14 marca 2015

Czy opłaca się kupować/sprzedawać chińskie produkty?

Teraz to prawie wszystko jest made in China. Wielkie korporacje wolą produkować w Chinach czy Bangladeszu niż w Anglii czy USA. Cierpi na tym jakość i cierpią miliony ludzi pracujące za miskę ryżu. A korporacje mają miliardy euro i dolarów zysku.
Zawsze mnie zastanawiało, jak to jest, że firmowe buty kosztują 300 zł, a na wyprzedaży można je kupić za 100 zł. Jakie ogromne muszą być w takim razie zyski producentów.

A teraz chińszczyzna z zupełnie innej strony. Buty wyprodukowane w Chinach kupimy za 300 zł, a chiński zestaw narzędzi na bazarze za 2 zł!! Albo odbiornik radiowy za 5 zł, albo zestaw rękawic roboczych za 1 zł!! Za chińskie buty możemy sobie kupić 150 zestawów narzędzi!!
Zastanawiają mnie 2 sprawy: Czy kupowane na bazarze czy targu chińskie produkty są kilkadziesiąt razy gorsze od tych ze sklepu?
Jakim cudem komukolwiek opłaca się sprzedawać zestawy narzędzi za 2 zł?

42 komentarze:

  1. na ten temat można dyskutować w nieskończoność :)
    myślę, że zachłystnięcie chińskimi wyrobami już nam mija. przekonaliśmy się bowiem, że przeważnie chińskie=tandeta, a już na pewno narzędzia. przecież to jednorazówki. no, czasami dwurazówki ;DDD niestety coraz trudniej trafić na porządne wyroby, bo nawet te markowe są robione w Chinach i już nie trzymają jakości tak, jak dawniej. chyba jest teraz taka tendencja żeby produkować badziewie. szybciej się zużyje, szybciej trzeba będzie kupić nowe, a śmietniska powiększają swoje rozmiary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o chińskie narzędzia, to mi nie szkoda kasy. Bo mogę kupić nawet 10 zestawów narzędzi, a i tak wydam 20 zł:)
      Najgorsze jest to, że sprzęty RTV czy AGD są coraz częściej robione w Chinach, a poza tym są programowane, by działać tylko kilka lat, aż skończy się gwarancja, a później klienci kupią nowy sprzęt. I tak to się kręci.
      Podobno już w czasach NRD wynaleziono żarówki, które są nieśmiertelne!! Ale nikomu nie opłaca się ich produkować..

      Usuń
    2. Znajdź żarówkę z Livermore z Kalifornii - świeci od 1901 roku! Jest to zwykła żarówka żarnikowa :-) Ma nawet swoją stronę internetową

      Usuń
    3. Dzięki za informację, bo nie wiedziałem, że istnieje taka żarówka. Poczytałem o niej i aż nie chce się wierzyć, że świeci już 114 lat!! :)
      A kupując żarówki ledowe, niby długowieczne, mamy 2 lata gwarancji..

      Usuń
  2. Niestety, teraz nie opłaca się produkować rzeczy trwałych, jedynie takie, które (z trudem) doczekają końca gwarancji.
    Trzeba napędzać koniunkturę, a temu m.in. służy nieokiełznana produkcja / konsumpcja. Chyba, że coś się ludziom wreszcie w głowach poprzestawia. Czas najwyższy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, kiedyś lodówki działały przez 30-40 lat i to całkiem dobrze (pamiętam z domu rodzinnego taką radziecką). A teraz sprzęt RTV/AGD działa 2-3 lata. Niedawno zepsuła mi się mikrofalówka, która ma 1 rok i jest produkcji japońskiej, a nie chińskiej..
      Raczej się nie poprzestawia, bo teraz kilkuletnie dzieci mają wypasione smartfony..

      Usuń
  3. Była akcja, żeby nie kupować wyprodukowanych w Chinach rzeczy, ale prawie wszystkie metki mają "Made in China". Jakość typowo chińskich rzeczy jest fatalna, to są jednorazówki, szkoda na to pieniędzy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakość fatalna, ale ciężko znaleźć coś innego pochodzenia niż chińskie. Chiny zalewają świat swoimi towarami, a większość ludzi nie patrzy na prawa człowieka czy jakość, tylko na cenę. Niestety.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Ja ostatnio byłam w szoku, bo poszłam do normalnego, polskiego sklepu, kupiłam zabawkę (na prezent dla dziecka), poszłam do domu, oglądam, a tam na dole napis: made in China.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, teraz to trudno znaleźć jakiś produkt, który nie jest chiński. Nawet ''firmowe'' i modne ubrania robią w Chinach. A takimi rzeczami jak zabawki czy narzędzia Chińczycy już nas zalali.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Sprowadzam kilka towarów z Chin... Niestety te towary są coraz lepszej jakości... Oczywiście nie będą tak świetne jak powiedzmy wyroby niemieckie, czy polskie, ale są i tak coraz lepsze. Wszystko zależy od producenta (w sumie jak u nas...) Ale naprawdę ceny u nich są przerażająco niskie (jak niskie zależy od jakości). Wszystkie ubrania, buty, torebki, które wiszą na markowych wieszakach w naszych galeriach są oczywiście z Chin- jedna bluzka, torebka to koszt 1-5$... wyobraźcie więc sobie jaka jest na tym "przebitka w Polsce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, przebitka jest ogromna, jeśli ubranie kosztuje 4 czy 20 zł, a sprzedają je po 20 czy 100 zł!!
      Ale czy mamy jakąś alternatywę oprócz polowania na promocje w sieciówkach czy zakupy w szmateksach, by kupić dobre i tanie ubrania albo buty?

      Usuń
    2. Pewnie, gdybyśmy zarabiali więcej, niż zarabiamy, to kupowalibyśmy rodzime produkty z pewnością, że posłużą nam kilka lat. A że większość z nas nie zarabia choćby średniej krajowej... to jest jak jest. Zresztą chińskie produkty są już coraz lepsze i nadal tańsze. Obawiam się, że to się nie zmieni a co więcej- niedługo rynkiem na świecie będa rządziły tylko Chiny.

      Usuń
    3. Masz całkowitą rację. Strasznie to przykre.

      Usuń
  6. Za mało znam rynek, żeby o tym dyskutować, ale też nie mieści mi się wgłowie, żeby ktoś sprzedawał poniżej kosztów produkcji... Chyba, że rzeczy są zdobyte nielegelnie np. kradzione. Z Chinami to w ogóle ciekawa sprawa. Czy to ta ogromna ilość obywateli / siły roboczej sprawia, że w tym kraju łatwo o naginanie prawa? Co jakiś czas ukazuje się jakiś ciekawy reportaż o realiach życia w Chinach i za każdym razem wybałuszam gały. A to rodzenie nielegalnych dzieci, nigdzie nie zarejestrowanych, które wg prawa nie istnieją i nie mogą np. chodzić do szkoły, a to praca dzieci, a to wreszcie (dzisiaj obejrzane w TVN24) nielegalne zdobywanie narządów do przeszczepu. Ten program o transplantologii chińskiej naprawdę mnie przeraził. Oni pobierają organy od żywych dawców (więźniów sumienia lub skazanych na śmierć) ponieważ takie przeszczepy lepiej rokują. Żebyś dobrze zrozumiał - dawca podczas pobierania jego wątroby, śledziony, rogówki, nerek, żyje. Z reguly też bywa przytomny, bo nie wiedzieć czemu nie stosują przy tym narkozy. Pewnie z wyrachowania, bo po co znieczulać kogoś, kto i tak, po wycięciu tych organów umrze. Z uwagi na brak kolejek do przeszczepów, bo dawcy to przecież nie problem, kwitnie turustyka transplantologiczna - praktycznie wszyscy z całego świata wala do Chin na przeszczepy! Może i odbiegłam od tematu, ale w sumie przedstawilam naturę Chin: produkcja masowa w każdej dziedzinie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż mi się niedobrze zrobiło po przeczytaniu o tym krojeniu ludzi na żywca i wycinania im organów. Chyba nawet towarzysz Stalin nie robił takich rzeczy, a przynajmniej nie tak masowo.
      Ja z kolei czytałem książkę o Chinach, o tym, że elity lubią jeść np. mózgi żywych małp..
      Ale czy z tego powodu nie powinniśmy kupować chińskich produktów? Nie wiem. Ale może nie powinniśmy też kupować niemieckich aut, które są świetne, bo produkują ich synowie i wnukowie esesmanów? Chyba strasznie daleko odbiegliśmy od tematu, ale prawda jest brutalna. Wszędzie liczy się tylko kasa i zysk. Przykre to.

