14 grudnia 2013

Blogerzy to elita?



Nie można jednoznacznie stwierdzić ilu jest w Polsce blogerów. Wynika to chociażby z faktu, że sporo blogów jest na zagranicznych serwerach. Inną przyczyną jest to, że zdecydowana większość to martwe blogi. Ktoś je założył, dodał jeden post i nie pisze od kilku lat. Albo pisze raz na kilka miesięcy, a trudno nazwać to prowadzeniem bloga. Niektóre szacunki wskazują jednak, że w Polsce aktywnych jest ok. 500 tysięcy blogerów. Jak na państwo mające 38 milionów mieszkańców jest to mizerny wynik. Kolejną sprawą jest to, że bloger blogerowi nierówny. Wybitnych blogerów takich jak Kominek czy Kaśka Tusk jest w Polsce zaledwie kilkuset. Cała reszta to osoby mające kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń swojego bloga w ciągu roku.
Jednak przeglądając i komentując dziesiątki Waszych blogów, przychodzi mi na myśl pewna refleksja. Otóż nie zauważam na blogach pisania o żydostwie albo o czarnuchach czy pedałach. Mało kto pisze o polityce czy matce Madzi. Wiele blogów jest poświęcone określonej ścisłej tematyce albo stanowi jakby pamiętnik z życia autora. Zauważyłem, że większość osób piszących blogi jest bardziej tolerancyjna i racjonalnie myśląca niż ogół polskiego, trochę zaściankowego społeczeństwa.

40 komentarzy:

  1. Czy Kominek jest wybitny? Być może; nie mnie to oceniać. Tyle, że to właściwie już "zawodowy" bloger. Nie każdy musi mieć taką koncepcję na prowadzenie bloga. Mój z założenia ma być elitarny. Nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Jestem tu raptem ponad dwa miesiące i już obserwuję, jak na niektórych działa niespodziewana popularność. Bywa, że ich z kretesem przerasta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pobieżnie przejrzałam Twój blog; nie widzę adresu kontaktowego. Wobec tego powiem to tutaj. Podoba mi się formuła, którą przyjąłeś. Zupełnie niesłusznie "zazdrościsz" Kominkowi tudzież jemu podobnym:-)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle mnie zrozumiałaś. Nie zazdroszczę Kominkowi, nie zazdroszczę też Kaśce Tusk. Napisałem wybitni dlatego, że mają tysiące wejść i zarabiają na blogach dużą kasę.
      Podobnie jak uważam Władysława Bartoszewskiego za wybitnego polityka, chociaż nie zgadzam się z jego poglądami.
      A co do popularności to zgadzam się z Tobą. Niektórych z pewnością to przerasta.
      Jeśli chodzi o formułę bloga to staram się pisać o wszystkim. Mam nadzieję, że o wszystkim nie znaczy o niczym;)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. z zasady blogi komercyjne nie leżą w sferze moich zainteresowań. Nie zamierzam powiększać im oglądalności. Prywatne życie tego typu osób obchodzi mnie prawie tyle, co tak zwany zeszłoroczny śnieg. W poszukiwaniu ciekawych blogów kieruję się swoimi własnymi kryteriami.
      Nawiasem mówiąc, "zazdrość" była w cudzysłowie:-).

      Usuń
    3. Tak naprawdę, czasami bardzo trudno oddzielić to co jest komercyjne od tego co nie jest.
      Na przykład jeden z moich ulubionych artystów to Kazik. Zawsze śpiewał w zgodzie ze sobą, czasami niepopularne politycznie piosenki i trudno nazwać go komercyjnym artystą. Ale z drugiej strony jakoś musiał współpracować z branżą muzyczną, by być popularny..

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy wpis, oparty inteligentnych obserwacjach :-) Cieszę się, że tak pozytywnie postrzegasz naszą blogosferę. I chyba, na szczęście, masz bardzo dużo racji :-)

    Widocznie blogerzy "instynktownie" wyczuwają, że jeśli będą się babrać w nienawiści, krytyce, "nieszczęściach medialnych" i tragediach krajowych czy międzynarodowych - to albo ich nikt nie będzie czytał, albo będą narażeni na krytykę.

