22 marca 2014

DDA

Czasami zastanawiam się, czy jest sens zamieszczania wierszy na blogu. Kiedyś napisałem ich całkiem sporo, ale nie wiem, czy kogoś to w ogóle interesuje. Nie każdy lubi teatr czy muzykę klasyczną, tak samo, nie każdy lubi poezję. Ale zachęcany przez blogerkę Małgorzatkę, postanowiłem, że będę tu od czasu do czasu, publikował jakiś wiersz.
Wiersz, który jest poniżej, już kiedyś był na tym blogu, ale postanowiłem go zmodyfikować i znów dodać z kilku powodów. To, o czym piszę, dotyczy milionów ludzi w Polsce. Milionów..
 
 
dzieci których nie miał
kto przytulić
kiedy tak bardzo
tego potrzebowały
które umierały
z samotności
z rozpaczy z lęku
gdy ich rówieśnicy
bawili się z uśmiechem
ich oczy były pełne łez
w domu była wódka
były przekleństwa
był strach 
którego nie da się
wyrazić słowami
była agresja
której nie da się 
opanować
 
dzieci wychodzą z domów
wychodzą wściekłe 
wygłodniałe psy
urwane z łańcuchów
rozszarpują innych
wyjadają ich wnętrzności
zagryzają siebie nawzajem
czasami skaczą albo wpadają
pod rozpędzony pociąg
który nie zdąży wyhamować

80 komentarzy:

  1. U mnie było podobnie. Na poprzednim blogu pisałam wiersze od czasu do czasu. Po założeniu nowego jakoś przestałam to robić, ani ich nie dodawałam na blogu, ani nie pisałam w zeszycie. Nie wiedziałam,czy kontynuować pisanie, więc po prostu zapytałam,czy to dobry pomysł i czy ktoś to w ogóle będzie to czytał, bo jak napisała Wisława Szymborska "Niektorzy lubia poezje
    Niektórzy -czyli nie wszyscy.
    Nawet nie wiekszosc wszystkich ale mniejszość."

    Twój wiersz mi się podoba. Opisuje po prostu rzeczywistość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co ludzie odpowiadali? Warto pisać wiersze?
      Wielu Polaków nie czyta w ciągu roku, ani jednej książki, a co dopiero poezji..

      Usuń
  2. Według mnie jest sens, nie pownny leżeć w szufladzie. Dlaczego poezja ma gorzej oddać rzeczywistość, niż proza? Czasami wręcz lepiej coś wyrazi. Małgorzatka miała rację. Zresztą, to w ogóle mądra osoba jest :). Dobry wiersz. Prosty i mocny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że Małgorzatka mądrą osobą jest:)
      Moje wątpliwości, co do publikowania wierszy, są dlatego, bo wydaje mi się, że mało osób czyta poezję.
      Wszystkie moje wiersze są proste. A mam w zanadrzu jeszcze mocniejsze:)

      Usuń
  3. Warto publikować teksty o charakterze poetyckim. One w zwięzły sposób oddają nasze uczucia i przemyślenia. To forma nieoceniona, gdy idzie o wyrażenie tego, co w zwykłym opisie mogłoby nas nieco krępować. Poezja narzuca pewną dyscyplinę.
    DDA to ważny temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, poezja narzuca pewną dyscyplinę. Pozwala też wyrazić uczucia i emocje, a nawet je rozładować.
      Chociaż jest też sporo wierszy, które są o niczym, i są nudne jak flaki z olejem.
      Ja najbardziej lubię proste, a jednocześnie emocjonalne wiersze, jak np. Różewicza.
      DDA to strasznie ważny temat dla milionów ludzi..

      Usuń
  4. Maks, to jest Twój blog i masz prawo umieszczać w nim wszystko na co tylko masz ochotę (byleby tylko nikomu krzywdy nie zrobiło). A jeśli jest choć jedna osoba (a widzę, że jest i więcej :-) ), to pisz :-)
    Wiersz mocny- prawdziwy. Niestety.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, Eirene, każdemu z nas - blogerów, zależy, żeby, to co piszemy, było czytane i żeby kogoś to interesowało.
      Dlatego staram się nie zanudzać zbyt często swoimi wierszami. Ale skoro takich osób jest więcej, to będę pisał.
      Niestety, wiersz dotyczy większej ilości osób niż nam się wydaje..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Ale interesuje :) Wiesz ile ludzi mi pisało, żebym sobie darowała pisaninę...?
      Tak, wiem, że jest od groma ludzi, którym ktoś cudownie zniszczył życie, którym urządził piekło na ziemi... Szkoda, że to ludzie ludziom...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Najłatwiej jest kogoś krytykować, a najtrudniej coś samemu robić..
      To prawda, ludzie potrafią zniszczyć innych i odebrać im chęć do życia. Szczególnie dzieciom..
      Na szczęście, gdy jesteśmy dorośli, sami tworzymy naszą rzeczywistość.

      Usuń
  5. dda? no cóż, chętnie przyjrzę się, jak wychodzisz z jaskini na słońce.

    OdpowiedzUsuń
  6. - kiedyś pisałam troszeczkę , dziś już tylko sporadycznie, tylko dlatego by uwolnić myśli kłębiące się w głowie... na moim blogu znajdziesz trzy , może cztery... napisane nie dla tematu , tylko tak pod wpływem chwili // jeżeli Cię zainteresują, to musisz troszeczkę poszperać u mnie // - czy warto publikować... są jeszcze ludzie o wrażliwej duszy i dla nich właśnie warto....
    --pozdrawiam :) już wiosennie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie pisanie wierszy było wyrzuceniem z siebie złych emocji. Dlatego większość z moich wierszy jest smutna albo brutalna. Na szczęście zdarzają się też utwory lekkie i żartobliwe, które też umieszczę na blogu.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. -- jestem u Ciebie od niedawna... w wolnych chwilach , będę nadrabiać zaległości. a co do tego wiersza... powiem, jeszcze boli, z podobnego piekła udało mi się wydostać, mam tylko nadzieję , że nie wyryło to zbyt wielkiego piętna na moich dzieciach.... czas pokaże.... prawie od każdej reguły są wyjątki.. myślę , że my takim wyjątkiem jesteśmy... udało nam się...

      Usuń
    3. Niestety wszystkie te rany i traumy są w nas i będą do końca życia..
      Ale ważne jest to, by zdawać sobie sprawę z tego, że jest się DDA i starać się pracować nad swoim myśleniem i zachowaniem.
      Najgorsze jest to, że miliony ludzi są DDA, a nawet nie wiedzą, że są, i z czym to się wiąże..

      Usuń
  7. Każda twórczość jest dobra i warto się nią dzielić. Swego czasu też miałem bloga, na którym umieszczałem tylko wiersze. Warto pokazywać swoją wrażliwość. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam osoby, które całe życie pisały wiersze, tylko do szuflady albo wręcz zniszczyły swoje wiersze, bo uważały, że są beznadziejne. Smutne to..
      Dlatego fajnie, że jest coś takiego jak blog, i można w nim dzielić się swoją twórczością.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Blog jest od tego,aby zamieszczać na nim to co się chce. A co do wierszy - zawsze znajdzie się ktoś kogo wiersze interesują, kto lubi je czytać i z chęcią przeczyta Twoje wiersze.
    DDA - o tym mało się mówi, mało się pisze, dzieci alkoholików mają w życiu pod górkę, gdyż oprócz tego, że muszą same radzić sobie z tym co mają w domu bywają odrzucane przez ludzi bo są dziwni i smutni ale mało kto pomyśli, że te osoby nie są dziwne i smutne tak same z siebie, że to ich dzieciństwo, to co miały w domu ich tak zmieniło, że ich problemem nie było to, że rodzice nie chcieli spełnić ich zachcianki czy ograniczali dostęp do komputera, że ich problemem było to czy rodzic wróci pijany do domu i zacznie się awanturować, że bały się tego co stanie się w domu, że w domu nie czuły się bezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, mało mówi się o problemach DDA, a dotyczy to, przynajmniej kilku milionów osób w Polsce!!
      Chociaż, na szczęście, w mediach pojawia się coraz więcej informacji na ten temat.
      Osoby, które są DDA, często nie chcą przyznać się przed samym sobą, że mają ten problem, a co dopiero przed innymi. Gdy chodziłem na grupę DDA, to przychodziło średnio kilka osób, w mieście, które liczy ponad 150000 mieszkańców..

      Usuń
  9. Bardzo smutny wiersz, ale warto o tym mówić nawet poezją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że czasami, im mniej słów, tym mocniejszy przekaz.

      Usuń
  10. A mnie w życiu przyznam się szczerze...wkurwiło wręcz mówienie mi, że jestem DDA. W sensie...w pewnym momencie, jak już człowiek sobie poradzi w pewnymi rzeczami, nie chce być hm...stygmatyzowany? Nie chcę, żebyś mnie źle zrozumiał. Bo problem istnieje, jasne, jest głęboki, ale ja mówię o swoich osobistych odczuciach. W pewnym momencie przynajmniej ja miałem coś takiego, że nie jestem DDA, nie jestem dzieckiem bitym, nie jestem kimś tam jeszcze- tylko jestem Kordian, jestem dorosłym facetem i te rzeczy to przeszłość. Ale do takich rzeczy trzeba czasu, każdy ma też własną drogę- dlatego życzę wytrwałości i właśnie znalezienia swojej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja patrzę na to jeszcze inaczej, ale mam też podobny pogląd do Twojego.
    Jestem DDA, to prawda, ale jestem też Polakiem, katolikiem (chociaż obecnie mam zupełnie inny światopogląd),mężem, pracownikiem, heteroseksualistą itd.
    Zgadzam się z Tobą, że nie można kogoś szufladkować, tylko dlatego, że jest DDA. To tak, jak z alkoholikiem. Jeden alkoholik jest bezdomnym kryminalistą, a inny alkoholik jest prezesem ogromnej korporacji..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też o to mi w dużej mierze chodziło- nie można patrzeć na kogoś, na samego siebie też przede wszystkim przez pryzmat jednej cechy.
      Niestety, w naszym świecie kochamy też stereotypy i nieprzenikalność pewnych pozorów.

      Usuń
  12. A ja lubię Twoje wiersze - są takie szczere, prawdziwe, autentyczne :) A że czasami smutne tak, jak ten, to już inna sprawa - ŻYCIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie jest często bardzo smutne, ale w wielu wierszach, staram się też pisać o nadziei i przysłowiowym Słońcu.
      Cieszę się, że Ci się podobają:)

      Usuń
  13. Jestem DDA. Ojciec jest alkoholikiem. Może bez taki hardkorów jak w wierszu - mama dbała bardzo o mnie i dom. Dba do tej pory, ale pewne wyalienowanie nosi się w sobie całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często rodziny alkoholowe, z pozoru wyglądają na normalne. Nie ma w nich przemocy fizycznej czy biedy. Ale zawsze choroba alkoholowa rodziców odbija się na dzieciach.Zawsze..

      Usuń
  14. Czytając wiersz poczułam ból, który w nim jest. To jest naprawdę przepiękne, że w jakiejkolwiek twórczości nie da ukryć się własnych emocji. Dając nam swoje emocje, możemy Cię lepiej poznać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami, pisząc wiersze, można ukryć własne emocje. Na przykład pisząc o kwiatkach czy chmurach. Ale jest też sporo mocnych i pełnych emocji wierszy, które najbardziej lubię.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Trafiłam tutaj przypadkiem i chyba przypadkiem zostanę. Jeśli wiersz jest Twojego autorstwa to chylę czoła. Dobra gra słów, epitety ,zwroty. Zamieszczaj ich więcej.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to mój wiersz.
      Nie spodziewałem się tak życzliwej oceny, jak Twoja. Dzięki:)
      W takim razie, będzie ich więcej.
      Pozdrawiam

      Usuń
  16. Myślę, że zawsze warto publikować wiersze. To tak jak z książką: jeżeli komuś się nie spodoba to po nią nie sięgnie, ale to jeszcze nie znaczy, że nie trzeba jej pisać...
    Wiersz bardzo życiowy.
    Pozdrawiam
    Prince Of Pain
    www.angelofmysteris.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musimy: pisać, pisać, i jeszcze raz pisać:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. gdy ktoś publikuje u siebie wiersze to zawsze je czytam, ale przeważnie nie potrafię w komentarzu przelać myśli na ich temat
    zwłaszcza, gdy wiersze są smutne i gdy czuję bijącą z nich prawdę...

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasami bardzo trudno jest wyrazić swoje uczucia i myśli - słowami.
    Ja często też mam z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pisz Maksiu, pisz...
    Ludzie źli nie czytają wierszy, ale pozostali niekiedy czytają i mogą coś więcej zrozumieć, a także podzielić się swoimi, często skrywanymi przeżyciami i emocjami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś myślałem inaczej, ale teraz myślę, że nawet z pozoru krótki i prosty wiersz, może zawierać duży ładunek uczuciowy i powodować jakieś przemyślenia u czytelników.

      Usuń
  20. Pisanie to bardzo dobra forma radzenia dobie z emocjami - sama tak robié w tekstach swoich piosenek.
    To takie zmierzenie sié z uczuciami, zamiast zaguszania ich, np. nałogami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Dla mnie, pisanie wierszy, było właśnie takim wyrzucaniem z siebie złych emocji. Zamiast napić się piwa, wolałem napisać smutny wiersz.
      Czasami, mając przebłyski świetnego nastroju, pisałem też radosne wiersze, chociaż ich jest o wiele mniej..

      Usuń
  21. Ja uważam to za świetny pomysł !

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja lubię i teatr i wiersze. Obie te formy wyrazu artystycznego są niezwykle głębokie, subtelne, a ich interpretacja zależy nie tylko od intencji autora, ale i od doświadczeń odbiorcy.

    Obecnie żyjemy w czasach ogólnej samotności. To nie jest tylko problem rodzin tzw. patologicznych. To problem naszego społeczeństwa, Oglądałam kiedyś niezwykle poruszający film na ten temat, jeśli miałbyś ochotę i sposobność zachęcam do poświęcenia czasu i obejrzenia go "Medianeras" o życiu w metropolii Ameryki Łacińskiej.

    A wiersze publikuj - WARTO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy będę miał czas, na pewno obejrzę ten film:)
      Ja lubię wiersze. Jeśli chodzi o teatr, to rzadko chodzę. Duże znaczenie mają ceny biletów, bo jednak kino jest o wiele tańsze.
      Co do samotności, to rzeczywiście ogromny problem dla milionów ludzi..

      Usuń
  23. Przecież sam niedawno pisałeś, że na blogach często jest mało treści, a więcej wyglądu ;) Moim zdaniem - bez dyskusji, wrzucaj, bo naprawdę warto je przekazać szerszej publiczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez długi czas wszystkie moje wiersze pisałem do szuflady, ale zawsze gdzieś z tyłu głowy miałem myśl, że kiedyś, ktoś je będzie czytał:)

      Usuń
  24. dotknąłeś ciężkiego tematu i rewelacyjnie go opisałeś, tyle emocji w wierszu zmieściłeś... przejmująco...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z takiego odbioru, jak Twój:)
      Zamysł był taki, żeby wiersz był maksymalnie emocjonalny i szczery, a jednocześnie nie za długi.

      Usuń
  25. Wiersze się pisze przede wszystkim dla siebie. Mają być odzwierciedleniem mysli, samopoczucia ich autora. To, czy komuś się spodobają, czy ktoś je będzie czytał - jest najmniej istotną kwestią, przynajmniej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o mnie, to wiersze piszę i dla siebie i dla czytelników. Nie znaczy to, że piszę to, co może się innym spodobać. Pisałem i zawsze będę pisał to, co czuję i nie myślę o tym, by pisać pod publiczkę.
      Ale jednocześnie, chciałbym, żeby to, co piszę, kogokolwiek interesowało.

      Usuń
  26. "Niektórzy lubią poezje
    Niektorzy -
    czyli nie wszyscy.
    Nawet nie wiekszosc wszystkich ale mniejszość."
    Wybacz, ale od razu mi się skojarzyło. Z poezji to ja lubię chyba tylko Szymborską. Niemniej, prawda jest taka, że blog piszesz dla siebie. A jeżeli będziesz się upierać,że nie dla siebie a dla innych, żeby Cię czytali, to myślę że Ci "inni" i tak nie będą mieli nic przeciwko poszerzaniu horyzontów. A człowiek czasem czuje, że musi coś zrobić, choćby było nie wiadomo jak odmienne od dotychczasowego zachowania. Po prostu musi i już! Co do komentowania wiersza, cienka w tym jestem, więc pozostańmy przy tym, że go przeczytałam. Bo nie chcę na siłę pisać czegoś mądrego. Wolę szczerość.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za szczerą odpowiedź. Ja też nie lubię na siłę czegoś chwalić.
      Szymborską lubię przeciętnie, podobnie jak Miłosza. Wolę np. Tuwima czy Różewicza.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  27. jak tylko widzę skrót "dda" myślę natychmiast "o, mój brat lub siostra". Jestem częścią tej niezwykłej, tak uważam, że niezwykłej ponieważ z ogromnym doświadczeniem i bagażem wiedzy... Jesteśmy wyjątkowi ponieważ "los" obszedł się z Nami w sposób bardzo "wyjątkowo"...brutalnie... a wiersz? mocno chwyta za serducho i bardzo je "tarmosi", wracają wspomnienia, niechciane, ale doznane, rany się zagoją, blizny zostaną, ale nie zapomnimy... pięknie piszesz... dziękuję za możliwość refleksji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za życzliwą ocenę:)
      Jeśli chodzi o samo DDA, to kiedyś myślałem, że jestem jakimś wyjątkiem. Ale teraz widzę, że w Polsce są miliony takich osób. Najgorsze, że niektórzy w ogóle nie zdają sobie z tego sprawy i nic z tym nie robią..

      Usuń
  28. Już Ci odpowiadam: TAK, jest sens zamieszczania Twoich wierszy na blogu. Nie są to nudne i ciągnące się jak flaki z olejem banalne rymowanki. W Twoich wierszach jest życie: prawdziwe, czasem brutalne, ale i piękne. To się czyta z zapartym tchem.

    Zresztą, sądząc po ilości i "głębokości" komentarzy do tego wpisu - nie tylko ja sądzę, że jest sens.

    A co do samego wiersza... tego wiersza... popłakałam się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za życzliwą ocenę:)
      Piszę takie wiersze, pewnie dlatego, że sam najbardziej lubię czytać podobne (białe i treściwe).
      Nie spodziewałem się, że może kogoś skłonić do płaczu..

      Usuń
    2. A ja się spodziewałam. Bo już kilka razy dość głęboko wzruszyłam się u Ciebie na blogu. I to nie tylko przy wierszach...

      Miłego wieczoru :-)

      Usuń
    3. Z jednej strony widzę sens pisania, skoro nawet zwykłe posty potrafią wzruszyć Czytelników.
      Ale z drugiej strony, myślę sobie, żeby częściej wrzucać tutaj, jakieś śmieszne albo radosne treści.
      Miłego wieczoru:)

      Usuń
    4. No, ale przecież jedno drugiemu nie przeszkadza! Jeden i ten sam blog może i wzruszać, i bawić :-)

      Twój wzrusza, zaciekawia, czasem wręcz intryguje. Jak od czasu do czasu wrzucisz coś śmiesznego to będziesz miał kolejne emocje do kompletu.

      Zresztą jak dotychczas jakiś specjalnie smutny i ponury też nie był :-)

      Dobrej nocy!

      Usuń
    5. Zawsze mi się wydawało, że na blogu poruszam w większości smutne i trudne tematy, ale skoro uważasz inaczej.. ;)
      Miłego dnia:)

      Usuń
  29. uważam, że blog jest po to, aby pisać to co się czuje, chce. kiedy pojawia się autocenzura, to już nie jest frajda. i mimo, że wierszy nie za bardzo umiem komentować, to lubię czasem poczytać.
    dda... przez jakiś czasu w swoim życiu zaprzeczałam. nie chciałam zdać sobie sprawy, ze to mnie dotyczy.
    nie. u mnie nie było patologii. "kulturalne" picie (po napisaniu tego o kulturalnym piciu aż sama mam ochotę się ironicznie i głośno zaśmiać) awantury- owszem, ale z tego co słyszałam dużo później, nikt nie zgadłby, że jedno z moich rodziców ma problem z alkoholem. tak wielki, ze pewnego dnia zapije się na śmierć. cóż. pewnych rzeczy nie widać. pewne dzieją się za zamkniętymi drzwiami. a jeszcze innych, ludzie wolą nie widzieć.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie świetnie potrafią tworzyć zupełnie inny od rzeczywistości, obraz swoich bliskich. Każdy z nas chce mieć wspaniałych rodziców, dlatego wypieramy myśli, że nasz ojciec czy matka - piją..
      Ja przez wiele lat myślałem, że alkoholikiem jest żul spod sklepu, a nie mój pracujący zawodowo ojciec..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. dokładnie. mnie też się jakiś czas wydawało, ze kobiety na stanowisku, to na pewno nie dotyczy.
      z drugiej strony (tak teraz myślę) że i ja też chciałam bardzo poudawać, ze nie jest tak, jak jest.

