18 stycznia 2016

500 złotych na dziecko. Świetny program czy patologia?

Program "Rodzina 500 plus" jeszcze nie ruszył i nie wiadomo, kiedy zacznie funkcjonować, a już wywołuje potężne kontrowersje w polskim społeczeństwie.

W ostatnich miesiącach wielokrotnie zmieniano jego treść, a także termin rozpoczęcia. Niedawno czytałem, że program ma się rozpocząć 01.04.2016r. Na pierwsze dziecko będzie obowiązywało kryterium - 800 złotych na osobę w rodzinie, natomiast na drugie i kolejne pieniądze dostaną wszyscy rodzice, niezależnie od dochodów.

Oceniam tę inicjatywę pozytywnie, chociaż mam kilka zastrzeżeń. Nie podoba mi się głównie zapis o braku kryterium dochodowego. Rząd planuje wydać na "Rodzinę 500 plus" od 16 do 22 miliardów złotych rocznie!! To ogromna ilość pieniędzy. Można ją znacząco zmniejszyć, nie przekazując kasy rodzicom, którzy mają wysokie dochody. Bo po co dodatkowe 500 złotych komuś, kto zarabia 10.000 na miesiąc?

72 komentarze:

  1. A ja ciągle nie mam zdania na powyższy temat. Ale chyba opinie albo uderzają w biednych - żeby im nie dawać - bo przepiją; albo w bogatych - żeby też nie dawać - bo po co im, skoro mają.. Jeśli w grę wchodzi pieniądz - moim zdaniem - nie dogodzisz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda zawsze jest gdzieś pośrodku. To prawda, że biedni mogą przepić. Prawdą jest też, że wiele osób pracuje na czarno i będzie wyłudzać te 500 złotych, mówiąc, że nie pracują.
      Ale dla wielu rodzin, które mają 3-4 tysiące złotych dochodów na miesiąc, to będzie spora pomoc:)

      Usuń
  2. Zgadzam się też mi się nie podoba brak kryterium dochodów. .powinno być tak jak przy becikowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że przy pierwszym dziecku ma być kryterium. Moim zdaniem przy kolejnych też powinno być.

      Usuń
  3. Teraz to dopiero będziemy mieli wysoki przyrost naturalny (głównie wśród rodzin, dla których niekoniecznie najważniejsze będzie dobro dziecka). Byłam świadkiem sytuacji, w której babka z papierosem w ręku tłumaczyła drugiej, że teraz to ona już nic nie będzie robiła, jeszcze (czyli już jakieś ma) sobie dzieciaków narodzi i będzie żyła jak w raju..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będą się takie sytuacje zdarzały, że niektórzy będą produkować po pijaku dzieci, by dostawać na każde 500 złotych, ale to raczej margines społeczeństwa.

      Usuń
    2. No tak, margines. Tylko zastanawiam się kto najbardziej na tym skorzysta (pomijam tych, którzy mają kasy w bród, bo tak jak pisałeś wyżej - oni nawet nie dostrzegą różnicy).

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że skorzystają przeciętne polskie rodziny, które mają 3-4 tysiące dochodu na miesiąc.

      Usuń
  4. Nie da się kwestii pomocy biednym rodzinom załatwić ustawą. Ta pomoc powinna być celowana tam, gdzie jest potrzebna. Także aspekt dochodowy, chociaż na razie najlepszy, ma pewne wady, bo nie wiadomo na co zostaną wydane pieniądze (pijacy będą pod sklepami zamieniali na piwo to co dostaną z pomocy), a w niektórych rodzinach, gdzie wydatki na drogie leki przekraczają dochody rodziny 500 złotych tylko uzupełni braki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego myślę, że powinno być kryterium na każde dziecko. Na pewno powinno być o wiele wyższe niż w pomocy społecznej, gdzie wynosi 514 złotych na osobę.
      Pomijając żuli podsklepowych i bogaczy, ta ustawa może pomóc większości polskich rodzin, które mają 3-4 tysiące złotych na miesiąc.

      Usuń
    2. Chyba większość polskich rodzin ma o wiele mniej, niż 3-4 tysiące. Osobiście nie znam nikogo z takim dochodem, ewentualnie może jedną.

