8 stycznia 2014

Życie..

jacuzzi bąbelki
cieplutka woda
i najukochańsza osoba
na świecie obok nas
nasze wspaniałe dzieci
fajny dom
z zadbanym ogrodem
i oczkiem wodnym
duże terenowe
auto w garażu
to nie jest szczyt marzeń
a jednak..
świat to domy
w których ojciec pije
a matka zapierdala
od świtu do nocy
aby zapewnić przyszłość
swoim dzieciom
które są jedynym
sensem jej życia
świat to domy
w których miłość
jest tylko marzeniem
dzieci które myślą
że na nią nie zasługują
świat to dziurawe drogi
to cały ten syf wokół nas
to obdrapane pomalowane
sprayem budynki
to spaliny z samochodów
i dymy z kominów
świat to smutni panowie
pijący piwo przed sklepem
świat to ci śmierdzący
bezdomni alkoholicy
dziwki nieudacznicy
świat to te osiedla
na które można wejść
z uśmiechem na twarzy
a zostać wyniesionym
w czarnym worku
świat wokół nas
rzeczywistość wokół nas
my tworzymy
tę rzeczywistość 

26 komentarzy:

  1. "my tworzymy rzeczywistość" to najważniejsze dla mnie. Wiersz jak zwykle w Twoim przypadku bardzo trafnie odzwierciedlający pewne emocje, pięknie i prawdziwie piszesz, to wielka zaleta. Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam i zachęcam byś częściej prezentował swoją twórczość bo warto ją pokazać światu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za tak życzliwe słowa:) Ok w takim razie będę zamieszczał więcej wierszy. Napisałem ich w sumie ponad 150, ale tak naprawdę jestem zadowolony z 20, może 30..

      Usuń
  2. mocne słowa..
    przyjemny wstęp a później.. szara rzeczywistość.. dla wielu osób ciepły dom, kochająca rodzina, ogródek, pies, praca - to marzenie - a dla innych to, cos zupełnie normalnego, przyziemnego. I jedni drugich nie zrozumieją..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze jedna przykra rzeczywistość. Można mieć fajną rodzinę, dużo kasy, a jednocześnie stosować przemoc na najbliższych albo być alkoholikiem lub przestępcą..

      Usuń
    2. Niestety i tak się często dzieje.
      Jaka to niesprawiedliwość panuje..

      Usuń
  3. Mocne. Smutne. Ale pięknie napisane.

    Na szczęście to tylko fragment naszej rzeczywistości, ta ciemna strona księżyca. Ale jest też i jasna. W niej staramy się żyć. I ją staramy się współtworzyć :-)

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. nam marzy się dom, bąbleki, jaccuzi i ogródek, a przecież są ludzie, dla których brzydkie mieszkanie na szarym, brudnym osiedlu byłoby rajem, a są też tacy, dla których dom z ogrodem bynajmniej marzeniem. Niesamowite, jak bardzo różnorodny jest świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat jest niesamowicie różnorodny. Najgorsze, że niektórzy w ogóle nie mają marzeń..

      Usuń
  5. Ja mam chyba jakieś depresyjne i destrukcyjne filozoficzne ciągotki. Ale z drugiej strony, myślę pozytywnie.
    Jestem chyba depresyjnym optymistą;) Takie są też moje wiersze. Bo świat jest skomplikowany.
    Ale masz rację, lepiej budować jasną stronę świata.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Depresyjny optymista? A to ciekawe! ;-)

    Ważne, że optymista. Optymizm wymaga odwagi i siły, ale nagradza człowieka lepszym życiem, nawet w trudniejszych momentach.

    Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  7. Depresyjny dlatego, że mam taki znak zodiaku i dlatego, że miałem okropne, traumatyczne dzieciństwo.
    Optymista dlatego, że gdy leżałem sam, nocami na łóżku ze łzami w oczach i nie miałem z kim pogadać to nawet wtedy myślałem, że wszystko zmieni się na lepsze. Chociaż nie miałem żadnych podstaw, żeby tak myśleć..
    Często się czymś zamartwiam, ale w głębi duszy jestem optymistą. Taki paradoks;)
    Miłego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że masz świadomość tego wszystkiego: jaki jesteś, gdzie tkwi Twoja siła, jaki wpływ na Ciebie dzisiejszego ma Twoje dzieciństwo...

      Samoświadomość to podstawa radzenia sobie z problemami i ciągłego poprawiania jakości własnego życia ;-)

      Wszystkiego dobrego!
      (tak bez okazji)

      Usuń
    2. Trochę mi to zajęło czasu, żeby w ogóle poznać siebie i być świadomym swoich wad, zalet, charakteru, myślenia, przeżyć.
      Kilka lat chodzenia do psychologa, prawie rok na grupę DDA. Na studiach też miałem sporo zajęć z psychologii.
      Pomimo tego i tak uważam, że mało o sobie wiem, ale tego jacy jesteśmy uczymy się pewnie do końca życia..
      Masz rację, że najważniejsza jest samoświadomość. Zbyt wielu ludzi wokół nas nie wie po co żyje..
      Tobie także życzę wszystkiego najlepszego:)