    Co innego dziennikarze i paparazzi... Ci nie mają żadnych oporów.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz obawiam się, że prawda jest też taka, że wielu blogerów boi się pisać krytyczne komentarze, żeby nie stracić wielu obserwatorów i tysięcy wejść.
      Na szczęście wielu pisze szczerze i bez lukru i to cenię.
      A to co robi większość dziennikarzy i paparazzich to dla mnie skurwysyństwo i żerowanie na ludzkich nieszczęściach.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Zarówno pod Twoją myślą dotyczącą blogerów, jak i dziennikarzy - muszę się podpisać wszystkimi czterema kończynami (a jakbym była facetem, to i piątą bym próbowała... ;-))

      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Wiesz nawet nie wiedziałem, że tą piątą też można się podpisywać. Widocznie ma więcej zastosowań niż myślałem;)

      Usuń
  4. Zazwyczaj jest tak, że dana osoba zakłada bloga o określonej tematyce..o takiej na które zna się najlepiej lub interesuje się daną dziedziną. Osoby, które zapuściły bloga to pewnie osoby których nie było to pasją, zainteresowaniem ani hobby, te osoby pewnie też nie chciały osiągnąć żadnego sukcesu związanego z prowadzeniem bloga albo nie zamierzają na nim zarabiać jak Kaśka Tusk ;)
    Czasami jest to wynik zazdrości i zwyczajnie jedni od drugich odgapiają pomysł na bloga..a później okazuje się, że wcale nie lubią tego robić i nawet nie chce im się pofatygować by go skasować. A może zwyczajnie myślą, że odbiorcy i czytelnicy przyjdą sami bez nakładu ich prac?!
    Powodzenia w prowadzeniu bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zawsze dziwiło to, że ktoś zakłada bloga, a w ogóle nic na nim nie pisze. Po co zaśmiecać w ten sposób blogosferę..
      Zgadzam się z Tobą, że komentarze i popularność bloga same nie przyjdą. Trzeba w to włożyć sporo czasu i pracy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Swoją drogą, blogerzy to ...jednak elita. Dlatego nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków z obserwacji tego środowiska. Nie są reprezentatywne dla całości populacji, nawet wziąwszy pod uwagę nasze polskie realia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę. Gdyby większość osób w Polsce miała taką tolerancję i zdrowe myślenie jak blogerzy to mieszkalibyśmy w krainie mlekiem i miodem płynącej:)

      Usuń
  6. Też zauważyłam, że blogerzy to w większości osoby o wysokiej kulturze, większej tolerancji ale tych osób w Polsce jest garstka, bo gdyby całe społeczeństwo takie było to żylibyśmy w kraju tolerancji, inteligentnych, rozsądnych opini a przecież tak nie jest. Prawdą jest też, że są osoby, które komentują i piszą własne notki "pod publiczke", nie wyrażają własnego zdania, boją się kontrowersyjnych tematów bojąc się o to, że ich blog przestanie być popularny. A przecież powinna liczyć się treść a nie liczba wejść.
    Mnie też irytują puste blogi, ktoś je założył, miał wielkie plany a potem po zaledwie jednej notce znudziło się pisanie. Cóż nie każdy musi pisać bloga, jeżeli ktoś stwierdził, ze nie chce mu się prowadzić bloga to niech przynajmniej go usunie, to nie jest trudne a przynajmniej nie będzie zaśmiecał blogowego świata kolejnym pustym nieaktywnym blogiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że jest tak mało aktywnych blogerów, ale pocieszające jest to, że jest ich coraz więcej.
      To prawda, że niektórzy są nijacy i nudni (nie poruszają kontrowersyjnych i trudnych tematów), ale jest całkiem sporo osób piszących szczerze i ciekawie.
      Mnie też wkurzają nieaktywne blogi, bo czasami wchodzę np. w kilka blogów pod rząd i okazuje się, że wszystkie są nieaktywne od wielu miesięcy albo i lat.