      Usuń
    3. Mnie chodzi o dochód całej rodziny, a nie jednej osoby. Wśród moich znajomych większość ma takie dochody na rodzinę. I tak myślę, że to bardzo mało.

      Usuń
  5. Wszystkie programy, opierające się na prostym rozdawnictwie, tak naprawdę niczego nie załatwiają, a w każdym razie nie spowodują przyrostu naturalnego, chyba wyłącznie wśród marginesu społecznego.
    Jedyny znany mi kompleksowy i dający rezultaty program realizuje Francja, ale oni postawili tam na wsparcie matki w szybkim powrocie na rynek, czyli żłobi, przedszkola, opieka nad dzieckiem w szkolnej świetlicy, itp. Nikt nie dostaje pieniędzy do ręki, to jest wsparcie ludzi pracujących lub chcących pracować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że jest potrzebny taki program jak "Rodzina 500 plus". Mam zastrzeżenia tylko do kryteriów dochodowych, bo bez sensu wydawać miliardy złotych na ludzi z wysokimi zarobkami.
      Dobrze, że w Polsce sporo zmieniło się pod tym względem na lepsze. Wydłużono urlop macierzyński, wprowadzono ojcowski. Buduje się nowe przedszkola i żłobki, chociaż na pewno jest ich o wiele za mało.

      Usuń
  6. Dla mnie to tylko tani chwyt wyborczy. Ciekawe gdzie oni tyle kasy znajdą?
    Z jednej strony ok, jestem za ograniczeniem tych wypłat od dochodów, bo faktycznie byłoby niesprawiedliwie, ktoś bogaty nawet tego nie zauważy.
    Z drugiej jednak dochód liczy się w idiotyczny sposób. Sama go liczyłam starając się o stypendium na studia i w rodzinie pięcioosobowej, w której nie ma comiesięcznego dochodu! i trzeba nie raz na pieniądze czekać kilka miesięcy aż sprzeda się świnie albo bydło dochód miesięczny wyszedł prawie 1000zł, co przekroczyło wymagania stypendium. I wiele rodzin, głównie na wsi, tej kasy nie dostanie przez jakieś dziwne przeliczniki z kosmosu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasę będą mieli z podatku bankowego i od hipermarketów;)
      W polskich instytucjach jest sporo absurdów związanych z dochodem. Na przykład w pomocy społecznej do dochodu wlicza się potrącenia komornicze. Ktoś dostaje 600 złotych renty, bo 200 zabiera komornik, a liczy się, że ma 800 złotych dochodu.

      Usuń
  7. Żeby dać, trzeba zabrać, więc te programy są tak naprawdę oddawaniem obywatelom procenta z tego, co się z nich ściąga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak z podatkiem bankowym. Państwo zabierze bankom, a banki już podwyższyły opłaty za kredyty i prowadzenie kont, więc i tak wyjdą na swoje.

      Usuń
  8. Tak niby fajnie wiem ze wielu rodzicom to pomoże ale jak sobie pomyślę ile rodzin patologicznych teraz będzie wydawać kolejne pieniądze na picie to aż mi słabo . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej zarobi przemysł spirytusowy, sklepy i państwo na akcyzie;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Według mnie to jest idiotyczny pomysł. To zwiększy tylko patologię, bo dla kasy masowo będą robili sobie dzieci ci, którzy chcą mieć kasę na picie, dziecko będzie zaniedbane, niekochane ale rodzic 500 zł dostanie... Tu również uważam, że i ci bogaci też tej kasy nie powinni dostać, bo po pierwsze - oni i tak ją mają, po drugie Polska nie jest tak bogatym krajem by dawać pieniądze na dzieci tym, którzy spokojnie mają za co je utrzymać.
    500 zł na dziecko ma wspomóc przyrost naturalny - śmiać mi się z tego chce, bo wspomoże tylko np. wśród żuli czy narkomanów. Normalna para nie zrobi sobie dziecka dla 500 zł i to niepewnego, bo rządy i ustawy się zmieniają.
    Chodzi za mną temat "czemu kobiety nie chcą/nie rodzą dzieci", chodzi za mną napisane takiej notki, ale na razie miałam inne sprawy na głowie.
    Ale tak w skrócie - co zrobić by w naszym kraju był dodatni przyrost naturalny - spytajcie same Polki - z różnych środowisk, z rożnych województw, z różnym wykształceniem. Szczerze - wiele kobiet nie decyduje się na dzieci bojąc się utraty pracy. Kolejny durny pomysł - ten rok macieżyńskiego - sprawdza się tylko w dużych firmach, dla małej firmy strata na taki czas pracownicy = równa się zatrudnieniem na to miejsce nowej osoby a poprzedniczka po macieżyńskim nie ma czego szukać w poprzednim zakładzie pracy.
    Tu pojawia się kolejna sprawa - kobiet nie chce się zatrudniać, pracodawcy - co trochę się nie dziwię, bo są różne kobiety - kobieta, która zachodzi w ciążę po 2 latach pracy jak i tak która zachodzi w ciążę po 2 miesiącach pracy. Efekt jest taki, że kobiety w większości przechodzą upokarzającą rozmowę kwalifikacyjną ( której w takiej formie teoretycznie potencjalnym pracodawcom przeprowadzać nie wolno ), gdzie jest wypytywana o życie osobiste i nawet ta ambitna, odpowiedzialna potraktowana jest jak leniwa baba, która po dwóch miesiącach pracy zajdzie w ciąże i będzie się zasłaniała najpierw zwolnieniami lekarskimi a później macieżyńskiem.
    To jest tylko jeden z wielu,acz bardzo istotny powód niskiego przyrostu naturalnego. Zamiast przedłużać urlop macieżyński i pogłębiać stereotyp o tym, że kobieta siedzi w domu z dzieckiem a facet pracuje, partie polityczne powinny zatroszczyć się o kobiety, które chcą pracować i chcą być matkami. zamiast wydłużać urlopy macieżyńskie skracajmy je, tak by pracodawca nie bał się zatrudniania kobiet, otwierajmy więcej żłobków, przedszkoli.
    Przykro mi to stwierdzić ale nasze społeczeństwo jeszcze uważa, że kobieta ma wychowywać dziecko a facet na nie zarabiać i że dziecko pracującej matki jest nieszczęśliwe. Błąd. Ja jako dziecko matki, która poszła do pracy jakoś gdy miałam 8 lat stwierdzam, że dziecko wcale nie jest szczęśliwsze mając 24 na dobę mamę. A widząc jaką matką jest moja szefowa, która mając małe dzieci harowała jak wół po kilkanaście godz. dziennie - podziwiam ją jaką jest matką dla swoich dorosłych już dzieci, na które ta sytuacja pozytywnie wpłynęła bo dobrze sobie radzą w życiu . Szczerze - wiele matek niepracujących jest gorszymi mamami niż kobiety pracujące. A dziecko kobiety pracującej lepiej radzi sobie w życiu,jest bardziej samodzielne, przedsiębiorcze.
    Takie jest moje zdanie na ten temat i jestem krytykantką polityki rodzinnej zarówno obecnego jak i poprzedniego rządu, bo wymyślają ustawy, które zamiast zachęcać Polki do rodzenia dzieci często je zniechęcają.

    ps. Przepraszam za tak długi komentarz ale ja już tak mam, że jak mnie dany temat interesuje, mam co do tego pewne konkretne poglądy to rozpisuję się chcąc wyjaśnić ważne kwestie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie dużo wątków tu poruszyłaś:)

    Co do samego programu "Rodzina 500 plus" zgadzam się, że pomocy nie powinni otrzymywać bogaci, bo oni i tak mają kasę, a państwo straci na nich niepotrzebnie setki milionów albo i miliardów złotych.
    Zawsze znajdzie się margines, który będzie produkował dzieci dla 5 stów miesięcznie, ale to tylko margines. Na pewno skorzystają też zwyczajni, przeciętni pracownicy i rodzice zarabiający 1500-2000 złotych miesięcznie, a takich jest wiele milionów.

    Co do kobiet w Polsce, to w firmach prywatnych i korporacjach rzeczywiście są dyskryminowane, bo mogą zajść w ciąże i będą niedyspozycyjne przez wiele miesięcy albo lat. Ale jest też druga strona medalu. W różnych urzędach samorządowych i państwowych kobiety, które mają umowy na stałe idą na zwolnienie na początku ciąży, później macierzyński, później wychowawczy, później urlop i często uzbierają się tak aż 4 lata. Znam kilka takich przypadków z mojej pracy. Tacy ludzie blokują etaty innym.

