20 sierpnia 2014

Dlaczego fajne i wartościowe blogi zarastają chwastami albo znikają?

Jestem w blogosferze już prawie półtora roku. Byłem świadkiem i uczestnikiem rozkwitu wielu świetnych blogów. Niektóre rozwijają się w błyskawicznym tempie. Mam wielki szacunek dla ich autorów. Ale niektóre z moich ulubionych blogów albo zniknęły, albo porosły chwastami, których nikt nie karczuje.

Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, że ktoś prowadzi blog, ma tysiące wyświetleń, dziesiątki czytelników i komentarzy, i nagle przestają pojawiać się jakiekolwiek posty. Na przykład wpisy pojawiały się średnio raz w tygodniu, a później przez pół roku nie ma żadnego postu. Można założyć, że taki blog już zniknął.

Czasami zdarza się, że ktoś pisał posty bardzo często, średnio co 2-3 dni, a tu nagle notki zaczynają się pojawiać raz na miesiąc. Taki blog zaczyna zarastać chwastami, i to takimi do pasa. Wydaje się, że taki bloger po prostu wystrzelał się z tematów albo znudziło mu się pisanie i prowadzenie blogu.

Szkoda, że tak się dzieje, bo w ten sposób zniknęło albo przestało być pisanych wiele wartościowych i ciekawych blogów.

54 komentarze:

  1. Może ktoś zajął się czymś innym w czym bardziej się spełnia? Na innym podłożu czy jak to się mówi/pisze?
    Wiem, że niektórzy prowadzą bloga na zasadzie eksperymentu, inni dla zabawy itp, itd.
    Jeżeli widzę, że blog zarasta chwastami to tłumaczę to sobie właśnie tym, że blogger znalazł sobie o wiele ciekawsze zajęcie, rozwija się w innym kierunki i widocznie musi mu być z tym dobrze (i dobrze:) ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że wiele osób przestaje prowadzić blog z lenistwa albo z braku pomysłów na wpisy. Ale jeśli jest tak jak mówisz, że przestają pisać na blogu, bo znaleźli ciekawsze zajęcia i realizują się w innych dziedzinach, to gratuluję im i życzę, by robili to, co kochają:)

      Usuń
  2. blog czasami przestaje spełniać swoją rolę. na początku służy do tego, żeby się wygadać, wyżalić, a kiedy żale miną.....:) ja też trochę zarosłam chwastami, ale mam na razie inne zajęcia, które mnie pochłaniają i fascynują bez granic i szkoda mi czasu na siedzenie w necie. bloga zostawiam sobie na zimowe wieczory, a na razie kumuluję tematy i nie zapominam o fajnych blogerach :)
    no, to by było na tyle w kwestii rozgrzeszania się.
    buziaki i poczekaj na mnie, ja tu jeszcze wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że masz zdrowe podejście do pisania:) Masz obecnie zajęcia, które Cię pochłaniają, ale myślisz nad tematami, o których napiszesz, wchodzisz też na inne blogi. A karczować będziesz w długie, zimowe wieczory;)
      Czekam w takim razie z niecierpliwością:)


      Usuń
  3. Przyczyny są różne i niezliczone. Przeważnie zmiana pracy, albo jej podjęcie. Czasem zniechęcenie trollami, zawiść innych blogerów (gdy zarabiasz blogiem). Ja sam miałem kilka przerw, kiedy nie pisałem nic przez 5-8 miesięcy, a nieraz pisałem nawet 2-3 posty w ciągu dnia. Myślę, że chętniej się pisze, gdy jest jakiś odzew, niekoniecznie w postaci komentarzy. Niestety najgorzej odbieram to, gdy ktoś znajomy odchodzi na drugą stronę światła ... to jest faktycznie dramat. Było kilka takich znanych przypadków na blogach, smutne ... Milknie blog, a potem po kilku miesiącach dowiadujesz się, że właśnie ktoś odszedł, zbiórka na kwiaty, epitafia na blogach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, takie odejścia na pewno są bardzo smutne i przygnębiające..
      Co do pracy, to dodatkowa praca może powodować, że nie ma się czasu na pisanie na blogu.
      Ja tak miałem z wierszami, że potrafiłem napisać kilka wierszy w ciągu kilku lat albo kilkadziesiąt w ciągu kilku miesięcy. Na szczęście blog nie wymaga jakiejś ogromnej weny twórczej;)
      Zaciekawiła mnie ta "zawiść innych blogerów". Mam pewne spostrzeżenia co do niektórych blogów. Może za jakiś czas o tym napiszę..

