1 lutego 2016

Najwybitniejszy szczyt Pienin - Trzy Korony




Trzy Korony wznoszą się na wysokość 982 m.n.p.m. Są najwybitniejszym, a także jednym z najwyższych szczytów w Pieninach. Prowadzi na nie wiele szlaków: ze Szczawnicy, Krościenka, Sromotnic Niżnych, Sromotnic Wyżnych, Czorsztyna.

W Pieninach byłem tylko raz, ale wspominam je z sentymentem, szczególnie ich najwyższy szczyt. Trzy Korony składają się z kilku skalistych turni. Do najwyższej, Okrąglicy, prowadzi metalowy pomost i schody. Trasę rozpocząłem w Krościenku, wchodziłem niebieskim szlakiem, tą samą drogą schodziłem.

Pieniny nie są szczególnie wymagającymi  górami. Osoby z przeciętną kondycją spokojnie mogą je przejść. Widoki na trasie są przeciętne, ale wszystko rekompensuje niesamowita panorama z Okrąglicy. Pomimo niskiej wysokości w porównaniu do Tatr czy Bieszczadów, Trzy Korony oferują kapitalne wrażenia wizualne.

Na żadnym innym  szczycie nie czułem się tak blisko nieba i tak wysoko nad ziemią. Aż wyciągnąłem ręce, by złapać chmury.

29 komentarzy:

  1. Fajny opis,aż zamarzyłam o górach: )) teraz mam bardzo kiepską kondycję,więc taki niższy szczycik byłbym sam raz dla mnie!

    Opis skojarzył mi się ze szczytem w Tatrach o nazwie Gesia Szyja. Też prosty,przyjemny,lekki, a widoki takie,ze dech zapiera....no żyć,nie umierać! !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja marzę o górach cały rok, ale tylko raz w roku mogę w nie jeździć.
    Byłem na Gęsiej Szyi. Ciekawy szczyt ze świetnymi widokami, ale dla mnie nic nie przebije panoramy z Trzech Koron:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to musi być naprawdę pięknie. Szczególnie jesienią.

      Usuń
    2. Ja byłem w lecie. Widok z Okrąglicy jest niesamowity, bo nie dość, że ten szczyt jest bardzo wybitny (widać dobrze na zdjęciu), to jeszcze wchodzi się na wysoki podest.

      Usuń
  3. wygląda przepięknie!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że mnie namówiłeś. Może nie w tym roku, ani nie w przyszłym, ale na pewno w Pieniny się wybiorę... w końcu jeszcze tyle przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię namówiłem:)
      Przed wybraniem się w Pieniny byłem sceptycznie nastawiony, bo to takie niskie góry, ale widok z Trzech Koron zrekompensował wszystko.

      Usuń
  5. Wielokrotnie byłem w tamtej okolicy, ale na Trzy Korony nie wybrałem się nigdy. Teraz wiem co straciłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłem tylko na Trzech Koronach, nie płynąłem nawet Dunajcem.
      A byłeś może na Sokolicy albo innych wyższych szczytach Pienin?

      Usuń
    2. Nie nie byłem. Wiem, że to pewnie wyda się profanacją, ale w górach polowałem wyłącznie na widoki. Znam widoki ze szczytów (Alpy, Elbrus) i uczucie jakby się chciało rozłożyć ręce i fruwać. Ale dla obiektywu aparatu znacznie bardziej fotogeniczne są widoki z dołu do góry ... niestety.

      Usuń
    3. Byłeś na Elbrusie??
      Każdy ma inne przyczyny, dla których chodzi po górach. Ja po prostu lubię to uczucie, gdy siedzę na szczycie i obserwuję malutki świat dookoła.
      Oczywiście robię też zdjęcia, ale fotografem jest bardzo przeciętnym. Mam natomiast krewną, która potrafi zrobić kilkaset zdjęć podczas jednego dnia chodzenia po górach.

      Usuń
  6. Wow, czułeś się wolny? :)
    Piękne widoki :)
    PS. Chciałam się pochwalić, bo w tym roku rzeczywiście się starasz i poświęcasz więcej czasu na blogowanie - to jest widoczne :) Tak trzymaj.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W górach zawsze czuję się wolny i malutki;)
      Widok z Trzech Koron jest niesamowity.
      Dzięki:) Napisałem w grudniu, że poprawię się w tym roku z pisaniem na blogu, więc teraz nie mam wyjścia. Czasami dobrze do czegoś zobowiązać się na forum.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Byłem tam z rodzicami jako dziecko. Zapamiętałem zwłaszcza ten pomost.

    Góra może nie najwyższa ale widoki niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niski szczyt, bo niecałe 1000 metrów. Byłem sceptycznie do niego nastawiony, a tu taka pozytywna niespodzianka:)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Na żywo jest jeszcze lepszy:)

      Usuń
    2. Widziałam. Do dziś mam go w pamięci - i w sercu:)

      Usuń
    3. Ja też bardzo miło wspominam Trzy Korony. To jeden z moich ulubionych szczytów:)

      Usuń
  9. W Pieniny wybrałem się samotnie i jesienią. Kolory były fantastyczne. Widok z Trzech Koron jest rzeczywiście przepiękny, ale ta metalowa platforma na szczycie wygląda strasznie topornie. Aha, i nie wybierajcie się tam w środku lata - kolejka na platformę widokową może zniechęcić najwytrwalszych :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłem w Pieninach akurat w lecie. Rzeczywiście było sporo osób w kolejce na platformę, ale na szczęście o wiele mniej niż w kolejce do wjazdu na Kasprowy Wierch;)

      Usuń
  10. Byłem, widziałem i zachwycony jestem do dziś. W dodatku tak strasznie zakochany, że nie bardzo wiem w czym ów zachwyt był większy :)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłem zachwycony, aż chciałem dotknąć chmur;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Z pewnoscia , w tym momencie, chmury byly nisko zawieszone:))) Lubie gory bo zawsze mialam ich niedostatek- wychowalam sie nad woda.
    Dziekuje za odwiedziny na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co:)
      Ja za jeziorami nie przepadam, morze lubię, a góry uwielbiam:)

      Usuń
  12. Nigdy nie zapomnę wejścia na Trzy Korony. Było 28 stopni, a my nie zabraliśmy ze sobą wody. Ale daliśmy radę. Strasznie lubię góry, ale niestety ze względu na kontuzję kręgosłupa nie wszystkie szczyty są do zdobycia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda to podstawa na każdych ćwiczeniach, a co dopiero w górach. Dobrze, że pomimo upału i braku wody daliście radę.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Nigdy nie zapomnę wejścia na Trzy Korony. Było 28 stopni, a my nie zabraliśmy ze sobą wody. Ale daliśmy radę. Strasznie lubię góry, ale niestety ze względu na kontuzję kręgosłupa nie wszystkie szczyty są do zdobycia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń