16 października 2013



Poczucie własnej wartości większe niż wieża Eiffla

Opowiem Wam prawdziwą historię, która jest z jednej strony komiczna, ale z drugiej pouczająca. Pewnego dnia moja szefowa zatrudniła nowego pracownika. Owym pracownikiem była kobieta, która skończyła dobre studia, miała świetne oceny i nagrody rektorskie. Przyszedł dzień, w którym miała rozpocząć pracę ale nie przyszła w ogóle do roboty. Wkurzona szefowa zadzwoniła więc do niej i zapytała dlaczego nie ma jej w pracy. A na to pani z poczuciem własnej wartości większym od wieży Eiffla odpowiedziała: myślałam, że nie muszę przychodzić do pracy, tylko mogę siedzieć w domu, a gdyby działo się coś ważnego albo pilnego to wtedy bym przychodziła. Mojej szefowej szczęka opadła i podziękowała jej za pracę.. Też chciałbym móc tak powiedzieć do przełożonego ale musiałbym chyba trafić szóstkę w totka..

3 komentarze:

  1. Sytuacja komiczna, nie powiem ;) Pytanie: Czy to pycha czy głupota? ps. zauważyłem, że dodałeś mnie do listy blogów - dzięki :) Tylko jakiś dziwny podpis wyszedł :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie i pycha i głupota. Albo kobieta ma na tyle kasy, że nie musi pracować.
    A zmieniłem nazwę Twojego bloga na bardziej czytelną.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam. Wpadam z rewizytą i przeglądam Twojego bloga. Pozwolę sobie nawet skomentować ten wpis, bo mnie lekko rozbawił ;)

    Nawet nie wiem co dokładnie napisać... Ta Pani była chyba nieźle stuknięta, że tak zrobiła, albo naprawdę znalazła coś lepszego i było jej już wszystko jedno. :)

    Pozdrawiam,
    Anonimowy.

    OdpowiedzUsuń