28 grudnia 2013

Osiągnięcia z 2013 roku. Plany na 2014 rok.



Minęły święta, kończy się kolejny rok naszego życia. To skłania do refleksji jaki był mijający rok. Głównym moim planem na 2013 rok była zmiana pracy na lepszą i lepiej płatną. Nie udało mi się tego osiągnąć, pomimo, że byłem na kilku rozmowach kwalifikacyjnych. Byłem nawet blisko podpisania umowy z pewnym pracodawcą, ale dobrze, że w porę zrezygnowałem, bo pracodawca okazał się oszustem. Innym planem na 2013 rok było wejście na Rysy. Próbuję na nie wejść od kilku lat, ale zawsze staje coś na przeszkodzie. Kiedyś była to moja słaba kondycja, a w tym roku beznadziejna deszczowa pogoda. Na szczęście udało mi się osiągnąć całkiem sporo zamierzeń (pisałem o nich we wcześniejszych postach) na ten rok, więc jestem w miarę zadowolony.

- udało mi się pogadać z ojcem o naszych trudnych relacjach, o krzywdach które mi wyrządził w dzieciństwie. Było to dla mnie bardzo trudne, ale jestem zadowolony z siebie, że zainicjowałem tę rozmowę. Pierwszy raz w życiu o tym pogadaliśmy.

- pierwszy raz w życiu chodziłem po słowackich górach

- pierwszy raz w życiu byłem w parku linowym. Przy okazji pokonałem swój lęk wysokości. Serce waliło mi jak młot, ale odważyłem się i zjechałem po linie na kołowrotku nad przepaścią, co było dla mnie najtrudniejszą przeszkodą

- zacząłem regularnie chodzić na basen

- pierwszy raz w życiu zapisałem się do stowarzyszenia

- zacząłem prowadzić ten blog


A jakie mam plany na przyszły rok? To już moja słodka tajemnica. Mam ich całkiem sporo, na pewno będę dzielił się nimi z Wami na tym blogu.

33 komentarze:

  1. Gratuluję osiągnięć jakie udało Ci się zrealizować ! Życzę powodzenia i dużo siły na nowy 2014 rok by udało się spełnić pozostałe i mam nadzieję, że się nimi za rok będziesz mógł pochwalić.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję i będę starał się tak robić, by udało się je zrealizować. Dzięki za życzenia. Życzę Ci spełnienia marzeń w nowym roku:)

      Usuń
  2. Aż miło poczytać :) pewnie jakbym zrobiła sobie taki bilans, to też znalazłabym parę plusów ale i jakieś minusy. Gratuluje, że udało Ci się tyle rzeczy zrobić po raz pierwszy ;) I życzę powodzenia z realizacją planów w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zadowolony, że kilka rzeczy udało mi się zrobić pierwszy raz.Dzięki za życzenia. Życzę Ci spełnienia marzeń w przyszłym roku:)

      Usuń
  3. Pewnie nie taki był Twój cel, gdy pisałeś ten wpis (podejrzewam, że celem była taka dość rzeczowa analiza minionego roku i "poukładanie" sobie minionych wydarzeń), ale...

    Ale to, co napisałeś było, moim zdaniem, dość wzruszające :-)

    Wszystkiego NAJ NAJ NAJ w Nowym Roku!
    I gratuluję pewnych osiągnięć ze starego np. uruchomienia bloga czy ważnej rozmowy z ojcem.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz nie myślałem, że dla kogoś może to być wzruszające, ale skoro tak uważasz:)
      Dzięki za życzenia. Życzę Ci spełnienia marzeń w przyszłym roku:)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo. Mam ich sporo i będę bardzo szczęśliwa, jeśli spełni się chociaż kilka z nich. W każdym razie w to wierze na tyle mocno, że wręcz nie mogę się doczekać :-)

      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    3. Wiara to już połowa sukcesu:)

      Usuń
  4. jestem pod wrażeniem: rozmowy z tatą.
    Moje postanowienia w większości się spełniły, zobaczymy jak będzie z tymi na 2014 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długie lata zbierałem się do tej trudnej rozmowy, ale w końcu się odważyłem i warto było.
      Warto wyznaczać sobie różne cele i konsekwentnie je realizować. Fajnie, że Tobie w większości też się udało:)