      Usuń
    2. Bo nie wiedziałam, jak spuentować... Chodzi mi o to, że skoro w Chinach jest dużo taniej siły roboczej, to mogą oni swoje towary sprzedawać taniej, natomiast nie wiem, czy masowa produkcja idzie w parze z jakością, a przynajmniej nie najlepiej mi się taka masówka kojarzy... Niektórzy narzekają, ale są i dziedziny w której Chińczycy są dobrzy, np. marka Lenovo - produkt raczej dobry.

      Usuń
    3. Niestety, masowa produkcja nie może iść w parze z dobrą jakością. Nikomu, by się to nie opłacało.
      Wiesz, że nawet nie wiedziałem, że taka znana firma jak Lenovo jest chińska. Myślałem, że japońska lub amerykańska. Ale teraz to już Chińczycy wykupili nawet duże koncerny samochodowe..

      Usuń
  7. A ja spotkałem w Łodzi krawca, który szyje na miejscu koszule i wstawia im metki Made in China :-) Nie wiem dlaczego, ale tak zlecają mu jego chińscy pracodawcy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby chińskie produkty były bardziej cenione od polskich? Na to wygląda;)

      Usuń
  8. Właśnie też wiele razy się zastanawiałam jak to jest możliwe, że to w ogóle opłaca się produkować i później sprzedawać za tak śmieszne pieniądze... Chyba już wyższa polityka, bo niby co innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak niżej napisał Andrzej, chyba to wyższa polityka. Chińczycy wykorzystują miliony ludzi do pracy za miskę ryżu i dzięki temu produkty są tak strasznie tanie.
      A my później kupujemy za 100 zł ubranie, które jest warte 20 zł (pisała o tym wyżej Chomikowa) albo opisany niżej czajnik..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. W 2008 r., przed kryzysem bankowym, pracowałem jako informatyk w największej amerykańskiej sieci handlowej. Nigdy nie mogłem się nadziwić, że czajniki elektryczne kupowaliśmy w Chinach za ... 80-90 gr. (groszy!), a sprzedawaliśmy w Polsce za 19 zł. Najczęściej psująca się część, i wcale nie najdroższa, t.zw. "Strix" (wyłącznik) kosztował w Polsce 23 zł.
    Dopiero w 2013 r. dowiedziałem się od Chińczyków, że ponad 70 mln. osób pracuje na warunkach niewolniczych, z tego ponad 10 mln. to dzieci w wieku 7-12 lat. Średni dochód roczny tych co pracują: a/ za miskę ryżu wynosi ok. 40 dol. USA, b/ w dużych miastach - 3000-5000 dol. USA, i c/ np. w centrum Hongkongu - 80000-130000 dol. USA. Ta rozbieżność wyjaśnia dlaczego Chińczykom opłaca się sprzedawać tak tanio, i jednocześnie inwestować w firmy europejskie.
    To jest naprawdę kraj olbrzymich kontrastów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo rozjaśniłeś mi sytuację, pisząc ten komentarz. W Hongkongu są ogromne zarobki, jak na polskie realia, ale pewnie dlatego, że wiele lat był brytyjski. Chociaż w dużych miastach też są całkiem dobre.
      Po przeczytaniu Twojego komentarza o czajniku, zastanawia mnie to, że my, Polacy jesteśmy mistrzami w kombinowaniu i szemranych interesach, a dajemy sobie wciskać taki kit. Kupujemy takie czajniki, płacąc 20 razy więcej niż są warte albo ubrania, przepłacając kilkakrotnie. Jak to możliwe? ;)

      Usuń
  10. Każdy towar jest wart tyle, ile za niego zechce zapłacić nabywca. Jedni kupowali czajniki za 19 zł. i albo truli się zanieczyszczoną wodą, albo wyrzucali je przedwcześnie. Natomiast inni wolą kupować droższe, ale lepsze jakościowo. A więc nie zawsze to co tańsze kosztuje nas mniej. I tego musimy się nauczyć. Dobrze, że zwracasz na to uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość Polaków jest zbyt biedna, by kupować tanie rzeczy.
      Ja już się nauczyłem, że trzeba kupować buty zimowe za 300zł na kilka lat, a nie za 100zł na kilka miesięcy. Tak jest ze wszystkim.

      Usuń
  11. Wiele zostało powiedziane :-) Co do produktów z chin to oczywiście nie można ich zaszufladkować. Jest typowy odpust, który uważam że jednak lepiej omijać. Bo kupi się kilka razy a nie raz. Ale są też produkty produkowane pod dość ścisłą kontrolą jakości. Mam trochę gratów made in czajna i się spisują. Mam też pralkę szanowanej niemieckiej marki, wyprodukowana w Polsce i po okresie gwarancji zaczyna padać sterownik. To jest żałosne. Obejrzyjcie sobie dokument : https://www.youtube.com/watch?v=wZYC5dGZfP8

    Ogólnie rozumiem że w obecnym układzie gospodarczym wyrównany rynek to rynek bez zysku, ale to już przesada! Produkcja w Chinach by produkty były tańsze czy żeby jednostki zarabiały wielokrotnie więcej? Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że wiele takich szanowanych niemieckich czy amerykańskich firm produkuje w Chinach, bo tam jest wielokrotnie taniej. Niby znane i pewno logo firmy, a napisane na produkcie "Made in China".
      Chociaż, tak jak piszesz, nie zawsze chińskie znaczy beznadziejne. Ja też mam kilka sprzętów z Chin i jakoś na razie działają.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Ale przecież jako konsumenci mamy prawo wyboru, wybieramy płacąc. Nie kupujmy, to nie będą tej tandety produkować, wykorzystując przy tym ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby idealnie, gdyby tak było. Ale niestety większość ludzi patrzy na cenę, a nie jakość.
      Ja na przykład nie wiem, gdzie kupować dobre jakościowo ubrania. a niekosztujące fortuny. Nawet w sieciówkach uważanych za światowe i dobre, większość ubrań jest chińskich..

      Usuń
  13. Chińskie produkty - temat rzeka. Nawet jak chce się kupić jakiś nie chiński produkt to jest z tym ciężko, bo wszędzie tylko metki "made in China". Faktem jest, że chińskie wyroby są tanie ale szybko się psują i chyba o to właśnie chodzi - są technologie do produkcji trwałych, długo służących rzeczy ale wtedy jak ktoś kupiłby np. pralkę działającą 20 lat to producent by na tym stracił, bo korzystnie dla niego jak pralka podziała tyle na ile jest gwarancja a potem ktoś kupi kolejną i biznes się kręci.
    A i sami ludzie nawet jeśli mają wybór między np. produktem polskim a chińskim to często wybierają chiński, gdyż nie stać ich na coś dobrej jakości, finansowo myślą o tym co jest tu i teraz i wolą kupić coś taniego co jakiś czas niż poczekać, odłożyć trochę pieniędzy i kupić coś co będzie sprawne znacznie dłużej. Trzeba wziąć pod uwagę też, że np. czasem nie da się poczekać i odłożyć pieniądze na coś lepszej jakości, co dłużej wytrzyma, np. gdy zepsuje się lodówka ciężko odwlec jej kupno np. kilka miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W innych komentarzach zostało już powiedziane bardzo dużo na temat zakupów chińskich produktów, ale Ty zwróciłaś uwagę na kolejny ważny temat.
      Nie myślałem o tym pisząc ten post, ale masz rację, że wiele osób kupuje tanie chińskie urządzenia, bo nie stać ich na droższe. A później okazuje się, że muszą kupować co kilka lat ten sam sprzęt, bo ciągle się psuje. A producenci i sprzedawcy tylko się cieszą..

