4 sierpnia 2014

Stowarzyszenia i fundacje to organizacje przestępcze?



Dawniej, gdy słyszałem, jak ktoś mówi o pracownikach różnych fundacji, że to złodzieje i oszuści, myślałem, że ten ktoś jest bardzo zazdrosny albo sfrustrowany. Niestety, ostatnio coraz częściej przyznaję ze smutkiem rację.

Od pewnego czasu należę do stowarzyszenia. Mamy w planach tworzenie różnych projektów i branie udziału w konkursach, w których można pozyskać pieniądze samorządowe czy unijne. Niestety, za każdym razem boleśnie przekonujemy się, że gdy nie ma się odpowiednich znajomości w urzędzie miasta, urzędzie marszałkowskim czy w ministerstwie, to nie ma co brać udziału w jakimkolwiek konkursie. Konkursy wygrywają krewni albo znajomi prezydentów albo radnych.

Ale to, co opisałem wyżej to mały pikuś. Najgorsze jest to, że wielu szefów organizacji pozarządowych kradnie na potęgę. Kradną księża w Caritasie, kradną cywile w świeckich organizacjach. Są organizacje, które robią naprawdę wiele dobrego dla tysięcy ludzi jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy czy Polska Akcja Humanitarna. Ale nie brakuje też NGO założonych tylko po to, by robić przekręty finansowe i napełniać kieszenie ich szefów i oddanych kolegów. Najsmutniejsze jest to, że szeregowi pracownicy fundacji czy stowarzyszeń, którzy naprawdę chcą robić coś pozytywnego zapieprzają na śmieciówkach za 1000 czy 1500 zł, a ich szefowie kradną setki tysięcy złotych, bo lubią drogie zegarki, perfumy i egzotyczne podróże.


40 komentarzy:

  1. Od dawna uważam, że większość fundacji, to organizacje wykorzystujące swoich pracowników. Jak, nie przymierzając, niejaki Familijny Poznań. Może jeszcze o tym napiszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc ten post, miałem na myśli kilka konkretnych fundacji i stowarzyszeń, w których doszło do różnych przekrętów finansowych.
      A ile jest takich, o których nigdy się nie dowiemy..

      Usuń
  2. Wiele fundacji żeruje na ludzkiej chęci pomocy przywłaszczając sobie większość wpłacanych pieniędzy, które miały iść na pomoc potrzebującym. A potem ludzie mają dylemat pomagać czy nie?, czy ta pomoc trafi do potrzebujących czy w chciwe łapy szefa fundacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest najsmutniejsze, że wielu ludzi słysząc o różnych przekrętach i złodziejskich fundacjach, boi się przekazywać pieniądze jakimkolwiek organizacjom, a cierpią na tym najbardziej potrzebujący..

      Usuń
  3. A ja skomentuję z troszkę innej strony :) Wiem, że tak jest, masz całkowitą rację. Bywa, że głową muru nie rozbijesz. Natomiast ja chcę skupiać się i otaczać ludźmi dobrymi, mądrymi. Chcę czerpać i uczyć się od nich, by być z każdym dniem, tygodniem, rokiem lepsza... i być może tworzyć lepszy świat wokół siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też staram się uczyć od wartościowych ludzi i być coraz lepszym.
      Co do NGO, to nie brakuje świetnych społeczników jak Owsiak czy Ochojska, o których napisałem w poście.
      Ale czarne owce jak Śpiewak, niestety psują wizerunek wszystkich fundacji..

      Usuń
  4. I dziwić się, że ludzie mają opory przed pomaganiem? dzieleniem się z innymi? jak są tak oszukiwani i okradani :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest najgorsze, że przez takich oszustów cierpią później uczciwi społecznicy, którzy naprawdę chcą pomagać innym..

      Usuń
  5. Skala zjawiska jest tak duża, że w zasadzie normą jest "zagospodarowywanie" budżetowych pieniędzy. Ale jak ma być inaczej, skoro nawet były premier rządu polskiego ciągle powtarza przed kamerami, że w Polsce, aby być kimś, trzeba "ukraść pierwszy milion"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro politycy mówią takie rzeczy, a do tego, że polskie państwo nie istnieje, a ZUS niedługo zbankrutuje, to ludzie biorą sprawy w swoje ręce i kradną.
      Jedni kradną perfumy i słodycze w sklepach, a inni setki tysięcy przeznaczone na działalność charytatywną.

