27 czerwca 2013



Rozmowa trudniejsza niż wyjście na wysokie góry..

Często łatwiej przebiec maraton, wyjść na wysoką górę czy przepłynąć wpław jezioro niż odbyć szczerą, trudną rozmowę. Niedawno ja odbyłem taką rozmowę z moim ojcem. Przygotowywałem się do niej w myślach przez kilka miesięcy ale i tak było mi trudno. Pogadaliśmy o naszych trudnych relacjach, których już nie da się całkowicie naprawić, o moim dzieciństwie, o jego alkoholizmie i złych, niszczących zachowaniach. Przerażające jest to, że mój ojciec nie pije od kilkunastu lat a dopiero kilka dni temu odbyliśmy taką szczerą rozmowę. Rozmawialiśmy czasami o samochodach, pogodzie, pracy czy sporcie ale bałem się rozmawiać z nim o uczuciach czy emocjach i rozmów na takie tematy nie było. Cieszę się, że ojciec nie pije od wielu lat, bo gdyby pił taka rozmowa nie mogłaby się odbyć i skończyłaby się na pewno jego wyzwiskami i krzykiem. Jestem dumny z siebie, że udało mi się zainicjować taką rozmowę chociaż bardzo się bałem. Nie powiedziałem o wszystkim co chciałem z powodu strachu, ale powiedziałem o kilku uczuciach z dzieciństwa, które mnie męczyły do tej pory i trochę mi ulżyło. Wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni i jedna rozmowa nie uleczy relacji, które zniszczył mój ojciec ale cieszę się, że pogadaliśmy o tym co mi leżało na sercu. Jeszcze wiele trudnych rozmów przede mną z różnymi ludźmi ale mały krok już zrobiłem. I cieszę się, że pokonałem swój strach.

15 czerwca 2013



Pracownicy służb mundurowych to alkoholicy?

Mój ojciec jest żołnierzem zawodowym i alkoholikiem. Mam kilku znajomych, którzy są żołnierzami zawodowymi i policjantami. Wszyscy ostro piją. Na pewno część z nich jest uzależniona od alkoholu. Kilku policjantów, których znam jeździ autem po pijaku. Niektórzy lubią kogoś wypałować lub dać po pysku. Kiedyś sam myślałem by pracować w mundurówce. Emerytura po 15 latach pracy, zwolnienie lekarskie 100% płatne, 13 pensja, mundurówka, możliwość otrzymania mieszkania służbowego itp. Co prawda pracuję w beznadziejnym zawodzie ale cieszę się, że nie zdecydowałem się na pracę w służbach mundurowych. Nie twierdzę, że wszyscy policjanci, żołnierze czy strażnicy więzienni są alkoholikami. Ale prawdą jest, że nie znam ŻADNEGO żołnierza czy policjanta, który nie lubi sobie wypić. Myślę, że noszenie mundurów, pagonów, poczucie władzy sprzyja różnym patologiom. Patologiom sprzyja także wielki poziom stresu. Policjanci są wyzywani, obrażani, straszeni przez przestępców. Są też wyśmiewani i wyszydzani przez głupią młodzież jak ostatnio na plaży w Gdyni w słynnym filmiku zamieszczonym na youtube. Nie wspominam już o ciężkiej pracy pracowników służby więziennej. Przyznaję, że praca policjanta, żołnierza, strażnika granicznego czy pracownika służby więziennej jest trudna i stresująca. Nie usprawiedliwiam jednak tego, że ludzie pracujący w tych zawodach nadużywają alkoholu i stosują przemoc. W Polsce pracownicy służb mundurowych stanowią potężną siłę. 100.000 żołnierzy, 100.000 policjantów, 30.000 funkcjonariuszy służby więziennej itp. Gdy dodamy straż pożarną, straż graniczną i inne formacje to mamy w naszym kraju kilkaset tysięcy pracowników służb mundurowych. Wszyscy oni mają wielki wpływ na bezpieczeństwo i w ogóle funkcjonowanie naszego państwa. Niestety bardzo wielu z nich to osoby uzależnione od alkoholu.

11 czerwca 2013



Czasami z wielkiej tragedii powstaje wielkie szczęście!!

W pewien słoneczny dzień mój ojciec zdemolował dom. Zniszczył różne sprzęty, powybijał szyby. Ta wielka tragedia dla mojej mamy i rodzeństwa przepełniła czarę goryczy. Mama, która do tej pory była uległa wobec ojca postawiła mu warunek: albo przestaniesz pić i zaczniesz terapię albo nie masz nigdy więcej wstępu do domu. Ojciec przepraszał, przynosił kwiaty ale w końcu skapitulował i rozpoczął terapię Anonimowych Alkoholików. Zrobił to z niechęcią i złością ale minęło już kilkanaście lat odkąd nie pije alkoholu. Aż trudno mi w to uwierzyć. Można to traktować jako cud ale niestety musiało dojść do takiej tragedii aby przestał pić. Jestem pewien, że gdyby nie doszło do tej awantury i niszczenia sprzętów domowych to mama nigdy nie odważyła by się na taki krok. Podziwiam jej odwagę. Podziwiam także ojca, że tak długi czas jest abstynentem, chociaż nieraz byłem świadkiem jak nawet jego rodzice przy okazji imprez mówili, że jak wypije 1 kieliszek to nic mu się nie stanie a on cierpliwie odmawiał. Wiem, że tych krzywd, które ojciec wyrządził mi oraz innym bliskim nie da się naprawić. Ale cieszę się, że odkąd nie pije można z nim porozmawiać a nie jak wcześniej gdy pił słuchać rozkazów i wyzwisk. Nigdy nie będzie idealnie w naszych rodzinnych relacjach ale i tak jestem szczęściarzem, że mój ojciec jest trzeźwym alkoholikiem. Rozumiem i współczuję osobom, które muszą pod jednym dachem męczyć się i cierpieć przez alkoholika. To jest strasznie dołujące i zostawiające ślad na całe życie.
Kolejnym przykładem jak z tragedii powstaje wielkie szczęście jest historia mojej krewnej. Moja krewna Anna mieszkała z mężem. Mieli dziecko, ona nie pracowała bo jej mąż świetnie zarabiał. Niestety doszło do rozwodu, a że dom należał do męża, Anna została wyrzucona z domu z kilkuletnim dzieckiem. Była bez pracy i mieszkania. Wynajęła mieszkanie, zaczęła pracować jako sprzątaczka. Po kilku latach założyła własną firmę. Obecnie jest zamożną osobą. Ma dom, wypasiony samochód, stać ją na wakacje na Kubie czy w Meksyku. A gdyby nie rozwód i wyrzucenie z domu dziś mogłaby być zgorzkniałą kurą domową, która nigdy nie pracowała.

8 czerwca 2013



Pisanie bloga jako forma terapii?



Są różne strony internetowe. Są strony przestępcze z pornografią dziecięcą czy strony faszystowskie. Są strony satanistyczne. Są tysiące stron i forów internetowych, na których wyzywa się i obraża innych w chamski i prostacki sposób. Prawdą jest też to, że różne służby specjalne sprawdzają nas i inwigilują na przeróżnych portalach społecznościowych, blogach i różnych stronach internetowych. Prawdą jest, że internet ma tysiące wad i niedoskonałości. Ale prawdą jest, że korzyści z internetu są dużo większe niż straty. Możemy przez niego robić zakupy, przelewy bankowe, pogadać z kimś przez Skype, oglądać filmy, słuchać muzykę, pograć w gry czy poczytać ciekawe informacje. Jeśli chodzi o blogi to niektórzy na swoich blogach mają tysiące wyświetleń dziennie i zarabiają po 30.000 zł miesięcznie od różnych firm i reklamodawców. Super sprawa. Podziwiam takie osoby. Mnie blog nie daje żadnych korzyści finansowych ale daje mi dużą satysfakcję gdy widzę, że ktoś dodaje ciekawe komentarze, po których widać, że czyta moje posty. Mój blog jest dla mnie trochę taką formą terapii. Bardzo fajnej terapii. Nie muszę wychodzić z domu i płacić psychologowi lub iść na jakąś terapię grupową. Oczywiście nie uważam, że pisanie na blogu może zastąpić rozmowę z terapeutą lub grupę samopomocową. Ale mnie dużo daje, że piszę na blogu czasem o różnych trudnych i bolesnych dla mnie tematach. W ten sposób wyrzucam z siebie złe emocje w zdrowy sposób. Często zamieszczacie pod postami mądre komentarze, które czasem dają mi dużo do myślenia. Bo gdybym miał pisać a nikt by nie komentował to znaczy, że nikogo to nie interesuje i nie ma sensu prowadzić takiego bloga. Mam nadzieję, że mój blog nie jest nudny, dlatego staram się zamieszczać posty o różnej tematyce. Staram się też nie zamieszczać zbyt długich postów bo wiem, że niektórzy nie lubią tego, zresztą sam taki jestem. Staram się też pisać w sposób pozytywny. Zresztą zawsze nawet w najgorszych, tragicznych momentach w moim życiu miałem nadzieję i wierzyłem, że coś zmieni się na lepsze. Pisanie bloga daje mi dużo pozytywnych emocji. Dziękuję za to, że go czytacie i komentujecie.

6 czerwca 2013



Dlaczego kobiety żyją o wiele dłużej niż mężczyźni?     

Średnia długość życia mężczyzn w Polsce wynosi 72 lata, natomiast kobiet 80lat. Skąd wynika tak duża różnica? Skąd bierze się to, że kobiety żyją przeciętnie 8 lat dłużej od mężczyzn? Myślę, że odpowiedź jest bardzo prosta. Weźmy za przykład używki. Papierosy pali dużo więcej facetów niż kobiet. Alkohol jest nadużywany najczęściej przez facetów. Wystarczy wejść do pubu lub stanąć pod sklepem monopolowym i widać jaka płeć stanowi większość klientów. Narkotyki to też domena płci brzydkiej. A więc pierwszy powód krótszego życia mężczyzn to nadużywanie alkoholu i narkotyków i palenie fajek. Drugi powód według mnie to skłonność facetów do ryzykownych zachowań. Szybka jazda samochodem i nieprzestrzeganie przepisów, a potem zderzenie z drzewem lub tirem. Skok na główkę na płytką wodę i złamany kręgosłup lub śmierć. Bójki w szkole, bójki w trakcie imprez, bójki na stadionach i ustawkach w lasach. Polscy mężczyźni lubią ryzyko. Nie lubią natomiast chodzić do lekarza i badać się regularnie. Często bardziej dbają o swoje auta niż o zdrowie i to jest moim zdaniem trzeci powód ich krótszego życia. Tych powodów na pewno jest dużo więcej. Sam jestem facetem ale jestem trochę ewenementem bo nie palę papierosów, nigdy nie ćpałem, a alkohol piję raz na jakiś czas. Nigdy nie skakałem na główkę na płytką wodę, zawsze unikałem bójek. Co prawda jestem przeciwnikiem leków i lekarzy ale za to badam się regularnie. Badam krew, mocz, robię RTG, USG i inne badania. Staram się też w miarę zdrowo odżywiać, unikam fast foodów, uprawiam sport. Nie jestem idealny i dużo mi jeszcze brakuje, ale myślę, że żyję zdrowo.  A faceci sami sobie są winni, że tak krótko żyją.