30 marca 2016

Dlaczego polubiłem chodzenie do teatru



poznan.naszemiasto.pl

Kiedy byłem dzieckiem, rodzice nie zabierali mnie do teatru. Gdy byłem nastolatkiem, chodzenie na spektakle teatralne kojarzyło mi się z zabawą tylko dla elit, a nie dla zwykłych śmiertelników. Dopiero całkiem niedawno odkryłem i polubiłem teatr. Już kilka lat temu zaczęły się pojawiać w moim mózgu myśli, że fajnie byłoby pójść na przedstawienie teatralne. Ale odganiałem je, tłumacząc sobie, że bilety do teatru są za drogie. Że lepiej pójść 3 razy do kina za 45 zł niż raz do teatru za 50.
W końcu jednak pokonałem swoje przykre myśli i poszedłem do teatru. Spektakle tak mi się spodobały, że w ciągu ostatniego roku byłem tam kilka razy. I zamierzam chodzić regularnie, przynajmniej raz na kilka miesięcy.

Nie ukrywam, że oprócz samych spektaklów , które są bardzo różne, jedne kapitalne, inne mocno przeciętne, pewną rolę odgrywa zwykła próżność. Chodzenie do teatru uchodzi za zjawisko elitarne. Na spektakle przychodzą panie w pięknych sukienkach i szpilkach na wysokim obcasie oraz panowie w dobrze skrojonych garniturach i błyszczących lakierkach.
W teatrze rozmawia się o poezji i pije czerwone wino ze szklanych kieliszków. Teatr to kultura wyższa, a nie kino z zapachem popcornu i bąbelkami w butelkach.

20 marca 2016

Dlaczego znikają najbardziej wartościowe blogi?

Nie żal mi wcale blogów, które zarosły chwastami. Nie żal mi blogów, na których posty pojawiały się raz na kilka tygodni, a komentarze były czymś tak niecodziennym jak śnieg w lecie.

Bardzo brakuje mi natomiast blogów, które wznosiły się ponad przeciętność i tandetę zalewającą Internet ze wszystkich stron.
Ich autorzy poruszali ciekawe, często kontrowersyjne tematy. Dzięki temu wywiązywała się żywa, energetyczna dyskusja w komentarzach. A każdy, nawet malutki komentarz miał znaczenie dla autora blogu i zasługiwał na odpisanie.

Brakuje mi tych blogów, ale szanuję też decyzje ich autorów. Bardzo trudno jest opuścić blog, któremu poświęciło się kilka lat swojego życia. Bardzo trudno jest opuścić dziesiątki stałych czytelników spragnionych nowych wpisów.
Bardzo trudno jest odejść, mając pół miliona albo milion wyświetleń.

6 marca 2016

Dlaczego tysiące ludzi mieszkają na działkach?

info.wyborcza.pl


W Polsce na działkach mieszkają tysiące ludzi. Tysiące rodzin. Gdybym nie pracował w pomocy społecznej, nigdy bym w to nie uwierzył. Gdy byłem nastolatkiem działki kojarzyły mi się z uprawą owoców i warzyw oraz z sobotnimi grillami z gorącą kiełbasą i zimnym piwem. Wiedziałem, że na działkach mieszkają bezdomni, ale myślałem, że to zwykli żule. Nie przyszło mi do głowy, że mogą tam mieszkać rodziny. Nawet rodziny z dziećmi.

Jest mroźna zima. Temperatura wynosi minus 7 stopni Celsjusza. Wchodzę na teren ogrodów działkowych. Oficjalnie brama wjazdowa jest zamknięta. Idę przez śnieg, który sięga mi prawie do kolan. Widzę dymy wylatujące z kilku kominów w altanach. Oficjalnie nikt na działkach nie mieszka.
Tylko na terenie tego jednego ogrodu działkowego mieszkają 23 osoby korzystające z pomocy społecznej. Mieszka tu także przynajmniej kilkanaście osób, które nie korzystają z pomocy żadnej instytucji. Ich najważniejszą instytucją jest pół litra.

2 marca 2016

3 lata blogu. Dziękuję

Dzisiaj mój blog obchodzi 3. rocznicę swoich urodzin. Bardzo lubię statystyki, dlatego w tym poście będzie ich kilka.

Liczba obserwatorów - 46

Bardzo słaby wynik. Zostawię to bez komentarza.

Liczba wyświetleń - 66478 

Wynik mocno przeciętny. Ale to dlatego, bo w 2015 roku zaniedbałem blog i zarósł on potężnie chwastami. Na szczęście od 2016 roku wziąłem się mocniej za pisanie na blogu i będzie coraz lepiej.

Liczba komentarzy - 3714

To jest coś, z czego jestem bardzo dumny. I nie chodzi tylko o samą ilość komentarzy (przeciętnie wychodzi 26 komentarzy na każdy post), która jest imponująca.
Najbardziej cieszy mnie, że Wasze komentarze są przeważnie merytoryczne, skłaniają do żywych dyskusji i myślenia. Cieszy mnie też to, że piszecie nawet, gdy macie inne zdanie niż ja. Takie komentarze są bardzo cenne.

Dziękuję Wam za wszystko.