7 grudnia 2013

Dlaczego „kopią” nas metalowe przedmioty?







Dla wielu ludzi może to być śmieszne, ale dla mnie jest to duży problem. Odkąd pamiętam zawsze „kopały” mnie metalowe przedmioty. Na przykład klamki przy drzwiach, futryny, metalowe poręcze w galeriach handlowych czy drzwi samochodu. Nie byłoby to problemem, gdyby takie rzeczy były rzadko używane, ale niestety są to przedmioty codziennego użytku. Boję się więc otwierać drzwi czy dotykać poręczy. Czasem myślę sobie, że może mam w sobie jakieś tajemne moce, których nie wykorzystuję, a może mógłbym leczyć rękami jak Zbigniew Nowak. A Wy macie problemy z przedmiotami wywołującymi wyładowania elektryczne?

55 komentarzy:

  1. problem każdej zimy jak dla mnie. klamki, kaloryfery, wszystko, co metalowe. w dodatku mam problem z włosami i nic nie pomaga. :P jak komuś o tym mówię, to wszyscy się śmieją, a to wcale nie jest śmieszne, czasem jak np. zdejmuję sweter albo chwytam za klamkę- widać iskry. to jest straszne. w tamtym roku czytałam trochę i na jakimś forum ktoś napisał, że to przez jonizację powietrza, że jest za ciepłe i za suche, więc regularnie wietrzyłam pomieszczenia, trochę pomogło. ale i tak to jest okropne, boję się dotykać klamek, w tym roku już też się zaczęło :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisząc tego posta myślałem, że komentarze będą szydercze albo nie będzie ich w ogóle. Ale widzę, że nie tylko ja mam taki problem. Szczerze mówiąc chyba nie ma na to niestety skutecznej metody. Może chodzenie 24 na dobę w specjalnych rękawiczkach?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całą zimę w gumowych (żeby izolowały) rękawiczkach? jak żyć? :(

      Usuń
    2. Ja musiałbym chodzić w takich rękawiczkach 365 dni w roku:P

      Usuń
    3. to współczuję, ja mam takie ekstremalne przeżycia tylko jak jest zimno o,o

      Usuń
  3. Mnie często taki "prąd przeszywa" jak dotykam samochodu, czasami i drugiego człowieka (tzn jego skóry) :D Dziwnie to brzmi. A co do klamek, to najczęściej o nie zahaczam kapturem, rękawem, ogólnie górną częścią garderoby. Wkurzające ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałem napisać w poście, a właśnie przypomniałaś mi, że mnie też czasami "kopie" gdy kogoś dotykam.
      Żeby nie było za mało tych kopnięć;)

      Usuń
    2. Ha! polecam się na przyszłość :D

      Usuń
  4. A ja polecam kupienie najtanszego plynu do prania najlepiej z ladnym zapachem i na waciku kosmetycznym delikanie przetrzec klamki a na wlosy troche na rece po umyciu. Problem zredukowany. A i zapach ladny. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź, muszę wypróbować Twój sposób:)

      Usuń
    2. Sposob jest od lekarza poniewaz moj Dziadek zostal kiedys delikatnie porazony pradem i od tego czasu strzelal, ze wszystkim. I lekarz przepisal mu plyn do prania. ;P

      Usuń
  5. Ja natomiast mam zdolność do uderzania stopą we wszystkie meble oraz zawieszania się rękawem o klamke przy drzwiach. Daje się z tym żyć tylko palce bolą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skad ja to znam !! Doszlo do tego, ze wymienilam wszystkie klamki na kulki bo wszystkie rekawy podarlam lub mega rozciagnelam... ;D

      Usuń
    2. Ja akurat z potykaniem się czy zahaczaniem o meble nie mam problemu, nawet jak coś wypiję:)
      Natomiast z ''kopaniem'' mam problem chyba od urodzenia..

      Usuń
  6. Aż tak tragicznie nie mam, ale faktycznie dziwne to uczucie. W sumie chyba najczęściej ,,kopią" mnie poręcze od schodów ruchomych w galeriach, ale widocznie taka nasza uroda, że czasem musi nas coś ,,kopnąć" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może jako ludzie mamy w sobie moce, o których nie wiemy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam podobnie, czasami zdarzy się dzień, że non stop coś mnie kopie: a to przycisk windy, a to klamka, a to boks metalowy w pracy, a to metalowa kasa, czytnik..a nawet inna osoba!
    Dodatkowo zaobserwowałam, że jak idę gaśnie latarnia, jak przejdę to ponownie się zapala, w powrotną stronę czasem zdarza się to samo..nie wiem czy to tylko zbieg okoliczności bo w dzieciństwie miałam to samo chodząc na spacery, ale czasami sama zastanawiam się czy może mam jakieś moce, których nie umiem wykorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widać po komentarzach to sporo osób ma ten sam problem co ja, czyli "kopanie". Pierwszy raz słyszę natomiast o gasnących latarniach. Może zabierasz im moc;)