      Usuń
  4. często pojawiają się problemy osobiste... blog nie jest najważniejszy w życiu, z niego pewnie najłatwiej zrezygnować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo mi przyszło na myśl.
      Mogło się coś stać niekoniecznie dobrego...

      Usuń
    2. Wiadomo, że najważniejsze jest zdrowie i rodzina. Jeśli przyczyną braku wpisów są takie problemy, to jak najbardziej rozumiem takie osoby..

      Usuń
  5. Sam nie wiem dlaczego blogi "zarastają chwastami". Blogerzy, którzy mają mały odzew mogą się zniechęcić, ale ci bardziej znani, z komentarzami i licznymi czytelnikami? Nie wiem. Zapewne dzieje się tak, gdy decyzja o pisaniu bloga jest podjęta pod wpływem chili, gdy brak tematu przewodniego lub blog służy do rozwiązania bieżącego problemu (np. chęć wygadania się), albo sprawdza się w konkretnej sytuacji, która uległa zmianie (np. singiel pisze o swoich perypetiach miłosnych, ale gdy wchodzi w związek, blog przestaje mu być potrzebny). Największe szanse utrzymania się na powierzchni mają blogi ludzi, którzy po prostu lubią pisać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię pisać:)
      W tym o czym piszesz jest sporo prawdy. Jeśli ktoś zakłada blog tylko po to, by móc się wygadać i wylać swoje żale, to nie ma szans powodzenia. Bo nikt z nas nie lubi czytać blogów ludzi, którzy ciągle narzekają.
      Podobnie jest z monotematycznością. Perypetie singla się skończą i nie ma później o czym pisać;)
      Ważne, że nie brakuje blogerów z otwartymi umysłami, o czym świadczą komentarze pod tym postem:)

      Usuń
  6. Nie wierzę - ostatnio w blogosferze panuje moda na czytanie w moich myślach. Zawsze chodzi o inne myśli, więc albo za dużo myślę, albo wszyscy dostrzegamy podobne problemy/ tematy warte opisania. Oczywiście żartuję, ale jesteś kolejną osobą, która pisze to, o czym ja myślałam dwa dni temu. To znaczy myślałam nad tym od dłuższego czasu, ale dwa dni temu wdałam się w rozmowę na ten temat i okazało się, ze nie tylko ja to dostrzegam. Teraz jeszcze Ty ;-) Czuję ten sam żal, że nikną blogi, które czytałam i lubiłam, które coś sobą prezentowały. Jest to dziwne, bo skoro w stosunkowo krótkim czasie zyskały na popularności, to dlaczego tak łatwo porzucili to, na co inni pracuję znacznie dłużej? Może tak jak piszesz, skończyły im się tematy, ale... przecież początkowa popularność nie wzięła się tylko z tematów. Jak jest dobry temat, a źle opracowany to raczej nie zachęca do dalszego czytania. Podsumowując, zadałeś bardzo dobre pytanie. Mam w ogóle wrażenie, że obecnie więcej blogów znika/zarasta niż powstaje.
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnaś brać jakąś kasę za to, że inni opisują wymyślone przez Ciebie tematy;) A przynajmniej jakiś mały procent wyliczony na podstawie liczby wyświetleń i komentarzy;)
      A tak poważnie, to ja czasami też tak miałem, że myślałem, by o czymś napisać, wchodzę na jakiś blog, a tu ktoś zabrał mi temat. Jest tyle tysięcy blogerów, że jest to nieuniknione.
      Masz rację, że bardzo ważna jet też forma postów i styl, a nie tylko treść. Można być świetnym poetą, ale nie umieć czytać swoich wierszy. Można być świetnym autorem tekstów piosenek, a nie umieć śpiewać. Podobnie jest z blogami..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. O tak. Wiele potencjałów w taki sposób się zmarnowało. Ludzie po prostu się wypalają, traktują bloggowanie jak przygodę, a nie coś co może stać się częścią ich codzienności. Tak łatwo jest podłapać kryzys i odpuścić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba taka ogólnoludzka cecha - słomiany zapał. Dotyczy każdej dziedziny życia. Ja tak miałem przez wiele lat, dlatego nie zakładałem blogu.
      Jak już założyłem, to chcę pisać regularnie:)

      Usuń
  8. Nie wiem, co o tym myśleć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałem, co o tym myśleć, ale po przeczytaniu Waszych komentarzy jestem mądrzejszy:)

      Usuń
  9. Hmm... a ja bym nie oceniała, wiem, Ty tego nie oceniasz, ale myślę też, że bloog jest sprawą osobistą, indywidualną i pewnego rodzaju pamiętnikiem, do którego zapraszamy różnych ludzi, a w po jakimś czasie przestajemy pisać pamiętnik z różnorodnych przyczyn. Jeśli znikają wartościowe zdaniem czytelników bloogi to faktycznie żal, ale bloogi piszemy głównie z myślą o sobie, dzieląc się wiedzą, doświadczeniem, emocjami, uczuciami, refleksją, ideą, etc.etc. i trudno się dziwić, że z czasem ludzie znikają, myślę, że po prostu inne rzeczy zaczynają ich interesować i to im poświęcają więcej czasu. Zdecydowanie nie "płakałbym" nad tym, że znikają, ale cieszyłabym się co mi dały. Sama czytałam takie bloogi, których już nie ma, a których treści bardzo mi pomogły, wzbudziły refleksję, zmusiły do zastanowienia się i rzeczy oczywiste zmieniły na nieoczywiste... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, że piszemy blogi przede wszystkim dla siebie. Żeby podzielić się z innymi swoimi emocjami, uczuciami, myślami, przeżyciami itd.
      Ale z drugiej strony - nasze blogi nie istniałyby, gdyby nie czytelnicy, i gdyby nie komentarze zostawiane pod postami.
      Dlatego nigdy nie rozumiałem, dlaczego popularne i świetne blogi nagle znikały albo zarastały chwastami. Oby było tak jak piszesz, że ich autorzy zaczynają angażować się w inne, ważne sprawy i działania.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Ja wychodzę z złożenia, ze nic na siłę :) Nie mam pomysłu, nie chce mi się nie piszę. Teraz tym bardziej jak wakacje ;) Oderwałam się, zrestartowałam. To jest mi potrzebne by funkcjonować dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie chodzi o wakacyjne czy świąteczne przerwy w pisaniu. Bardziej chodzi mi o to, gdy ktoś przez długi czas pisze raz na kilka dni, a nagle zaczyna pisać raz na miesiąc albo rzadziej..
      Wypoczywaj, póki jeszcze wakacje i słoneczne promienie:)

      Usuń
  11. Szkoda jak ktoś znika tak bez słowa z dnia na dzień.. Nie liczy się z tym, że niektórzy mogli się z nim zżyć? że może im brakować jego wpisów? Chyba nie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu ktoś napisał taki komentarz, na jaki czekałem:)
      Nie napisałem tego wprost w poście, ale to, o czym piszesz, jest chyba najbardziej przykre.
      Nie jesteśmy od nikogo uzależnieni, ale szacunek i zwykła przyzwoitość nakazują, by pożegnać się z blogerami i podziękować za wspólne lata i setki komentarzy.

      Usuń
    2. Cieszę się, że trafiłam w samo sedno ;]

      Usuń
    3. A ja bym tych pożegnań jednak nie oczekiwała - w końcu bloga ktoś pisze, bo chce i robi to głównie dla siebie a przestaje - tak naprawdę nie wiemy dlaczego. Czasami ma kryzys chwilowy i wraca, ale często on nie mija i nie oskarżałabym kogoś takiego o lenistwo, czy brak tematów, tudzież brak szacunku dla czytelników. A jeszcze częściej ludzie mają po prostu mniej czasu i dlatego piszą rzadziej. Wydaje mi się to wszystko raczej normalne i naturalne, chociaż niektórych blogów faktycznie bardzo by mi brakowało, gdyby zniknęły. Jednego brakuje już. Jednak naprawdę rozumiem, że można przestać pisać z dnia na dzień.

      Pozdrawiam :-) .

      Usuń
    4. Wiesz, mnie nie chodzi o to, że ktoś zaczyna pisać rzadziej. Sam kiedyś pisałem średnio 6-7 postów w miesiącu, ostatnio piszę średnio 4. Po prostu brakuje mi czasu i tematów, o których mógłbym pisać.
      Chodzi mi o to, gdy ktoś z dnia na dzień rezygnuje z pisania, bez żadnego słowa wyjaśnienia, bez żadnego pożegnania z czytelnikami, którzy zżyli się z blogiem i w jakiś sposób z jego autorem.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    5. Jak ktoś pisze tylko dla siebie, to po co ma włączoną możliwość dodawania komentarzy? ;) Skoro ktoś regularnie czyta czyjegoś bloga, to jego autor - moim zdaniem - powinien się pożegnać, po prostu oficjalnie poinformować, że już nie będzie dłużej pisał.

      Usuń
  12. Czasami tak bywa, że trzeba odpocząć, albo zdarzają się rózne sytuacje w zyciu prywatnym, które uniemożliwiają dalsza pracę :)
    A czasami właśnie jest to znudzenie. Szkoda, że tak jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej przykra jest sytuacja, gdy przyczyną jest właśnie znudzenie czy lenistwo.
      Odpoczynek jest bardzo ważny:)

      Usuń
  13. Nie tylko blogi.w ogóle ludzie jakoś.... znikają:) W moim mieście tez mniej ludzi, tych znajomych i mniej znajomych.Gdzie się oni podziewają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie gdzieś pracują za granicą.
      Coraz mnie Polaków się rodzi, wielu wyjeżdża na zawsze, ale to już zupełnie inny temat..

      Usuń
  14. Przyczyn zarastania blogów chwastami jest parę. Większość bloggerów po prostu wypala się, na początku mieli wiele tematów, które z czasem wyczerpali a czasem do prowadzenia bloga zniechęcają ich trolle swoimi durnymi komentarzami. Na prowadzenie bloga trzeba poświęcić też czas, który nie każdy ma. Pisanie notek czy komentowanie innych blogów troszkę czasu zajmuje a nie każdy może tyle siedzieć w internecie, trzeba zajmować się przede wszystkim tym realnym życiem, życiem osobistym i pracą. A bywa, że do zachwaszczenia bloga zmusza bloggera jego sytuacja życiowa, problemy, choroba swoja albo kogoś z rodziny.
    Mój obecny blog jest moim drugim blogiem, na wcześniejszym blogu pisałam niemal codziennie ale to był czas kiedy chodziłam jeszcze do szkoły policealnej a później byłam na bezrobociu i szukałam pracy. Obecnie piszę góra kilka notek w miesiącu, bo np. przy mojej pracy ciężko robić to częściej, jak się pracuje ( tak jak ja w tym miesiącu ) po 12 godz. dziennie to ciężko znaleźć czas jeszcze na bloga a że mój blog to rodzaj pamiętnika to nie chcę go usuwać, choć nie zaglądam tam często to jednak chcę mieć takie miejsce do którego mogę zawsze wrócić i pisać co mi na sercu leży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, prowadzenie blogu jest bardzo czasochłonne.
      Ale myślę, że można wszystko pogodzić. Można pracować, robić tysiące innych rzeczy i pisać na blogu.
      Chociaż wiadomo, że są ważniejsze priorytety i blog będzie, na którymś miejscu w życiu. Gdyby był najważniejszy w życiu, to coś byłoby nie tak.
      Fajnie, że prowadzisz blog, i że traktujesz go jako pamiętnik. Pamiętnik, który wszyscy mogą przeczytać i podzielić się swoimi spostrzeżeniami i dobrymi słowami. A hejterami nie ma co się przejmować, bo zawsze będą nieszczęśliwi ludzi, którym się nudzi.

      Usuń
  15. Ja też już pogrzebałam kilka swoich ulubionych blogów, bo zmarły śmiercią naturalną. I też się zastanawiam - czy właścicielowi zabrakło pomysłów, samozaparcia, zabrakło czasu (bo to wbrew pozorom trochę czasochłonne jest), czy może pisał, bo tego potrzebował, a teraz może jest już w innym miejscu swojego życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam sporo różnych refleksji, gdy znikają popularne i świetne blogi. Myślę, że nic nie jest czarno-białe, i zawsze są przeróżne powody zrezygnowania z prowadzenia blogu.
      Masz rację, to jest bardzo czasochłonne.

      Usuń
  16. Nie wiem dlaczego, ale nie działa mi opcja "odpowiedzi", więc zostawiam komentarz dużo poniżej.
    Chciałam dodać, że pomysł na łatwy "zarobek" wart jest przemyślenia. Na szczęście dla Ciebie to, że myślałam na temat znikania blogów, nie znaczył, że chciałam o tym pisać. Dlatego na Tobie niestety nie zarobię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co ja Ci proponowałem ten pomysł. Teraz będziesz chciała ode mnie kasę, jak napiszę post, który Ty też chciałaś;)

      Usuń
  17. Racja. Szare (zarówno socrealistyczne, jak i nowoczesne) zabudowania nie powalają atrakcyjnością. Przydałyby się akcenty stylu przedwojennego, z pewnością ożywiłyby (o ironio!) i podkoloryzowałyby miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Blogi wyrastają jak grzyby na deszczu. Każdy bloger ma aspiracje, by być czytanym. NIe każdy jednak wie, że to długi proces, na który potrzeba trochę czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to napisałeś. Każdy chciałby mieć tysiące wyświetleń i komentarzy, ale nie każdemu chce się często i ciekawie pisać.