    Dobrze, że jest dłuższy urlop macierzyński, urlop ojcowski. Brakuje przedszkoli i żłobków, i tu na pewno państwo powinno mocniej zadziałać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja przyjaciółka urodziła córeczkę we wrześniu. Wg przepisów, powinna od stycznia dostać 1000zł na dzieciątko, jako bezrobotna matka. Mamy styczeń, a panie w urzędach wciąż nie wiedzą, czy plan PO, czyli wyżej wspomniane tysiąc złotych obowiązuje, czy nie. I tak moja przyjaciółka jest odsyłana, a to do Urzędu Miasta, a to do Urzędu Pracy, a do do MOPS i nikt nic nie wie. Świetne inicjatywy polityków, lecz niestety urzędnicy nie nadążają. Mam nadzieję, że z owym 500zł pójdzie lepiej :)
    Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za poświęcony czas dla mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tak to często jest, że szwankuje komunikacja między różnymi instytucjami.
      Boję się, że z programem "Rodzina 500 plus" może być niezły bałagan. Bo mamy koniec stycznia, a rząd dalej nie wie jak naprawdę będzie wyglądał ten program i kto go będzie realizował..
      Nie ma za co, pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Moim zdaniem można wydać tyle samo,ale dać więcej kasy tym biedniejszym a bogatszym faktycznie odstąpić, bo jednak dla nich co jest 800 zł... Jedna torebka? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogatszym nie wystarczy to na kosmetyki;)
      A biedniejszym na pewno przydadzą się dodatkowe pieniądze.

      Usuń
    2. Otóż to. Może jeszcze ta ustawa zostanie dopracowana.

      Usuń
    3. Dobrze by było, gdyby zostały poprawione różne niedociągnięcia.

      Usuń
  13. Ja mam swoje zdanie na ten temat - jestem samodzielną mamą, mam jedno dziecko, więc kasy nie dostanę, bo dochód mam wyższy niż próg. A muszę z jednej pensji utrzymać mieszkanie, dziecko i siebie. Łatwo nie jest, bo prawie pół pensji idzie na mieszkanie. Teraz mi zabiorą nawet ulgę na dziecko.
    Natomiast pełna rodzina z dwójką dzieci pomoc dostanie bez względu na dochody, mimo, że żyją dwóch pensji, więc koszty się rozkładają.
    To nie jest w porządku i pomoc nie idzie tam, gdzie powinna.
    Nie powiem już, jaką to rodzi patologię. Bo przecież urodzisz 10 dzieci, masz 5 tysięcy - hulaj dusza, piekła nie ma... Nawet do pracy szczególnie nie trzeba iść... Chyba nie jest to dobry system.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego uważam, że powinno być kryterium na każde dziecko. W pomocy społecznej to 514 złotych na osobę, więc bardzo mało. Rząd proponuje 800 złotych na pierwsze dziecko. Też uważam, że to bardzo niskie kryterium.
      Powinno być wyższe.

      Rzeczywiście, mogą być takie sytuacje, że rodziny będą produkować dzieci, bo 5 tysięcy to ogromna kasa.

      Usuń
  14. Rozwiązanie trudne...Wiele osób twierdzi, że Polacy do tego tematu nie dojrzali...Sama nie wiem. Jestem ciekawa, czy to w ogóle wejdzie w życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PiS to zupełnie nie moja bajka, ale myślę, że pewne pomysły ma dobre. Na przykład opodatkowanie banków czy właśnie ustawa "Rodzina 500 plus".
      Gdyby ten program był bardziej dopracowany, to mógłby wywołać pozytywną rewolucję w Polsce;)

      Usuń
  15. Skąd oni wezmą tyle kasy? Słabo to widzę :) Też uważam że powinno być kryterium ale z drugiej strony czy takie rozdawnictwo jest dobre? Nie jestem pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tego programu nic nie zyskam, ale jeśli skorzystają miliony rodzin i pożytecznie wykorzystają te miliardy złotych, to świetna sprawa:)
      Ale masz rację. Skąd wziąć te kilkadziesiąt miliardów rocznie?

