15 marca 2014

2 bloki - 2 różne światy


Źródło:www.dobreprogramy.pl

Stoją sobie, obok siebie, 2 czteropiętrowe, spółdzielcze bloki. Z zewnątrz wyglądają identycznie. Natomiast w środku, mamy 2 różne światy. W jednym z tych bloków, nie mam żadnego klienta. Nawet miłej starszej pani. W drugim bloku, mam do czynienia z całą tablicą Mendelejewa patologii. Mieszkają tam: pan alkoholik, pan narkoman, pani przynosząca do mieszkania śmieci z całej dzielnicy, czy pan, który wyszedł z więzienia po 10-letniej odsiadce. Wymieniłem tylko ostrzejsze i barwniejsze przypadki..
Jak to się dzieje, że jest tak ogromna rozbieżność? Bloki stoją zaledwie kilkadziesiąt metrów od siebie. Oba bloki są spółdzielcze, czyli takie, jakich mamy w Polsce tysiące. Moja teoria jest taka, że działa tu siła przyciągania. Im więcej patologii znajduje się w jakimś miejscu, tym więcej dziwnych osób, tu się przeprowadza. A Wy, jak myślicie?

70 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak to się dzieje,ale przechodzi mnie dreszcz na myśl mijania codziennie takich bloków, zwłaszcza latem kiedy cała "patologia" przebywa pod klatkami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi się ciepło, więc panowie lubią przesiadywać na ławkach i przed klatkami, delektując się piwami:)

      Usuń
  2. Hmm o Twojej teorii pomyślałabym, gdyby te bloki stały w różnych miejscach, gdyby były od siebie oddalone. To wtedy faktycznie - ci ludzie by do siebie lgnęli, ale skoro budynki stoją obok? to dlaczego nie opanowali i jednego i drugiego? ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nic straconego. Może z czasem drugi blok też opanują;)
      Chociaż na pewno nie ucieszy to, mieszkańców tego "normalnego" bloku..

      Usuń
  3. Myślę że teoria przyciągania niestety ma coś w sobie.
    W mojej okolicy jest blok rotacyjny , rzadko kto tam wyszedł na ludzi, raczej ci którzy w porę za młodu zwieli żeby nie popaść w margines, w pobliskich domkach tego rotacyjnego też panuje patologia, a coraz dalej już całkiem normalne rodziny.
    Zresztą jest dużo patologii i w niby normalnych domach , na pokaz cacy a poza ludzkimi oczami rozgrywają się ukryte ludzkie tragedie, jak to mówią nie ma domu bez ułomu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o bloki socjalne, to nie dziwię się, że normalni ludzie, mieszkając w takich blokach, stają się alkoholikami lub przestępcami.
      Słysząc ciągle awantury i krzyki, widząc wybazgrane ściany i mocz na klatce czy wyrwane domofony, samemu można zwariować.
      Chociaż tak jak piszesz - w żadnych rodzinach nie jest idealnie, to jednak otoczenie ma ogromny wpływ na ludzi..

      Usuń
  4. Myślę, że prawo przyciągania działa zawsze, a to jest tak ewidentny przykład jego oddziaływania, że aż trudno mu zaprzeczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie opisałem, tak wyrazisty przykład oddziaływania środowiska:)

      Usuń
    2. A pozwolisz mi go kiedyś wykorzystać ewentualnie w czasie jakiegoś warsztatu????

      Usuń
    3. Wykorzystać w formie cytatu rzecz jasna :)

      Usuń
    4. To jestem aż tak sławny, że trzeba mnie cytować?;)
      Oczywiście, że możesz wykorzystać:)

      Usuń
  5. Myślę, że teoria z przyciąganiem ma coś w sobie, zwłaszcza, że ludzie szukają środowisk, do których pasują. Kulturalni, wykształceni będą lgnąć do środowiska ludzi kulturalnych, wykształconych a wszelka patologia będzie lgnęła do środowisk patologicznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszające jest to, że gdy do kulturalnego środowiska trafi nieprzystosowany i upierdliwy osobnik, to presja środowiska często powoduje, że nie wykazuje on patologicznych zachowań.

      Usuń
  6. Teoria jak najbardziej słuszna.Też mam tu u siebie kilka bloków gdzie patologia na maksa.Ostatnio byłem w tej okolicy i otoczyła mnie tam zgraja 11-13 latków uzbrojonych w młotki i z tekstem do mnie: wyskakuj z kasy.Dobrze, że zapędziłem się tam na rowerze i wyskoczyłem szybko z tej krainy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze są bloki socjalne. Strach tam w ogóle wchodzić. Niestety z powodu pracy, muszę czasami być w takich blokach:/

      Usuń
  7. zgadzam się swój swojego znajdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Alkoholik znajdzie alkoholika, a przestępca - kolegę po fachu..

      Usuń
  8. Chociaż w 90% zgadzam się z Tobą, to dla podgrzania dyskusji podrzucę inną hipotezę.

    To nie patologie (czyli ludzie niedostosowani społecznie) się przyciągają, tylko ludzie dostosowują się do warunków otoczenia.

    Wykonywano już takie eksperymenty, że np. nie usuwano z wybranego przystanku tramwajowego śmieci i uszkodzeń wiaty. Dewastacja następowała w błyskawicznym tempie.
    Na innym, najczęściej zaśmiecanym, i niszczonym, starano się maksymalnie szybko doprowadzać wszystko do idealnego stanu.
    Po jakimś czasie oba przystanki zamieniły swój wygląd.

    Pozdrawiam
    Andrzej Rawicz (Anzai)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że paradoksalnie, obaj możemy mieć rację:)
      Co do Twojej hipotezy, to rzeczywiście coś w tym jest. Gdy ludzie z patologiami przeprowadzą się na nowoczesne osiedle, to często dostosowują się do otoczenia i zaczynają się zachowywać kulturalnie.
      Natomiast, gdy oddaje się do użytku nowy i ładny blok socjalny, to po kilku miesiącach ściany są pobazgrane, a klatki zalane moczem..
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Najwidoczniej, akurat w tym przypadku, przeciwieństwa się nie przyciągają, a wręcz odwrotnie. W sumie chyba nie ma ogólnej zasady dlaczego tak jest, może mieszkania w tamtym blogu były tańsze albo akurat w tym bloku były jakieś mieszkania, które były zapewnione osobom biedniejszym. No różne mogą być przyczyny.
    A tak ogólnie, to jak można znosić śmieci do własnego mieszkania? Chyba że to były puszki, które zawsze można sprzedać...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie opisałem te 2 bloki, zamieszkiwane przez tak skrajnie różne osoby, bo oba są spółdzielcze (mieszkania i czynsze kosztują tyle samo), nie ma w nich też mieszkań socjalnych. Dlatego tak bardzo ciekawi mnie taka ogromna rozbieżność patologii.
      A ta kobieta choruje chyba na zbieractwo..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. A może to teoria równowagi? Skoro w jednym bloku jest tyle problematycznych przypadków, to w drugim nie może ich być :) Jak podoba się takie rozwiązanie zagadki?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o statystykę patologii, to pewnie masz rację. Gdy dodamy do siebie dziwnych ludzi z tych bloków i podzielimy przez 2, to pewnie wyjdzie polska średnia.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. -- witaj... przeczytałam tekst, komentarze i nasunął mi się taki troszeczkę dziwny pomysł ; a mianowicie... gdyby tak podzielić tych ludzi tak pół na pół... i w jednym i w drugim bloku byłoby równo patologi i zwyczajnych ludzi... tak choćby na dwa, trzy lata jak myślisz , która grupa by wzięła górę....
    -- wiem, że to taki trochę niedorzeczny pomysł , ale... już taka jestem... lubię takie komplikacje...

