2 sierpnia 2013

Sezon ogórkowy w pełni. Także na blogach..

2 sierpnia. Sam środek sezonu ogórkowego. Zamknięte przedszkola, szkoły, uczelnie wyższe. Zamknięte niektóre stowarzyszenia, fundacje, rady dzielnic, szkoły sztuk walki, grupy religijne. Na ulicach mniej samochodów, w autobusach mniej ludzi. Pełne turystów za to są nadmorskie kurorty jak Sopot czy Władysławowo. Pełne są górskie kurorty jak Zakopane. A na wielu blogach, na które chętnie wchodzę widać bardzo mało nowych postów. Wielu ludzi piszących blogi z pewnością leży teraz na plaży lub chodzi po górach. To dobrze bo trzeba odpocząć i wykorzystać okazję jeśli jest fajna pogoda i gorąco jak w ostatnich dniach. Natomiast jeśli chodzi o różne instytucje i kluby to wkurza mnie, że są zamknięte w wakacje. Chodziłem kiedyś na zajęcia sportowe. Ćwiczenia odbywały się w szkole (jak większość sztuk walki i innych ćwiczeń). Strasznie wkurzało mnie to, że ćwiczenia nie odbywały się cały lipiec i cały sierpień. To jest potężna ilość czasu. Chodziłem kiedyś na odnowę w Duchu Świętym. Spotkań także nie było w lipcu i sierpniu. Nie rozumiem dlaczego tak wiele instytucji, klubów i grup jest nieczynnych w przez cały lipiec i sierpień. Ja na przykład chętnie bym poszedł poćwiczyć w lipcu w sali szkolnej albo coś załatwić w sierpniu w radzie dzielnicy. Nie twierdzę oczywiście, że trenerzy, księża czy radni nie powinni mieć urlopów ale policjanci czy pielęgniarki też chodzą na urlopy a komisariaty czy szpitale funkcjonują 24 godziny na dobę. Ale już nie przynudzam. Wszystkim blogowiczom i jednocześnie uczniom, studentom czy pracownikom życzę dużo Słońca i udanych urlopów.

3 komentarze:

  1. Bo w Polsce ludzie lubią mieć dużoooo wolnego, im więcej tym lepiej, wycisnąć ile się da. Bo nie wystraczy urlop 20 lub 26 dniowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też zawsze to wkurzało, człowiek chce konstruktywnie wykorzystać czas, ale niestety... Wszystko pozamykane, wszyscy wyjechali i weź tu nie zwariuj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zgodziłabym się z tym "wyciskaniem wolnego" ile się da. Dużo osób ma podobnie jak np. ja, po trzech latach krótkich urlopików(ok.5 dniowych) poszłam w tym roku na 2 tygodnie, ale z zeszłego urlopu mam jeszcze do wykorzystanie 12 dni, bieżącego urlopu nawet nie "ruszyłam" ciągle mam 26 dni, w sumie 38 dni do wykorzystania, kiedy? Nie wiadomo ponieważ szefostwo niechętnie udziela urlopu i nie dlatego, że jest tak dużo pracy, ale dlatego, że nie chce. Ale na temat pracownik-pracodawca to mogłabym długo rozmawiać, a w końcu są wakacje więc lepiej poruszać lżejsze temat. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń