11 maja 2013



Dlaczego tyle w nas złośliwości?

Kiedyś przez rok dojeżdżałem rowerem do pracy. I w czasie tego roku miałem 10 razy przebitą oponę!! Kilka razy po wyjściu z pracy znajdowałem w oponie wbity gwóźdź lub pinezkę. Po prostu ktoś dla żartów przebijał mi oponę a nie zastanawiał się, że nie mam jak wrócić do domu ani, że muszę co chwilę kupować nowe dętki lub sklejać te przebite. Innym razem byłem świadkiem jak ktoś chodził po parkingu i rysował gwoździem samochody albo próbował przebić opony. Zaznaczam, że w tamtym czasie mieszkałem i pracowałem w spokojnych okolicach. Ale takie sytuacje zdarzają się wszędzie. Ludzie wypalą papierosa i rzucają go na chodnik, zjedzą batona a papierek rzucają na trawę, psie gówna utrudniają chodzenie po chodnikach. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć jak można dla zabawy malować komuś sprayem po ścianie domu lub firmy albo demolować przystanek. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć jak można tak bezmyślnie coś niszczyć, demolować. Nieraz po wypiciu alkoholu robiłem różne głupie rzeczy jak wielu ludzi ale wszystko to było w granicach rozsądku i szanowania własności innych osób.
Niestety włączamy telewizor a tu politycy pełni nienawiści i złośliwości. Wchodzimy na internet a tu tysiące złych wiadomości: wojny, klęski żywiołowe, kryzys gospodarczy, wypadki samochodowe. Wychodzimy na ulice a tu smutni, złośliwi ludzie gotowi przejechać kogoś samochodem albo poszczuć psem. Tego, że jesteśmy takim społeczeństwem nie możemy usprawiedliwić ponad stoma latami zaborów ani kryzysem gospodarczym.
Myślę, że receptą na naszą narodową złośliwość jest większe uczestnictwo w życiu społecznym. Jest tak wiele stowarzyszeń, organizacji, wspólnot religijnych, partii politycznych, klubów sportowych i innych grup w których można zmieniać polską rzeczywistość. Inną receptą jest uśmiech na twarzy i zwykła życzliwość w mieszkaniu, w sklepie, w urzędzie, w pracy, na ulicy.

4 komentarze:

  1. Też nie rozumiem co kieruje takimi ludźmi, ale nie sądze, aby to była wina wiadomości czy polityków, to raczej ludzka mentalność, charakter, złe wychowanie. Jeśli ktoś nie zostanie nauczony szacunku do innych ludzi lub też ich własności, to choćby nie wiem jakim językiem zaczęto mówić w telewizji, człowiek będzie bazował na tym co wyniósł z domu. Jak ktoś jest dobrym człowiekiem, potrafi się zachować to nic z zewnątrz tego nie zepsuje. Ja bym raczej obarczyła odpowiedzialnością np. rodziców, za brak zainteresowania wychowaniem "na ludzi" własnych dzieci.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgodzę się z Tobą, że największą rolę w nauczeniu ludzi kulturalnego zachowania i życzliwości mają ich rodzice. Aczkolwiek myślę, że bardzo ważne jest też to co mówią politycy, księża, celebryci, osoby występujące w mediach.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka złośliwość to jest też przejawem zawiści, zazdrości i jakiegoś gniewu który w ludziach siedzi. To jest taka energia, która musi znaleźć ujście i najczęśćiej uderza się w innego człowieka. Obarczenie rodziców, jak pisze Samotniczka, też jest prawd. Bo to oni "powinni" nas kształtować. Maks, media dziś są chyba największą władzą. Wszyscy to codzień "zjadamy". Ale myślę, że dobrze jest słuchać i obserwować otaczający nas świat i ludzi oraz wybierać to, co wartościowe dla nas samych :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiejszy świat jest pełen złośliwości i nieżyczliwych ludzi, dawniej było inaczej. Ludzie na ulicy się do siebie uśmiechali i rozmawiali, a dzisiaj ludzie patrzą na siebie spod byka, kłócą się, rzucają, wszystko im nie pasuje..a w nocy strach wyjść na ulicę.

    OdpowiedzUsuń