      Usuń
  5. Gratuluje osiągnieć z roku 2013 i życze, aby w roku 2014 udało Ci się osiągnąć jeszcze więcej :)
    Najtrudniejsza zapewne była ta rozmowa z ojcem, bo takie szczere rozmowy zawsze są bardzo trudne ale niezwykle potrzebne - pozwalają na uwolnienie się od przeszłości i wyrzucenie z siebie wszystkiego co latami się tłumiło.
    A i rzeczy robione pierwszy raz cieszą, bo można odkryć coś nowego np. nowe hobby.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie najtrudniejsze są takie rozmowy. Wiesz wszystkiego nie wyrzuciłem z siebie, bo za dużo by tego było i też zabrakło mi odwagi, ale na pewno dużo spokoju i satysfakcji dała mi ta rozmowa.
    Co do nowych rzeczy to przed zjazdem na linie pomyślałem, że dostanę zawału serca ze strachu, a gdy już zjechałem pomyślałem, że chciałbym jeszcze raz:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Parki linowe są świetne! Ja też za pierwszym razem trochę się bałam, ale satysfakcja na koniec była ogromna :) No i słowackie góry... Kiedyś jeździłam tam z rodzicami na każde wakacje. Fajne czasy.
    Gratuluję wszystkich osiągnięć i życzę ci, aby nadchodzący rok był jeszcze lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wbrew pozorom parki linowe wymagają też dobrej kondycji. Myślałem, że przejście to bułka z masłem, ale jednak trochę trzeba się namęczyć. W każdym razie satysfakcja po przejściu jest:)
    Ja wolę polskie Tatry od słowackich, ale przynajmniej poznałem nowe góry i trasy.
    Idealnie by było, gdyby każdy rok był lepszy od poprzedniego. Trudne to zadanie, ale warto starać się, żeby tak było. Ja również życzę Ci udanego nowego roku:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcie handmade? Bo bardzo ładne :)
    Pod koniec roku nie da się uciec przed takim spojrzeniem w tył. Też od paru dni nie robię nic innego tylko patrzę, patrzę i myślę, że mogło być tego w moim życiu więcej. Ale nie narzekam - co to to nie! Jestem zadowolona. Tylko mam lekki niedosyt ;-)
    A rozmowy z bliskimi bywają bardzo trudne. Dlatego wierzę, ze swoją rozmowę musiałeś naprawdę mocno przeżyć. Zapewne też po niej pojawiło się jeszcze większe uczucie ulgi. A myśl, że warto było - bezcenna.
    Życzę dalszej siły do walki o siebie. I wielu sukcesów w Nowym Roku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. To zdjęcie zrobiłem w słowackich Tatrach. Widać na nim schronisko położone koło stawu. Fajnie wyglądają takie połączenia: woda i góry.
    Najważniejsze jest właśnie to, żeby pod koniec roku czuć niedosyt. Czuć, że można było zrobić więcej. To daje motywację do działania w kolejnym roku.
    Co do trudnych rozmów to wielu ludziom łatwiej jest przebiec maraton, wejść na Mont Blanc czy zostać szefem firmy niż szczerze porozmawiać z bliskimi na trudne i bolesne tematy..
    Ja również życzę Ci wielu sukcesów i spełnienia marzeń w 2014 roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłeś mój punkt widzenia dot. niedosytu. Nie postrzegałam tego, jako czegoś pozytywnego. Może neutralnie, ale zupełnie nie w kategoriach motywacji. Niemniej, coś w tym jest. Ja czasem o czymś wiem, ale jak mi się napisze to drukowanymi, to jakoś lepiej trafia ;-)

      Usuń
    2. Nie wiedziałem, że mam aż taką moc oddziaływania;)
      Myślę, że lepiej zawsze czuć niedosyt niż położyć się na łóżku i być zadowolonym z siebie..

