6 lutego 2016

Polskie Tatry, czyli komercja w góralskim wydaniu


Do polskich Tatr mam ambiwalentny stosunek. Z jednej strony bardzo je lubię, a z drugiej nienawidzę. W Tatrach urzekają mnie świetne widoki. Najbardziej poruszają mnie stawy otoczone przez wysokie, ostre góry. Do tego błękitno-białe niebo. Tworzy to niesamowity kontrast i sprawia wrażenie czegoś nierealnego. Czegoś, czego nie uchwycą żadne, nawet najlepsze lustrzanki.
Tatry są najwyższymi i najchętniej odwiedzanymi górami w Polsce. Oferują dziesiątki malowniczych szlaków i szczytów do zdobycia. To kolejny powód, by je lubić.

Żeby nie było tak różowo, jest wiele rzeczy, które mi się najpopularniejszych polskich górach nie podobają. Pomijam wszechobecną góralską tandetę, bo to lokalny koloryt. Nad Bałtykiem kupimy muszelki i naszyjniki z bursztynów, a pod Giewontem ciupagi i grzane piwo. Jest mi to obojętne, bo każdy chce zarobić.
Śmieszy mnie natomiast tłum ludzi czekający, by wyjechać kolejką na Kasprowy Wierch. I zapłacić kilkadziesiąt złotych w jedną stronę.
Wkurwia mnie zabijanie koni, które ciągną po kilkunastu turystów na wozie do Morskiego Oka i na innych szlakach. Jeśli jakiś koń zdechnie, to trudno. Na jego miejsce są kolejne. Ważne, by góralom zgadzały się dudki.

24 komentarze:

  1. Też mnie wkurzaja konie do morskiego oka. Oj bardzo! Nigdy nie dam zarobić tym pieprzonym góralom na krzywdzie tych zwierząt.

    Co do samych Tatr...kocham te góry najbardziej: )i walę to,ze komercja czy nie.one oferują mi to, czego żadne inne w Polsce mi nie dadzą. Czyli mega adrenalinę. Bo są najwyższe. Co z tego, ze ludzi dużo. ...można jechać w miesiące gdy jest ich mniej. Już we wrześniu jest różnica.Można wstawać tak wcześnie, ze tą cala stonka jeszcze śpi. :) Tatry same w sobie są cudowne i zachwycają mnie niesamowicie i bardzo za nimi tęsknię.

    Wracając jeszcze do komercji...wiem dokładnie o czym piszesz,też tego nie lubię. Np schodzimy z Orlej Perci,gdzie było pięknie i odludnie i trzeba się przebić przez tłum "plazowiczow" siedzących nad brzegiem Czarnego Stawu Gasienicowego. Masakra, jaki widok, brrrrr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy nie jechałem w górach żadnym wozem ciągniętym przez konie. Rozumiem ludzi starszych, ale nie wiem po co jeżdżą nimi zdrowi 30- czy 40-latkowie..

      Ja też jeżdżę w Tatry przeważnie we wrześniu (już kilka lat tam nie byłem), bo wtedy jest mniej niedzielnych turystów. Tłumów ludzi na szlakach nie lubię, ale same szlaki i szczyty uwielbiam:)

      Na Orlej Perci nie byłem, ale pamiętam świetny widok Czarnego Stawu Gąsienicowego z wysokiej przełęczy. Jeden z moich ulubionych w Tatrach:)

      Usuń
  2. Mnie też tych koni szkoda :/ Biedne.. a wszystko oczywiście dla pieniędzy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że niektórzy patrzą tylko na pieniądze.
      Ale turyści też są bezmyślni, skoro młodzi, zdrowi ludzie płacą po kilkadziesiąt złotych za podwiezienie przez konia..

      Usuń
    2. Też prawda, ale oni to traktują jako "atrakcję", dodatkowe przygody. Ciekawe czy potem mają jakieś wyrzuty sumienia..

      Usuń
    3. Myślenie nie jest mocną stroną niektórych ludzi, a co dopiero sumienie..

      Usuń
  3. A ten, kto przyjezdza w gory zamiast ruszyc dupe i polazic samemu pcha sie na te wozy, kolejki linowe i kiedy wraca do domu mowi, ze lazil po gorach.
    Zaliczyc, wrocic i sie chwalic:)
    Razu ktoregos po Sudetach przelazilam 170 km. naprawde lubie gory, czuje sie na szczytach jak mlody Bog, ale na wszystkie wlaze przy pomocy wlasnych nog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to jest śmieszne i żenujące, gdy ktoś mówi, że chodził po górach, a tak naprawdę jego zdobywanie szczytów polegało na wjeździe na Kasprowy Wierch, wjeździe pod Morskie Oko i piciu piwa w lokalu na Krupówkach.
      Chylę czoło, że zrobiłaś tyle kilometrów w Sudetach:)
      Byłem kilka razy w Bieszczadach, kilka razy w Tatrach, a w Sudetach nigdy. To moje największe górskie marzenie na najbliższe miesiące.