      Usuń
  7. Hej. Pomijając blogi które wygaszają wraz z drugim wpisem, uważam że ogólnie blogerzy to ludzie którym się CHCE. Z tego wynika, że są kreatywni i poświęcają swój czas ciekawym rzeczom. Dlatego chyba obserwujemy tutaj ten "sensowniejszy" odsetek społeczeństwa. Myślę, że ludzie zaściankowi nie starają się myśleć, rozwijać i nie robią rzeczy innych ponad podołaniu codzienności. Dlatego ich tutaj tak mało. Musi się CHCIEĆ żeby coś fajnego powstało :). Ja sama jestem w szoku jak miło zostałam tutaj przyjęta, ile ciepła mi się w blogosferze ofiarowuje :). A w prawdziwym życiu, cóż dziwnie bywało :). Ludzie potrafią wykrzykiwać i mieszać, a jak przychodzi co do czego to ani argumentów ani faktów albo jakichkolwiek źródeł danej opinii :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że aktywni blogerzy to osoby, którym się chce. Wbrew pozorom, pisanie bloga wymaga dużego nakładu czasu i też trzeba sporo myśleć. Natomiast przeróżni frustraci ziejący nienawiścią piszą jako anonimowi i obrażają kogo tylko się da.
      Ja też jestem zdziwiony, że dostaję tyle miłych komentarzy, chociaż ideałem nie jestem:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Ostatnio o tym myślałam, że jak wchodzę na "stałe blogi", to po prostu zaskoczenie mnie ogarnia, ci ludzie sa tacy wyrozumiali, tacy mądrzy, żeby wszyscy tacy byli.. ;] Zauważyłam, że ludzie piszący blogi sa (w większości) wartościowi i nie sądzę aby ktokolwiek udawał, chyba ze ktoś pisze pod publikę, ale wtedy da sie wyczuć chociażby po komentarzach typu: "super wpis, przyjdź do mnie" ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytając Twój komentarz przyszło mi na myśl, że blogosfera to jest jakby inny świat. O wiele bardziej przyjemny, życzliwy i optymistyczny niż ten za oknem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. chociaż jak sie trafi na jakąś "zadziorę", to już nie jest tak kolorowo ;]
      Zastanawiam się jaki będzie Twój kolejny wpis, bo ten jest Twoim następnym, o którym ja ostatnio myślałam. Ale spokojnie, to były tylko myśli, nie powielę go ;)

      Usuń
    2. Widocznie czytasz w moich myślach;) A najśmieszniejsze jest to, że nie mam jakiejś określonej listy tematów na posty i określonej kolejności, a Ty i tak wiesz o czym napiszę:)

      Usuń
    3. A ja jak wpadnę na jakiś ciekawy temat, to zapisuję go hasłowo na kartce, bo boję się że później o wszystkim zapomnę :D

      Usuń
  10. "Niektóre szacunki wskazują jednak, że w Polsce aktywnych jest ok. 500 tysięcy blogerów. Jak na państwo mające 38 milionów mieszkańców jest to mizerny wynik."
    Mnie to akurat cieszy. Nie idźmy w ilość, idźmy w jakość.

    "Otóż nie zauważam na blogach pisania o żydostwie albo o czarnuchach czy pedałach. Mało kto pisze o polityce czy matce Madzi."
    Blog to miejsce do refleksji, a nie taniej sensacji dla mas. Tak mi się przynajmniej wydaje.

    "Zauważyłem, że większość osób piszących blogi jest bardziej tolerancyjna i racjonalnie myśląca niż ogół polskiego, trochę zaściankowego społeczeństwa."
    A to z kolei powoduje niewielką ich popularność. Ludziom nie chce się czytać, myśleć... gotowe teksty i schematy dostają pod nos wprost z ekranu telewizora. Bolgerzy - elita? Wydaje mi się, że raczej trochę olewana i niewygodna ta elita.
    To jest temat do przemyśleń...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ludzie najbardziej lubią tanią sensację. Tu media pokażą jakieś dzieci rozerwane przez bombę, tu pokażą gołą panią z dużym biustem, tu pokażą cuda Jana Pawła II, a wszystko to na jednej stronie w gazecie..
      Szkoda, że wielu ludzi wiedzę o świecie czerpie z tabloidu albo programu informacyjnego w tv..

      Usuń
  11. Ja na swoim blogu staram się wydobyć z życia pozytywy. Z resztą tak jak w samym życiu. Czasem zerkam na blogi osób, które najwidoczniej są połączeniem emo z emu i chce mi się śmiać. No ale niech się wyrażają... Może będą z tego jakieś dzieci:P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie żyjemy w Korei Północnej i każdy ma prawo korzystać z internetu i pisać głupoty i beznadziejne teksty.
      Co do bloga to też staram się, żeby miał on optymistyczne przesłanie:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Hm.. Sądzę, że jeżeli ktoś pisze i ktoś to czyta, cechuje taką osobę wytrwałość, otwarty umysł, kreatywność... coś co przyciąga ludzi. By stworzyć naprawdę dobry tekst, trzeba być niewątpliwie osobą myślącą, która potrafi dostrzec to co dzieje się wokół, nawet jeśli pisze jedynie o tym co spotyka ją na co dzień - w domu, w pracy, w szkole. Nic więc dziwnego, że wydaje Ci się, że to ta może ciut "lepsza" część naszego społeczeństwa.
    I szczerze mówiąc wcale nie przeszkadza mi, że blogów jest wbrew pozorom dosyć mało. Wydaje mi się, że łatwiej jest z nich wyłuskać te najlepsze, które mogą jakoś wpłynąć na naszą codzienność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że pisanie bloga wymaga pewnych predyspozycji i talentów, ale też dużej wytrwałości.
      Pewnie dlatego tych blogów jest tak mało:)

      Usuń
  13. elita? nie mam nic przeciwko :) blogowanie to fajna sprawa jeśli ma się coś do powiedzenia. i jeśli potrafi się pisać. coby innym sprawiać przyjemność, a nie zanudzać :) tolerancja? otwartość? czy ja wiem, po prostu osoby, które się publicznie wypowiadają są kulturalne i inteligentne, więc raczej nikt na blogu nie użyje słów "czarnuch" czy "pedał". ważne, żeby nikogo nie urazić swoimi poglądami, które każdy może mieć różne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mogą być rasistami czy homofobami, ale nie piszą o tym na blogach, bojąc się reakcji innych..
      Ale ważne, że przeważnie jest ta kultura i tolerancja w blogosferze:)

      Usuń
    2. jeśli nie w polityce i mediach, to chociaż tutaj :D

      Usuń
  14. Nic tylko się cieszyć z tego jakich mamy blogerów :)) i ja mam to szczęście, że trafiam na naprawdę świetnych i wartościowych ludzi, którzy wiedzą o czym piszą mają konkretną wiedzę na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeważnie też trafiam na takie osoby:) Oczywiście pomijając dziesiątki nieaktywnych blogów.

      Usuń
  15. Osobiście nie wydaje mi się, aby całą blogosferę można było podpiąć pod hasło "elita". Pewnie, że jest dużo ciekawych blogów, z wartościowymi wpisami, ciekawym komentarzem świata i generalnie takich, które chce się czytać. Mają coś do przekazania i tak jak jeden z wcześniej komentujących czytelników napisał: „im się po prostu chce”. I to ich właśnie wyróżnia. Łatwo jest narzekać, trudniej się cieszyć. Dlatego jest też mnóstwo blogów-pamiętników, które zazwyczaj nie przedstawiają sobą niczego: tą rzucił chłopak, a ona go wciąż kocha; ten zaspał na zajęcia i nie odrobił zadania; a ta z kolei po raz któryś pokłóciła się z mama i całą złość przelewa w internet... Wybacz, ale pomimo całej mojej tolerancji, z takich blogów po prostu uciekam...
    Elita zawsze kojarzyła mi się z wąskim gronem osób, do którego trudno się dostać, bo trzeba spełniać wysokie standardy. Patrząc na Polskę i statyczne przeliczenia – blogerzy mogą być postrzegani jako elita, ale patrząc na jakość prezentowanej treści – to już niekoniecznie. Wszystko zależy od przypadku bloga.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o charakter blogów to mam podobne odczucia jak Ty. Ja też nie przepadam za takim blogami, w których ktoś pisze, że spóźnił się na zajęcia, dostał dwójkę z matematyki albo, że pada deszcz za oknem.
      Takie blogi nie wnoszą nic ciekawego ani mądrego.
      Z kolei są też blogi zajmujące się tylko jednym tematem. Na przykład historią, modą, sportem czy wychowaniem dzieci. Na pewno są one ciekawe i zawierają fajne treści, ale dla mnie są trochę za nudne.
      Dlatego założyłem bloga o wszystkim i ciągle się staram, żeby o wszystkim nie znaczyło o niczym..
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. "Pada deszcz za oknem" - moja ulubiona kategoria! Jak mogłam o niej zapomnieć? ;-) A tak na poważnie to blogi tematyczne wymagają ogromnej wiedzy już na samym początku prowadzenia bloga, więc jest to porządne wyzwanie. Dzięki temu rzeczywiście są tam wartościowe teksty, które można poczytać i coś z nich wynieść. Takie naprawdę lubię ;-) I to może być przykład „jakościowej” elity.
      Dodam jeszcze, że pisanie o wszystkim tak, by nie było o niczym to zadanie (wbrew pozorom) bardzo trudne :-)

      Usuń
  16. blogerzy to elita? hmm... nie jestem bloogerką, nie żyję z tego i to zajęcie nie stanowi 99% mojego życia więc może nie powinnam się wypowiadać, ale mam swoje zdanie więc powiem, że dla mnie to nie jest elita, elit szukam i znajduję w zupełnie innym świecie. Świat wirtualny jest trudny do zweryfikowania i nigdy nie wiemy, czy autor sam tworzy, czy ma takie poglądy czy podąża za modą. Poczytność blooga i jego statystyka nie świadczy jeszcze o jakości "dzieła", to jest właśnie moda i bycie trendy, jest wiele stron prowadzonych przez fantastyczne, kreatywne osoby, które nawet nie chcą mieć "tłumów" gości, tworzą ponieważ są nieprzeciętni. Bloogów modowych nie odwiedzam więc nie będę też oceniać, to jest moda i nie mam na myśli odzieży, ubioru tylko taki trend, którego ja absolutnie nie rozumiem i nigdy się nie podporządkuję żadnej dziewczynce, które będzie mnie przekonywać, że ona wie lepiej co powinnam teraz nosić i w czym poczuję się np. kobieco, nikt poza mną tego nie wie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz mi nie chodziło o blogerów, którzy nie pracują, a zarabiają tylko na pisaniu bloga, bo takich osób jest w Polsce zaledwie kilkaset. Pisząc o blogerach myślałem o wszystkich osobach prowadzących blogi.
      Jeśli chodzi o blogi modowe to ja też nie zaglądam na nie, pewnie dlatego, że jestem facetem (chociaż są też faceci interesujący się modą).
      Co do kreatywnych i utalentowanych osób to myślę, że prędzej czy później ich blogi staną się popularne i chętnie czytane:) Tylko oczywiście muszą nad tym pracować.

      Usuń
  17. Dochodzę do podobnych wniosków jak Ty, przeglądając blogi. Dlaczego tak mało bloggerów podejmuję się ciężkich tematów? Z czego to wynika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wynika to z tego, że wielu blogerów boi się opinii innych, negatywnych komentarzy itd.

      Usuń