13 kwietnia 2014

Siła kolorów




Moje ostatnie posty były dość trudne i niekoniecznie radosne, dlatego pomyślałem, by dodać jakiś lekki i radośniejszy post. 
Dziś będzie o kolorach. Niby banalny temat, ale gdyby tak bardziej się zastanowić, to wcale nie taki bez znaczenia. Bo wyobraźmy sobie, że mieszkamy w pokoju pomalowanym na czarno. Szybko dostalibyśmy depresji albo przynajmniej sennych koszmarów. Wyobraźmy sobie, że pracujemy w pokoju pomalowanym na czerwono. Pewnie komputer rozpieprzylibyśmy pięścią, a papierami rzucali w twarz klientom. Albo leżymy sobie w sali szpitalnej pomalowanej na ciemny fiolet. Na pewno o wiele dłużej byśmy chorowali niż w sali zielonej, białej czy niebieskiej. 
Myślę, że kolory mogą być taką samą torturą jak zmuszanie więźniów do głośnego słuchania muzyki czy pozbawiania snu (w czym dobrzy są Amerykanie). Kiedyś w Iraku, stosowano taką torturę, że zamykano więźniów w malutkich celach, pomalowanych na jaskrawo - czerwony kolor..
Jaki jest mój ulubiony kolor? Nietrudno zgadnąć, patrząc na wygląd blogu. Dlaczego akurat ten? Dlatego, że kojarzy mi się z energią, z siłą, ze świeżością, a teraz z wiosną.
A Wy, jaki kolor lubicie najbardziej?

48 komentarzy:

  1. Czerwony, energetyczny, ognisty, witalny... I kiedyś myślałam podobnie jak Ty - że czerwony kolor ścian jest nie do przyjęcia i wywołuje agresję, ale od kilku lat mam w sypialni czerwoną tapetę (plus jasne sosnowe meble) - w tym pokoju jest też stanowisko komputerowe i powiem Ci, że teraz nie wyobrażam sobie zmiany tej kolorystyki na inną - pracuje mi się tutaj i odpoczywa idealnie. Załączam niedzielne pozdrowienia :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musi być gorąco i ogniście w Waszej sypialni;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Nietrudno się domyślić, że lubisz zielony:-)).
    Ja muszę powiedzieć, że mam kilka ulubionych. W tym właśnie czerwony! Z tym, że są wyjątki. Nie lubię czerwonych kwiatów, lakieru do paznokci i samochodów (z wyjątkiem tych typowo sportowych).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, nietrudno;)
      A mnie właśnie podobają się czerwone kwiaty i paznokcie, i auta.

      Usuń
  3. w pokoju mam pomarańczową ścianę ;) czerwonej bym nie zaakceptowała - bardzo nie lubię tego koloru...
    najbardziej lubię niebieski i turkusowy. jeśli chodzi o ubrania to zdecydowanie czarny, żeby się nie wyróżniać z tłumu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też najbardziej lubię ciemne ubrania, a w każdym razie, nie jaskrawe:)

      Usuń
  4. -- a ja?... jako zodiakalny raczek, lubię wszystkie odcienie wody i nieba, a jak widać choćby u ciebie na blogu, jedno niebo, a tyle barw...
    -- pozdrawiam.... // fajnie tak czasem się wyluzować i napisać coś lekkiego... u Ciebie barwy , u mnie muzyka, też lekko....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Nie można ciągle pisać smutnych i trudnych postów. Mamy w końcu wiosnę:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Zdjęcie mnie oczarowało :)
    Kolory mają spore znaczenie, choć na co dzień chyba aż tak nie przywiązuje się do nich wagi. Mój ulubiony to: niebieski, ale lubię też czarny i zielony ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej lubię kolor zielony, a góry też bardzo lubię, dlatego często daję właśnie takie zdjęcia.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Na słowo "ulubione" reaguję dość alergicznie. To, że lubię np. chałwę, nie oznacza, że będę ją jadł na okrągło, bo po pewnym czasie oglądam się za korniszonkiem, albo czymś marynowanym w occie, potem może być znowu słodka chałwa, itd... To samo jest z kolorami, lubię niebieski, i zielony, ale dłuższe przebywanie w tej kolorystyce powoduje chęć do zetknięcia się z żółtym, a nieraz nawet z czarnym, i czerwonym. Taka jest nasza natura ludzka.
    Podobno najczęstszą chorobą wśród amerykańskich żołnierzy walczących w Wietnamie był wstręt do żywej soczystej zieleni, bo to przypominało im wojnę w dżungli. Widać więc wyraźnie, że we wszystkim potrzebny jest umiar i odmiana. Dobrze więc, że odmieniłeś nastrój wywołany ostatnimi postami. ;) :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję tym żołnierzom. O ile przed czerwonym można uciec, to przed zielonym nie uciekną. Bo wszędzie wokół zielone drzewa i trawa.
      Czasami trzeba wrzucać takie posty, by nastrój nie zrobił się grobowy;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Kolory niekoniecznie wpływają na nastrój, ja np. jak mam zły humor to mam jeszcze gorszy mając np. na pulpicie komputera wesołą optymistyczną tapete a mając dobry humor nawet coś mrocznego i pesymistycznego nie wprowadzi mnie w gorszy humor ( ale może tylko ja tak mam ;) )
    Moim ulubionym kolorem jest niebieski, taki neutralny, pasuje mi i do dobrego humoru i do złego. Ale lubie też czerwony i czarny ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak mam, że mając dobry nastrój, mam go pomimo mrocznych kolorów. Ale kolory mają duży wpływ na nasze samopoczucie, dlatego wolę żywe niż czarne.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Ja od jakiegoś czasu nie mam ulubionego koloru. Jednak najbardziej lubię te pastelowe, ciepłe odcienie ;)
    Z jakiś tam badań, które jakiś czas temu (dosyć dawno temu), zostały opublikowane w Charakterach, wynikało, że lubimy jasne przestrzenie, podobno dodają spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego sale szpitalne są jasnozielone lub jasnoniebieskie, a biura w urzędach mają białe ściany:)

      Usuń
  9. Kolory są jednym z najważniejszych elementów w naszym życiu. W sumie są naszym życiem. Są wszędzie. Nawet nasze oczy mają jakiś kolor. Zresztą nawet u lekarzy poczekalnie często są zielone, bo to kolor spokoju i wyciszenia. Nawet to świadczy, że kolory są bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Co by się działo gdyby ściany w przychodniach były czarne, a w urzędach czerwone;)
      Co do oczu, to są teorie, że kolor oczu ma wpływ na nasz charakter, ale nie wiem, ile w tym prawdy..

      Usuń
  10. Pewnie, że tak- barwy wpływają na naszą duszę :) Ile razy się słyszy, że zielony uspokaja, czerwony działa pobudzająco :) Coś w tym jest. Salon mam pomalowany na zielono i żółto, a sypialnię w bordo :)
    Moje kolory? Te późnego lata i głębokiej jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię babie lato. Lubię i kolory, i klimat, jaki jest w tym czasie:)

      Usuń
  11. ja najbardziej lubię niebieski ;)
    jednak jako ubiór to jakoś często czerń u mnie gości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ubraniem, to u mnie też jest różnie. Bo jednak nie mam wielu zielonych ubrań.

      Usuń
  12. masz rację, kolory mają dużą moc
    ostatnio się przekonałam, że te wesołe całkiem pozytywnie nastrajają
    poza tym przez kolory możemy wyrazić sporo emocji
    smutek? od razu mam ochotę ubrać się na czarno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skądś się to wzięło, że podczas pogrzebów ludzie ubierają się na czarno, a podczas ślubów - na biało albo beżowo.

      Usuń
  13. Kolory są ważne i na pewno powie Ci to każda kobieta, która stoi przed swoją szafą z ubraniami ;-)
    A tak na poważnie to osobiście lubię niebieski, ale takiego koloru na ścianie w pokoju sobie nie wyobrażam. Miałam okazję widzieć pomieszczenia w takiej kolorystyce i naprawdę do mnie nie przemawiają - źle się w nich czuję. Oto kolejny dowó, że kolory mają moc ;-)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi szafami i wyborami, to chyba trochę inny, odwieczny problem;)
      Ja lubię zielony, ale nie wyobrażam sobie bym chodził ubrany cały na zielono. Chyba, że powołają mnie do wojska w związku z Ukrainą:/
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  14. Ja też najbardziej lubię kolor zielony. Jednak rzadko zakładam rzeczy w tym kolorze, bo nie lubię wyglądać jak trawa. Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy fajnie wyglądają w mundurach;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. a ja uwielbiam odcienie błękitu i zieleni... to, zdjęcie, które dołączyłeś do wpisu jest piękne, właśnie z takich miejsc czerpię najwięcej dobrej energii i natychmiast poprawia mi się nastrój jak widzę taki obraz natury, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię takie krajobrazy, a w szczególności góry, które widać w oddali.
      Morze i góry mają w sobie jakąś taką energię:)

      Usuń
  16. ostatnio działam i myślę przekornie, im bardziej wiosennie tym bardziej czarno. więc ostatnio czerń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja całe życie myślę i działam przekornie;)

      Usuń
  17. Lubię czarny. Chyba dlatego, że jest taki klasyczny, a ja lubię klasykę. Uwielbiam ubiera się na czarno. Czuję się wtedy dobrze, spokojnie, nie rzucam się za bardzo w oczy. Ewentualnie beże. Ale np. paznokcie maluję na czerwono lub na ciemny fiolet. We wnętrzach też lubię odcienie czerwieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię czarny, chociaż z umiarem. Czarny jest fajny, bo pasuje do wszystkiego.

      Usuń
  18. Lubię także zieleń, co widać na moim blogu, ale co ciekawe - nie noszę zielonych ubrań. Ostatnio spotkałam się z uwagą, że profesjonalny blog nie świeci w oczy mozaiką barw, cóż najwyżej zostanę posądzona o brak profesjonalizmu, ale z okazywania miłości do kolorów nie zrezygnuję. Pamiętam kiedyś modę na czarne łazienki z czerwonymi fugami, coś na kształt czeluści piekieł brrr... To zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moda zmienia się co roku, więc może niedługo będą modne takie kolorowe "nieprofesjonalne blogi";)
      Ja też nie chciałbym mieć takiej łazienki..

      Usuń
  19. Racja, kolory mają znaczenie i w jakiś sposób oddziałują na nas. Moja koleżanka ciągle narzeka na kolor swoich ścian w pokoju, bo są zbyt jaskrawe i nie może się w nich skupić.
    Mój ulubiony kolor to niebieski, raczej nie jasny ale taki ciemny, granatowy. Jednak zdecydowanie nie lubię gdy jest go za dużo. Nie mogłabym na przykład mieć wszystkich ścian niebieskich w pokoju, bo to zimny kolor (na szczęście mam tylko dwie). Z resztą niektóre kolory w jednych rzeczach się sprawdzają w innych nie. Czarny z białym sie bardzo dobrze wyglądają na ubraniach. Zielony lubię, ale miałam kiedyś zielone gumki w aparacie na zęby. Nie wyglądały dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  20. To prawda, że nie wszystko to, co lubimy, sprawdza się w praktyce. Każda przesada nie jest dobra.
    Mnie podobają się pokoje pomalowane na jasnozielono. Ale nie ubrałbym się cały na zielono. Mogliby mnie wziąć za "zielonego ludka" z Ukrainy;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wybacz mą długą nieobecność na Twoim blogu :)
    Z pewnością odrobię straty :)
    Chciałbym teraz jednak życzyć Ci radosnych, ciepłych, a także szczęśliwych świąt Wielkanocnych :)
    Pozdrawiam
    Prince Of Pain

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za życzenia:)
      Mnie też czasami zdarzają się dłuższe okresy nieobecności - tak jak teraz, dlatego nie odpisałem na życzenia..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  22. Radosnych świąt w gronie rodziny i przyjaciół
    wypełnionych refleksją nad sensem życia ,
    oraz ciepłych promieni słońca
    dających wiarę i siłę do czynienia rzeczy wielkich ...
    -- pozdrawiam cieplutko, wiosennie, świątecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za życzenia:)
      Mnie nie było przez kilka dni na blogu, dlatego nie mogłem odpisać..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Zieleń, błękit, fajnie wygląda żółty na tle czarnego, jak również fiolet na tle czarnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda rutyna nie jest fajna. Ja też lubię inne kolory oprócz zielonego.

      Usuń
  24. Max jestem fanką zieleni... Nosiłam się w tych barwach do czasu, aż nie przeczytałam w "Charakterach" iż jestem na krawędzi normalności... Dzisiaj podziwiam modę, bo zieleń wróciła do łask, pozostałam jej wiernym wzrokowcem...
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie:)
      Coś te "Charaktery" chyba przesadzają;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  25. A mój ulubiony to czerwony, ale w sensie ciuchów, drobnych elementów przestrzeni, biżuterii, kwiatów itp. Absolutnie się z Tobą zgadzam, że częste przebywanie w jaskrawo-czerwonych pomieszczeniach mogłoby być torturą.

    Sądzę, że mózg prędzej czy później, w taki czy inny sposób zbuntowałby się przeciwko takim bodźcom.

    A zielony mam na drugim lub trzecim miejscu. Też kocham zieleń i przyrodę oraz zielone akcenty w mieszkaniu, otoczeniu, ubiorze :-)

    Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zielony na drugim lub trzecim, czyli na podium;)
    Miłego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń