17 listopada 2013



Czy mamy prawo do prywatności?



Mamy prawo do prywatności. Ale tylko w teorii. Bo gdy rozejrzymy się po ulicach, zobaczymy, że wszędzie wokół nas są kamery. Na ulicach kamery. W sklepach kamery. W urzędach kamery. Wszędzie czujnie nas śledzą.
Idziemy chodnikiem albo jedziemy samochodem. W każdej chwili możemy zostać wylegitymowani przez patrol policji albo innych służb. Włączamy komputer. Facebook to raj dla służb specjalnych i przestępców. Zresztą i tak wszystko co piszemy w internecie i czego słuchamy czy oglądamy jest pod czyimś czujnym okiem. Gdy rozmawiamy przez telefon, ktoś może słyszeć naszą rozmowę, a billingi telefoniczne są przechowywane przez kilka lat. Nie wspominam już o dostępie banków do naszych kont bankowych. Tyle teorii.
Przejdźmy teraz do smutnej praktyki. Mam znajomego policjanta. Pewnego dnia po wyjściu z pracy zobaczył, że jego samochód ma porysowaną karoserię i przebitą oponę. Widocznie nie spodobał się jakiemuś przestępcy, którego zatrzymał. Ale skoro komisariat nie ma wewnętrznego, chronionego parkingu to przestępcy widzą jakim autem jeździ policjant, z którym mieli do czynienia i mogą z nim robić co chcą. Inny przykry przypadek. Jechałem kiedyś w nocy z moim krewnym prawnikiem do jego domu. Ku mojemu zdziwieniu i przerażeniu przed bramą wjazdową w zupełnych ciemnościach stał jakiś człowiek. Myślałem, że to jakiś przestępca albo pijany bezdomny. Okazało się, że ten ktoś chciał dać mojemu krewnemu łapówkę za pozytywne załatwienie jakiejś sprawy w sądzie. Widocznie musiał go śledzić wracającego po pracy by dowiedzieć się gdzie mieszka.
Tak naprawdę prywatność to fikcja. Jedyne co możemy zrobić to być w porządku wobec prawa, żeby żadne służby się do nas nie przyczepiły.

30 komentarzy:

  1. Tego prawa jest coraz mniej, bo albo ktoś Nas kameruje, albo podsłuchuję.. ale co zrobić? za bardzo rozwiązania nie widzę, niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaję, że z biegiem lat naszej prywatności będzie coraz mniej. I to w każdej dziedzinie. Niestety..

      Usuń
  2. Bo przecież wszyscy kradną i nie ma kasy dla ochroniarzy. Taka prawda. Raz się kupi dobrą kamerę, a ochroniarzy trzeba opłacać... Pozdrawiam -> http://foch4ever.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam kilka osób, które pracują w sklepach. Niestety pomimo tego, że są ochroniarze i kamery, dalej bardzo dużo ludzi kradnie. Ludzie są pomysłowi i kradną w miejscach gdzie nie patrzy ani ochrona ani oko kamery.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Wydaje mi sie, ze pojecie prywatnosci kazdy rozumie inaczej. Kiedys czytalam wypowiedz, ze dopoki nikt nie obserwuje nas w toalecie to naruszenia nie ma. Uwazam, ze kazdy zatacza linie prywatnosci sam. Oczywiscie sa sytuacje, ktore opisales ale czy to az tak wiaze sie z prywatnoscia? Prywatnoscia nie jest to co dzieje sie w Twoim zyciu ? Sprawy rodzinne ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sytuacjach, które opisałem chodziło mi o to, że niektórzy mogą sobie nie życzyć żeby ktoś obcy (np. przestępca) wiedział jakim autem jeździ policjant, który go aresztował albo gdzie mieszka sędzia, który wydał na niego wyrok. Zgadzam się, że prywatność to sprawy rodzinne. Ale to jakim samochodem jeździmy i w jakim mieszkaniu lub domu mieszkamy to także prywatność.

      Usuń
    2. Moze jestem zbyt mocna w tym co powiem ale tak juz jest. Jesli ktos nie chce, zeby ktos widzial jakim samochodem jezdzi, niech nie kupuje samochodu. W momencie kiedy decydujesz sie na taki zawod a nie inny musisz zdawac sobie sprawe z ryzyka. To tak samo jak celebryci. Bo gazety to bo gazety tamto. Chcesz miec swoja przestrzen i prywatnosc, chron ja. Albo nie wchodz tam gdzie jej nie bedziesz mial. Rozwazaj swoje decyzje, pomysl zanim cos postanowisz, albo nie narzekaj.

      Usuń
    3. Ja akurat chronię swoją prywatność. Nie mam nawet facebooka (co w dzisiejszym świecie jest dziwne). W tym poście chciałem zwrócić uwagę na szerszy problem, który tak naprawdę dotyczy praktycznie każdego i nikt przed nim nie ucieknie.

      Usuń
    4. Naleze do grona osob, ktore sa za facebookiem. Co prawda nie postuje, nie pisze o czym mysle, mam jedno profilowe zdjecie, ale facebook daje mi mozliwosc tanszego kontaktu ze znajomymi czy rodzina za granicy niz na przyklad telefon...
      Z ostatnim stwierdzeniem zgadzam sie calkowicie, aczkolwiek, chyba nie mozna mowic o problemie, skoro sami (czlowieczenstwo) do tego doprowadzilo.

      Usuń
  4. Masz rację co do prywatności ale mnie jakoś szczególnie to nie przeraża ani nie przytłacza. Czasami nawet zapominam o tym, że w sklepie w którym jestem kamery rejestrują co robimy. Uważam, że nie ma przed tym ucieczki i taka kolej rzeczy- świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po prostu trzeba być uczciwym i nie łamać prawa a wtedy nie mamy czego się bać np. tego, że nagrywa nas kamera.

      Usuń
  5. Porusza Pan bardzo istotne dla mnie kwestie na swoim blogu, dzisiejszego wieczora przeczytałam prawie wszystkie wpisy.
    A co do kamer i ich skuteczności np jeżeli chodzi o wykrywanie przestępstw to w wielu miejscach nie sprawdza się wcale czy system jest skuteczny. A jeżeli już to ciężko udowodnić ich skuteczność (niewyraźny obraz etc.). Kamery prowadzą też do tego że ludzie na pewne rzeczy nie reagują (przecież jest kamera). A prywatność no cóż chyba bardzo o nią ciężko, chyba trzeba byłoby odciąć się od całego współczesnego świata.
    Pozdrawiam,
    A. M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz:)
      Zawsze staram się pisać posty, myśląc o tym by były one interesujące, dla osób zaglądających na mojego bloga.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Prywatność to fikcja! - zgadzam się całkowicie. Co gorsza często sami się tej prywatności pozbawiamy zakładając konta na wszelkiej maści portalach społecznościowych i publikując najbardziej intymne szczegóły z życia, a później są pretensje i szloch ponieważ ktoś to wykorzystuje. Myśleć ludzie !
    Ważny wpis brawa dla autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też dziwi to, gdy ktoś np. zamieszcza zdjęcia pokazujące co ma w mieszkaniu, później pisze, że wyjeżdża na 2 tygodniowe wakacje w Turcji. Złodzieje mogą więc okradać mieszkanie jak tylko chcą.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z jednej strony monitoring, billingi, to wszystko pomaga np przy schwytaniu sprawcy przestępstwa ale z drugiej strony, to jest przerażające, że praktycznie non stop śledzone są nasze poczynania. Nigdy nie wiemy czy akurat ktoś nas nie kontroluje, nie nagrywa, nie sprawdza. Podsłuchiwane są nasze rozmowy telefoniczne, sprawdzane smsy, skrzynki z wiadomościami. Jak trzeba uważać aby nie palnąć gdzieś czegoś głupiego, co może być źle odebrane..
    Świetnie opisany temat, Onet powinien ten wpis polecić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa:) Jeśli chodzi o Onet to na pewno by nie polecili, bo polecają tylko swoje blogi..

      Usuń
    2. A Ty nie masz bloga na Onecie, widzę już widzę, mój błąd.. ;]

      Usuń
  9. Myślę, że w tym całym podsłuchiwaniu i podglądaniu Nas trzeba po prostu przestrzegać prawa i nie dawać powodu, żeby ktoś wykorzystał jakieś informacje przeciwko nam.
    Aczkolwiek ja np. głupio się czuję, kiedy gadam z kimś przez telefon czy skype i pomyślę sobie, że ktoś może słyszeć moją rozmowę..

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pokazała nam sytuacja z Ameryki i tym byłym agentem, prywatności już nie ma od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stany Zjednoczone są wielkim żandarmem świata i obrońcą pokoju więc muszą podsłuchiwać nawet swoich przyjaciół i sojuszników:)

      Usuń
  11. Powaliła mnie reklama sklepu z gadżetami służącymi do podłuchu - przerażające, nawet gdybym była zdradana wolałabym o tym nie wiedzieć - głupia nieświadomość...
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę, że czasem lepiej nie wiedzieć pewnych rzeczy. Żeby być zdrowszym i spać spokojnie..
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Głupota podglądaczowi minie ale dziury w sercu, którą sam sobie zrobił ciekawością nikt mu nie zaceruje
      Czyli lepiej nie wiedzieć wiele i żyć zdrowiej
      http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

      Usuń
  12. myślę, że żyjemy w czasach, w których o prywatności należy zapomnieć, jest zbyt niebezpiecznie w sensie globalnym i informacje są zbyt "cenne" by ich nie zbierać nawet kosztem obywateli, smutne, denerwujące, ale chyba już kompletnie niezależne od Nas... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety służby specjalne muszą się czymś wykazywać, bo inaczej zostałyby zlikwidowane albo zredukowane przez polityków..
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prywatność nie istnieje.Gdy się tak zastanowię to przychodzi mi na myśl tylko jedna opcja.Schować się głęboko w jaskini i na powierzchnie nie wychodzić za często żeby nam foty satelitarnej nikt nie zrobił, gdy będziemy się ukradkiem skradać wśród drzew.Świetny tekst.

    p.s.Dodałem linka do tego wpisu u siebie bo warto polecać taki blog:)

    OdpowiedzUsuń
  15. To prawda. Teraz dzięki zdjęciom satelitarnym i innym, można zobaczyć co ktoś ma w ogrodzie albo przez okno w mieszkaniu..

    Dzięki za miły komentarz i dodanie linka:)

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest straszne. Inwigilacja z roku na rok jest co raz bardziej widoczna. Aż strach się bać co będzie za kilkanaście lat..

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś służby specjalne musiały się bardziej wysilać. Dzisiaj wystarczy, że włączą facebooka, bloga albo google maps i już mają dziesiątki informacji o kimś..

    OdpowiedzUsuń