      Usuń
  16. Dla mnie też wydaje sie dziwne, że nie ma kryterium dochodowego, przec ten program wydaje się bez sensu. Może chodziło im o to, że zachęta do robienia dzieci ma kierowana do WSZYSTKICH rodziców? Bo gdyby było kryterium dochodowe, to ci bogatsi mogliby nie zechcieć się rozmnażać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest to dziwne, bo przecież nie ma aż tylu bogatych ludzi w Polsce, którzy byliby potencjalnymi wyborcami PiS wdzięcznymi im za ustawy;)
      Fajnie, że powstają nowe przedszkola i żłobki, ale samo 500 złotych nie zmobilizuje ludzi zarabiających 10.000 na miesiąc do powiększenia rodziny..

      Usuń
  17. Już odpisałem Ci u siebie, tu tylko powtórzę główną tezę. Stosowanie kryteriów dochodów jest stygmatyzowaniem dzieci, które nie są winne tego, że rodzice dobrze zarabiają. Sam pomysł (Rodzina 500 plus) jest po prostu amoralny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, jeśli ktoś uczciwą i ciężką pracą doszedł do tego, że dużo zarabia. Podziwiam takie osoby.
      Ale bez sensu przeznaczać miliardy złotych na pomoc dla osób, które zarabiają 10.000 złotych na miesiąc.
      Podoba mi się kryterium do otrzymania becikowego. 1922 zł na osobę w rodzinie jest o wiele wyższe niż w pomocy społecznej (514zł), a jednocześnie nie jest jakieś strasznie wysokie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. patologia i to w każdym przypadku. Skuteczna pomoc to pomoc systemowa czyli nie dawanie pieniędzy(które tak naprawdę będzie składką ogólnonarodową). Pomoc systemowa czyli oferta w postaci wsparcia indywidualnie każdego dziecka począwszy od pełnej wyprawki szkolnej dla każdego ucznia, poprze wyżywienie w szkole, zajęcia pozalekcyjne, wsparcie medyczne w przypadku dzieci z dysfunkcjami, organizacja wypoczynku w okresie ferii, wakacji, etc.etc. Wspierać należy dzieci, a nie rodziców, każdy mądry, odpowiedzialny człowiek który decyduje się na dziecko wie, że od tego momentu winien solidnie pracować, rozwijać się i ciągle doskonalić po to by jego dzieciom było lepiej... ten program będzie katastrofą pod każdym względem i piszę to jako pracownik socjalny, specjalista ekonomiczny i pedagog, mało dzieci z tego skorzysta,a stratę poniosą i dzieci i rodzice i państwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Cię znów czytać na moim blogu:)
      Jak wiesz, ja też jestem pracownikiem socjalnym, ale mam inne zdanie na ten temat.
      Zgadzam się, że powinny być rozwiązania systemowe. Powinno być jak najwięcej przedszkoli samorządowych, żłobków czy zajęć pozalekcyjnych dla dzieci.
      Ale dlaczego oprócz tego nie powinno się wspierać rodziców finansowo?
      Nie mówię o facetach, którzy piją od rana do wieczora i mają w dupie swoje dzieci albo o matkach, które piją i palą w czasie ciąży. Tacy ludzie w ogóle nie powinni mieć dzieci.
      Ale chodzi mi o przeciętne polskie rodziny, które mają średnio 3-4 tysiące złotych dochodu na miesiąc. Im na pewno przydałoby się to 500 zł na dziecko.

      Usuń
    2. Witaj, to powiem Ci jak to będzie Maks ponieważ też mam stały dostęp do mops-u(mam tam znajome, a poza tym ze względu na zawód często wykonuję min. w takich instytucjach audyty) znaczna większość niepracujących rodziców bądź pracujących za "marne grosze"(i tu zadanie dla Naszego państwa byśmy lepiej zarabiali)posiadających więcej niż jedno dziecko już deklaruje, że nie podejmie pracy zarobkowej ponieważ równowartość pensji otrzymają w tej daninie. I żeby była jasność nie mówię o matkach, które moim zdaniem rzeczywiście powinny poświęcić czas, nie pracując zawodowo i zająć się dzieckiem ale o obojgu rodziców ponieważ cytując mojego sąsiada"pani, jak ja dostanę na moją 3-kę 1500 zł i jeszcze zasiłki z mops-u to co ja będę się rano z łóżka zrywał i na budowę gnał"... I tak to Maks niestety będzie wyglądało w znacznej większości. Owszem część zdrowych rodzin, odpowiedzialnych przeznaczy te środki na dzieci, ale nawet pośród nich są tacy, którzy raczej sfinansują z tego własne zakupy niż te wynikające z potrzeb dzieci. A o dobro dzieci tu jednak chodzi, a nie Nasze fanaberie. Pomijam już fakt, że na 500 zł złoży się całe społeczeństwo i w portfelach każdego z Nas nieco ubędzie. Pomoc dla rodzin -wyłącznie instytucjonalna i w sensie rzeczowym nie finansowym, żłobki, przedszkola, zajęcia poza lekcyjne, wspieranie rozwoju w tym wsparcie medyczne, ale nie pieniądze do ręki.

