11 sierpnia 2013



Jestem konsekwentny, a mam słomiany zapał.. Jak to możliwe?

Czasami zastanawiam się jak można być konsekwentnym i jednocześnie mieć słomiany zapał. Przecież to paradoks. Ale ja właśnie taki jestem! Gdy się czegoś podejmuję robię to dokładnie i konsekwentnie ale szybko mi się to nudzi. Na przykład gdy chodziłem na grupę DDA to starałem się chodzić na każde cotygodniowe spotkanie nawet gdy byłem zmęczony, bolała mnie głowa albo miałem napięty grafik. Ale po około roku chodzenia na grupę czułem coraz mniejszą potrzebę chodzenia na DDA i coraz większą nudę. Może zrobiłem błąd, że nie chodziłem tak jak większość osób czyli raz na 2 czy 3 tygodnie. Ale wtedy gdy chodziłem co tydzień na każde spotkanie czułem się dumny, że jestem taki konsekwentny. Podobnie było z grupą religijną. Chodziłem na każde spotkanie przez kilka miesięcy a później całkiem mi się znudziło. Tak sobie myślę, że chyba czułem jakiś wewnętrzny przymus, że muszę być na każdym spotkaniu grup na które chodziłem, nieważne jak się czułem. Gdy szedłem na grupę czułem się zadowolony z siebie, gdy nie mogłem pójść z jakiegoś ważnego powodu, czułem złość. Podobnie było z szukaniem pracy. Przez kilka miesięcy wysyłałem dużo CV, chodziłem na rozmowy kwalifikacyjne itd. A od kilku miesięcy nie wysłałem nawet jednego CV. Moje bycie konsekwentnym a jednocześnie słomiany zapał odnosi się do wszystkiego. Z jednej strony jest to wada bo robię coś przez kilka miesięcy a później całkiem przestaję. Ale z drugiej strony dzięki temu poznaję różne osoby, zdobywam wiedzę, robię coś dla siebie, zdobywam jakieś doświadczenie.

3 komentarze:

  1. a ja myślę, że jesteś po prostu inteligentnym i ciekawym świata człowiekiem i gdy już zgłębisz wiedzę, dowiesz się tego, czego chciałeś szukasz nowych bodźców... To chyba nie słomiany zapał to "głód" życia, a to jest cudowna cecha :) Bardzo Ci dziękuję za ostatni komentarz na moim bloogu, był dla mnie bardzo ważny, dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma za co:) Ja zawsze myślałem, że mam słomiany zapał ale może jest coś w tym co piszesz o szukaniu nowych bodźców. Może rzeczywiście jest to dobra cecha..
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też miałem długi czas słomiany zapał. Najpierw byłem czymś podekscytowany i chciałem to zrobić jak najszybciej, a później mi to przechodziło. Teraz jakoś mniej to odczuwam i myślę, że jestem bardziej konsekwentny, ale czuję, że i tak jeszcze wiele pracy nade mną by się z tym uporać :)
    pozdrawiam
    popo14
    http://ddawsieci.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń