25 października 2014

Smutno mi, bo straciłem wielu znajomych

Nie jest mi smutno z powodu straty znajomych, którzy śmiali się ze mnie szyderczo, krytykowali niekonstruktywnie, zazdrościli bez powodu. Cieszę się, że skończyłem te toksyczne znajomości.

Smutno mi, bo kilku znajomych straciło życie w beznadziejny sposób. Znajoma zginęła w wypadku samochodowym, a dobry kolega z dzieciństwa popełnił samobójstwo.

Smutno mi z powodu straty znajomych, z którymi przeżyłem miłe, czasami szalone chwile. Najbardziej chyba żałuję straty dwóch znajomych, z którymi chodziłem na piwo podczas studiów. Po studiach wszystko się urwało. Tak sobie myślę, że nasza znajomość była na takiej zasadzie: fajnie, że zamiast siedzieć na nudnych zajęciach idziemy sobie na piwo i gadamy o przyjemnych sprawach, a poza tym dużo nas nie łączy. Ale i tak żałuję..

26 komentarzy:

  1. Trudno trafić na wyjątkową osobę w świecie mnóstwa potencjalnych 'najlepszych przyjaciół'. Długo się szuka, czasami nie znajduje przez całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nie znajduje się przez całe życie, ale na pewno warto szukać.

      Usuń
  2. Najpiękniejsze przyjaźnie to takie, gdy spotykasz sie z kimś po latach i nadal możecie rozmawiać ze sobą tak swobodnie, jakbyście widywali się codziennie. Udało mi się znaleźć nie więcej niż 2 takie osoby, ale to właśnie tacy ludzie są cenniejsi niż tłumy znajomych, którzy odchodzą w zapomnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, smutne jest to, że wiele znajomości opartych jest tylko na jakichś interesach. A to wspólny biznes, a to wspólne picie, a to wspólne pisanie prac.
      A później każdy idzie w swoją stronę..

      Usuń
  3. z niektórych znajomości się po prostu wyrasta. inna sprawa, że każdy koniec (nieważne, czy tragiczny czy może po prostu drogi nam się rozeszły) to strata, z którą czasem trudno się pogodzić. Ja tez często tęsknie do ludzi i do momentów z przeszłosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że mamy jakieś miłe wspomnienia i możemy za czymś albo za kimś tęsknić. To też jest fajne, nawet jeśli tych znajomości już nie ma.

      Usuń
  4. Moja koleżanka z podstawówki też zginęła w wypadku samochodowym. Wiele znajomości się rozluźnia albo całkowicie rozpada... O przyjaźń trzeba dbać a w tym zabieganym świecie często brakuje nam czasu nawet dla partnera a cóż dopiero dla innych ludzi. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja, to racja. Często nie mamy czasu nawet dla samych siebie, a co dopiero dla innych. Przykre to jest, ale zawsze można pracować nad sobą i kontaktami.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Wolałbym żeby był radosny, ale akurat taka jest prawda..

      Usuń
  6. Przywołałeś wspomnienia. Na studiach miałem kolegę, byliśmy jak bracia, tylko że jeszcze bardziej nierozłączni. Od kiedy zaraz po rozdaniu dyplomów się ożenił, kontakt się urwał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to jest bardzo przykre. Są świetne znajomości, a urywają się całkowicie przez wzięcie ślubu, przeprowadzkę do innego miasta, skończenie studiów czy zmianę pracy..

      Usuń
  7. Śmierć dobrych znajomych jest czymś naprawdę przykrym i smutnym. W sumie trudno to w jakikolwiek sposób ubrać w słowa. Śmierć zaś samej znajomości, gdy ludzie mieszkają od siebie 10 minut samochodem jest chyba czasem jeszcze gorsza. W sumie nieporównywalne sytuacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze są głupie i bezsensowne śmierci. Głupio i bezsensownie jest umrzeć w wypadku w wieku 20 lat albo popełnić samobójstwo w wieku 25 lat. Dopiero na starcie życia..
      Na szczęście na znajomości mamy ogromny wpływ i one nie muszą umierać.