      Usuń
    3. Byłoby cudownie, gdyby każdy w Polsce zarabiał 500 albo 1000 złotych więcej niż teraz. Wtedy nie byłyby potrzebne żadne programy typu "Rodzina 500 plus".
      Ale dzięki Niemcom i Rosjanom, 123 latom zaborów, II wojnie światowej, 45 latom komuny, Polska jest obecnie montownią dla państw zachodnich, a Polacy tanią siłą roboczą. Nasze zarobki szybko nie wzrosną..
      Dlatego popieram programy typu "Rodzina 500 plus", mimo że nigdy nie popierałem PiS, nie mam też na razie dziecka, więc nie będę miał nic z tego programu.
      Co do klientów pomocy społecznej, o których piszesz, to zawsze będą takie patologie. Zawsze część ludzi będzie kłamać, oszukiwać, wyłudzać zasiłki. Ale to tylko niewielka część społeczeństwa.
      Oczywiście uważam też za ważne, by było jak najwięcej żłobków, przedszkoli i zajęć dla dzieci.

      Usuń
  19. ja póki mogę wolę nie interesować się polityką, nie mam do tego nerwów - cały czas kłótnie w mediach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko oglądam TV. Właśnie dlatego, by nie słuchać polityków, obiecujących to samo od wielu lat.
      Ale pewne programy dotyczą milionów ludzi w Polsce. Jak "Rodzina 500 plus".

      Usuń
  20. "Bo po co dodatkowe 500 złotych komuś, kto zarabia 10.000 na miesiąc?"
    Bo premier Szydło powiedziała,że da.A jak wiadomo tylko ryby nie biorą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to pieniądze niepotrzebnie wyrzucone w błoto. Powinno się pomagać tym, którzy zarabiają 1,5-2 tysięcy złotych.
      Dziwne, że Szydło to obiecała, skoro nie ma wielu bogatych ludzi, którzy później mogliby głosować na PiS.

      Usuń
  21. Nie nazwę tego patologią, ale na pewno jest to słaby program z myślę oczywistych względów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że ten program to krok w dobrym kierunku, ale ma sporo niedociągnięć, które powinno się poprawić.

      Usuń
  22. krew się we mnie gotuje, gdy o tym czytam...

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie czekam na oficjalne ogłoszenie tego programu. Podobno ma być ogłoszony początkiem lutego. Zobaczymy, czy będą jakieś pozytywne zmiany..

      Usuń
  23. Komuś kto ma dużo się przyda włoży na lokatę i będzie miał bogate dziecko :)

    Dla mnie program 500 plus, to herezja. I przykrycie jakie szkody wyrządzają wywołując inflacje, no ale to niby efekt uboczny szczytnego celu. Tu nawet bliźniaków skłócą, bo czemu młodszy o parę minut jest wart 500 pln?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie byłem zwolennikiem PiS. Uważam, że robią wiele złego w Polsce. Tysiące złych rzeczy.
      Ale kilka pomysłów mi się podoba np. opodatkowanie banków albo właśnie "Rodzina 500 plus". Te pomysły wymagają zmian i ulepszeń już na samym starcie, ale myślę, że to jest krok w dobrym kierunku. W kierunku państwa bardziej socjalnego i prorodzinnego.

      Usuń
  24. Opodatkowanie banków? przecież aktywa banku to kredyty, czyli to opodatkowanie rat. Banki to płatnicy CIT, więc ten podatek należy uszczelnić. Prorodzinne państwo i bardziej socjalne trzeba by budować od strony osób niepełnosprawnych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że trzeba uszczelnić system podatkowy, bo obecnie uciekają z budżetu państwa miliardy złotych..
      A dlaczego trzeba zacząć akurat od osób niepełnosprawnych?

      Usuń
  25. Bo dużo osób jest rodzicami i takim rodzicom odbiera się dzieci. Sporo osób z chorobami, w dorosłym życiu zostaje bez pracy (bo np. żaden lekarz nie podpisze zgody, a innych ofert brak) bez jakichkolwiek środków. Jak tu w ogóle zakładać wtedy rodzinę? jak myśleć o jakimkolwiek dziecku? co dopiero o drugim?
    Zachorować może każdy. I co wtedy z chorymi rodzicami?
    Przy 2 dzieci, to i tak dochód na 4 osoby będzie 1000 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Zasiłek z tytułu posiadania znacznego stopnia niepełnosprawności to 153 zł, a zasiłek stały-604 zł. Renty z ZUS dla osób niepełnosprawnych też są niskie.
      Chociaż jest też druga strona medalu. Niektórzy załatwiają sobie stopień niepełnosprawności, by krócej pracować, mieć urlop dłuższy o 10 dni w roku itd.
      Tak samo jest z niektórymi pracodawcami. Na przykład w firmach ochroniarskich zatrudniają tylko pracowników, którzy mają umiarkowany albo znaczny stopień niepełnosprawności.

      Usuń
  26. We wszystkim bywają przekręty. To nie oznacza, że wszyscy niepełnosprawni są oszustami. Nie każdy niepełnosprawny może pracować. Mam znajomego grozi mu utrata wzroku w drugim oku. Ma 28 lat. Zatrudnią go w ochronie? Przeżyje za 153 pln, gdy rodzice umrą? ułoży sobie życie z kobietą? według planów rządu ma spłodzić dwoje dzieci ;)

    Innymi przekrętami się nie martwimy, np. osobami, które mają męża we Francji, Austrii, one pobierają stamtąd właśnie te zasiłki na dziecko (100-200 euro), jeszcze od mops/gops wyłudzają pomoc, bo kobieta bez pracy z dwójką dzieci, mąż z nią nie mieszka.. teraz dodamy takim tysiaczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój znajomy może otrzymać oprócz 153zł rentę z ZUS lub zasiłek stały z MOPS. Zasiłek stały - 481zł. Plus zasiłki celowe, czyli z samej pomocy społecznej może dostawać około 1000 zł miesięcznie.
      Inna sprawa, że niektórzy oszukują i robią tak jak Ty napisałeś albo pracują na czarno, są zarejestrowani w urzędzie pracy i biorą zasiłek dla bezrobotnych albo zasiłki z pomocy społecznej. Sporo jest takich osób..

      Usuń
    2. Może, ale ZUS orzekł stopień lekki :D
      Do celów poza rentowych ma umiarkowany stopień, czyli to 153 :P
      GOPS twierdzi, że zasiłek celowy może przyznać raz na pół roku, a jak przyznają to 50 pln, więcej wyda na zbieranie 3 podpisów... :D
      Widzisz urzędnicy mogą mu przyznać, ale nie muszą.
      Taki ciekawy kraj ;)

      Usuń
    3. Jeśli ktoś ma umiarkowany stopień i niski dochód, to GOPS musi mu przyznać zasiłek stały.
      Natomiast zasiłki celowe nie są obligatoryjne. Wszystko zależy od tego jak bogata jest dana gmina. W bogatych gminach klienci mogą dostawać nawet 500 zł na miesiąc, a w biednych 50 zł na pół roku..

      Usuń
    4. Ta gmina jest typową wiochą pod butem PSL...
      No i widzisz, dopóki jest na utrzymaniu rodziców, to mu nie przyznają.
      Nie usamodzielni się dopóki nie zacznie pracować..

      No, ale to wątek o 500 plus. Więc wróćmy do kontekstu, że osoby niepełnosprawne są rodzicami, mogą zostać rodzicami.
      Jak również to, że każdy rodzic może stać się niepełnosprawnym...

      Dziś możesz przysnąć z ołówkiem w ręce i nieszczęście gotowe..
      wyobraź sobie kilka miesięcy zanim pogodzisz się z faktem.. parę miesięcy rehabilitacji, a tu długie procedury ZUS i podejście ludzi, że możesz pracować, że tylko chcesz wyłudzać. Oczywiście jeszcze miej przy tym dzieci...
      Wyobraziłeś sobie sytuację?

      Usuń
    5. Współczuję Twojemu znajomemu..
      Niestety, sporo zależy od tego, gdzie mieszkamy.
      W dużych miastach jest lepsza opieka medyczna, wyższe zasiłki z pomocy społecznej, łatwiejsza możliwość znalezienia pracy przez osoby niepełnosprawne itd.

      Usuń
  27. -- witaj Maks.... poczytałam i te za i przeciw. Polityka, to jest to czego nie lubię, mam swoje zdanie tylko dla siebie i dlatego też nie krytykuję innych np; za odmienny tok myślenia. Zastanawia mnie taka sprawa. Mianowicie, kobieta, mająca dwoje dzieci, zarabiająca najniższą krajową dostaje do ręki trochę ponad tysiąc zł, dochód rodziny przekracza kryterium na pierwsze dziecko, ale gdy przestanie pracować, będzie po pierwsze mieścić się w wymaganym kryterium, po drugie- dzieci i mąż będą dopilnowani, no i po trzecie nie będzie zatrudniać na opiekunki, jak to robi dotychczas.... no to w takim przypadku nic, tylko rzucić pracę ... czyżby bezrobocie znowu miało wzrosnąć?
    -- pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Cię znów u mnie czytać:)
      W pełni się z Tobą zgadzam. Na pewno będzie trochę osób, które będą tak robić, może nawet sporo. Bo zwyczajnie im się to opłaca.
      Ale znam też sporo osób, które mają niskie emerytury czy renty i spokojnie mogłyby korzystać z pomocy społecznej, ale tego nie robią. Znam też sporo osób, które zarabiają niewiele i też mogłyby korzystać z zasiłków, a tego nie robią.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. @alik PiS zawsze powtarzało, że miejsce kobiety jest przy dzieciach i w kuchni. Z doświadczenia wiem, że prędzej jednak facet rzuci pracę przy tej ofercie.
      Bezrobocie będzie rosnąć, ale z innego powodu zakaz handlu w niedziele, podatek od sklepów, zatrudnianie ukraińców, "wyciszanie" kopalń.

      Usuń
    3. -- wiesz, nie chciałabym się dać wciągnąć w dyskusję polityczną, ale przyznaję Ci w pełni rację...
      po- zdrówka ;)

      Usuń
  28. Polityka mnie nie kręci, ale są chwile kiedy nie da się jej obejść i albo trzeba się opowiedzieć albo wyrazić jakieś zdanie.
    Co do tych nieszczęsnych 500zł uważam że trzeba pomagać, ale nie z takim gestem, że wszystkim. Ci co mają dużo, będą mieć jeszcze więcej, bo nie wierzę że ktoś odmówi.
    A jaką drogę przewiduję tej reformie? Będzie jak z becikowym, dla wszystkich a później będą ciąć bo w budżecie będzie pojawiać się czarna przepaść. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że kryterium dochodowe na otrzymanie becikowego jest optymalne. 1922 zł na osobę w rodzinie jest dość wysoką kwotą, więc korzysta sporo rodzin, a z drugiej strony nie korzystają osoby, które sporo zarabiają.
      Od dawna uważam, że z programem "Rodzina 500 plus" powinno być podobnie.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  29. PO pisze projekt 500zł na każde dziecko.Skąd kasa na to?Zadłużone kolejne pokolenie?Każd potraf brać kredyt a weź to późnej spłać,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to śmieszne, bo PO przez 8 lat nie wprowadziła żadnych dodatkowych pieniędzy na dzieci, a teraz nagle udaje partię strasznie socjalną..
      Od początku uważam, że powinno być kryterium na każde dziecko.

      Usuń
  30. Ja jestem zdecydowanie na tak, dzięki temu programowi zwiększy się konsumpcja (i nie, nie chodzi o alkohol) a i tak większość tych pieniędzy wróci w podatkach do budżetu (VAT) itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, a nawet gdy wzrośnie konsumpcja alkoholu, to i tak część pieniędzy wróci do budżetu państwa:)

      Usuń