      Usuń
  14. Ostatnio czytałam, że Hong Kong nie wpuszcza chińskich towarów, aby nie zaśmiecać swego kraju jedorazowymi wyrobami, a moja znajoma kupiła chińskie buty zimowe za 38 zł z gwarancją na 3 miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  15. Hong Kong od kilkunastu lat należy do Chin, więc jestem zdziwiony, że nie wpuszczają chińskich towarów, ale jeśli tak jest, to pewnie mądrze robią.
    3 miesiące gwarancji. Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że ekolodzy mieliby wiele do powiedzenia, ponieważ wyrzucane co rusz pralki, lodówki niszczą środowisko. Polka, która pojechała do Hong Kongu do pracy, myślała, że na każdym kroku spotka made in China, jakież jej było zdziwienie, gdy nie było takich towarów. Od razu pomyślałam, czym nasze dzieci bawiłyby się, gdyby był zakaz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do ekologii, to rzeczywiście pralki czy lodówki wyrzucane co kilka lat bardzo niszczą środowisko. A radzieckie dobrze działały przez 30-40 lat..
      Co do zabawek, to chyba nie miałyby się czym bawić, gdyby chińszczyzna zniknęła..

      Usuń
  17. Ja ostatnio kupowałem tanie pióra wieczne na allegro po 25 złotych. Z ciekawości wpadłem na ebay i tam można je dostać za jednego dolara i przesyłka za free z chin, tylko trzeba czekać do miesiąca. Dziwne, że z Chin przesyłka za darmo a w Polsce za 10 złotych. Wychodzi na to, że za koszty polskiej wysyłki miałbym dziesięć piór na ebayu - tych samych, za które zapłaciłem 25 zł w Polsce. To już nawet śmieszne nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno widziałem w znanym markecie (w którym można kupić tanio dobre produkty) rękawice robocze po 10, a nawet i 30 zł. Praktycznie takie same kosztują na bazarze 1 zł..
      Wychodzi na to, że za niektóre towary przepłacamy nawet kilkudziesięciokrotnie!!

      Usuń
  18. Wiele z tych chińskich produktów, które można kupić po kilka zł nasze sklepy sprzedają po kilkadziesiąt, a uświadomiłam to sobie, gdy przejrzałam ofertę z Chin a potem te same rzeczy widziałam w sklepie... Więc chyba w tym przypadku cena nie oznacza jakości, choć wiele z tych rzeczy jest całkiem w porządku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupujemy chiński towar wart kilka złotych za kilkadziesiąt. Przed napisaniem tego postu nie zdawałem sobie sprawy, że sprzedawcy mają taką ogromną marżę.
      Dzięki Waszym komentarzom wiem już dużo więcej. Najsmutniejsze jest to, że trudno znaleźć jakąś alternatywę, gdy większość towarów w sklepach i tak jest chińska..

      Usuń
  19. Witam, Czy potrzebujesz pożyczki z najbardziej zaufanych i rzetelnych firmy
    na świecie? Jeśli tak, to skontaktuj się z nami teraz oferujemy pożyczki dla wszystkich
    kategorie osób ubiegających się czy to firmy lub do użytku personelu. Kontakt poprzez e-mail:
    unityfirmfinancialhelp@gmail.com

    (1) imię i nazwisko
    (2) Pełny adres
    (3) Kraj
    (4) Wiek
    (5) Zawód
    (6) Powiedz numer telefonu
    (7) Pan / Pani:
    (8) Kwota kredytu potrzebne
    (9) Czas trwania kredytu
    (10) Miesięczny dochód
    (11) Na stronie możesz znaleźć nasze ogłoszenie

    Napisz do nas na: unityfirmfinancialhelp@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Are you in any financial crisis? Does your firm, company or industry need financial assistance? Do you need a LOAN to refinance your home, or expand your existing business? Do you need LOAN to settle urgent debts and stay with one lender? Do you need LOAN to pay off your bills etc? ranging from $20,000 to $30,000,000.00 USD/EURO/POUNDS Get yours no obligation! Repayments up to 360 Months. No Collateral, Money paid into your account within 24 hours after approval. If you are interested in obtaining a LOAN, do not hesitate to send your request to us via e-mail: worldwidefundservice@gmail.com

    OdpowiedzUsuń