      Usuń
  8. Może trzeba było do nich zwyczajnie napisać?
    Czasem mnie to bawi, a czasem wkurza że tylko jedna strona zabiega o utrzymanie znajomości, podczas gdy druga wychodzi z założenia, że jak się odezwie to fajnie, a jak nie, to trudno...
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do jednego nieraz pisałem albo dzwoniłem, ale widziałem, że tylko mi zależy na tym by się spotkać, więc z bólem, ale odlałem się na niego.
      Z drugim sprawa jest bardziej skomplikowana, bo mieszka w innym mieście, nie ma konta na fejsie, zmienił nr telefonu, więc ciężko go namierzyć.

      Tak naprawdę większość z nas to egoiści, tylko jedni to okazują, a inni nie. Ale to już inny temat..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Ok, przekonałeś mnie z tym, że to Ty jesteś tą stroną, której zależy. No, ale nie zawsze układa się po naszej myśli i czasem lepiej jest odpuścić póki w głowie są jeszcze te dobre wspomnienia ;-)
      Co do tematu egoistów, to chyba bym z Tobą polemizowała, ale to dopiero wtedy jak rozwiniesz wątek. Kiedyś.

      Usuń
    3. Zdrowy egoizm nie jest zły. Narcyzm to już przegięcie, ale trochę egoizmu jest każdemu potrzebne, by zadbać o siebie. Ale ok, popolemizujemy kiedy indziej;)

      Usuń
  9. Kontakty trzeba podtrzymywać:) Żyjemy w tak zabieganym świecie, że czasem trzeba zabiegać o czas na spotkanie ze znajomymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się podtrzymywać. Chociaż wiem też, że z własnej winy skończyłem kilka fajnych znajomości i tego żałuję.
      Najgorsze, gdy kontakty chce utrzymywać tylko jedna strona..

      Usuń
  10. Cóż... jedni umierają, drudzy się rodzą. Smutny jest Twój post. I jednocześnie prawdziwy, pewnie jeszcze wiele osób poznamy, a potem drogi się nam rozejdą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego wniosek, że musimy o siebie dbać, bo znajomości zaczynają się i kończą, a my ciągle jesteśmy..

      Usuń
  11. Kiedy kogoś poznajesz i widzisz, że jest to osoba z którą można porozmawiać, której można zaufać, i z którą można się pośmiać i napić piwa, zawsze będziesz żałował. Ostatnio jednak ktoś mi powiedział, że jeśli się chce utrzymać kontakt, to się go utrzyma, ale ja też twierdzę, że można spróbować raz czy dwa, ale jeśli się widzi, że druga osoba ma to gdzieś, to lepiej sobie darować, bo co nam wtedy po takiej wymuszonej znajomości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę podobnie jak Ty. Kiedyś myślałem, że trzeba mieć sporo znajomych, bo to jest modne i nie jest się wtedy uważanym za dziwaka i odludka.
      Teraz myślę, że lepiej mieć kilku znajomych w realu niż tysiące na fejsie. Chociaż prawdą jest też, że brakuje mi tych znajomych, z którymi chodziłem na piwo..

      Usuń
  12. Czas wystawia na próbę nie tylko nas samych, ale i nasze relacje z ludźmi... Co ma przetrwać - przetrwa. Co ma odejść - odejdzie.

    O niektóre rzeczy możemy i powinniśmy walczyć (jak np. o małżeństwo, gdy po wielu latach miłości przeżywa kryzys). A innym sprawom powinniśmy pozwolić umrzeć śmiercią naturalną.

    Życie... :-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę, że o małżeństwo powinniśmy walczyć. Tak samo powinniśmy walczyć o dobre relacje z rodzicami czy dziećmi.
      Co do znajomości, to mam potężne wątpliwości i sam nie wiem, jak dokładnie powinny wyglądać i z kim warto starać się utrzymywać dobre relacje..
      Pozdrawiam:)

      Usuń