1 lutego 2015

Tańsze, czyli gorsze?

Przez wiele lat myślałem, że tańsze znaczy gorsze. Tak po prostu, nie trzeba tu niczego wyjaśniać. Ale w ostatnich miesiącach doznaję szoku. Pozytywnego szoku.

Jedziemy z Warszawy do Gdańska. Bilet na autokar kosztuje 100zł. Ale gdy kupimy bilet kilka miesięcy wcześniej i jedziemy czerwonym, piętrowym autokarem, wydamy 1zł!! Lecimy ze stolicy do Trójmiasta samolotem. U narodowego monopolisty zapłacimy 300zł. Jeśli kupimy bilet u prywatnego, zagranicznego przewoźnika zapłacimy 20zł!! Mnie nigdy się to nie udało, ale znam osoby, które za kilkadziesiąt złotych latały do Londynu czy Paryża!!

Kolejne olśnienie, którego ostatnio doznałem, jest takie, że można się targować w sieciach komórkowych albo w firmach dostarczających TV i internet. Jestem dość skąpy i zdarzało mi się targować z powodzeniem na różnych bazarach czy serwisach, ale nie wiedziałem, że można wygrać z wielkimi korporacjami. Nigdy nie przyszło mi to do głowy i pokornie zgadzałem się z cenami "oficjalnymi". Aż ostatnio znajomy powiedział mi, że zaszantażował firmę dostarczającą TV i internet, mówiąc, że z niej zrezygnuje, jeśli nie będzie płacił tyle, a tyle. Grzecznie oddzwonili po kilku dniach i znajomy płaci połowę tego, co ja, a ma tyle samo programów i taką samą szybkość internetu..

 

28 komentarzy:

  1. Wiesz ja tez kilkakrotnie przekonalam sie ze tansze czasami jest tak samo dobre, bo np nie stoja za tym wielkie marki, ktore maja wielkie koszty Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że wielkim markom zależy, by zarobić. Tak jak z lekami, wiele odpowiedników jest dużo tańszych, a tak samo dobrych, ale koncernom farmaceutycznym zależy, żeby ludzie tego nie wiedzieli..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Podobno tak to działa, lecz sama nigdy tych wspaniałości nie doświadczyłam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za złotówkę też nigdy nie jechałem, ale za kilkanaście złotych się udało:)

      Usuń
  3. Zawsze mnie ciekawił ten przejazd za 1 zł! To aż nieprawdopodobne się wydaje :D
    No i jestem zaskoczona sytuacją z internetem i telewizją..
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to, że w Polskim Busie na niektórych trasach dają jeszcze rogale i lody, które są warte więcej niż ten 1 złoty:)
      Ja też jestem w szoku, że z firmami internetowymi można targować się jak na bazarze.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Serio jeszcze czymś częstują? Wow :D
      Nic tylko podróżować :D

      Usuń
    3. Na niektórych trasach częstują i pewnie dzięki temu też przyciągają klientów:)

      Usuń
  4. Ci co umieją się targować, na tym korzystają, ubolewam, bo niestety ja do nich nie należę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja umiem się targować, ale wiele razy nie próbowałem, bo myślałem, że są sztywne ceny, a okazuje się, że wcale tak nie jest.

      Usuń
  5. Dzięki za podsunięcie pomysłu z tym internetem, właśnie kończy mi się umowa i nic nie zaszkodzi domagania się własnych warunków. Klient płaci, klient wymaga :)
    Oni mogą stracić klienta, a ja nie stracę nic, zwyczajnie zmienię dostawcę.

    Wielkie dzięki , pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma za co. Blogi to ogromna skarbnica wiedzy. Ja też dowiedziałem się wielu praktycznych rzeczy na różnych blogach.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia z internetem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maks zdaje się, że żyjemy w strasznie drogim kraju, który żeruje na dobroci ludzi. Produkty są tańsze na zachodnich półkach niż u nas w Polsce- świadczy to bardzo źle nie tylko o polskich producentach, którzy nas zwyczajnie robią w banbuko, jak również o handlowcach, którzy żerują na nas niczym tasiemiec na żywicielu.
    Co do lotów, to w lutym możesz zapewnić sobie całkiem tanie loty i wakacje w ciepłych krajach :)
    Pozdrawiam więc wakacyjnie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest smutne i wkurzające, że nie dość, że zarabiamy kilka razy mniej niż Niemcy czy Anglicy, to jeszcze płacimy więcej nawet za towary, które są niby w promocji..
      Jedyne co nam zostaje to polowanie na te prawdziwe promocje, które na szczęście czasami się zdarzają.
      Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  8. Chyba jeszcze musimy nieco poczekać, aby ten zwyczaj zadomowił się i w naszych rodzimych placówkach handlowych. Na razie Polak nadal czuje się dobrze, jak może okraść swojego pracodawcę.

    Pozdrawiam
    Andrzej Rawicz (Anzai)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem z czego to wynika (zabory?, komuna?), ale Polacy zawsze potrafili sobie radzić i kombinować.
      Pewnie dlatego do tej pory jakoś funkcjonujemy w naszym kraju.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Trzeba wiedzieć czego się chce i być stanowczym, ale też umieć się targować i mieć szczęście, jak w przypadku tych tanich biletów lotniczych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby kupić tańsze bilety nieraz trzeba sprawdzać ich ceny kilka razy dziennie albo nawet w nocy. Ale chyba warto.
      A targowanie czasami przynosi naprawdę niesamowite efekty:)

      Usuń
  10. W sumie żadna nowość :-). Jak się zamawia wcześniej to często ceny są niższe. Warto korzystać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O biletach autokarowych czy lotniczych wiem już od jakiegoś czasu, ale o sieciach komórkowych czy firmach TV dowiedziałem się niedawno.
      Na pewno będę korzystał z doświadczeń innych:)

      Usuń
  11. Kiedy chciałem zrezygnować z usług telewizyjnych pewnego operatora miałem kilka telefonów. W sumie byłem nastawiany na NIE. Mało oglądam i sam internet mi wystarcza. Niesamowite jaką można ofertę otrzymać byle by nie zepsuć statystyki przedstawicielowi... Mówisz tutaj dużo o targowaniu się, poszedł bym dalej. Tak jesteśmy zaprogramowani że lubimy płacić za drogie rzeczy. Ego lubi czuć się wyjątkowo, coś wyjątkowego jest na ogół drogie. Kiedyś pytałem się córki, jaki ci się podoba samochód. Pokazałem jej dwa zdjęcia, luksusowego suwa za kilkaset tysięcy i starego hipisowskiego ogóra :-) Oczywiście podobał się jej ten drugi i taki by chciała. Dlaczego? Bo to dziecko? Właśnie, nie jest jeszcze uwarunkowana, nie rozumie co to szpan, dla niej liczy się dobra zabawa. Nie ważne co inni pomyślą :-) Nierzadko płacimy za rzeczy wielokrotność ich prawdziwej wartości i tylko po to by się pochwalić. Jeżeli ma się kasę to ok. Ale brać kredyt na szpan to co najmniej żałosne... Pozdrawiam ciepło, Aquarius.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja córka nie jest jeszcze zepsuta przez media i rówieśników (życzę Jej i Wam, by nigdy nie była zepsuta), a przerażające jest to, że już kilkuletnie dzieci mają smartfony czy tablety. Strach pomyśleć, co będą chciały za kilka lat..
      Masz rację, co do kupowania drogich produktów, które podbudowują nasze ego. Niektórzy odczuwają potrzebę popisywania się zegarkami czy autami. A banki cieszą się z tego, bo zarabiają miliardy na spłacanych kredytach.
      Dla mnie też to jest chore i świadczy chyba o kompleksach tych osób.
      Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  12. Tak, można się zdecydowanie targować z dostawcami usług, szczególnie jeżeli chodzi o sieci komórkowe. One mają strasznie głupią politykę - nie cenią stałego klienta. Mają większą prowizję za przyjęcie nowego. Lecz, jeżeli powiesz - odchodzę, będą o ciebie walczyć :-) Podobno w niektórych sieciach AGD (stacjonarnych!) też można się targować...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to mnie dziwi. Mam usługi TV i internet z tej samej firmy od kilku lat. Wiele razy pytałem ich pracowników, czy są jakieś zniżki dla stałych klientów. Zawsze mówili, że nie mają..
      Teraz, po rozmowach ze znajomymi i po Waszych komentarzach na blogu, będę wiedział, jak z nimi rozmawiać, by wywalczyć to, co chcę:)

      Usuń
  13. W tym co opisujesz "tańsze" to nic innego jak "okazje" - przynajmniej te początkowe przykłady. Zawsze podziwiałam i podziwiam nadal ludzi, którzy mają do tego bakcyla i potrafią (dzięki współpracy z internetem) znaleźć niesamowite rzeczy po niezwykle atrakcyjnych rzeczach. Z początku wymaga to więcej zaangażowania, ale przecież warto zaoszczędzić trochę grosza.
    Co do targowania się to ja jakoś zawsze mam z tym problem. Chociaż mam świadomość, że można to jakoś zawsze mi niezręcznie zapytać o dodatkowy upust... W swoim życiu zapytałam o to chyba ze dwa razy...Dużo nauki jeszcze przede mną ;-) Bo kto pyta, nie błądzi!
    Pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie mam problemu z targowaniem się (jestem chyba od urodzenia oszczędny;)), ale problemem u mnie był brak wiedzy, że jest taka możliwość.
      Tak sobie myślę, że naprawdę można oszczędzić ogromne pieniądze na prądzie, gazie, czynszu, telefonach, internecie, samochodzie, ubraniach, elektronice itd.
      Można oszczędzać na zużyciu, ale też odpowiednio rozmawiając z pracownikami firm i negocjując dobre dla nas warunki.
      Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  14. Jasne, nie zawsze tańsze=gorsze. Zwłaszcza w przytaczanych tu przykładach. Polemizowałbym jednak jeżeli miałoby chodzić o różnoraką żywność. Jeżeli czasem chciałbyś jednak polecieć za "tańsze pieniądze" jak znajomi, to możesz zajrzeć do mnie. Co pewien czas zdarza mi się o tym pisać, a poza tym podróżuję, a przynajmniej staram się kupować bilety lotnicze w przyzwoitych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, jakość jazdy czy lotu może nie różnić się w zależności od ceny, ale ja też staram się nie kupować najtańszej żywności. Akurat na tym nie powinno się oszczędzać.
      Na pewno będę do Ciebie zaglądał:)

      Usuń