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że masz dobry pomysł. Gdy postawi się blok socjalny i zamieszkają tam rodziny, to blok i okolica zamieniają się getto.
    Natomiast, gdyby tym ludziom dać mieszkania w różnych blokach, to nie byłoby takich skupisk patologii.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że ludzie przystosowują się jednak do otoczenia. Może w tym "porządnym" bloku jest, lub było mniej patologii (bo w to, że nie ma ani jednej sztuki, nie wierzę) i siłą rzeczy musieli się nawrócić, lub też pozostali niezauważeni jako mniejszość. Nie wiem, może jakieś ludzkie odruchy wzięły górę, a w tym drugim owi porządni obywatele rozmyli się i zaginęli w ogólnej patologii. Trudniej walczyć, gdy jest się w mniejszości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak uważam. Nie wiem, co bym robił, gdybym mieszkał w bloku socjalnym. Może teraz piłbym wódkę, zamiast pisać na blogu..

      Usuń
  14. Hej Maks :-) Bardzo się cieszę z Twoich odwiedzin u mnie :-) Jak widzę leci u Ciebie też całkiem nieźle:-))
    Ciepło Cię pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, że wróciłaś do pisania na blogu:)
      Nawet jakoś leci;)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  15. To coś w stylu, że dobrze przyciąga dobre, a złe - złe? Ciekawa teoria...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę w coś takiego, jak teoria przyciągania. W przypadku tych 2 bloków, taka teoria się sprawdza..

      Usuń
  16. Coś może w tym jest, że pewne rzeczy, sprawy, nagle zaczynają się kumulować. I wątpię, żeby to był zwykły przypadek.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też tak uważam. Jak to mówią: ciągnie swój do swego :) Może to i dobrze, że w jednym miejscu skumulowało się zło. Szkoda by mi było fajnych ludzi, którzy byliby zmuszeni mieszkać między nimi.
    Poza tym wierzę w przyciąganie energii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że nie jest dobrze, że gdy patologia kumuluje się w jednym miejscu, bo wtedy tworzą się getta.
      Co do energii, ja też w to wierzę:)

      Usuń
  18. Naprawdę myślisz, że działa "siła przyciągania"? Szczerze mówiąc - nie sądzę - bo jednak najczęściej w blokach obok patologicznych żyją rodziny całkiem normalne i jakoś muszą koegzystować, ale nie "zarażają" się wzajemnie stylem życia ;). Tylko czasami rodzina normalna nie wytrzymuje towarzystwa często (zawsze?) uciążliwej patologicznej i wyprowadza się. Może tak było i w tym bloku, że wszyscy inni już pouciekali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę w siłę przyciągania.
      Prosty przykład: gdy szukamy mieszkanie na wynajem lub kupujemy mieszkanie, to patrzymy na miasto, patrzymy na dzielnicę, patrzymy na bloki, i wtedy podejmujemy decyzję..
      Są dzielnice i bloki ekskluzywne, są dzielnice i bloki patologiczne..
      Pewnie masz rację, że normalni ludzie stamtąd pouciekali.

      Usuń
  19. To siła przyciągania, czy zwykły przymus? Może Ci ludzie nie chcą mieszkać w takich miejscach, ale muszą. Powiadasz drugi blok, ale mało jest takich, którzy chcą być samotni, wola patologiczne towarzystwo, od żadnego towarzystwa.
    W którymś komentarzu napisałeś, że musisz tam bywać ze względu na prace, jesteś pracownikiem socjalnym, kuratorem, czy policjantem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siła przyciągania;) Niektórzy wolą patologiczne towarzystwo od samotności, ale może nie być samotnym i obracać się w normalnym towarzystwie.
      Jestem pracownikiem socjalnym.

      Usuń
    2. Byłam prawie pewna, że jesteś pracownikiem socjalnym. Dlatego jako przyszły pracownik socjalny, będę tu częstym gościem i będę brać garściami z Twojego doświadczenia, jeśli pozwolisz

      Usuń
    3. Wiesz, będę też sporo pisał o negatywnych aspektach pracy socjalnej, ale jeśli to w jakiś sposób pomoże Ci, w przyszłej pracy, to cała przyjemność po mojej stronie:)

      Usuń
  20. dokładnie, proces przyciągania... ludzie, którzy nie tolerują np. alkoholików nie będą mieszkać w ich otoczeniu, uciekną, a ci, którzy tkwią w patologii i jest tak dobrze będą się dobrze czuć tylko w swoim środowisku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami zdumiewa mnie fakt, jak wielu moich klientów zna innych klientów, mimo tego, że mieszkają w różnych dzielnicach..

      Usuń
  21. Jestem dokładnie tego samego zdania! I mój mąż też - bo przypadek sprawił, ze ostatnio właśnie na podobny temat z nim rozmawiałam.

    Jakoś tak się dziwnie dzieje w kosmosie, że patologia przyciąga patologię, złodziej złodzieja, alkoholik alkoholika, a człowiek z klasą - innego człowieka z klasą, nawet jeśli początkowo nie wiedzą o sobie nic.

    Raz, że się nawzajem przyciągają, a dwa - że po wielu latach życia blisko siebie ludzie przesiąkają nawykami i sposobem bycia ludzi z otoczenia.

    Dlatego wybór miejsca zamieszkania ma tak ogromne znaczenie - dla nas samych, dla naszych dzieci...

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że wybór miejsca zamieszkania ma ogromne znaczenie. Co z tego, że mamy świetne mieszkanie, gdy mieszkamy w niebezpiecznej dzielnicy, albo co z tego, że mieszkamy w świetnej dzielnicy, jeśli nasz dom to altana..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Słusznie. Żeby tylko ceny nieruchomości w Polsce nie były tak absurdalnie drogie... Bo przez nie wielu ludzi nie ma w sumie wyboru i kupują nory w żulerskim otoczeniu. Albo w ogóle nie kupują, bo ich nie stać.

      Ceny nieruchomości mamy wyższe niż w wielu zamożniejszych krajach świata.

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. To prawda. A niektórzy się dziwią, dlaczego mamy setki tysięcy trzydziestolatków, mieszkających z rodzicami. To jest ogromna tragedia, bo kiedy tacy ludzie mają się usamodzielnić i mieć dzieci? Po czterdziestce?

      Usuń
    4. Z drugiej strony kupowanie mieszkań, to taki polski zwyczaj, jest wiele krajów, gdzie w większości mieszkania się wynajmuje. Inna sprawa, że u nas i na wynajem też mało się buduje :(

      Usuń
    5. Nie wiem, jak wysokie są opłaty za wynajem w innych krajach, ale w Polsce są bardzo duże i pewnie dlatego dużo osób woli spłacać kredyt bankowi niż płacić właścicielowi mieszkania.
      Niestety wiele osób nie dostanie w ogóle kredytu na własne mieszkanie..

      Usuń
  22. może faktycznie ciągnie swój do swego. W takim miejscu czują się może mniej inni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swój swojego zawsze znajdzie;)
      Gdy wszyscy są tacy sami, wtedy nikt nie jest dziwny.

      Usuń
  23. Mi się Twoja notka kojarzyła z codziennością i ludźmi - do jednych nam bliżej i chętniej do nich "lgniemy", do innych niekoniecznie... Każdy ma swoje typy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby przeciwieństwa się przyciągają, ale raczej szukamy właśnie podobnych do nas ludzi, pod względem światopoglądu, charakteru, zainteresowań itd.

      Usuń
  24. Ciekawa teoria. Jak to mówią: ciągnie swój do swego.
    U mnie też są takie miejsca, tzw. "nasza dwudziestka" czyli mieszkania socjalne... No to już bez komentarza, kto tam mieszka xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swój swojego zawsze znajdzie;)
      Niestety, w większości polskich miast są takie bloki..