      Usuń
  8. Pierwsza część wiersza to marzenia, utopijna wizja życia, które każdy chciałby mieć. Dalsza częśc to realia, które mocno odbiegają od marzeń. Życie nie jest kolorowe, często jest szare a bywa, że nawet czarne. Ale rzeczywistość tworzymy my i możemy sprawić, by choć część marzeń stała się realna. Marzenia popychają nas do tego, aby poprawiać swoją sytuacje, aby działać i urzeczywistniać marzenia, wiadomo wszystkich nie da się urzeczywistnić ale sukcesem jest spełnienie choć kilku ważniejszych.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz wydaje mi się, że ludzie mają jakąś skłonność do niszczenia samych siebie i innych wokół. Wielu ludziom udaje się zrealizować te marzenia z pierwszej części mojego wiersza już w wieku 25 czy 30 lat.
    Znam faceta, który w wieku 25 lat zarabiał już ponad 5.000zł miesięcznie. Miał fajne mieszkanie, drogi samochód. Był już żonaty, miał dziecko. Ale coś mu odbiło, postanowił mieć jeszcze więcej samochodów i gadżetów. Zaczął brać kredyty, których nie spłacał. Skończyło się na tym, że żona wzięła z nim rozwód i zabrała dziecko, a on ma do spłaty 200.000zł kredytów. Ścigają go komornicy, więc uciekł zagranicę. Nie ma jeszcze 30 lat, a już przeszedł zawał i jest wrakiem człowieka. A mógł żyć jak w bajce..
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie mają skłonności destrukcyjne to jest pewne, ale myśle, że w tym przypadku chodzi o coś innego. Ludziom ciągle jest mało, osiągną to o czym inni mogą tylko marzyć a i tak cały czas chcą więcej i więcej. Osiągną coś i nie potrafią tego docenić, chcą coraz więcej np. więcej drogich rzeczy i to ich gubi.
      Trzeba umieć docenić to co się osiągnęło, a niewielu to potrafi.

      Usuń
    2. Niektórym po prostu woda sodowa uderza do głowy. Zostają kierownikami, dyrektorami czy szefami małych firm, a zachowują się jakby cały świat leżał u ich stóp.
      Niektórzy lubią też pozować na bogatszych niż są w rzeczywistości. Znam kilka osób, które zarabiają 1500zł, a kupują smartfony za 2000zł albo aparat fotograficzny za 4000zł. Tylko po to, żeby zaszpanować przed otoczeniem i udawać bogatszego niż w rzeczywistości..

      Usuń
  10. Tworzymy taką rzeczywistość, chcemy ciągle więcej brać i mieć, a nigdy nie pomyślimy, że przy śmierci weźmiemy ze sobą nie to, co mieliśmy, wzięliśmy od życia, ale to, co sami daliśmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale kiedy sami dużo zarabiamy, możemy także pomagać finansowo swoim bliskim. Na przykład kupić jakiś praktyczny prezent, opłacić leczenie czy zafundować egzotyczne wakacje.
      Natomiast, gdy nie mamy dużo pieniędzy możemy dawać innym swoją pomoc, pozytywne emocje, uczucia, wspomnienia.

      Usuń
    2. No to ja właśnie o tym mówiłam, że w ostatecznym rozrachunku liczy się to, co dajemy, a nie to co bierzemy i połykamy garściami ;)

      Usuń
  11. Świat może być piękniejszy niż opisujesz, nie jest tylko negatywny, szary i smutny.. są ludzie szczęśliwi, spełnieni i że nie muszą być bogaci by cieszyć się najbliższymi, Mężem/Żoną i że dziećmi, które stają się całym światem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też uważam, że można być szczęśliwym i dawać szczęście najbliższym, nie będąc bogatym.
    Ale pieniądze na pewno szczęściu pomagają:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiersze nigdy nie były moją mocną stroną... Rzadko kiedy potrafię je zrozumieć. U Ciebie wywnioskowałam, że koniec nakłania ku przyjęciu zdania, że wokół jest źle i mamy to na własne życzenie. Naprawdę wszędzie jest tak smutno, szaro i niebezpiecznie jak to przedstawiasz? Nie zostawiasz cienia nadziei...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W ostatnim zdaniu napisałem: my tworzymy tę rzeczywistość.
    Czyli to jaki jest świat wokół zależy od nas.
    Nie uważam, że wszędzie jest smutno, szaro i niebezpiecznie. Ale prawdą jest, że tych patologii jest strasznie dużo. Ja widzę je na co dzień w swojej pracy. I o wielu takich sytuacjach napiszę tu jeszcze na blogu.
    Nadzieja zawsze jest tylko trzeba coś robić, by było lepiej. Dbać o siebie, o rodzinę, o dzielnicę itd.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastrzegałam, że z wierszy nie jestem dobra. Zmora mojego liceum.
      Ostatnie zdanie dostrzegłam, ale odebrałam je w negatywnym znaczeniu, bo zostało poprzedzone mnóstwem przykładów smutnej, nieraz brutalnej rzeczywistości. Jednak skoro twierdzisz, że nadzieja powinna być mimo wszystko i mamy moc zmieniania najbliższego otoczenia, to przyjmuję Twoje uzasadnienie. Autor zawsze wie najlepiej, co sam miał na myśli ;-)

      Usuń
  15. Jak już napisałem w odpowiedzi na komentarze Małgorzatki, jestem chyba takim depresyjnym optymistą.
    Większość moich wierszy jest smutna, czasami brutalna, ale zawsze jest w nich jakaś mała iskierka nadziei:)

    OdpowiedzUsuń