30 kwietnia 2014

Za jaką kasę, zrobię z siebie prostytutkę?



 Źródło:www.se.pl

Pracowałem kiedyś na planie filmowym jako statysta. Kilkanaście godzin spędzonych w trudnych warunkach pogodowych, w przenikliwym zimnie i wietrze. Ubogie jedzenie, zbyt mała ilość wody, beznadziejny transport i w ogóle cała organizacja. I to wszystko za oszałamiającą kwotę - kilkadziesiąt złotych..
Mam znajomego, który należał do młodzieżówki dużej partii politycznej. Gdy nadchodził czas wyborów, to musiał na ulicach zbierać podpisy pod listą poparcia partii. Kilka tygodni zbierania podpisów po kilka godzin dziennie, i oczywiście to wszystko za darmo. Albo za jedno z ostatnich miejsc na listach wyborczych..
Zupełnie inny przykład: nasze siostry blogerki i bracia blogerzy. Niektórzy się cenią - takich bardzo szanuję. Ale jest wiele osób piszących blogi, które za kosmetyki warte kilkanaście złotych, wychwalają pod niebiosą ich producenta. Są też tacy, którzy potrafią się cieszyć, że dostaną od firmy sos do makaronu albo smycz na szyję. Inni zaśmiecają swoje blogi reklamami, za które dostają kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Gdzie tu szacunek do samego siebie i do czytelników?
Przydrożna prostytutka zrobi loda kierowcy ciężarówki za kilkadziesiąt złotych albo policjantowi za odstąpienie od mandatu.
 

24 kwietnia 2014

Chwilowy brak weny

Minęły święta. Ale nie będę pisał o świętach, bo wielu blogerów już o tym pisało. Mamy wiosnę. Mamy piękną wiosnę. Ale nie będę o tym pisał, bo to też oklepany temat na blogach. 
Nie wiem o czym mam pisać. Mam jakiś chwilowy (mam nadzieję) zanik weny. A może to dobrze? Paradoksalnie - dobrze, bo często pisałem na blogu, gdy chciałem wyrzucić z siebie złe, chore emocje, związane np. z beznadziejną pracą.
Nie, nic się nie zmieniło w moim życiu na lepsze. Ale jestem jakiś spokojniejszy i mam czystsze myśli. W każdym razie nie będę się obijał i lenił, i niedługo wracam (mam nadzieję) z lepszymi i ciekawszymi postami. 
Dużo Słońca dla Was wszystkich:)

13 kwietnia 2014

Siła kolorów




Moje ostatnie posty były dość trudne i niekoniecznie radosne, dlatego pomyślałem, by dodać jakiś lekki i radośniejszy post. 
Dziś będzie o kolorach. Niby banalny temat, ale gdyby tak bardziej się zastanowić, to wcale nie taki bez znaczenia. Bo wyobraźmy sobie, że mieszkamy w pokoju pomalowanym na czarno. Szybko dostalibyśmy depresji albo przynajmniej sennych koszmarów. Wyobraźmy sobie, że pracujemy w pokoju pomalowanym na czerwono. Pewnie komputer rozpieprzylibyśmy pięścią, a papierami rzucali w twarz klientom. Albo leżymy sobie w sali szpitalnej pomalowanej na ciemny fiolet. Na pewno o wiele dłużej byśmy chorowali niż w sali zielonej, białej czy niebieskiej. 
Myślę, że kolory mogą być taką samą torturą jak zmuszanie więźniów do głośnego słuchania muzyki czy pozbawiania snu (w czym dobrzy są Amerykanie). Kiedyś w Iraku, stosowano taką torturę, że zamykano więźniów w malutkich celach, pomalowanych na jaskrawo - czerwony kolor..
Jaki jest mój ulubiony kolor? Nietrudno zgadnąć, patrząc na wygląd blogu. Dlaczego akurat ten? Dlatego, że kojarzy mi się z energią, z siłą, ze świeżością, a teraz z wiosną.
A Wy, jaki kolor lubicie najbardziej?

6 kwietnia 2014

Wyjście na Słońce





Będę walczył  
mimo że  
nie widać Słońca
nie widać sensu
Będę walczył  
mimo że  
przegrałem  
większość bitew
mimo że
nieraz uciekałem
nieraz nie chciałem  
Będę walczył
i stanie się cud..

1 kwietnia 2014

Jak wyłudzać zasiłki?


 Źródło:www.aferyibezprawie.org


Żeby zarabiać, trzeba pracować. A co trzeba zrobić, by otrzymać zasiłek? 
Najprostsza odpowiedź: nie pracować. Wydaje się to logiczne, ale rzeczywistość jest zupełnie inna.
Na podstawie swojej pracy, mogę śmiało stwierdzić, że tak naprawdę większość klientów, korzystających z pomocy społecznej, nie powinna brać żadnych zasiłków!! 
Dlaczego tak jest?
Miałem kilku klientów, którzy byli na tyle głupi, że brali zasiłki i jednocześnie legalnie pracowali. Nietrudno było to sprawdzić, i tacy delikwenci musieli zwracać nienależnie pobrane pieniądze. Ale jest ogromna ilość klientów, którzy biorą zasiłki, a jednocześnie pracują na czarno. Takim osobom nie można niczego udowodnić. Mogą kłamać urzędników w żywe oczy i śmiać się za ich plecami. Taki klient zarobi sobie na czarno 1500 czy 2000zł, do tego dostanie 500zł zasiłku, i sobie spokojnie żyje. A starsza kobieta, dostająca 800 czy 900zł emerytury, nie dostanie żadnego zasiłku, bo ma zbyt wysokie dochody..