      Usuń
  6. Jestem wrażliwa na temat "fundacje, stowarzyszenia", doceniam wkład pracy tych, którzy naprawdę ciężko w nich pracują, angażują się, ale zdaję sobie sprawę, że część tych, którzy są "na szczycie" w zarządach czerpią tylko profity i głównie na tym się skupiają. Wydaje mi się, że powinna być większa kontrola nad tymi organizacjami by nie pojawiały się takie, które np. żerują na chorych dzieciach, zbierają pieniążki, a potem znikają. Ostatnio w mediach było kilka takich kilkuosobowych stowarzyszeń co to miały wspierać konkretne potrzebujące osoby, a skończyło się na wyłudzeniu pieniędzy, zawieszeniu działalności i zniknięciu, a kary brak... Smutne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście są fundacje czy stowarzyszenia, które robią bardzo dużo dobrego dla potrzebujących, często wyręczają nawet rząd i instytucje państwowe.
      Ale skala przekrętów finansowych w NGO jest ogromna. Znam szefa stowarzyszenia, który nigdzie indziej nie pracuje, a stać go na luksusowe samochody, zagraniczne wycieczki itd.
      Z tymi wyłudzeniami, o których napisałaś jest jak z parabankami. Wszyscy o nich wiedzą, a nikt nie karze ich szefów..

      Usuń
  7. To dobija, kiedy chce się coś zrobić, a projekt zostaje finalnie zablokowany przez ludzi, na których nie masz wpływu. Z jednej strony oskarża się nas o brak inicjatyw i chęci, a kiedy te się pojawiają to jak widać z automatu są wstrzymywane...
    Wprawdzie nie działam w żadnym stowarzyszeniu tylko kole uczelnianym, ale schemat jest podobny - tylko koniec się różni. Wam nie dają środków na realizację a nas blokują w inny sposób. Wszyscy są otwarci na propozycje, ale... I tu następują długa lista schematów, po usłyszeniu której cała inicjatywa znika.
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy 2 wyjścia: albo się załamać, odlać się i odpuścić, albo próbować, próbować i jeszcze raz próbować.
      Może w końcu się uda z czymś przebić, a jeśli nie, to przynajmniej nie będziemy mieć do siebie pretensji, że zmarnowaliśmy szanse..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Kurczę, Maks, trochę to dobijające jest... Tym bardziej, że wiem, że masz rację :-(

    No, ale te fakty nie zwalniają nas z moralnego obowiązku pomagania innym ludziom, w taki czy inny sposób.

    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo dobijające, dlatego nie ma co się dziwić, że wielu ludzi boi się dawać pieniądze na różne organizacje pozarządowe..
      Pozdrawiam słonecznie:)

      Usuń
    2. To prawda, wiele osób wstrzymuje się ze wspieraniem finansowym tego typu organizacji, bo boją się o prawdziwe "losy" ich datków. Ale część osób słysząc tego typu historie w ogóle przestaje wspierać jakiekolwiek organizacje i osoby potrzebujące i mają pretekst, dlaczego tego nie robią - bo to przecież samo złodziejstwo, oszustwo i kombinatorstwo...

      Dlatego trzeba pomagać. Ale mądrze i rozważnie. Jeśli jakaś organizacja i jej działalność nas niepokoi, to pomóżmy przynajmniej biednej, wielodzietnej rodzinie z sąsiedztwa. Jak ktoś chce naprawdę pomagać, to zawsze znajdzie dobry sposób :-)

      Fajnego popołudnia!

      Usuń
    3. Z organizacjami pozarządowymi jest podobnie jak z polityką. Wielu polityków to złodzieje i karierowicze, ale biorę udział w każdych wyborach.
      Tak samo z NGO, wiele z nich to organizacje przestępcze, ale czasami daję jakieś małe pieniądze na organizacje, które są w miarę bezpieczne.
      Ale najlepiej chyba robić tak jak mówisz - pomagać konkretnym osobom, a nie wirtualnym.
      Miłego popołudnia:)

      Usuń
  9. Dlatego z coraz większą przezornością wspieram różne fundacje. Nigdy nie wiem czy fundacja faktycznie coś robi, czy to tylko maszynka do robienia pieniędzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już daję jakieś pieniądze na NGO, to staram się dawać tym, którzy długo działają i są znani. Ale z drugiej strony Amber Gold też był bardzo znany..

      Usuń
  10. Jak świat światem niektórzy ludzie kradną, oszukują innych i czerpią korzyści gdzie mogą. W działalności charytatywnej jest to jednak szczególnie przykre. Pozostaje mieć nadzieję, że ludzi dobrej woli jest więcej :-) . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest, że ludzie oszukują i kradną. Polacy są w tym mistrzami świata. Ale najsmutniejsze i najbardziej wkurwiające jest to, że okrada się najsłabszych i najbardziej bezbronnych, by mieć kasę np. na nowe auto.
      Dobrze, że w ogóle są ludzie dobrej woli..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. No niestety na cudzej krzywdzie najłatwiej się dorobić, zwłaszcza, gdy w grę wchodzą ludzkie emocje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie największe skurwysyństwo. Żerować na chorych ludziach i na ludzkiej krzywdzie, a później kraść pieniądze, które ludzie wpłacają pod wpływem emocji.

      Usuń
  12. wiesz, że pracuję w budżetówce. Naoglądałam się tam tyle przekrętow, ze prawie calkiem stracilm wiarę w uczciwość. A wspieram finansowo juzz chyba tylko zwierzęta. One same sobie nie poradzą... Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie byłem świadkiem grubych przekrętów w mojej robocie, ale widząc, jak zachowują się dyrektorzy i niektórzy kierownicy, nie mam wątpliwości, że przekrętów nie brakuje..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Wiesz, że ja też tracę zaufanie nawet do fundacji? Z niczego się to nie wzięło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też nie wzięło się to z niczego. Znam kilka osób z NGO, które biorą udział w nieczystej grze o pieniądze unijne albo samorządowe..

      Usuń
  14. Mało jest osób, które zakładają fundację z dobrej woli. Raczej po to by... się wzbogacić, a nie komuś pomóc. Smutne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie patrzyłem na to z tej strony, ale często niestety tak jest.
      Bo trudno wyobrazić sobie, że szef fundacji przez pierwsze 5 czy 7 lat jest czysty jak łza, a później nagle zamienia się w złodzieja..

      Usuń
  15. Ludzie są ostrożni z tymi charytatywnymi akcjami i nie dziwie się wcale.Ja jako że obracam się trochę w środowisku muzycznym mogę podać taki przykład:Muzycy z kilku znanych zespołów wpadli na pomysł żeby nagrać płytę z której zyski w 100% pójdą na cele charytatywne.Załatwili nawet kilkanaście darmowych sesji nagraniowych w studiu gdzie jedna godzina kosztuje grubą kasę.Z realizatorem, który nagrywał płyty wielu znanych gwiazd nie tylko polskich.Nagle ten realizator słyszy za ściana kłótnie muzyków o procenty i tantiemy z płyty.Zgłasza to właścicielowi studia a ten karze im wy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę to chore. Jeśli już zdecydowali się nagrać płytę na cele charytatywne, to nie powinni później kłócić się o zyski..
      Smutne, że oszukują nie tylko szefowie NGO, ale też osoby, które mogą "podpiąć się" pod taką działalność..

      Usuń
  16. Nie bez przyczyny mówi się, ze gdyby charytatywność nie była opłacalna nikt by się w nią nie bawił. I to, że są przykrywka dla parnia forsy śmierdzącej, to chyba najmniejszy przyczynek dla tego zjawiska. Drugi to podatki. Złodziejstwo plasuje się na końcu tego trójkąta. Choć spina wspólną klamrą wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że są przypadki uczciwych osób, które działają w organizacjach pozarządowych, ale masz rację - gdyby to nie było opłacalne, to w NGO działaliby tylko święci albo desperaci, czyli malutki procent obecnie działających..

      Usuń
  17. Witam
    potrzebuje wsparcia porady :(
    mam chorego synka, od zeszłego roku próbuje coś uzbierać pieniążków na uruchomione niedawno subkonto....wzięłam udział w bazarku....fanty miałam swoje, uzbierałam darowizn oczywiście z wylicytowanych fantów 4300 zł....mam potwierdzenia od licytujących...fanty rozesłane....a na koncie fundacji nie ma pieniążków :( gdy dzwonię słyszę, że na takie dziecko nie ma żadnych wpłat...potwierdzenia przelewów są wypełnione prawidłowo sprawdziłam wszystkie....CO JA MAM ZROBIĆ GDZIE SIE UDAĆ ....POMOCY !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałem nigdy do czynienia z taką sytuacją, dlatego nie wiem, co Ci doradzić.
      Może spróbuj porozmawiać z prawnikiem. W każdym większym mieście można za darmo skorzystać z porad prawnych w ośrodku pomocy społecznej, urzędzie miasta czy w innych instytucjach.
      Życzę Ci, żeby udało się odzyskać pieniądze, które należą się Twojemu synkowi.

      Usuń
  18. Mam przyjaciółkę która pracuje w fundacji Serduszko w Warszawie, szefostwo to ponoć mega kombinatorzy jadą na tych dotacjach całkiem nieźle, luksusowe życie buty po 1000zł itd a dzieci z Praskich świetlic karmią syfnym jedzeniem na granicy przydatności z Tesco przy okazji prowadzą drugi interes hostel wspierany z tej kasy jak coś zbraknie. Oto cała prawda o fundacjach !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tacy oszuści i zwyczajni przestępcy robią złą robotę dla całego środowiska NGO. Bo gdy widzi się takie przekręty i okradanie dzieci, to później człowiek boi się przekazywać pieniądze na jakiekolwiek organizacje pozarządowe..

      Usuń
  19. Przyjrzyjcie się LGD które działają na terenie każdego województwa to dopiero miejsce do marwelsacji. Z reguły rządzą władze samorządowe bo z naszych podatków współfinansują LGD, oraz powiązani z nimi ludzie. W torii pięknie w praktyce finanse na akcje wyborcze, kasa dla kolesiów - sektor prywatny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałem o LGD, ale po Twoim komentarzu uzupełnię swoją wiedzę, bo z tego co piszesz to ciekawy i ważny temat.

      Usuń