16 marca 2013

Zdobywanie górskich szczytów..

Nie jestem alpinistą. Nie byłem nawet nigdy w Alpach. Lubię jednak chodzić po polskich górach. A jest w czym wybierać. Ja najbardziej lubię Bieszczady i Tatry. 
Bieszczady lubię za ich soczystą, prawdziwą zieleń oraz za to, że są rzadko odwiedzane przez turystów. Nie ma więc problemu z przepychaniem się na szlakach i wszechobecnymi kolejkami jak na Giewont. 
Tatry są z kolei wręcz zapchane turystami. Często są to osoby zupełnie nieprzygotowane pod względem kondycyjnym albo w zupełnie nieodpowiednim stroju i butach. Dlatego nie ma się co dziwić, że co roku kilkanaście osób umiera w Tatrach. 
W górach można zobaczyć jak mały jest człowiek w stosunku do potęgi szczytów wśród chmur. Dla mnie wchodzenie na górskie szczyty jest jak osiąganie ważnych celów życiowych. Podczas wchodzenia na szczyt jest wielki wysiłek, nogi bolą a po twarzy spływa pot. Jak wejdziemy na szczyt cieszymy się, że na nim jesteśmy a inni dopiero wchodzą. Ale po chwili radości i odpoczynku idziemy na kolejne szczyty i realizujemy kolejne cele. A gdy o czymś marzymy ciężką pracą możemy to osiągnąć.

2 komentarze:

  1. Góry są piękne a widoki wstrzymują dech w piersiach, ja jednak wolę Tatry. Raz w roku staram się wybrać w Polskie góry, choćby na 2-3 dni ale jednak. By poczuć się wolnym człowiekiem i zapomnieć o troskach życia codziennego. Byłam już na kilku szczytach, ale na Giewoncie nie... czemu? Bo za duży tłok. Nie mam zamiaru stać w kolejce na szczyt tylko dlatego, że jest sławny. Inne szczyty w tym czasie są puste, piękne i czekają na mnie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj, dziękuję za odwiedziny i słowa wsparcia. Bardzo to sobie cenię.
    Bieszczady - ja również je uwielbiam! Może dlatego, że w Tatrach nigdy nie byłam, hehe. W Alpy wybieram się i w tym roku, jednak Polska to Polska!
    Pozdrawiam z życzeniami wszystkiego dobrego :-)

    OdpowiedzUsuń