      Usuń
  4. No to przypadkowo odpowiedziałeś na moje wątpliwości. W poprzednim poście napisałem, że góry są piękniejsze, gdy patrzy się na nie z dołu do góry, a nie odwrotnie ... to pasja fotografa. Każdy się chyba zgodzi, że warszawski pałac Kultury jest ciekawszy gdy go się fotografuje w perspektywie. Zdjęcia zrobione z Pekinu (PKiN) nie mają już takiego uroku, wszystko w dole jest niewyraźne, i szare.
    Lubię góry, ale w innym wydaniu. Żona jest góralką spod Tatr, więc spacery, i noclegi w szałasach przy ognisku to normalka, żałuję tylko, że moja wątroba ma już inne zdanie ... ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na fotografii się nie znam, ale byłem niedawno w Warszawie po wieloletniej przerwie i zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie.
      Jeśli chodzi o Tatry, to zawsze jeździłem tam na kilka dni i od rana do wieczora chodziłem na szlakach, dlatego mogłem pozwolić sobie na maksymalnie 2 piwa przed snem. A szkoda, bo takie ogniska muszą być niesamowite:)

      Usuń
  5. Turystyka też ma swoją cenę, a we wszystkim znajdziemy jednak dwie strony medalu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli coś jest popularne, to prędzej czy później stanie się komercyjne..

      Usuń
  6. Jeżeli Tatry to po Słowackiej stronie - więcej gór, a mniej ludzi. Kiedyś nie wyobrażałem sobie życia bez Tatr, teraz odkrywam uroki innych gór...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie polskie Tatry przez kilka lat też były na pierwszym miejscu.
      Masz rację, jeśli ktoś chce spokojnie pochodzić po wysokich górach, to lepiej wybrać się w słowackie Tatry.

      Usuń
  7. Ja należę do grona osób, które nie mają warunków i kondycyjnych i zdrowotnych by wspinać się po górach, dlatego też podziwiam tych, którzy mogą to robić.
    Góry podziwiam ze względu na piękno krajobrazu, ale nigdy z własnej woli nie zamierzałam się po nich wspinać i nigdy nie korzystałam z "pomocy" wykorzystywanych przez górali koni. Tatry cenię ze względu na piękne krajobrazy a do całej reszty mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, tak naprawdę, żeby chodzić po większości gór w Polsce nie trzeba mieć dobrej kondycji. Wystarczy mocno przeciętna. Nie trzeba też żadnych specjalnych butów ani ubrań. Ja nieraz chodziłem w sportowych butach i dresach.
      Z koni nie korzystałem nigdy, bo im współczułem, a kolejką nie jeździłem, bo wolę chodzić samodzielnie.
      Tatry oferują świetne krajobrazy:)

      Usuń
  8. Tatry mają w sobie magię...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie rozumiem, gdzie tu sens jeśli ktoś wyjeżdża w góry żeby zdobyć szczyty kolejką albo dorożką... Cała magia to ten długi męczący spacer i postoje na łonie natury!

    Co prawda ja nigdy nie schodzę z gór, boję się - nie wiem chyba nie ufam swoim nogom ale ciii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy jadą pewnie po to, by zrobić fajne zdjęcia na szczytach i pochwalić się przed znajomymi..
      Nie przepadam za samym wchodzeniem, ale to uczucie na szczycie jest bezcenne:)

      Usuń
  10. Wydaje mi się, że to nie do końca wina górali - nie bronie ich oczywiście - jednak gdyby "turyści" nie korzystali z koni a z własnych nóg jak na pobyt w górach przystało - górale sami z siebie by musieli zrezygnowali z koni. To spirala górskiego marketingu, którą niestety napędzają nie górale a ludzie - gdzie większość deklaruje, że kocha góry i zwierzęta..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak uważam. Gdyby nie było na konie popytu, to nie byłoby też podaży..
      Ja nie jestem wielkim miłośnikiem zwierząt, ale myślę, że im też należy się szacunek i jakaś ochrona.

      Usuń
  11. W Zakopanym, choć miałem stosunkowo blisko, byłem ledwie kilka razy. Za każdym razem trafiałem na tłok i pseudofolklorystyczną tandetę, które skutecznie wyleczyły mnie z odwiedzania tego miejsca. Owszem, będę podziwiał widoki, ale w zaciszu domowym, z fotografii. Przynajmniej mam zapewnioną piękną pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię komercji i tandety w góralskim wydaniu.
      Ale z drugiej strony zimne piwo nigdzie nie smakowało mi tak dobrze jak na Krupówkach po całodniowym chodzeniu po górach:)

      Usuń