      Usuń
  30. Ująłeś to znakomicie, dzieci wściekłe domem, w którym nie ma nic z domu
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  31. Każdy z nas wyniósł jakieś doświadczenia z dzieciństwa. Niektórzy, jak najgorsze doświadczenia..
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. przerażający obraz smutnego dzieciństwa. dzieciństwa, które faktycznie nie istnieje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest przerażające, że miliony dzieci nie mają beztroskiego dzieciństwa, tylko piekło:(

      Usuń
  33. Może moja słowa trochę nie pasują, ale.. wzruszyłeś mnie tym wierszem. Jesteś bardzo wrażliwą osobą, ale tak to chyba jest z ludźmi, którzy dotknęli "tego" problemu..
    I masz rację, tych ludzi są miliony. Są wokół Nas, są naszymi żonami/mężami, partnerami, przyjaciółmi, kolegami z pracy. I warto, abyśmy i My umieli Im w jakimś stopniu pomóc, ale chociaż wiedzieli kim są DDA, jak się czują, z czym się borykają..
    Pozdrawiam, Asia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sam jestem DDA, więc znam ten problem aż za dobrze. Trochę czasu mi zajęło, żeby chociaż pomyśleć, że jestem DDA, a co dopiero, komuś o tym powiedzieć.
      Niestety wiele osób do końca swojego życia, udaje, że ten problem ich nie dotyczy..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  34. I właśnie takiej dziewczynie uratowaliśmy życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jaki sposób uratowaliście jej życie?

      Usuń
  35. Nie każdy lubi poezję, nie każdy lubi teatr. Nie każdy tu zagląda. Tylko pytanie - dla kogo jest pisany ten blog? Pod kogoś czy dla Ciebie ?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę dla siebie. Ale wiadomo, że każdemu kto prowadzi blog, zależy na tym, by ktoś go czytał.
      Bo inaczej takie pisanie nie ma sensu..

      Usuń
  36. Szkoda, że tak niewiele można zmienić. Też jestem dda. Przeszłam wiele terapii, spotkałam wielu dobrych ludzi, Dzięki temu teraz się uśmiecham, choć nie wszystko jest ok. Nadal czasem tkwię w czarnej dupie, ale ważna jest walka. Chciałabym by wszystkie te dzieci też spotykały dobrych ludzi. By wiedziały jak o siebie walczyć. Dzięki. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz kiedyś myślałem, że jestem osamotniony, że takich osób jak ja, czyli DDA, jest bardzo mało. Ale teraz widzę, że takich osób jak my, są miliony. To jest przerażające. Jeszcze bardziej przerażające jest to, jak niewielu DDA chodzi do psychologa czy na grupy DDA. Wielu DDA nawet nie wie, że nimi są.
      Na szczęście wiele w sobie możemy zmienić. Ja już trochę zmieniłem, ale też sporo mi jeszcze brakuje..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Najgorsze jest to, że jest nas coraz więcej, a świadomości nie ma. Tak jak piszesz. W mojej wiosce 3/4 ludzi to dda, które płodzą i wychowują kolejne pokolenia dda... Kółko się nie zamyka! Nawet nie wiedzą jak to zamknąć, jak z tym walczyć. Dziedzictwo, któremu nie sposób zaszkodzić. Gdyby było to nagłaśniane, może byłaby szansa na uświadomienie, ale nie, media wolą masywny pokaz gołych tyłków.

      Usuń
    3. Media wolą pokazywać cycki i przestępców niż podejmować trudne tematy.
      Co do DDA, to w miastach przynajmniej jest sporo terapeutów zajmujących się tą tematyką, są też grupy samopomocowe DDA. Na wsi, na pewno jest z tym słabo. Ale gdy ktoś chce, to i tak będzie nad sobą pracował. Szkoda, że tak niewielu osobom się chce..

      Usuń
  37. Nie przesadzajmy, nie każde dziecko ma złe dzieciństwo, co nie znaczy, że problem nie istnieje i nie jest duży. Ale nie są to miliony dzieci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według wielu badań - w Polsce może być od 700 000 aż do kilku milionów alkoholików. Dlatego problem jest tak potężny i tragiczny dla całego społeczeństwa.
      Chociaż prawdą jest też, że wiele dzieci ma fajne dzieciństwo:)

      Usuń