19 lipca 2014

Gdzie na wakacyjny urlop?




Widzę, że na blogach cisza i spokój, a za oknem Słońce grzeje mocno i soczyście, więc nie będę poruszał trudnych albo smętnych tematów. Skupię się na tematyce wakacyjnej. 

Urlop jest potrzebny każdemu pracującemu. Jeśli ktoś na swoim urlopie ciągle siedzi przed służbowym laptopem albo ciągle myśli o pracy, to czas na zmianę pracy albo zmianę myślenia. W pierwszych latach swojej pracy, przejmowałem się nią w weekendy albo podczas urlopów, od jakiegoś czasu staram się mieć ją w dupie. Przemówiłem sobie do rozumu w ten sposób, że zbyt mało zarabiam, by myśleć o pracy w swoim wolnym czasie.

Na razie nie mam urlopu, ale pomarzyć można za darmo. Marzę sobie o miejscach, które kiedyś odwiedzę. Za jeziorami nie przepadam, morze lubiłem jako dziecko, a od kilku lat niezmiennie najbardziej lubię góry. Byłem w Bieszczadach czy Pieninach, ale moimi ulubionymi górami zawsze są Tatry. Nie jestem oryginalny, ale zawsze mieszkam w Zakopanem. Wiadomo, że fajnie jest przejść się po Krupówkach, zjeść oscypka od starszej pani czy napić się piwa w góralskiej restauracji. Ale mój czas zajmuje głównie chodzenie po górach. Po kilku dniach zdobywania szczytów, jestem zmęczony fizycznie, ale lżejszy psychicznie, a myślenie jest czystsze.

A jakie są Wasze ulubione miejsca na spędzenie wakacyjnego urlopu?

53 komentarze:

  1. Też podobają mi się góry.
    Morze i jeziora są piękne, ale dla mnie już rutynowe - nad morzem mieszkam, a na Mazurach mam bliską rodzinę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię aktywny wypoczynek, najbardziej podobają mi się Tatry, bo jest tam sporo szlaków i szczytów do zdobycia.

      Usuń
  2. Nigdy nie byłam w górach, w październiku wraz z mężem chcemy się wybrać do Zakopanego i Krakowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków lubię, bo jest bardzo klimatyczny. Zakopane jest małe, ale też ma swój urok i atmosferę:)

      Usuń
  3. A moze wybierzesz sie dla odmiany w Sudety ? :)
    Piekne gory pelne ciekawych szlakow i tajemniczych zakatkow.
    Ja bede na urlopie odkrywac okolice poznansko gnieznienskie :)
    Pozdrawiam i zycze Ci fajnego urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nigdy nie byłem w Sudetach, a marzę o tym od kilku lat. Fascynują mnie nie tyle same góry, co niemieckie kopalnie, jaskinie, tunele i tajne miejsca.
      Pozdrawiam, Tobie również życzę udanego urlopu:)

      Usuń
  4. My w Polsce mamy wszystko i w tym roku też skorzystam z naszych dóbr narodowych ;-) Lubię góry, morze i jeziora, ale góry chyba najbardziej ze względu na specjalny klimat tamtych stron. Pamiętam, że kiedyś marzyłam o zamieszkaniu w górach, ciekawa jestem, czy ich prawdziwi mieszkańcy zauważają, że idą właśnie pod górkę, bo ja zauważam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie myślałem o mieszkaniu w górach, tak jak nigdy nie chciałem mieszkać w jakiejś małej wsi. Co innego spędzić kilka dni w roku, a co innego mieszkać na stałe.
      Co do Polski, to rzeczywiście jest w czym wybierać. Mamy morze, góry, jeziora, lasy, doliny, wyżyny, jest tego sporu:)

      Usuń
  5. O tak podpisuję się pod tym rękami i nogami. Chodzenie po górach (Szczególnie Tatrach) to czysty detoks dla ducha. Na żaden inny wyjazd tak nie czekam jak na ten w góry. Często też jest to okazja do przezwyciężenia swoich lęków.
    Zakopane jest fajne, ale tłok na Krupówkach sprawia, że mam ochotę uciekać gdzie pieprz rośnie. Po dwóch godzinach na Krupówkach byłam bardziej zmęczona, niż po 10 godzinnym chodzeniu po górach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Detoks dla ducha i dla ciała. Bo różnych szkodliwych substancji też trochę się wypaca.
      To jest ciekawe, że mam lęk wysokości, a w górach jakoś go nie czuję.
      Ja też nie przepadam za tłokiem i niedzielnymi turystami na Krupówkach, tak jak wkurzają mnie tłumy ludzi idących na Giewont, ale takie są uroki Tatr:)

      Usuń
    2. Właśnie z tego powodu w zeszłym roku nie weszłam na Giewont. Mimo godziny 10, tłumy na łańcuchach były nie do opisania, szkoda czasu. Lepiej iść tam, gdzie nie ma tylu ludzi, a i widoki są porównywalnie piękne. Wielu idzie na Giewont i na Kasprowy, bo to są szczyty, o których dużo się mówi. Dla wielu to główne punkty programu. Bo jak to byś w Tatrach i nie strzelić sobie selfie na Giewoncie?

      Usuń
    3. Ja tam nie mam zdjęcia z Giewontu i nie żałuję. Byłem kilka razy w Tatrach, ale nigdy na Giewoncie.
      Na Kasprowym byłem, na szlaku nie ma takich ogromnych tłumów, bo ludzie pchają się do kolejki linowej. Kiedyś policzyłem, to czekało ponad 100 osób!!
      Szybciej by wyszli na nogach.

      Usuń
  6. Góry... wspaniała rzecz.
    Ja niestety już po urolpie. W domu. Do dupy taki urlop, ale trzeba było w ten sposób, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak bywa, niestety..
      W innym czasie sobie to wynagrodzisz:)

      Usuń
  7. Nieważne gdzie, ważne z kim ;)
    Jeśli chodzi o mnie to uwielbiam jeziora, wodę, lasy. Nie jestem chyba aż taka wymagająca. Wszędzie na łonie natury mi się podoba ;] Chociaż wolę spokojniejsze miejsca, w których faktycznie można odpocząć fizycznie i psychicznie ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, najważniejsze z kim.
      Ja zawsze miałem z tym problem, bo nie mam znajomych, którzy lubią spędzać urlop w górach. A ja z kolei nie lubię spędzać urlopu na leżeniu i piciu piwa, jak wielu ludzi.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Mnie na leżenie plackiem byłoby szkoda czasu, jeśli już to zdecydowanie wolę zwiedzać, chodzić itd ;)

      Usuń
  8. Dla mnie najlepszym miejscem na wypoczynek jest Kraków. Uwielbiam to miasto, jego architekturę, jak tam jestem to mam wrażenie, że czas stanął w miejscu, a moja głowa odpoczywa od wielu dręczących mnie na co dzień myśli.
    Zakopane też lubię, choć jeśli chodzi o góry to zdobywanie szczytów zdecydowanie nie jest dla mnie, zdecydowanie wolę szlaki, na których nie muszę wdrapywać się pod żadne góry a jedynie podziwiać piękno gór. Natomiast nad morzem nigdy nie byłam ale jakoś mnie do tego nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię Kraków. W czasie wojny Kraków nie został zniszczony jak Warszawa, i rzeczywiście budynki i zabytki tworzą kapitalny klimat.
      Zakopane nie ma tylu zabytków i fajnych miejsc, ale tamtejszy klimat też bardzo lubię.

      Usuń
  9. Ja się podpisuję pod tym co Ty napisałeś. Uwielbiam Zakopane. W zderzeniu z wielkością gór nawet największe problemy wydają się małe. Tam naprawdę odpoczywam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście w porównaniu do ogromnych gór jesteśmy śmieszni i malutcy:)

      Usuń
  10. A ja uwielbiam morze, (uwielbiam szum wody on mnie tak wycisza ). Absolutnie nie chodzi o leżenie na piasku przez pół dnia... chyba bym padła ze "zmęczenia" :) W ostateczności może być nawet basen i dużo ruchu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię pływać w basenie. Lubię też pływać w morzu, ale jednak nie da się pływać tak długo jak chodzić po górach;)

      Usuń
  11. Ja najlepiej wypoczywam na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. W Polskich Tatrach dawno nie byłem, trochę za dużo ludzi, jak dla mnie. Góry bardzo lubię, ale jesienią lub późną wiosną. Sam najchętniej wybrałbym się w Beskid Niski (najdziksze góry w Polsce) lub gdzieś na Słowację - na przykład na Małą Fatrę. Dojazd na miejsce zdecydowanie szybszy, niż do Zakopanego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteś oryginalny:) Bo większość Polaków to albo Bałtyk, albo polskie Tatry.
      W Beskidzie Niskim nigdy nie byłem, a w Słowacji rzeczywiście ruch jest mały. Byłem w słowackich Tatrach w sierpniu i byłem w szoku, bo po polskiej stronie na szlakach ogromne tłumy ludzi, na ulicach tysiące aut, a po stronie słowackiej cisza i spokój.

      Usuń
  12. Również uwielbiam Tatry, chodzenie po górach i Zakopane, ale od kilku lat upodobałam sobie również Hel - bez smażenia się na plaży, raczej dla wycieczek rowerowych wzdłuż półwyspu, pysznych ryb oraz spacerów brzegiem morza. Pozdrawiam :-) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hel i w ogóle Półwysep Helski jest fajny i magiczny, bo z jednej strony jest Zatoka Gdańska, a przejdziemy kilkaset metrów i jesteśmy na otwartym morzu.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  13. Podobnie jak Ty, jako dziecko zakochana byłam w morzu. Od kilku lat nie pałam do niego tak wielką miłością, sama nie wiem dlaczego...
    Góry uwielbiam, ale z racji odległości zbyt często w nich nie goszczę, nad czym ubolewam...
    Kraków i Wrocław to miasta o których myślę z uśmiechem na twarzy...
    W tym roku mimo wszystko Bałtyk, jak będzie zobaczymy...
    Oby miło, słonecznie i spokojnie. Odpoczynek jest mi potrzebny jak nigdy.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków bardzo lubię za jego niepowtarzalny klimat, we Wrocławiu nie byłem, ale słyszałem, że to bardzo ładne i też klimatyczne miasto.
      Życzę Ci, żeby pogoda nad Bałtykiem się udała.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. My, jak tylko mamy wolne, wsiadamy na rowery i jedziemy przed siebie. To pozwala mi się zrelaksować. Po górach też lubimy chodzić, ale w tym roku jeszcze nigdzie nie byliśmy, nad czym ubolewamy. Chyba dwa lata temu wróciłam ze szlaku z pamiątką- nogą w gipsie. Kiedy mieliśmy schodzić ze szlaku, pękła mi łąkotka, a myślałam, że to tylko jakiś skurcz. Szybko się okazało, że się myliłam. Musiałam jakoś zejść na dół, to było nieciekawe, bo zaczynało się ściemniać, a ból był tak silny, że nie szło stanąć na tą nogę. Mam jednak nadzieję, że uda nam się jeszcze gdzieś wybrać w tym sezonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś bardzo nieciekawą przygodę z górami:(
      Co do roweru, to bardzo fajna sprawa. Tanim kosztem można zwiedzić bardzo dużo w jeden dzień, a do tego wyrabia się fajną kondycję.
      Jeśli w tym sezonie gdzieś pojedziecie, to życzę Wam udanego wypoczynku:)

      Usuń
  15. Niezmiennie podziwiam ludzi, którzy wyjeżdżają na urlop i tak od drugiego dnia potrafią się cieszyć wolnym. Porzucają myśli o pracy jakby mieli jakiś cudowny nóż, którym odcinają linkę i ciążący na niej bagaż. Ja nie mam takiego talentu. I w czasie studiów, kiedy wyjeżdżam tylko na weekend, to i tak w głowie aż mi huczy od zadań do wykonania i trudno mi się w pełni odseparować od codzienności. Ale mam takie marzenie, ze kiedyś nabędę tą cudowną umiejętność ;-)
    Podoba mi się Twoje sformułowanie "zmęczony fizycznie, ale lżejszy psychicznie". Znam to uczucie i jest fantastyczne. Funduje je sobie raz na jakiś czas jakąś wyprawą rowerową, ćwiczeniami itp. Jak chodziłam po górach, to też tak miałam. A sen potem jest wprost rewelacyjny!
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez wiele lat nie potrafiłem odcinać się myślami od szkoły czy pracy, gdy byłem na urlopie. Ostatnio trochę lepiej mi to wychodzi, ale jeszcze sporo chcę zmienić na lepsze.
      Najlepiej chyba stosować w życiu zasadę "miej wyjebane, a będzie ci dane", ale to nie jest łatwe..
      Rzeczywiście, po kilku albo kilkunastu godzinach chodzenia śpi się jak małe dziecko:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Gdzie wyjechać? Tam gdzie człowiek będzie się dobrze czuł. Bez ulepszeń, bez pokazywania się. Tam gdzie jest dobrze, tam trzeba być i już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się z Tobą zgadzam:) Dodałbym do tego jeszcze: tam, gdzie możemy sobie pozwolić finansowo.
      Ale pomarzyć można za darmo;)

      Usuń
  17. Dla mnie nie ma wakacji bez wyjazdu nad Bałtyk:) Co mi tak Chorwacje i inne Kanarki. Mam słabość do polskiego morza i już ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako dziecko bardzo lubiłem spędzać wakacje nad Bałtykiem:)
      W Chorwacji są kamienie, a w Polsce mamy szerokie, piaszczyste plaże:)

      Usuń
  18. Najbliższy ..na Woodstock :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie się działo:)

      Usuń
    2. jezusie, a ja w tym czasie będę marnować swój potencjał na weselu u kuzyna. bolesna świadomość.