      Usuń
  9. Raz na czas zdarza mi się coś takiego. Chociaż nie tak często jak Tobie. może faktycznie coś jest na rzeczy ;) chciałabym w to wierzyć. Popytaj na jakimś para-forum od jakiegoś czasu zauważyłam, że oni maja odpowiedzi na wszystko :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz na internecie można znaleźć odpowiedź na każde pytanie:) Ale osobną kwestią jest, które z tych odpowiedzi są prawidłowe..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Stary, po prostu musisz się wyładować ;) Temat dobrze mi znany, też tak mam. Zależy od ciuchów, bo niektóre materiały jak się pociera to się elektryzują ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz, że kiedyś myślałem o tym samym co napisałeś:) Myślałem, że może jestem spięty, zestresowany i stąd to "kopanie". Ale kiedy byłem spokojny i odprężony to też mnie kopało, więc doszedłem do wniosku, że to raczej inny powód.

    OdpowiedzUsuń
  12. hmm nie przypominam sobie, żeby coś takiego mi się przytrafiło ;d chyba bym pamiętała ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się to zdarza i wiem, skąd się bierze. Osoby, które mają taki sposób chodzenia, że trochę jakby "powłóczą nogami", czyli szurają nogami o glebę (np. ja gdy jestem zmęczona) - są bardziej narażone na "kopanie" niż te osoby, które chodzą sprężyście. Po prostu podczas szurania sztuczne tworzywa (zelówki od butów, niektóre rodzaje podłóg) itp elektryzują się, ciało ludzkie przewodzi prąd i przy zetknięciu z niektórymi przedmiotami - JEB! - następuje małe wyładowanie elektryczne :-)

    Kup sobie baletki zamiast ciężkich butów i zacznij chodzić lekko jak baletnica, to Cię nie będzie kopało ;-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wpadłbym na to, ale może coś w tym jest. Chociaż ja akurat chodzę dość szybko i równo (niektórzy śmieją się, że chodzę jak żołnierz, czyli wyprostowany i sztywny), na pewno nie powłóczę nogami. Ale może muszę jak piszesz, zacząć chodzić lekko jak baletnica;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może buty masz też jak żołnierz - ciężkie, z grubymi podeszwami? W każdym razie musisz, poruszając się, wywoływać jakieś intensywne tarcia - jeśli nie butami, to może rękami, które machając się trą o korpus?

      A jeśli do tego człowiek często nosi ubrania zawierające tworzywa sztuczne, to "kopanie" się wzmaga.

      Usuń
    2. Masz rację, buty mam ciężkie z grubymi podeszwami. Ale tylko w zimie w takich chodzę, bo w pozostałe pory roku chodzę w sportowych. Może też coś być na rzeczy z tym sztucznymi ubraniami.

      Usuń
  15. Jesteś naładowany elektrostatycznie... czasami zdarza mi się to przy ekranie telewizora, albo końcówki od odkurzacza...
    Cóż trzeba by zająć się tym tematem wnikliwiej bo może faktycznie Maks masz jakiś ukryty talent
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz znam kobietę, która ma taką moc w rękach, że gdy kogoś boli głowa lub brzuch, ona przykłada tam swoje ręce i ból mija!! Wiele razy jej mówiłem, żeby otworzyła biznes i zaczęła na tym zarabiać, ale ona pracuje jako zwykły urzędnik, a rękami leczy charytatywnie..
    Ja na pewno nie mam takiej mocy. Ale może to naładowanie elektrostatyczne trzeba to jakoś wykorzystać;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie tam nic nie kopie ale zauważyłem, że chomiki zasypiają mi w dłoniach:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czyli masz pozytywną energię i zwierzęta to wyczuwają:) To też działa w drugą stronę. Pamiętam jak kiedyś kot kładł mi się często na wysokości wątroby. Rzeczywiście miałem wtedy chorą wątrobę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślałam, że mało kto ma takie doświadczenia elektryczne, a tu proszę. Ja niestety też się męczę, szczególnie w zimie, z wyładowaniami. Klamka, auto, poręcz, garnki, kominek, no wszystko łącznie z inną osobą. Nie wiem niestety z czego to się bierze tak do końca, ani co z tym zrobić, ale jest to niesamowicie nieprzyjemne. Dużo plusów, mało minusów, ale jak to zmienić??

    OdpowiedzUsuń
  20. Niby taki śmieszny i błahy problem, ale tak naprawdę niesamowicie uciążliwy dla wielu ludzi..
    Kilku komentujących blogerów podawało sposoby, żeby "nie kopało", ale na pewno nie na każdego wszystko działa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam niestety to samo. Kopie mnie wszystko... samochód, klamki, zmywarka, zlew, krany, kaloryfer, wszelkie sprzęty RTV, nawet w zetknięciu z drugą osobą czuję kopnięcie. Najgorsze to to, że np przytulam dziecko i w pierwszym odczuciu obydwoje poczujemy kop. Czasem lecą iskierki. Nie wspomnę o polarowych ubraniach, tu już jest katastrofa... Dziś miałam aż 4 kopniecia :( a jest dopiero 13.00

    OdpowiedzUsuń
  22. Może naprawdę mamy w sobie jakąś potężną, pozytywną moc:)
    A nie potrafimy jej wykorzystać..

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też tak mam przeważnie wszystkie metalowe rzeczy mnie kopia nawet założyłam gumowe rękawice i nic w nich też kopie

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam tak samo. Nawet w materiałowych rękawiczkach, czasami mnie kopie..

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie szukałam czegoś na ten temat, bo ja też to niestety mam:( Nawet dając dziecku buziaka często obrywamy obydwoje prądem, a najczęściej dostaje mi się od samochodu kopa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najmocniej kopią samochody, a najbardziej uciążliwe są klamki w drzwiach, bo z nimi mam najczęstszy kontakt..

      Usuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wątek stary, ale zajrzałam tu bo mam ten sam problem 😞 Kopie mnie dosłownie wszystko,nawet woda. Kilkaset razy dziennie odczuwam to nieprzyjemne uczucie. Od czego to zależy? Gdzie szukać przyczyny?

    OdpowiedzUsuń
  28. Wątek stary, ale zajrzałam tu bo mam ten sam problem 😞 Kopie mnie dosłownie wszystko,nawet woda. Kilkaset razy dziennie odczuwam to nieprzyjemne uczucie. Od czego to zależy? Gdzie szukać przyczyny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aż tak nie mam, żeby kopała mnie woda, ale kopią mnie klamki, telefony czy nawet niektóre ubrania.
      Moim sposobem jest mocne klaśnięcie w ręce przed dotknięciem tych przedmiotów. Ale w miejscu pracy śmiesznie to wygląda, więc robię to, gdy nie ma nikogo w pobliżu;)

      Usuń
  29. No tak,mogliby sobie pomyśleć, że coś nie tak z Tobą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mnie to już zaczyna przerażać, bo czasem potrafi mnie naprawdę zdrowo "kopnąć". Nie wiem już czy mam się udać do lekarza, elektryka czy serwisu agd...:/

    OdpowiedzUsuń
  32. Obawiam się, że lekarz nam nie pomoże;)
    Chyba musimy się nauczyć z tym żyć tak jak na przykład z alergią na pewne produkty..

    OdpowiedzUsuń
  33. hej ja też tak mam, kopie mnie zlew, samochód, brama wjazdowa, inne osoby... i też zauważyłam że latarnie przy mnie gasną lub zaczynają migotać jak się zbliżam. Naprawdę jest to uciążliwe. Fajnie by było gdyby okazało się że jesteśmy "wyróżnieni" i mamy "moce" hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kopią metalowe przedmioty, ale jednak światła nie gasną, gdy się zbliżam;)
      Jednak wolałbym nie być wyróżniony w taki sposób;)

      Usuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. doręczam gazety! 300 skrzynek mnie kopie co dziennie! plus auto z którego wysiadam i wsiadam. nie liczę innych pokopanych rzeczy. mam dosyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ci współczuję tych 300 skrzynek dziennie. To muszą być tortury..

      Usuń
  36. Wątek ma swoje lata, ale jakże aktualny... W okresie zimowym wszystkie poręcze, klamki, wózki w sklepach są dla mnie nie do zniesienia :/ Dostaję dosłownie bolesne kopnięcia. Wyczytałam, że największym problemem jest tu garderoba i faktycznie częściej kopie mnie w takiej kurtce do której moje włosy się dosłownie kleją. Tak samo w trakcie sezonu troszkę cieplejszego najbardziej mi to dokucza jak chodzę w takiej śliskiej sportowej bluzie, nie mówiąc już o efektach dźwiękowych kiedy tę bluzę, albo kurtkę z siebie ściągam. Też tak macie dziewczyny? Pozdrawiam pokopane/nych! K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś myślałem, że niewiele osób ma taki problem jak ja. Niektórzy śmiali się albo nie dowierzali, gdy mówiłem im, że kopią mnie metalowe klamki albo poręcze.

      Po liczbie Waszych komentarzy pod tym postem widać, że problem dotyczy wielu osób.
      Chyba musimy po prostu z tym żyć. Jak z alergią na kurz albo na gluten ;)

      Usuń