      Usuń
  11. Jejku, w tym roku pierwszy raz byłam w górach, nie weszłam na żaden szczyt, ale kilka km wędrówki nad Morskie Oko wycisnęło ze mnie wszystkie siły. Na razie chyba bym się troszeczkę bała wspiąć na tak wysoki szczyt, ale jeszcze się nie sprawdzałam, kto wie, może kiedyś spróbuję. ;) Gratuluję, ja też zaczęłam utrzymywać lepsze kontakty z mamą i jestem bardzo szczęśliwa. Zawsze naśmiewałam się z tych wszystkich rodzinnych rzeczy o których ludzie plotą, że rodzina najważniejsza, skarb i w ogóle, a teraz widzę, że jest w tym ziarno prawdy. ;) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od kilku lat każdego lata jeżdżę w Tatry lub Bieszczady, ale nigdy jeszcze nie udało mi się zdobyć Rysów. Pamiętam takie lato, kiedy wydawało mi się, że mam świetną kondycję i bez problemu wejdę na Rysy. Chodziłem wtedy na sztuki walki i jeździłem często na rowerze. Niestety okazało się, że to za mało i po przejściu w jeden dzień Czerwonych Wierchów, a w drugi Doliny Pięciu Stawów Polskich, nie zdecydowałem się na próbę wejścia na Rysy, bo widziałem, że mam za słabą kondycję. Chodzenie po górach wymaga jednak o wiele więcej wysiłku niż godzina ćwiczeń sztuk walki czy dwie godziny spokojnej jazdy na rowerze.
      Ja też uważam, że kontakty z rodzicami są bardzo ważne i nie wierzę ludziom, którzy mówią, że tego nie potrzebują. Fajnie, że Tobie też udało się polepszyć relację z mamą:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Chciałeś wejść na Rysy? Podziwiam, dla mnie wejście na Gubałówkę nie jest takie proste. Choć muszę przyznać,że raz udało mi się wejść nad Morskie Oko, czy tam Czarny Staw, ale nie wiem na jakiej wysokości się to znajduje. Miałam w planach w zeszłym roku na wakacjach pójść na taki mały park linowy. Czekałyśmy z koleżanką od 10 do 16 (bo o tej godzinie dopiero było czynne), wzięłyśmy zgodę od rodziców, po czym się okazało,że nie mogli nas wpuścić, bo była wymagana obecność osoby dorosłej.
    Gratuluję dotrzymania tych postanowień, pewnie najtrudniejsza była rozmowa. Mam nadzieję,że przyszły rok także będzie dobry, a może i nawet lepszy od tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morskie Oko położone jest na wysokości 1395 m.n.p.m., ,Gubałówka 1126 m.n.p.m., a Rysy 2499 m.n.p.m.:)
      Chodziłem po górach powyżej 2000 m.n.p.m., ale na Rysy jeszcze nie udało mi się wejść.
      To dziwne, bo w parkach linowych przeważnie są różne trasy. Ten, w którym ja byłem, miał kilka tras. Jedna była dla dzieci, a dwie dla dorosłych, w zależności od stopnia trudności. Ale może w każdym parku są jakieś inne zasady. W każdym razie taki park linowy to fajna sprawa i każdemu polecam:)


      Usuń
  13. szkoda, że plany nie jest tak łatwo realizować jak je tworzyć:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale zawsze na początku musi być pomysł, postanowienie. A później można je realizować:)

      Usuń
  14. Kiedy to czytam to na przemiennie czuję radość i smutek. Chaotyczne myśli..Czyli rok możesz zaliczyć do udanych? To pocieszające i zarazem najważniejsze. Robisz kroki na przód, nie cofasz się. Gratuluję i życzę równie owocnego następnego roku :)
    Chciałam tylko wspomnieć jeszcze, że napisałam post, który w moim odczuciu Ciebie zainteresuje. Dotyczy Twojej, mojej polskości.. Nie ukrywam, że zależy mi na Twojej opinii. Mam nadzieje, że znajdziesz chwilkę na wyrażenie własnego zdania. Z góry dziękuję.
    kindofeveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiadomo, że zawsze można zrobić więcej, ale ogólnie myślę, że był to udany rok. Najważniejsze, żeby nie stać w miejscu, tylko ciągle się rozwijać. Tobie również życzę owocnego przyszłego roku:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobrze, że tyle osiągnąłeś w tym roku. Na pewno nie było to łatwe. Mam nadzieję, że przyszły rok również pozwoli Ci się spełniać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im coś jest trudniejsze, tym większa satysfakcja, gdy uda nam się to osiągnąć.
      Ja też mam taką nadzieję:)

      Usuń
  17. Życzę żeby w przyszłym roku spełnionych planów było jeszcze więcej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ja Tobie również życzę realizacji marzeń w 2014 roku:) Pozdrawiam

      Usuń
  18. Ja tam jestem realistą. Jeśli uda się dokonać połowy z tych zamierzeń to już będzie bardzo dobrze.

    Powodzenia w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem realistą. Dlatego wyznaczam sobie np. kilkanaście zamierzeń na rok i później jestem zadowolony, gdy uda mi się kilka osiągnąć.
      Życzę Ci spełnienia marzeń w 2014 roku:)

      Usuń