      Usuń
  25. To straszne, zupełnie, jakby ktoś przewidział getto dla patologii...
    Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale jestem zdania, że nie powinno się dopuszczać do oddzielnego funkcjonowania takiego społeczeństwa...
    Ratunkiem dla tego srodowiska może być tylko i wyłącznie pełna asymilacja z pozostałą częścią społeczństwa
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę tak samo. Pisałem o tym, we wcześniejszych komentarzach, że budowanie bloków socjalnych tworzy niebezpieczne getta.
      Niestety, władzom miast, łatwiej jest wybudować tanie bloki socjalne i upchnąć tam całą patologię niż kupować ludziom mieszkania w różnych normalnych blokach.
      Wszystko opiera się na pieniądzach..
      Pozdrawiam

      Usuń
  26. To są bloki spółdzielcze, a mieszkania lokatorskie. Przydział mieszkania jest aktem urzędniczym. Dobór na zasadzie "swój ciągnie do swego" jest raczej wątpliwy. Może więc administracja tak przydziela, aby nie rozprzestrzeniać patologii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że spółdzielnia nie przydziela tak, by nie rozprzestrzeniać patologii, bo niektóre mieszkania są własnościowe, inne pod wynajem, jeszcze inne stoją puste.
      Natomiast władze miast nie chcąc rozprzestrzeniać patologii, upychają całą patologię do jednego albo kilku bloków socjalnych i w ten sposób tworzą getta i niebezpieczne osiedla.

      Usuń
  27. U mnie natomiast w jednej kamienicy masz trzy różne światy. Zwykłych, dobrych ludzi, meneli, narkomanów, dresów, metę z alkoholem i człowieka z własnym ołtarzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałem w swojej pracy przeróżne przypadki, ale gościa z własnym ołtarzem jeszcze nie;)

      Usuń
  28. Sama nie wiem, czy takie przypadki rządzą się jakimikolwiek prawami, aczkolwiek niezaprzeczalną prawdą jest to, że swój ciągnie do swego. Aktualnie w "moim" bloku mieszkają spokojni ludzie, ale pierwszy blok, w którym zamieszkałam jako młoda mężatka to było siedlisko meneli, mieszkało tam dużo emerytów, którzy nie mieli nic ciekawego do roboty więc wybrali drinkowanie, chyba tak na poprawę humoru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem takich ludzi. Życie jest takie krótkie, a oni zamiast korzystać z życia na emeryturze i przeżywać drugą młodość, wolą pić wódkę..
      Chociaż, to dla niektórych, widocznie najlepsza rozrywka;)

      Usuń
  29. Nie wiem czy temat czy pojęcia, określenie które tutaj użyłaś się komukolwiek nieznane..Co do teorii - może masz racje..
    Na marginesie dodam, że moja nowa publikacja dotyczy..No właśnie. Nie chcę zdradzać nic przedwcześnie. Chciałabym prosić Ciebie o wyrażenie SUBIEKTYWNEJ OPINII, jeśli masz czas i chęci.

    OdpowiedzUsuń
  30. Trochę nie rozumiem Twojego komentarza..
    Co do moich opinii, to każda jest subiektywna:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zawsze łatwiej w dół zrównać niż w górę.
    Poza tym swój do swego zawsze cięgnie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Niestety. Zepsucie czegoś albo pogorszenie, jest o wiele łatwiejsze niż rozwój i praca nad sobą..

    OdpowiedzUsuń
  33. Z tym przyciąganiem coś jest - u nas też na osiedlu jest jeden blok "patologiczny", a cała reszta normalna. Sądzę, że są to jakieś zaszłości jeszcze poprzedniego systemu. Takie wyspy patologii są chyba dość rzadkie, raczej już patologiczne jest jakieś osiedle, jakaś ulica, takie swoiste getto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego opisałem ten przypadek, bo na przeciętnym osiedlu czteropiętrowych, normalnych bloków, istnieje taki patologiczny i dziwny blok. Z zewnątrz wygląda tak samo, jak pozostałe.
      Ale pewnych rzeczy nie da się logicznie wyjaśnić..

      Usuń