18 lipca 2015

Pustki na blogach. Pustki na ulicach. Polacy na wakacjach.


Idę na pływalnię. Jestem sam na torze, a nawet na kilku torach. Coś pięknego. Jadę autobusem. Mogę wybrać sobie miejsce, mogę nawet siedzieć przy oknie. Coś pięknego. Wszystko to tylko dlatego, że jest lipiec.

Są też sprawy przykre. Piszę ważny służbowy mejl. Czekam kilka dni. Bez odpowiedzi. Nie do pomyślenia w marcu czy wrześniu. Piszę bardzo ważny dla mnie mejl do dobrego znajomego. Czekam już od kilku tygodni i pewnie trochę jeszcze poczekam. Wchodzę na blogi. Tam też pustki. Mało postów, niewiele komentarzy. Cisza.

Tak sobie myślę (pomimo tych mejlów), że dobrze, że tak jest. Każdy z nas potrzebuje odpoczynku. Potrzebuje wylogowania z komputera i rzeczywistości. Dlatego życzę Wam zimnego piwa, gorącego seksu, lodowatej wody i potężnej ilości Słońca. Cieszmy się, bo już nigdy nie będzie takiego lata.

37 komentarzy:

  1. Będzie, mam nadzieję, jeszcze lepsze:)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w to wierzę, ale takiego samego nigdy nie będzie;)

      Usuń
  2. Najbardziej denerwuje, kiedy idziesz do lekarza, a ten na urlopie. Każdy powinien mieć relaks. Odpoczynek dla mózgu także konieczny. Niestety, moi bliscy wyjechali z komputerami. Od laptopów nie ma szans ich wylogować. Pozdrawiam i życzę bezpiecznej opalenizny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie jestem na urlopie, a za opalaniem się nie przepadam, ale dzięki:)
      Przykre, że tak jest z lekarzami. Ja teraz mam więcej roboty, bo wielu ludzi na urlopach i trzeba ich zastępować.
      Przykre też z laptopami. Ja też biorę na urlop laptop, ale korzystam tylko wieczorami.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. To by było zbyt piękne, aby mogło dotyczyć wszystkich. Od pewnego czasu pracuję w sieci (infoserwis), a tu urlopów nie ma.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obecnie też pracuję, a nawet mam więcej roboty, bo wiele osób na urlopach. Ktoś musi pracować, by ktoś mógł wypoczywać.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Racja, wszędzie pustki, ale to jednak jest potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudniej cokolwiek załatwić w urzędach, trudniej skontaktować się ze znajomymi, ale dobrze, że co roku są 2 miesiące wakacji. Na pewno są potrzebne.

      Usuń
  5. Fajnie jest przejść na dietę niskoinformacyjną, fajnie jest wylogować się z fejsów, maili, fajnie jest pobyć na wsi, gdzie cywilizacja nie w pełni dotarła... :-) Tylko mój bratanek chodzi jakiś taki skwaszony - burza przyczyniła się do braku prądu, a on nie może naładować komórki, nie ma internetu i jest bardzo nieszczęśliwy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście mam taki charakter, że bardzo lubię dietę niskoinformacyjną. Lubię góry, lubię wieś:)
      Przykro jest patrzeć na nastolatków siedzących całymi dniami przy laptopach czy smartfonach, gdy lato w pełni i mogliby grać w piłkę albo pływać w wodzie.

      Usuń
  6. Teraz siedzę w domu, z różnych powodów, ale fajnie jest się wyrwać gdzieś przed siebie i nie myśleć o niczym innym, tylko o tym, żeby było miło i przyjemnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet w domu można się zrelaksować. Ja obecnie pracuję, ale relaksuję się np. czytając książki. A w myślach uciekam gdzieś daleko.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Faktycznie, nawet sama stwierdziłam, ze z uwagi na to spowolnienie, nie ma potrzeby produkować sie tak jak zwykle i daję nowego posta raz w tygodniu. I dobrze, od każdej pracy należy odpocząć, bo inaczej grozi nam druga Japonia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dodałem taki przeciętny post o lecie, bo bez sensu pisać głębokie i ważne notki w środku lata, gdy ludzie myślą o piciu alkoholu, opalaniu się, zwiedzaniu ciekawych miejsc, a nie np. o organizacjach pozarządowych.
      Druga Japonia Polakom nie grozi;)

      Usuń
    2. Pewnie chodzi o karoshi. Za Ciocią Wiki podaję: Karōshi (albo karoushi, karoshi; jap. 過労死; śmierć z przepracowania) – zjawisko nagłej śmierci w wyniku przepracowania i stresu[1]. Pierwszy przypadek karōshi odnotowano w Japonii w 1969. Dotyka nagle ludzi w pełnym zdrowiu, w okresie wielkiej aktywności. Szacuje się, iż rocznie z przepracowania umiera nawet 30 tys. Japończyków[2].

      Usuń
    3. Tak, to miałam na myśli :-)

      Usuń
  8. Urlop dopiero przede mną, w moim mieście tłumy nie ustępują, ale... czuć ten wakacyjny klimat w każdym zakamarku. Również Ci życzę, jak najlepiej spędzonego lata! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do urlopu też mam jeszcze trochę, ale na razie pogoda jest różna, więc nie żałuję.
      Dzięki, Tobie też życzę świetnego lata:)

      Usuń
  9. Ja zachowałem przeciętną blogową aktywność, ale faktycznie powinienem uwzględnić zmianę czytelniczego zapotrzebowania na typowo letni.Czegoś się tu znowu nauczyłem.
    Próbowałem pisać o upale, ale zainteresowanie marne. Brak komentarzy sprowokował mnie do wklejenia tam przez Ciebie sformułowanych życzeń. Liczę, że to rozrusza czytelnię.
    Oto link do tego miejsca: http://perepele.pl/article/upal---kazdemu-da-w-skore/1930#guestBookForm-882

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku trochę mnie to wkurzało, że lipiec i sierpień to pustynia i cisza, jeśli chodzi o urzędy czy blogi. Ale teraz myślę sobie, że to jest każdemu potrzebne. Dlatego pewnie będę pisał w te wakacje o chodzeniu po górach, przyrodzie i innych tego typu lekkich tematach.

      Usuń
    2. Przeczytałem Twój post o upałach, który tu podlinkowałeś. Coś moje życzenia nikogo nie rozruszały, może dlatego, że gorąco w sklepach, aptekach, samochodach, w ogóle mocno grzeje i zimne piwo się leje;)

      Usuń
  10. Mnie te upały już wykończają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście nie ma takich potężnych upałów.

      Usuń
  11. To rzeczywiście jest pewnego rodzaju trend - im więcej słońca, tym mniej ludzi przed komputerami i to jest bardzo dobre! Sama w przeciągu ostatniego tygodnia, włączyłam komputer z 3 razy (nie liczę tego, kiedy sprawdzałam wyniki o przyjęciu na studia). Mniej śpię, a bardziej się wysypiam i robię znacznie więcej, siedząc coraz mniej przed laptopem. Uwielbiam ta porę roku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz Słońca na pewno wynika to z wakacji. Licealiści i studenci mają wolne, wielu pracujących też ma wakacje.
      Dlatego piją piwo na plażach albo chodzą po górach, a nie siedzą na laptopach. I to jest bardzo pozytywne.
      Ja też lubię tę słoneczną porę roku:)

      Usuń
  12. Faktycznie załatwienie czegoś w tzw sezonie ogórkowym graniczy niemal z cudem...
    Również życzę udanego wypoczynku :)
    Pozdrawiam
    Prince Of Pain
    www.angelofmysteris.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze pewnie do końca sierpnia będzie z tym problem, też mnie to wkurza, ale cieszmy się Słońcem.
      Tobie też życzę świetnych wakacji:)

      Usuń
  13. Najlepsze wolne miejsce w restauracji jest super. Siadasz w nim, patrzysz jak mało ludzi i uświadamiasz sobie, jak wiele ludzi świetnie się bawi. A ty człowieku siedzisz i kminisz o tym, dlaczego nie jesteś wśród nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę nie rozumiem tego, co napisałeś/aś.
      A w restauracji też można dobrze się bawić;)

      Usuń
  14. Wakacyjny czas służy wyjazdom, wypadom za miasto, spotkaniom przy grillu, kontaktom w realu, a nie wirtualnym przy kompie. Niechaj trwa letnia kanikuła.
    Człowiek potrzebuje bliskości innych ludzi, a laptop daje samotność. Dlatego ważne są kontakty bezpośrednie i bliżej natury. Wakacyjnie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie mam urlopu, a zmienna pogoda nie zachęca do grillowania, ale niedługo może uda mi się choć trochę nadrobić zaległości i odpoczywać przy piwie i grillu albo w górach.
      Pozdrawiam słonecznie:)

      Usuń
  15. Taki czas tez coś wnosi w nasze życie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, wszystko jest w życiu potrzebne:)

      Usuń
  16. A mnie te pustki cieszą, bo ludzie powinni mieć odpoczynek i dobrze, ze z niego korzystają. A jeśli chodzi o autobusy to jest rewelacyjnie, bo od września do czerwca jest koszmarnie czyli jest tłok i wielu ludzi stoi w autobusach, a latem jest wiele wolnych miejsc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ma swoje plusy. Mnie też cieszą te puste autobusy:)

      Usuń
  17. Tak, te pustki mają swoją rozkoszną stronę. W ciągu roku nieustanne wojny (podjazdowe) o miejsca parkingowe pod blokiem, a teraz można przebierać w wolnych o każdej porze dnia i nocy. Z mailami potwierdzam - wkurza, wiadomo, ale trzeba jednak dać na luz i zrozumieć :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ma swoje plusy. Ja najbardziej cieszę się, gdy świeci Słońce. W lipcu i sierpniu trzeba nacieszyć się ciepłem na cały rok.
      Pozdrawiam:)

      Usuń