17 lutego 2015

Czy można żyć bez alkoholu i seksu?

Nie wiem, czy można nie pić przez całe życie, ale na pewno można być abstynentem przez dziesiątki lat. Mój ojciec w swoim życiu wypił cysterny alkoholu, ale od kilkunastu lat jest abstynentem i nie wypił przez ten czas nawet jednego piwa. 
Znam też faceta, Świadka Jehowy, który ma 30 lat, a nie pił nigdy alkoholu! Trudno to sobie wyobrazić, ale nie wypił nawet jednego kieliszka wódki. Mówi, że takie ma zasady moralne.
Ja sam też jestem dobrym przykładem. Przed 18-tką praktycznie w ogóle nie piłem, bo byłem bardzo pobożny i poważnie traktowałem zasady religijne. Natomiast podczas studiów, gdzie jak wiadomo sporo się pije, zrobiłem zakład ze znajomym i nie wypiłem nawet kropli alkoholu przez kilka miesięcy. Jest więc chyba możliwe bycie abstynentem przez całe życie. Pytanie tylko: po co?

Teraz temat rzeka. Seks. Od razu zaznaczę, że nie będę pisał o pedofilii ani zoofilii, bo to przestępstwa. Nie będę pisał też o gejach czy lesbijkach, bo na ich seksie się nie znam. Skupię się tylko na seksie heteroseksualnym.
Bardzo trudno zweryfikować, jak często ktoś uprawia seks, bo wielu księży ma stałe partnerki, wielu ma dzieci, a podczas kazań czy spowiedzi mówią, że seks pozamałżeński to grzech ciężki.
Bywa też odwrotnie. Nastolatkowie czy dwudziestolatkowie często są jeszcze prawiczkami czy dziewicami, a przechwalają się znajomym z iloma to osobami już się bzykali. 
Myślę, że można mieć jednego partnera przez całe życie, myślę, że można nie korzystać z usług prostytutek, ale nie wierzę, że przez całe życie można nie uprawiać seksu.

1 lutego 2015

Tańsze, czyli gorsze?

Przez wiele lat myślałem, że tańsze znaczy gorsze. Tak po prostu, nie trzeba tu niczego wyjaśniać. Ale w ostatnich miesiącach doznaję szoku. Pozytywnego szoku.

Jedziemy z Warszawy do Gdańska. Bilet na autokar kosztuje 100zł. Ale gdy kupimy bilet kilka miesięcy wcześniej i jedziemy czerwonym, piętrowym autokarem, wydamy 1zł!! Lecimy ze stolicy do Trójmiasta samolotem. U narodowego monopolisty zapłacimy 300zł. Jeśli kupimy bilet u prywatnego, zagranicznego przewoźnika zapłacimy 20zł!! Mnie nigdy się to nie udało, ale znam osoby, które za kilkadziesiąt złotych latały do Londynu czy Paryża!!

Kolejne olśnienie, którego ostatnio doznałem, jest takie, że można się targować w sieciach komórkowych albo w firmach dostarczających TV i internet. Jestem dość skąpy i zdarzało mi się targować z powodzeniem na różnych bazarach czy serwisach, ale nie wiedziałem, że można wygrać z wielkimi korporacjami. Nigdy nie przyszło mi to do głowy i pokornie zgadzałem się z cenami "oficjalnymi". Aż ostatnio znajomy powiedział mi, że zaszantażował firmę dostarczającą TV i internet, mówiąc, że z niej zrezygnuje, jeśli nie będzie płacił tyle, a tyle. Grzecznie oddzwonili po kilku dniach i znajomy płaci połowę tego, co ja, a ma tyle samo programów i taką samą szybkość internetu..