23 maja 2016

Po co nam studia?

Zdaliśmy maturę. Oczywiste jest więc to, że idziemy na studia. Bo taka jest moda, bo wszyscy idą, bo rodzice będą dumni i będą mieli czym się chwalić podczas rodzinnych imprez.

Myślę, że dużo się nie pomylę, jeśli napiszę, że zdecydowana większość maturzystów nie wie, w jakim zawodzie chce pracować, a studia wybiera pod wpływem impulsu. Kiedyś studia były ucieczką przed wojskiem, teraz są ucieczką od rodziców, czasami ucieczką z rodzinnego miasta. Są ucieczką do krainy bliskich znajomości i hektolitrów alkoholu. Nauka jest gdzieś na dalszym planie.

Przerażające jest to, że tysiące ludzi studiują na takich kierunkach jak: pedagogika, socjologia, politologia czy marketing i zarządzanie. A po skończeniu studiów pracują za 1500 zł albo w ogóle nie mogą znaleźć pracy. Oczywiście nie każdy może skończyć medycynę i zarabiać 20.000 na miesiąc jako lekarz. Nie każdemu uda się zrobić aplikacje i zostać notariuszem. Nie każdy ma ścisły umysł, by zostać wybitnym programistą.

Ale wszyscy mamy prawo wyboru.
 

6 maja 2016

Po co nam matura?

Matura jest przepustką na studia. I chyba tylko tyle. Nie jest żadnym sprawdzianem dojrzałości, jak chcieliby niektórzy. I wcale nie sprawdza naszego poziomu wiedzy. Dobrym przykładem jest matematyka. Zmora tysięcy maturzystów każdego roku. Co z tego, że ktoś świetnie mówi po angielsku i wygrywa konkursy ortograficzne z polskiego, skoro polegnie na matmie i nie dostanie się na studia. A studentami zostaną jego koledzy, którzy potrafią dobrze ściągać i kombinować.

W takim razie może matura jest nam zbędna? Przecież Edyta Górniak nie ma matury, a zarabia miliony, Zbigniew Hołdys jest świetnym artystą i inteligentnym komentatorem życia społecznego, a Andrzej Stasiuk pisze nawet książki. I to popularne, nagradzane książki.

Myślę jednak, że ten papierek jest nam potrzebny. Podobnie jak dobra znajomość języka angielskiego, prawo jazdy kategorii B czy umiejętność pływania. 
Nigdy nie wiadomo, co się w życiu przyda.