamiast polepszyć, po dwóch dniach i tak musiałam znaleźć dobrego specjalistę i 50 zł poszło w kosz, bo na nic się nie nadawało to co ona zrobiła !

      Leczenie jest strasznie kosztowne, ale nie umiałabym cierpieć tylko dlatego, że nie mam kasy.. zadłużyłabym się na czas leczenia, a z czasem spłaciłabym.. byleby wyleczyć co jest konieczne, mimo że jestem przeciwnikiem kredytów i pożyczek. Skutki nieleczenia mogą być okropne, a bez leczenia problem wróci ze zdwojoną siłą nim się obejrzymy, nie rozpłynie się w powietrzu.. a wtedy skąd wziąć jeszcze więcej kasy na specjalistę?!

      Usuń
  7. Najgorsze jest to, że pracujemy, płacimy składki zdrowotne, a żeby porządnie wyleczyć zęby i tak musimy chodzić prywatnie. A wyleczenie kilku zębów nieraz kosztuje więcej niż zarabiamy w ciągu miesiąca..

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest dużo racji w tym co piszesz, ja jednak zastanawiam się jak to możliwe, że niektórzy - z tej starszej przedwojennej generacji - zębów nigdy nie myli, i zachowywali pełne uzębienie do przez 50-60 lat? W mojej rodzinie była taka ciotka, która ciągle latem chrupała marchewkę, a jesienią i zimą słoneczniki i orzechy. Wszystkie zęby zachowała w całości do 80 r.ż. Z kolei inni tracili je w wieku 20-30 lat. Odnoszę się wyłącznie do lat 40-60 ub.w. Myślę, że to chyba kwestia odporności, genetyki ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłem, że wielu ludzi, którzy urodzili się przed II wojną światową, jest bardzo długowiecznych, a czasami też zdrowych. Mam kilka klientek w wieku 90 lat. Ba, mam też panią, która ma 100 lat, czyli przeżyła obie straszliwe wojny!!
      Może wojna i późniejsze trudne powojenne lata tak zahartowały tych ludzi?

      Masz rację, że genetyka ma ogromne znaczenie. Ale myślę też, że ogromne znaczenie ma profilaktyka, czyli częste mycie zębów, nieprzesadzanie ze słodyczami i odrdzewiaczem (colą), regularne przeglądy dentystyczne itd.

      Usuń
  9. A jak można doprowadzić do tego by w wieku dwudziestu kilku lat nie mieć kilku jedynek? I nawet dalej - nie zamierzać wstawić sobie jakiś implantów... Ohyda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też niewyobrażalne.
      Wielu zwykłych, przeciętnych ludzi przeznacza na papierosy 300 zł miesięcznie, podobną kwotę na alkohol albo fastfoody, a szkoda im pieniędzy na zęby, które są jedną z wizytówek człowieka..

      Usuń
  10. Sądzę, że większość problemów z zębami rozbija się o pieniądze. Niestety, dobry dentysta, to drogi dentysta. Próbowałem chodzić do tańszych, polecanych lekarzy, lecz po tym, co mi zrobili, musiałem jeszcze więcej pieniędzy wydać u mojego sprawdzonego, lecz drogiego...
    Na prowincji czasami trudno o dobrego dentystę to prawda, ale znam jednego rewelacyjnego, mieszkającego w malutkim mieście pod Łodzi, do którego jeżdżą ludzie z całego województwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że 90% problemów świata można by rozwiązać albo zniwelować dzięki pieniądzom. Ale to zupełnie inny temat.

      Kiedyś chodziłem do dentysty na NFZ, ale przestałem, gdy wyrwano mi zęba bez znieczulenia..

      Fajnie, że są dobrzy specjaliści, którym warto płacić duże pieniądze, bo wiadomo, że przykładają się do swojej pracy. Jest ich zbyt niewielu, ale dobrze, że są.

      Usuń
  11. To nie do końca tak jest, że zęby tracimy wyłącznie przez sknerstwo czy niedbalstwo. Znam wiele kobiet, które o zęby dbały, pieniędzy nie żałowały, a ciąża albie dwie spowodowały, że zęby im nagle zaczęły się wykruszać. To naprawdę straszne. Jedna z tych kobiet opowiadała mi, że straciła jedynkę jedząc kanapkę. Po prostu jej się ułamała. Wie, wiem, można powiedzieć - źle sie odzywiały w czasie ciąży, ale w sumie trudno to kontrolować. Myślę, że wiele kobiet może zmagać się z takim problemem. Moje zęby też bardzo połatane, ale ciągle jeszcze są ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie twierdzę, że tracimy zęby tylko przez własne zaniedbania.
      Sam znam kobietę, która dba o zęby, regularnie je myje i czyści nicią, a mimo to musi ciągle chodzić do dentysty i je naprawiać.
      Znam też faceta, który rzadko myje zęby, rzadko chodzi do dentysty, a zęby ma zdrowe. Ba, ostatni raz naprawiał je aż 10 lat temu!!

      Co nie zmienia faktu, że lepiej myć zęby częściej niż rzadziej, lepiej częściej robić kontrole u dentysty niż rzadziej.

      Ważne, że są;)

      Usuń
  12. Z zębami to różnie jest - na przykłąd moja córka, kiedy była malutka, mimo porządnego szorowania, wizyt u dentysty i naprawdę dobrej opieki stomatologicznej , szybciutko została zaatakowana przez próchnicę i musiała , jako dzieciaczek, nosić protezkę , ponieważ u małych dzieci rozwój szczęki wpływa tez na rozwój mowy.
    A teraz? wszyscy mamy porządne elektryczne szczoteczki, na wyjazdach korzystam z bateryjnych, sonicznych, nigdy nie rozstaję się z nitką dentystyczną i moje rachunki u stomatologa nie są duże, ale mąż płaci sporo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nawet gdy dbamy o zęby swoje lub dzieci, to i tak szybko się one psują. To jest bardzo przykre.

      Fajnie, że wszyscy dbacie o zęby. Ja niestety nie używam szczoteczki elektrycznej. Może pora to zmienić.

      Usuń
  13. przykre i zastanawiajace, jaka jest przyczyna. obawiam sie, ze prozaiczna, ludzie nie dbaja o siebie w ogole, nie tylko o zeby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób woli wydać kilka stów na nowy smartfon albo kilka tysięcy na wypasiony telewizor niż inwestować w swoje zdrowie i wygląd.
      To jest bardzo przykre.

      Usuń
  14. Też się nad tym zastanawiam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałem się nad tym i dalej mam wątpliwości, ale sporo wyjaśniły mi komentarze pod tym postem.

      Usuń
  15. Przyczyny są pewnie różne:
    - długie kolejki w NFZ
    - sprywatyzowana stomatologia w Polsce
    - ból u dentysty
    - brak dbania o siebie
    - olewanie spraw zdrowia
    - itp...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyczyn na pewno jest bardzo dużo.
      Jeszcze niedawno myślałem, że wynika to głównie z braku dbania o własne zęby.
      Dzięki niektórym komentarzom dowiedziałem się, że przyczyny często mogą być genetyczne.
      Dlatego tym bardziej warto dbać o zęby.

      Usuń
  16. Wiesz, czasami mam po prostu wrażenie, że ludzie najzwyczajniej w świecie o siebie nie dbają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wielu ludzi nie dba o siebie i później ponosi konsekwencje zdrowotne i finansowe..

      Usuń