      Usuń
    3. Czasami na weselu też można fajnie się bawić:)

      Usuń
  19. "lżejszy psychicznie" to bardzo trafne określenie stanu po dłuższym "spotkaniu z samym sobą", a takie spotkanie zawsze ma miejsce, gdy "urlopujemy" razem z naturą... ja kocham morze i tam lubię wypoczywać, ale nie leżeć na plaży, patrzeć, podziwiać, smakować, dotykać przyrody i napawać się siłą morza, to lubię i stamtąd wracam, cała "morska"... pozdrawiam i życzę Ci byś skorzystał jednak z urlopu i mógł nacieszyć swoje serce i umysł ukochanymi szczytami, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Mam nadzieję, że uda mi się, gdzieś wyskoczyć na urlopie.
      Najważniejsze, by wrócić z urlopu wypoczętym i zrelaksowanym oraz korzystać z uroków przyrody, tak jak Ty z Wybrzeża.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Ja najbardziej lubię leżeć na leżaczku nad morzem. Ale odkąd mam dzieci moje urlopy mają trochę mniej zawartości relaksu ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej relaksu, ale pewnie są bardziej intensywne;)

      Usuń
  21. Bo w górach ludzka dusza chyba najbardziej wypoczywa:) Ja osobiście w tym roku wybieram się na Kaukaz, do Gruzji...choć ja po prostu lubię podróżować i nie do końca to jest dla mnie tylko "urlop wypoczynkowy" że tak to określę:) Ale na pewno oddalę się tam od laptopów, od całego zgiełku, który tutaj nieraz panuje.
    Ale..nie powiem jakie jest moje ulubione miejsce. Po prostu tyle jest jeszcze piękna do odkrycia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję wyjazdu do Gruzji:)
      Ja też bardzo lubię góry i w ogóle odkrywanie nowych miejsc, chociaż ostatnio nie mam zbyt dużo czasu ani kasy, ale jeszcze kiedyś to nadrobię:)

      Usuń
  22. góry przede wszystkim! :)
    w tym roku po raz pierwszy byliśmy tam z naszą córcią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Wasza Córka też zapała miłością do gór:)

      Usuń
  23. witaj... moje wymarzone miejsce na urlop to oczywiście ... góry i tak jak Ciebie zachwycają mnie te wysokie, gdzie piękno malowane jest barwami z odrobiną grozy... będąc jeszcze na szkolnej wycieczce zakochałam się w nich... potem jeszcze szkoła średnia i wyjazdy z przyjaciółmi... tam jest tak cudownie , gdzie nie spojrzysz, inny widok, oj na ten temat mogłabym pisać i pisać. Teraz to już pozostały wspomnienia, piękne wspomnienia i marzenia , ze może jeszcze kiedyś... W ubiegłym roku , znajomi wyciągnęli mnie nad nasze polskie morze // ze wstydem przyznam, ze byłam tam pierwszy raz// powiem szczerze , jak dla mnie d... nie urywa, z całym szacunkiem, ale nie dla mnie wysmażanie tłuszczu na plaży... choć podobał mi się spacer prawie pustą plażą w deszczową i wietrzną pogodę... no bo ja , to niby niespotykanie spokojny człowiek jestem, ale dusza we mnie chyba taka zbuntowana i szalona ;) ...
    -- pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście góry oferują o wiele więcej niż morze, bo ile można leżeć na plaży;)
      I nad morzem, i w górach najlepiej jest po sezonie turystycznym. Na przykład wrzesień jest idealny. Nie ma już tylu turystów, a jest Słońce więc można opalać się na plaży albo spokojnie chodzić po górach.
      Albo robić tak jak Ty - chodzić w deszczu po plaży:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Góry są piękne. Ile by się nie chodziło, to zawsze jakieś oryginalne widoki. nie to, co może.. woda, piasek i głównie leżenie plackiem. zdecydowanie wole aktywny wypoczynek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość, że góry są piękne, to jeszcze mamy ich w Polsce sporo. Bieszczady, Pieniny, Tatry, Sudety, i wiele innych:)

      Usuń