      Usuń
  19. Ja sądzę, ze po prostu motyw blogowania w życiu może się wyczerpać i już. Co nie zmienia faktu, że za niektórymi można tęsknić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że motyw blogowania może się wyczerpać.
      Myślę, że lepiej pisać ciekawie niż przynudzać i dodawać posty na siłę.
      Ja też tęsknię za niektórymi blogami..

      Usuń
  20. Przetrwają najsilniejsi i tyle. Nie ma co się zastanawiać nad przyczynami wymierania blogów, bo powodów mogą być tysiące, a i tak nigdy nie dowiemy się prawdy ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetrwają najsilniejsi albo ci, którzy mają ciekawe pomysły na posty i otwarte umysły.
      Może nie dowiemy się jakie są przyczyny, ale o czymś też musimy pisać:)

      Usuń
  21. Ja sądzę, że najczęstszych przyczyn jest kilka. Jedna z nich to po prostu słomiany zapał. Wielu osobom, aby robić coś nowego w życiu, starcza często zapału tylko na parę tygodni czy miesięcy. A potem chce się coraz mniej i mniej - już ich to nie kręci.

    Inną przyczyną mogą być problemy w życiu osobistym - znam pare przypadków, gdy ktoś musiał zrezygnować z prowadzenia bloga lub ograniczyć aktywność blogerską, bo przez to, że wkładał początkowo b. dużo czasu i energii w blogowanie - zaczęły mu się sypać inne sprawy...

    A jeszcze inną przyczyną jest po prostu "życie" :-) Czasem podejmojemy się czegoś, pakujemy w to wiele energii i czasu, chcielibyśmy tak dalej, ale codzienne życiowe sprawy zaczynają nas przerastać. Za dużo tego wszystkiego, nie nadążamy, tracimy satysfakcję...

    Ten pęd i wir dzisiejszego życia wykończył pewnie niejeden dobry blog :-(

    Ale Tobie życzę, abyś zawsze miał czas, energię i motywację na blogowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za życzenia:) Mam nadzieję, że tak będzie. Na razie półtora roku mi się udaje.
      Tobie życzę byś dalej miała ciekawe pomysły na posty i wielu wiernych czytelników i komentatorów.
      Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś poza tym, że pisanie blogu może niszczyć inne sfery życia. Można pracować, studiować, bawić się, spędzać czas z bliskimi i znajomymi, dbać o dom, ogród, samochód, a oprócz tego pisać często na blogu.
      Myślę, że o wiele bardziej niszczące od blogowania jest wielogodzinne oglądanie pornusów albo granie w gry komputerowe;)

      Usuń
    2. Hhahahahaa... z bezmyślnym, wielogodzinnym graniem w gry to się akurat zgodzę. A o innych sprawach moglibyśmy podyskutować ;-)

      Dobrej nocy Maks!

      Usuń
    3. Jeśli ktoś ma kogoś, a mimo to spędza wiele godzin na oglądaniu pornusów i robieniu sobie dobrze, to też uważam za potężną stratę czasu;)
      Miłego dnia Małgorzatko:)

      Usuń
  22. Wiele blogów odpada (a to słomiany zapał wygasa, a to brak czasu przytłacza itd), ale na ich miejsce wyrastają ciągle nowe. Blogosfera żyje - tak jak ludzie, każdego dnia ktoś umiera, rodzi się, święci tryumfy czy walczy z depresją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Blogosfera jest odzwierciedlaniem kondycji społeczeństwa.
      Może i dobrze, że wiele blogów znika. Zostają najlepsi. Szkoda tylko, kiedy kapitalne blogi znikają.

      Usuń
  23. Jako żywy, chodzący przykład wyrodnego blogera mogę powiedzieć, że blogi zarastają chwastami przez wspomniany już wcześniej słomiany zapał.W sumie smutno mi teraz, że tak się stało. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, strasznie długo Cię nie było.
      Fajnie, że wróciłaś:) Życzę Ci stalowego zapału.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  24. Czasami po prostu życie wyrzuca cię daleko od brzegu i zapominasz o takich błahostkach jak wpis, czy jakakolwiek inna twórczość. Systematyczność na blogu jest też czasami bardzo ciężka, szczególnie jeśli zależy ci na widocznych rezultatach w postaci wyświetleń, komentarzy i ogólnie aprobaty innych ludzi. Czasami po prostu nie starcza motywacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, jest to strasznie ciężkie, by ludzie chcieli czytać i komentować.
      Najgorszy jest początek. Pamiętam jak w pierwszych miesiącach pisania blogu miałem kilka wyświetleń dziennie i prawie żadnych komentarzy.
      Teraz jest trochę lepiej, ale będę pracował, by było dużo lepiej:)

      Usuń