31 sierpnia 2014

Boję się wojny..

Ten post miał być na zupełnie inny temat. Jako że jest to setny wpis, myślałem, by o tym napisać. Ale ostatnio moje myśli są, gdzie indziej. 

Boję się wojny. Zawsze byłem racjonalnie myślący. Nie ulegałem emocjom tłumu. Nigdy nie panikowałem przed sprawdzianami czy egzaminami jak większość. Nigdy nie wpadałem w zbiorową histerię, nie płakałem po Janie Pawle II jak "wszyscy".  Nie bałem się III wojny światowej, o której pisało wielu dziennikarzy.

Ostatnio się boję. Syria jest daleko, Irak jest daleko. Tam giną setki tysięcy ludzi, ale to tak daleko. Ukraina jest blisko. Rosjanie są blisko. Broń atomowa jest blisko..

Nie wiem, czy chwilowo mam jakiś dół i zły nastrój, czy może większość Polaków myśli podobnie?

34 komentarze:

  1. Niestety masz rację, wojna jest blisko... I najgorsze jest to, że my zwykli Polacy nie mamy na to wpływu ani nic do gadania. Ja staram się o tym nie myśleć, nie słuchać, ani nie czytać o tym co dzieje się na Ukrainie. Każda taka informacja wywołuje u mnie strach i dreszcze, dlatego wolę ich unikać. Udawać, że nic się nie dzieje i mieć nadzieję, że naprawdę wojny nie będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie możemy z tym zrobić i to jest najgorsze..
      Niby jesteśmy w NATO i w UE, ale przed II wojną światową Wielka Brytania i Francja też byli naszymi sojusznikami, a gdy Niemcy wkroczyli, to odlali się na Polskę..

      Usuń
  2. Myśli, myśli, tylko udaje przed sobą, że nie myśli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie udaję, a to strasznie bolesna świadomość..

      Usuń
  3. Ja ostatnio gdzie nie pójdę, to wszędzie ludzie mówią o wojnie - szczerze mówiąc - trochę mnie napawają lękiem. A gdy jeszcze włączę jakieś wiadomości, to już w ogóle - strach się bać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu dziennikarzy mówi ciągle, że wojny nie będzie.
      Takie zaprzeczanie też jest podejrzane..

      Usuń
  4. To nie tak, że nie myślę o tym co dzieje się na Ukrainie. Myślę. Ale co z mojego strachu wyniknie? Nic. Dlatego staram się trzymać uczucia i emocje na wodzy, będąc tu i teraz. Nie mam wpływu na to, co się tam wydarzy. Obserwuję, ale staram się emocjonalnie nie angażować, bo inaczej tak jak napisały poprzedniczki - strach sie bać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żyję normalnie. Robię wszystko tak jak do tej pory.
      Nie leżę na łóżku 24 godziny na dobę myśląc o wojnie.
      Ale ciągle, gdzieś z tyłu głowy mam tę myśl..

      Usuń
    2. Przychylam się do wypowiedzi Karoliny. Ja też uważam, że nie mam na to wpływu. I co z tego, że będę się bała? Dlatego zbyt wiele nie słucham, nie czytam, nie oglądam wiadomości, które o tym mówią. Bo można popaść w depresję. Co nie znaczy, że nie współczuję ty, którzy są w to uwikłani. A tak na marginesie - niektórzy ludzie nigdy nie powinni dzierżyć władzy w swych brudnych rękach!

      Usuń
    3. Ja też staram się o tym nie czytać i nie słuchać, ale gdy tylko włączy się TV albo internet, to siłą rzeczy się słucha lub czyta..
      Zgadzam się - wielu szefów państw to ludzie chorzy psychicznie, wielu to zbrodniarze.

      Usuń
  5. właśnie mówiła to samo wczoraj do chłopaka... boję się. bliska odległość wywołuje u mnie bardzo duży lęk...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt blisko to się dzieje, byśmy się nie bali, że rozprzestrzeni się na zachód..

      Usuń
  6. Nie jestes sam w swoich przemysleniach na ten temat...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nas wielu, ale niewiele z tego wynika..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Ja mam dejvu niemal, bo historia się na naszych oczach powtarza.
    Z tego powodu awersje mam do newsów i polityki generalnie. Zajmuję się domem, najbliższymi. Oni są najważniejsi. Tym bardziej przy takich okolicznościach. A co ma być będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei ciągle ostatnio jestem zamyślony i zamykam się w swoim świecie. Chociaż żyję jak do tej pory i niczego nie zaniedbuję. Tylko myślę o czym innym.

      Usuń
  8. Tak ,co ma być to będzie. Tymczasem przyjąć najlepiej postawę 3 mądrych małpek , czyli po polskiemu nie wywoływać wilka z lasu.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim pisaniem raczej nie wywołamy. I tak znamy tylko informacje przekazane przez media. A o ilu nigdy się nie dowiemy..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. A już myślałam,że popadam w paranoję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie większość Polaków ma takie obawy, ale nie mówi o tym głośno..

      Usuń
  10. powiem może okrutnie, ale prawdziwie, my ludzie, cywile, naród polski czy ukraiński a nawet rosyjski nie ma mamy wpływu na to, czego zapragną ci tzw. przywódcy danego państwa. Ich obchodzi tylko zysk czy to w formie materialnej, majątkowej, terytorialnej czy mentalnej czyli władzy nad większą ilością ludzi. Dziś życie człowieka nic nie znaczy i nad tym trzeba nie tylko płakać, ale ryczeć i krzyczeć, ze to nie jest "ludzkie", ale naprawdę to my nic tu nie zdziałamy, nikt nie posłucha narodu, liczy się władza jak największa... Może i ja jestem przesadną dla niektórych optymistką, ale wierzę, że w Europie do wojny nie dojdzie to jednak cywilizacja, czego nie można powiedzieć o Iraku, Syrii czy Libanie, gdzie morduje się np. kobietę za to, że "pozwoliła się" zgwałcić... jeszcze takich zdziczałych mentalności nie mamy... nie bójmy się czegoś, na co wpływu nie mamy bo lek to zły doradca i bardzo niszczycielska siła... żyjmy, najlepiej, najpełniej jak potrafimy, tak na co dzień... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jest coś takiego jak blogosfera, gdzie możemy pisać o tym, czego się boimy i o czym myślimy.
      Masz rację, że zwykli ludzie nie mogą niczemu zapobiec. Musimy mieć nadzieję, że przywódcy europejscy jakoś dogadają się z Putinem i sytuacja się uspokoi.
      Staram się nie myśleć o tym, ale spodziewam się, że niedługo dostanę powołanie do wojska.Zobaczymy, jak będzie..
      Najlepiej żyć tak jak piszesz - najlepiej jak potrafimy albo chociaż się starać.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. -- witaj Maks.. tak naprawdę , to chyba wszyscy obawiają sie zagrożenia, może o tym nie mówią, ale gdzies tam we wnętrzu myśli o wojnie powracają i zajmują wolne chwile... ze mną jest podobnie właśnie, niby na zewnątrz wszystko ok... tylko te myśli i strach... jesteśmy tym pokoleniem, które wojnę zna tylko z historii, może dlatego lęk jest taki głęboki...
    -- pozdrawiam i oby życzenia spokoju, nie okazały się pustymi słowami bez pokrycia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyśmy nie musieli przeżywać tego, co nasi dziadkowie..
      Ja też mam taką nadzieję, bo nic innego nie zostaje.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Każdy myślący człowiek drży na samą myśl o wojnie, bo wojna to najgorsza rzecz, jaka może człowieka spotkać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalni ludzie boją się wojny, ale producenci broni skaczą z radości..

      Usuń
  13. Większość Polaków jest raczej nieświadomych obecnych wydarzeń... to nie jest kwestia konkretnego toku myślenia, ale świadomości. Albo chęci świadomości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy nie wiedzą czym była II wojna światowa, niektórzy nie wiedzą nawet czym był stan wojenny albo Solidarność.. Świadomość jest zbyt mała..

      Usuń
  14. "Historia uczy, że niczego nie uczy." Dlatego ja też się, może nie boję, ale nieco niepokoję o przyszłość. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałbym, żeby nasze lęki były bezzasadne..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Ja zawzięcie uciekam myslami od tego tematu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak, że im bardziej nie chcę o czymś myśleć, tym częściej o tym myślę..

      Usuń
  16. Masz rację. Każda dłuższa rozmowa schodzi na problem wojny. Wydaje się, że nam nie grozi taka wojna domowa jak na Ukrainie, ale przed I i II Wojną Światową ludziom też wiele się wydawało ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce prawie w ogóle nie ma Rosjan, Żydów, Arabów czy Ukraińców, dlatego nie boję się wojny domowej.
      Boję się wojny atomowej, wtedy nic by nie zostało..

      Usuń